Dodaj do ulubionych

Sylwester.....................

29.12.06, 20:14
ha, i co tu mądrego napisać? Mam kłopot. Napiszę wprost:
zostałem "małofajnie" wystawiony przez koleżankę z którą miałem jechać na
Sylwestra. Tak po prostu, na zimno i bez emocji.

Sylwester będzie 2 dniowy, 230 km od Warszawy. Może którąś z Was mógłbym
zaprosić? Tak po prostu, po koleżeńsku. Gwarantuję dobrą zabawę, pełne
bezpieczeństwo, pełną wiedzę przed, kto ja i gdzie jedziemy.

Coś o mnie: 38 latek, szczupły, pełen dobrego humoru, średnio pijący, wyższe
wykształcenie, odpowiedzialny i poważny.

Coś o tobie: 25-35, szczupła, pełna dobrego humoru, średnio pijąca,
odpowiedzialna i bez fochów. To ostatnie najważniejsze.

Wyjazd jutro przed południem.............

To się nie uda, ale cóż..........

Kuba
Obserwuj wątek
    • ssenga Re: Sylwester..................... 29.12.06, 20:17
      Gdybyś chciał 20-latkę, to chętnie ;)
      Uwierz mi, że ja bym pojechała bez ale.

      2 lata temu chłopak poznany w internecie w grudniu, zaprosił mnie na sylwestra.
      To było nasze pierwsze spotkanie.

      Jesteśmy parą do dziś :)

      P.S. Gdybym była wolna, nie wahałabym się :)
      • kuba1005 Re: Sylwester..................... 29.12.06, 20:23
        dziękuję za reklamę......... Dziewczyny, trochę odwagi. Naprawdę to się może
        udać :)

        K.
        • baler_inca Re: Sylwester..................... 29.12.06, 20:26
          Twoje ogłoszenie brzmi miło i zachęcająco:) ja niestety jestem już podwójna, a
          pary pewnie nigdzie nie zabierzesz ;) Zresztą my z daleka, bo hen z Krakowa :D
          Próbuj dalej, może ktoś się skusi.
          Chociaż w dzisiejszych czasach nocne eskapady z obcym facetem mogą niektórym
          wydawać się zbyt dużym zagrożeniem. To jest najsłabszy punkt Twjojego planu.
          Ale trzymam kciuki:)
        • kajka27 A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:27
          Który chce jakas naiwną wywieźć za Warszawę (nawet nie napisałes dokąd) i
          zamordować ?
          • ssenga Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:31
            Nie generalizujmy :)
            Nie można się tak wszystkiego bać.
            Ja swojego czasu co tydzień spotykałam się z kimś innym, poznanym przez internet :)

            Raz na około 50 spotkań zadrzyło mi się, że facet mnie okłamał i okazało się, że
            ma 0 7 lat więcej niż mówił.
            Ale nie przeraziłam się :)
            Poszliśmy do niego.

            Obejrzeliśmy kilka teledysków, film i się zaczęło...
            Zrobił mi najlepszą minetkę na świecie, a potem... Już nigdy się nie spotkaliśmy.
            (nie jestem puszczalską, tak wyszło :P)
            Nie doszło do stosunku.
            Na poczatku trochę byłam zestresowana.
            Ale facet okazał się być super i dlatego pozwoliłam mu na to i owo :)
            • ssenga Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:33
              P.S. Nie żałuję ;)
              • baler_inca Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:36
                Skoro to był taki minetkowy mistrz to dlaczego więcej się nie spotkaliście?
                • ssenga Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:37
                  Bo był dla mnie za stary :)
                  Miałam wtedy 17 lat, a on 24 :)
              • kuba1005 Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:38
                koleżanko ssenga. Proszę nie. Ja naprawdę mam całkiem dobre zamiary. Nie
                przeszkadzaj mi z tymi minetkami. Ja nie robię

                K.
                • ssenga Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:39
                  Ja nie przeszkadzam! :)
                  Opowiedziałam tylko, że to był jeden z przypadków - oczywiście NIEGROŹNY, który
                  skończył się inaczej niż planowałam :)
          • kuba1005 Re: A jeśli jesteś internetowym zboczeńcem? 29.12.06, 20:36
            wcześniej mówiąc i udowaniając kto jestem? I dając Dowód osobisty w zastaw
            cnoty ?

            Dobry plan.

            A wywózka gdzieś koło Sandomierza. Z 40 osobami, które są moim środowiskiem od
            szkoły podstawowej. Na pewno zamorduję.........

            Dobry plan.

            Tęsknię za dożywociem. Tam przynajmniej pracować nie trzeba :)

            Pomyślcie..........

            K.
    • mahadeva Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 20:56

      • polla4 Re: Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 21:02
        Ja bym sie bała z obcym chłopem gdzies jechać.
        Straszny cykor ze mnie w tych sprawach.
        W kazdym razie życzę powodzenia, moze trafisz na jakąś odważną :)
        • mahadeva Re: Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 21:07
          ja bym sie zgodzila, ale mam juz plany i malo czasu, wiec zostaje w wawce
        • kuba1005 Re: Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 21:08
          jakim obcym? Swojak jestem :). I daje wszystkie informacje. Łatwe do
          zweryfikowania. I wszyscy dorabiają sobie jakieś morderstwa lub dobieranie się.
          ( wersja light ). A ja po prostu bym chciał coś w życiu zrobić
          wariackiego.........

          Tak po prostu.

          I to nie problem, że coś w zamian. Nic w zamian. Zapłacone jest. I tyle.
          Zmarnuje się

          K.
          • mahadeva Re: Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 21:10
            jakbys jeszcze seks obiecal...
            • ssenga Re: Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 21:12
              To co? :)
            • kuba1005 Re: Ja mam fochy i sie nie nadaje wiec :/ 29.12.06, 21:12
              Koleżanko............. Z obcymi kobitami nie robię. Mam zasady. A co?

              K.
    • azazela Re: Sylwester..................... 29.12.06, 21:12
      na prawde myslisz ze odpowiedzialna 25-latka wybierze sie z obcym facetem pod
      40 na sylwestra nie wiadomo gdzie z nie wiadomo jakim towarzystwem:PP
      • kuba1005 Re: Sylwester..................... 29.12.06, 21:16
        przecież napisałem, że się TO nie uda. Taki mały pesymizm. Bo wiem......... Nie
        wypada. Taki schemat społeczny.
        • ssenga Re: Sylwester..................... 29.12.06, 21:18
          Ja bym się zgodziła, ale zajeta jestem! :P
          Na pewno znalazłaby się jakaś, jakbyś powiedział to ze 2 dni wcześniej :)

          Czas do namysłu i te sprawy ;)
          No i więcej osób by się jednak dowiedziało :)
          • kuba1005 Re: Sylwester..................... 29.12.06, 21:21
            wierzę w spontaniczność..........

            K.
          • monika1006 Re: Sylwester..................... 29.12.06, 21:22
            Hejka, szkoda ze tak pozno ta propozycja bo mam juz inne plany
            A ponieważ jestem sama z dziecmi chetnie wypije jakąs kawkę po Nowym Roku jesli
            zechcesz ...


            Pozdrawiam
    • monika1006 Re: Sylwester..................... 29.12.06, 21:57
      Obierz maila gazetowego ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka