avital84
19.12.06, 16:16
Byłam w związku na odległość z facetem z Izraela. Oczywiście poznaliśmy się w
realu, ale kontakt utrzymywaliśmy tylko drogą Internetową. Początkowo było
tak, że mimo tego, że nie miałam go przy sobie stale o nim myślałam i
marzyłam. Kupiłam już nawet kamerkę, która miała podgrzać atmosferę w
związku;)ale do tej pory jej nie użyłam. Nagle wszystkie emocje, nadzieje
zeszły ze mnie z dnia na dzień. Nie wiem teraz czy to był strach przed
wizją;) czy może to,że zaczął pisać coraz piękniejsze i poważniejsze rzeczy i
może się tego przesrzaszyłam. Prawda jest jednak taka, że poznałam kogoś w
Polsce.Nie chciałam tego, ale kompletnie odbiło mi na jego punkcie. Narazie
do niczego między nami nie doszło. On jest w ogóle 11 lat starszy ode mnie i
nie jestem nawet do końca pewna czy na pewno chodzi nam o to samo. W każdym
bądź razie czułam niesamowite wyrzuty sumienia,ze tak się dzieje. Z drugiej
strony byłam szczęśliwa, bo ta nowa znajomość mnie uskrzydlała. Zaczęłam
unikać kontaktu internetowego z moim chłopakiem, nie chciałam mówić mu rzecz,
których nie czuje. W sobotę jednak przez przypadek zaczepił mnie i
pogadaliśmy...ale też nie do końca szczerze. Jemu nadal zależy, a ja już nic
nie wiem. Wcześniej to ja myślałam, ze on mnie olewa, bo nie odzywał się
czasem długo, albo, że chodzi mu tylko o jedno i takie tam. Teraz sama
okazałam się tą podłą. Tej nocy mi się przyśnił i to w takiej sytuacji
erotycznej ale też wskazujacej na to, że mysli o mnie poważnie i moge mu
zaufać. Nie wiem czy powinnam wierzyć snom, ale sprawiło to, że zaczęłąm się
zastanawiać.
Jeden chłopak jest tysiące kilometrów ode mnie, ale wszystko jednak wskazuje
na to,że mu zależy, bo gdyby tak nie było to już dawno by mnie olał. Drugi
facet jest tu blisko, ale nie jestem pewna czy znów jemu zależy na mnie.
Sama już nie wiem co czuje i czego chce. I nie wiem jak powinnam postąpić.
Nie chcę nikogo oszukiwać, nikomu dawać złudnych nadzieji, ale boję się, ze
zrobię coś pochopnie i potem będę tego żałować. Skoro jeszcze niedawno on był
dla mnie całym światem to czemu z dnia na dzień ktoś inny to wszystko zburzył?
Wiem, że to wszystko trochę skomplikowane i może niepoważne, ale musiałam się
wygadać. dzieki za przeczytanie mich smętów:)