Dodaj do ulubionych

Dziewica - wstyd?

01.01.07, 23:58
Czy jest się czego wstydzić, jeżeli jest się dziewicą? I w jakim wieku
zaczyna to być dziwne/śmieszne?
Obserwuj wątek
    • diverse_women Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:00
      Teraz dziewictwo to cnota.
      Ze świeczką w ręku takiej szukać.

      Dla mnie dziwne by było po 35 roku życia.
    • dziewice Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:00
      z taka lekka niesmialoscia odpowiem CI na to pytanie, wierzac iz wykorzystasz
      ma odpowiedz w dobrej wierze: nie :)
    • qw994 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:00
      No w moim to już na pewno byłoby to dziwne :)
      • xtrania Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 18:52
        Dla mnie byłoby to dziwne już od 25 roku życia.
    • escortgirl Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:09
      Wstyd nie, jednak od pewnego wieku(wieku kobiety) fakt ten moze wywolywac zdziwienie, szzegolnie jak prowadzi ona normalne zycie i nie odstrasza wygladem.
      • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:11
        To znaczy od jakiego wieku? Mniej więcej?
        • escortgirl Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:16
          od 25? Tak przynajmniej mysla faceci. Chociaz to troche glupie, bo jak ktos straci dziewictwo w wieku 24 lat to jest normalny, a wieku 25 to juz dziwadlo?
    • xtrin Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:11
      Fakt sam w sobie - nie, dlaczego?
      Wstydliwe mogą być powody takiego stanu rzeczy.
      • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:14
        A jeżeli powód jest taki, że wychodzę z takiego założenia jak bodajże
        Chmielewska:
        "Stracić dziewictwo to jest rzecz na jeden raz i nie należy marnować jedynej
        okazji w życiu, robiąc to byle jak, byle gdzie, byle kiedy i z byle kim."

        Nie, nie szukam księcia z bajki i sceny jak z kiepskiego romansidła. Nie chodzi
        o to. Chodzi po prostu o to, żeby to nie było... np. jak w przypadku mojej
        koleżanki, z głupkiem nad głupkami, tylko trochę przystojnym.
        • xtrin Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:54
          > "Stracić dziewictwo to jest rzecz na jeden raz i nie należy marnować jedynej
          > okazji w życiu, robiąc to byle jak, byle gdzie, byle kiedy i z byle kim."

          Powód w zasadzie dobry, jakkolwiek "byle jak, byle gdzie, byle kiedy i z byle
          kim" odnosi się do każdego aktu seksualnego, nie tylko tego pierwszego.
          • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:02
            Zgadzam się.
            • xtrin Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:07
              Ogólnie sprowadza się do tego, że osoba wyznająca taką zasadę uprawia seks
              wyłącznie z odpowiednio dobranym partnerem. Dziewica różni się od takowej tylko
              tym, że tego odpowiedniego nigdy nie znalazła.
              • deodyma Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 09:23
                a co jesli kobieta po 30 jest dziewica bo nie znalazla tego odpowiedniego
                partnera? znam taka, ktora ma 31 lat i jest dziweica. powiedziala, ze jest nia
                dlatego bo nie pojdzie do lozka z byle kim.
                • xtrin Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 10:57
                  > a co jesli kobieta po 30 jest dziewica bo nie znalazla tego odpowiedniego
                  > partnera?

                  To samo. Nie znalazła i już. Nie ma (niestety) tak, że przed 30 każdej się
                  przynajmniej jeden taki trafi.

                  > znam taka, ktora ma 31 lat i jest dziweica. powiedziala, ze jest nia
                  > dlatego bo nie pojdzie do lozka z byle kim.

                  No to chyba dobrze, że trzyma się swoich zasad, a nie idzie z byle kim, bo
                  "wypada" się tego ciężaru dziewictwa pozbyć, nie?
                  • deodyma Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 14:45
                    tu nie chodzi o to. dla mnie moze byc dziewica nawet do 40 roku zycia i nic mi
                    do tego. to jej sprawa. ale jest to kobieta bardzo, bardzo wybredna. zrazila do
                    siebie juz wiele osob. w tym mezczyzn. dzis placze, ze jest sama. skoro ona nie
                    chce sie umowic z mezczyzna, ktory jest tego samego wzrostu co ona czy tez ma
                    wedluyg niej KROTKIE NOZKI to nikt nigdy nie bedzie jej wart.
                    • xtrin Re: Dziewica - wstyd? 03.01.07, 10:20
                      > tu nie chodzi o to. dla mnie moze byc dziewica nawet do 40 roku zycia i nic mi
                      > do tego. to jej sprawa. ale jest to kobieta bardzo, bardzo wybredna. zrazila do
                      > siebie juz wiele osob. w tym mezczyzn. dzis placze, ze jest sama. skoro ona nie
                      > chce sie umowic z mezczyzna, ktory jest tego samego wzrostu co ona czy tez ma
                      > wedluyg niej KROTKIE NOZKI to nikt nigdy nie bedzie jej wart

                      Tylko co to ma z dziewictwem wspólnego? Czy problem byłby mniejszy, gdyby z nimi
                      sypiała, a później odsyłała z kwitkiem?
    • yagiennka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:11
      Wstydem bym tego nie nazwała :) W pewnym wieku robi sie dziwne, w pewnym już
      dziwaczne a w pewnym absurdalne.
      • yagiennka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:12
        Aha, wiek trzeba było podac. Wiek dziwny to dla mnie 25, wiek dziwaczny ok 30, a
        absurdalny po 35.
    • karmapa5 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:12
      Etam wstyd. Po prostu tak a nie inaczej ułożyło Ci się życie, ale chyba nie
      wybierasz się do zakonu, co? Rób na co masz ochotę i nie przejmuj się.

      Swoją szosą zawsze śmieszyły mnie badania socjologiczne dotyczące dziewictwa.
      Pamiętam jak w liceum sami wypełnialiśmy ankiety. Czego tam się nie
      wypisywało! ;-)) Dzieciaki 15-16 lat, a każdy z mozołem wyliczał dziesiątkę
      partnerów, seks analny, trójkąty i robienie laski na przerwie w kiblu. Ciekawe
      jakie wnioski z naszym badań wyciągnęli wtedy badacze ;-)))))

      P.s. Choć muszę przyznać że pierwszy seks zmienił mnie bardzo, poczułem się
      dojrzalszy, odpowiedzialny za kogoś...
      • niuniafunia Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:20
        hmmm, bycie dziewicą w wieku do 25 roku zycia nie jest wstydem, po 30
        potencjalini "pierwsi" zastanawiają się czemu nikt jej wcześniej nie chciał, a
        powyżej to faktycznie i ja bym się zastanawiała nad takową damą. Ale nie neguję,
        są dziewice z wyboru, bo tak każe wiara lub własne przekonania... Jednak
        dziewicami w starszym wieku ;) są panie o niskim libido, małym zainteresowaniu
        płcią przeciwną, poswięcające się wyłacznie pracy i samodoskonaleniu. To nie
        badania, to fakt :) A czy to wogóle jest zdrowe? nie kopulować :)
        • karmapa5 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:25
          Seks ma olbrzymi wpływ na psychikę i jego brak nie wychodzi na zdrowie. To
          normalna ludzka potrzeba, także akceptacji, czułości, spełnienia fantazji,
          bycia dzikim i nieokiełznanym, w łózku stajemy się ziwrzętami (co lubię
          najbardziej! Drap mi plecy do krwi...).

          Oczywiście, są ludzie z niskim libido, ale autorka raczej się do nich nie
          zalicza ;-)))
          • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:28
            karmapa5 napisał:

            >
            > Oczywiście, są ludzie z niskim libido, ale autorka raczej się do nich nie
            > zalicza ;-)))

            To się mnie tyczy, cz twojej bezpośredniej przedmówczyni?
            • karmapa5 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:30
              Ciebie, nie zaprzeczysz, prawda?
              • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:31
                Nie wiem, nie podobają mi się dziewczyny ;)

                Akurat Ty mówisz tak miłe rzeczy w tak ujmujący sposób, że trudno z Tobą
                polemizować ;)
                • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:32
                  Tylko w takim razie dlaczego dziewica?
                  • konrado80 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:33
                    moze dlatego ze chce ten pierwszy raz z tym wyjatkowym?
                • karmapa5 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 00:39
                  Elu, dzięki za komplement na początekj roku, ale on niezasłużony, naprawdę.
                  Myślę że Ty masz swoje potrzeby (ogromne, coraz większe...), ale nie poznałaś
                  tego odpowiedniego faceta. Albo ten odpowiedni okazał się nieosiągalny, każdy z
                  nas to przeżył... Nie śpiesz się do niczego, ale pamiętaj że za parę lat libido
                  przejmie nad Tobą władzę i zaczniesz robić rzeczy, o których wcześniej nawet
                  byś nie pomyślała ;-))

                  Ciesz się że jesteś kobietą, bierz to na co masz ochotę i nie żałuj. A na
                  związek i tak przyjdzie czas. Pozdrawiam i życzę trochę więcej szaleństwa.
        • xtrania Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 18:57
          Czekanie na tego jedynego to dla mnie nienajlepsze wyjście. Jak już ktoś
          wspomniał, zdarzy sie taki jedyny np. w wieku 32 lat. Dojdzie do zbliżenia a
          kobieta mu wypala "jestem dziewicą". Facet zaczyna myśleć-hmm coś z nią musi być
          nie tak, przecież to niemożliwe, żeby taka fajna/ładna/interesująca kobietka
          była dziewicą. Lub, jeśli to facet niezakochany myśli: jest beznadziejna, czego
          innego mogłem się spodziewać. I drugi minus-paniom takim brak doświadczenia,
          wiec facet musi poczekac parę miesiec aż nabiora wprawy. Ale jest też
          pozytyw-facet uwielbia świadomość, że jest tym pierwszym :))
          • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 03.01.07, 09:01
            A ja gdzieś czytałam, że facetom jest akurat wszystko jedno, czy jest pierwszy
            czy piąty...
      • trypel Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:05
        karmapa5 napisał:


        > P.s. Choć muszę przyznać że pierwszy seks zmienił mnie bardzo, poczułem się
        > dojrzalszy, odpowiedzialny za kogoś...

        Wybacz Karmapa ale widocznie zaczałeś jeszcze później niż ja... bo ja po prostu
        poczułem sie zaje*iscie dobrze i nie dorabiałem do tego żadnej ideologii o
        odpowiedzialności i dojrzałosci :)
        Byłem szczęśliwy i zrobiłem rano pyszne śniadanko kobiecie i powtórzyliśmy to
        jakieś 500 x (ona miała duże doswiadczenie) i za każdym razem nic nie myślałem o
        dojrzałości tylko kiedy będę mógł znowu :):):)
        • karmapa5 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:11
          Trypel, źle mnie zrozumiałeś. Odpowiedzialność za kogoś w łóżku = zadbanie o
          przyjemność tej drugiej osoby. Spoko, u mnie wszystko odbyło się w komfortowych
          warunkach, w dzień, trwało 3 godziny i liczyło sobie... ekhm, wiele razy. Ona
          też była doświadczona ;-)) I od razu zrobiliśmy wiele, bardzo wiele ;-)) A o
          tym kiedy będę mógł znowu zaczynam myśleć chwilę po.
          • trypel Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:13
            a to wszystko z Tobą OK :)
    • mahadeva Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 00:57
      To naprawde zaden problem popros kolege :)
      • niuniafunia Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 00:58
        A ty tak zrobiłaś? byle jak z byle kim?? Z kolegą?
        • mahadeva Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:05
          Tak, gdybym tak nie zrobila to nadal bylabym dziewica.

          A teraz szukam kochanka. Wiem, ze nie mam szansy na normalny zwiazek, zreszta
          jak widac na forum, faceci nie chca sie zenic...

          U mnie w pracy jest troche samotnych kobiet, szkoda, ze nie mam chociaz
          rodziny :/
          • niuniafunia Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:14
            zenujące...
            • mahadeva Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:17
              :) nie wiesz co robia moja kolezanki i jak ciezko mam z facetami :)
              Ty masz latwiej? :)
              • niuniafunia Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:32
                mahadeva napisała:

                > :) nie wiesz co robia moja kolezanki i jak ciezko mam z facetami :)
                Oj bo sie rozpłacze, prosze nie ośmieszaj sie, to naprawde żenujące prosić
                kolege...
                > Ty masz latwiej? :)
                Nie wiem czy łatwiej, bo nie rozumiem twojego toku myślenia. Ale nigdy nie
                musiałam sie prosić o pójście do łozka...
                Z moim pierwszym łaczyła nas szalona, szczeniacka miłosc a za razem pragnienie,
                tak silne... ehhh. I właśnie to jest to na co warto czekać :)
                • mahadeva Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:34
                  to nie jest zenujace, tylko to jest swiadoma strata dziewictwa
                  wole jasne sytuacje
                • mahadeva Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:36
                  myslisz ze osmieszam sie wlasnym zyciem? :)
                • mahadeva Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:50
                  wolalam to zrobic z kims doswiadczonym niz z chlopakiem, ktory tez byl dziewica
                  • niuniafunia Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 01:54
                    A kto ci powiedział ze był prawiczkiem? Szczeniacka miłośc nie zawsze oznacza
                    dziewictwa...
          • deodyma Re: Jak Ci ciazy to sie rozdziewicz :) 02.01.07, 09:26
            to Ty na forum partnera szukasz???
        • mahadeva Nie bylo byle jak :)))) nt 02.01.07, 01:05

    • erimka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:05
      Jak którejś przeszkadza błona dziewicza to wystarczy iśc do ginekologa:)
      • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:07
        Broń Boże nie przeszkadza mi błona dziewicza w sensie fizycznym.
        Raczej emocjonalnym - i też nie: przeszkadza. Zastanawia po prostu...
        • konrado80 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:12
          zastanawia nad czym? nad tym czy juz powinnas? czy partner bedzie sie
          zastanawial nad tym dlaczego jeszcze nie zrobilas tego? czy po prostu zaczynasz
          coraz czesciej myslec o tym ze chcialabys juz to zrobic, ale nie masz z kim, bo
          chcialabys zrobic to z kims waznym dla Ciebie??
          • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:13
            Hmm, to ostatnie chyba... Myślę, że chciałabym, ale nie chcę z byle kim, chcę,
            żeby mnie z tym kimś łączyły jakieś emocje, uczucia itd. Może to takie
            niedzisiejsze, ale nic na to nie poradzę...
            • konrado80 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:20
              dlaczego uwazasz ze nie dzisiejsze??
              to co niby jest dzisiejsze?? to co robia dziewczyny, a raczej dzieci, bo jak
              kim niby sa w wieku 16 lat??
              jak dla mnie to bardzo dobrze myslisz i mam nadzieje ze spotkasz w koncu
              faceta, z ktorym bedziesz szczesliwa
        • xtrin Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:14
          Nie myśl o tym. Nie przywiązuj wagi do dziewictwa. Bo jakież to niby ma znaczenie?
        • erimka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:17
          Nie zważaj na presję wieku. Rozdziewiczanie się z byle kim to głupota.
          • trypel Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:21
            Jest tylko jeden problem/nie problem. Poznajesz faceta, zleży Ci na nim,
            decydujesz się na sex i mówisz ze jestes dziewicą. Facet od razu myśli - rany
            jest dziewicą i ma (strzelam) 27 lat to znaczy ze czekała do tej pory, to znaczy
            ze liczy na małżeństwo z tym jedynym wybranym... rany ja nie wiem czy chcę
            akurat z nią się żenić... ewakuacja!
            Inaczej podchodzi do tego 19latek a inaczej 30 latek (u tego pojawia się
            poczucie odpowiedzialnosci nieraz i może nie chcieć iść z Tobą do łóżka jak
            pomysli o konsekwencjach)
            • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:23
              Kumam. Czyli żeby nie spłoszyć faceta udaję, że nie jestem dziewicą i liczę, że
              się nie zorientuje?
              Tylko, że ja może jestem nieco podstrzelona, ale jednak wierzę w konsekwencje.
              Bo wszystko ma swoje konsekwencje, niezależnie od tego, czy mam lat 18 czy 30...
              • konrado80 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:26
                eluch_a napisała:

                > Kumam. Czyli żeby nie spłoszyć faceta udaję, że nie jestem dziewicą i liczę,
                > że się nie zorientuje?
                nie, powinnas powiedziec, zeby tym bardziej zatroszczyl sie o to zeby ten
                pierwszy raz byl dla Ciebie wyjatkowy
              • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:27
                na pewno sie zorientuje, zreszta po co klamac :)
                zrob to z kumplem, jesli nie masz wielkiej milosci
                zycie to nie bajka
                ja nigdy nie bzykalam sie z wielka miloscia, zawsze z kumplami
                • niuniafunia Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:34
                  Maha wiesz co to jest bzykanie dla bzykania???
                  • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:40
                    nie chce umrzec dziewica :)
                    a milosc to mit :) sama opowidalas przedwczoraj o trudnym zwiazku Twojego
                    kolegi... zycie to nie bajka
                    • niuniafunia Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:55
                      Tyle że kolega kocha, a trudny związek może mieć happy end.
                      Taką postawą wyrażasz skrajną desperację.
                      • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:59
                        jakby facet tak mowil to by bylo ok :)
            • konrado80 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:24
              nie do konca sie z Toba zgodze
              taki 30 latek, tez mysli o stalym zwiazku
              a o malzenstwie nikt nie rozmawia na poczatku znajomosci
              • trypel Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:28
                własnie! nikt nie rozmawia na początku związku o małżeństwie a jednoczesnie
                wyznanie - jestem dziewicą i mam 27 lat jest jakby zakamuflowanym zdaniem -
                uważaj! na prózno tego nie trzymałam i coś musisz teraz zrobić ze mną :)
                • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:30
                  masz racje, co za bzdurne gadanie, zeby mozna stracic cnote tylko z wielka
                  miloscia...
                • konrado80 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:42
                  majac 30 lat, poznajesz dziewczyne, to o czym myslisz? o tym ze chcesz ja tylko
                  przeleciec i potem kolejna? jezeli tak, to niczym sie nie przejmujesz, bo i tak
                  Tobie to wisi, ale jezeli poznajesz ja, spotykasz sie z nia i myslisz o czyms
                  wiecej, potem dochodzi do tego momentu ze decydujecie sie na zblizenie, a ona
                  mowi ze jest dziewica, to chyba powinienes byc zadowolony ze bedziesz jej
                  pierwszym, ze wlasnie Tobie zaufala, ze jestes dla niej kims waznym
                  zreszta przeciez mozesz wczesniej powiedziec jej jaka jest sytuacja, jezeli np
                  nie bedziesz pewny czy chcesz z nia spedzic reszte zycia
                  • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:46
                    ale przeciez mowimy o tym, ze autorka ma niby to zrobic tylko i wylacznie z
                    miloscia swojego zycia :)
                    wiec taki facet chyba nia nie bedzie :)))
                    • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:50
                      Ja nie mówię o miłości życia. Ja mówię o mężczyźnie, który będzie dla mnie
                      ważny i nie będzie przypadkowy.
                      • erimka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:51
                        No:) i tego się trzymaj.
                      • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:54
                        ten moj kumpel tez byl fajny i sie nadawal :)
                        • absurdello Ale widać nie był ... 02.01.07, 03:35
                          ważny ... czyli jakby tak podsumować wyszło z byle kim (w sensie, ważności)
                          byle był ...
            • erimka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:28
              I.. tam.. Kto by się z dziewictwa spowiadal w wieku 27 lat? W tym wieku
              dokładnie sie wie co i jak bo już filmy dla dorosłych sie nawet oglądało.
              Kieliszek wina na emocje a reszte zrobi naturalnie obudzony pociag seksualny.
              Nie ma co z dziewictwa robic tragedii życiowej i tracic go oficjalnie, jak
              dawniej po slubie wyciągano przescieradło spod państwa młodych, żeby sprawdzić
              czy na pewno była czysta...
              • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:29
                Mało tego... po wsi to prześcieradło noszono :)
                • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:32
                  zrob to z kumplem i zapomniej o problemie :) jeszcze wiele innych
                  powazniejszych Cie czeka :)
                  • erimka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:35
                    Mahedowa przestan pleśc bzdury.

                    Eluch, uprawiaj seks z tymi których kochasz to wszysko będzie ok, a po
                    znajomości to co najwyżej prace sobie załatw.:)
                    • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:39
                      a Ty mysl :) przeciez autorka ma wlasnie problem, ze nie mam ukochanego
                      chlopaka :))) wiec jak moze to robic z ukochanym??? ja nikomu zle nie zycze,
                      ale chce pomoc, nic jej sie nie stanie gdy sie przespi z kolega, jeszcze nie
                      takie rzeczy bedzie robic :)
                      • niuniafunia Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:59
                        A wiesz że jest zasadnicza różnica miedzy pójściem do łóżka z kolegą a seksem z
                        ukochanym?? Wielka różnica. Kolega moja droga po skończonej sprawie może
                        wywiesić Cie tak jak to prześcieradło, na forum języków koleżeńskich. Ukochany
                        nigdy tego nie zrobi.
                    • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:41
                      raczej z tymi co Cie kochaja :)
                      bo taki, co Ty go tylko kochasz moze Cie niezle zranic :)
                      • erimka Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:44
                        W życiu jeszcze sto razy będziesz zraniona. A z platonicznych uniesien w
                        stosunku do nieczułych brutali się z wiekiem wyrasta.
                        • mahadeva Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 01:48
                          chodzi o to, zeby postepowac racjonalnie i unikac zranien
                          ja nie jestem workiem do bicia
                          wole dzialac swiadomie
                          • absurdello O jakaś nowość,podaj sposób(oczywiście racjonalny) 02.01.07, 03:43
                            jak stracić dziewictwo unikając zranienia ;))))))))))))))))

    • saksalainen Z jednej strony... 02.01.07, 01:18
      nie ma sensu robic tego z byle kim, bo ten pierwszy raz bedzie wazny i bedziesz go pamietac. Z drugiej strony... nie rób z tego jakiejs "swiętosci", nie czekaj za długo, bo z wiekiem bedzie coraz trudniej.

      Znam dziewczyny które w wieku 28-30 miały pierwszy raz (i nie sa przez to jakies dziwne) - ale mysle ze... tak jak mówiłem, z wiekiem moze Ci byc coraz trudniej sie przełamac.

      Mysle ze... jezeli do trzydziestki "wielka miłosc" nie nadejdzie, zrób to z kims z kim łaczy Cie przyjazn i duze zaufanie.
      • mahadeva Re: Z jednej strony... 02.01.07, 01:22
        nie zgadzam sie, ze pierwszy raz jest az taki wazny :) to zwykla fizjologiczna
        czynnosc :)
        • absurdello Pewnie dlatego nie założyłaś rodziny ... 02.01.07, 03:38
          przy takim podejściu do sprawy ... sprowadzanie wszystkiego do fizjologii chyba
          jest daleko idącym uproszczeniem :)
          • wojtek_blankietowy Swiat staje na glowie 02.01.07, 09:52
            Swiat staje na glowie
            od kiedy to zaleta, dobra cecha, cos pozytywnego moze byc wada?

            no coz takie czasy ludzie normalni, porzadni, kulturalni uwazani sa za dziwakow
            w swiecie pelnym nienawisci przemocy i seksu.

            W nienormalnym swiecie normalnosc jest odstepstwem od normy.
            • avital84 Re: Swiat staje na glowie 02.01.07, 12:00
              Nie przejmuj się elucha. Ja mam już dziś 23 lata i wcale się nie zanosi na to żeby cokolwiek się zmieniło w tej kwestji u mnie. Mam identyczne podejście jak Ty. Kilka razy spotkałam facetów, o których myślałam, że może to ten, któy jest warty tego by to zmienić. Teraz się cieszę, że coś mnie powstrzymało. W sumie to w jakiś tam sposób jesteśmy wyjątkowe;)
              Przespać się z kimś, a potem żałować tego do konca życia np. z powodu wpadki - bez sensu.
              Myślę, że jak się już tak długo czekało to warto poczekać na kogoś bardzo fajenego, przy którym nie będzie się miało żadnych wątpliwości.
              Ale to prawda, że z czasem to staje się coraz bardziej krępujące. Mi np. osobiście nie przeszkadza. Nie mam z tym kłopotów. Chyba dopóki się nie spróbuje nie jest tak ciężko się powstrzymać od myślenia o tym. Ja mam ochotę tylko wtedy kiedy poznaję fajnego faceta, czyli raz na pół roku;)
              Ludzie chyba też traktują to normalnie, chociaż my myślimy inaczej.
              Dziwne jest może to, że 16 letnie dziewczynki prowadzą aktywne życie seksualne, a my czekamy...no ale może to nie my jesteśmy wcale dziwne.
              Wiesz ja kiedyś sobie tak pomyślałam,że z jakiś powodów chyba ktoś tam na górze mnie chroni, bo zawsze kiedy miało już to się prawie zdarzyć była jakby jakaś interwencja z zewnątrz. I wiesz co, potem okazywało się zazwyczaj, że na całe szczęście, bo pewnie bym tego żałowała.
              Ale za to pomyśl jaki mamy potencjał;) Jak juz zdecydujemy to zmienić to odbijemy sobie za cały ten czas;)Facet będzie miał dobrze i my też:)
        • xtrania Re: Z jednej strony... 02.01.07, 19:06
          mahadeva napisała:

          > nie zgadzam sie, ze pierwszy raz jest az taki wazny :) to zwykla fizjologiczna
          > czynnosc :)

          No trochę w tym racji jest. Wielkie mi halo-"pierwszy raz"...Musi to być osoba
          godna zaufania i bliska. Tyle. Absolutnie nie przypadkowy gość, ale przyjaciel
          czy dobry kolega, czy chłopak po 2 miesiącach spotykanai sie-okej. Później
          przyjdzie tyle "innych razy", że o tym pierwszym sie zapomni.
    • kirk12 Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia 02.01.07, 12:00
      Dziewictwo - to dla 15-letniej pensjonariuszki pogotowia opiekuńczego - obciach
      - dla studentki młodszych lat prestiżowej uczelni - standard.
      Dla mężczyzny, myślącego o jedynym w życiu małżeństwie, pozbawienie cnoty przez
      kogoś innego wybranki, to powód do zaniechania planów wobec kobiety lub żródło
      traumatycznych przeżyć przy kontynuacji związku.
      Dla mężczyzny stawiającego seks jako priorytet w relacjach z kobietami -
      dziewica to cenne trofeum, a zarazem grożba, zbyt długiego jak na jego
      cierpliwość dochodzenia do uczynienia z seksu treści ich wspólnych relacji.
      Dla kobiety, która "dała", bo kochała lub myślała, że kocha, albo jest kochana,
      lecz się pomyliła, to zbędny balast w budowie anatomicznej.
      • xtrin Re: Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia 03.01.07, 10:22
        > Dla mężczyzny, myślącego o jedynym w życiu małżeństwie, pozbawienie cnoty przez
        > kogoś innego wybranki, to powód do zaniechania planów wobec kobiety lub żródło
        > traumatycznych przeżyć przy kontynuacji związku.

        Taki mężczyzna to zdecydowanie jest dziwactwo.
    • martini.wnm Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 19:47
      Wszystko zależy czy dziewictwo to kwestia wyboru, czy po prostu nie było okazji.

      Bo jeśli 25-letnia kobieta z nikim się nie spotykała i nie miała nawet szansy
      nikomu odmówić to albo mieszka na bezludnej wyspie, albo coś jest z nią nie tak.

      Jak dla mnie studentka III roku bez "okazji" to już dziwactwo. Podkreslam, nie
      dziewictwo jest dziwne tylko brak okazji.
      • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 19:50
        Aha, no to jestem jednak dziwna...
      • eluch_a Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 19:53
        Nie użalam się nad sobą, ale powiem szczerze i wprost: nikt mnie nie chce
        (rozdziewiczyć i nie tylko, w ogóle mnie nie chcą panowie. A najbardziej
        wkurzające jest, że Wy, faceci wszyscy mówicie, że świetna, fajna i ładna ze
        mnie dziewczyna. A najgoręcej zapewniają o tym ci, którzy mają swoje dziewczyny.
        • avital84 Re: Dziewica - wstyd? 02.01.07, 20:00
          >A najgoręcej zapewniają o tym ci, którzy mają swoje dziewczyny.

          Wiesz ja mam np. tak, że podobam się głównie zajętym. Często to nawet koledzy moich koleżanek...dla mnie to żadna okazja;)

          > Nie użalam się nad sobą, ale powiem szczerze i wprost: nikt mnie nie chce
          rozdziewiczyć.

          Oj, na pewno wielu chce...podejdź do tego tak, to Ty nie chciałaś żeby ktoś to zrobił.

          Ja tam miałam okazję...czasem z takimi kolesiami, że sama się sobie dziwię,ale widocznie skoro do tego nie doszło to oznacza, że po prostu to nie był odpowiedni moment.

          A jestem studentką czwartego roku;)
    • ulala1979 Pewnie że wstyd... 02.01.07, 20:00
      • ulala1979 dokończenie w/w wpisu ... 02.01.07, 20:10
        dzisiaj wstyd jest też dziękować, przepraszać, ustepować miejsca w tramwaju
        starszym ludziom, postępować zgodnie z przyjętymi w kraju zasadami moralnymi,
        mówić że chodzi się do Kościoła, rozmawiać na "głębsze" tematy...

        Jednym słowem, dzisiaj tylko życie zgodne z zasadaą "sex, drugs and rock'n roll"
        jest cooll...a bycie dziewicą w wieku 13 lat jest po prostu nie do przyjęcia!

        Zapytaj swego sumienia, a znajdziesz odpowiedź na swoje pytoania...i nie
        zawracaj ludziom głowy takimi tematami, bo ręcę opadają gdy widzę w którą stronę
        zmierza ten, póki co, piękny świat...
        • tracy85 ja jestem i się nie wstydzę... 03.01.07, 13:20
          i wbrew stereotypom nie jestem jakimś straszydłem. Jestem normalną nie brzydką,
          dziewczyną. Mam wielu przyjaciół i kumpli. Wiem też, że z mojej grupy na
          studiach jestem jedną z dwóch dziewic i się wcale tym nie martwie, a wręcz
          cieszę. Wiele dziewczyn które znam żałują ,że zrobiły to z byle kim, po pijaku
          itd. Ja poprostu chce to zrobić z kimś kogo będę kochała, z kim będę odpowiednio
          długo i będę wiedziała ,że to ten i nie szukam faceta idealnego, bo tacy nie
          istnieją haha, tylko takiego, który będzie mi odpowiadał pod pewnymi względami i
          będzie łączyła nas miłość:)). A może nie wstyd , ale dziwne to jest dla kobiety
          po 30-stce, choć podobno były badania stwierdzające ,że kobieta już wieku 25 lat
          jeśli jest dziewicą to znaczy ,że jest z nią coś nie tak, ale ja bym się tym nie
          przejmowała, tymi badaniami też. Najstarsza dziewica jaką znam ma 27 lat i jest
          również normalną dziewczyną. Ja też mojego stanu nie ukrywam nie wystydzę się
          go, a przyjdzie czas, będzie odpowiedni facet to to się zmieni:)) A tracenie
          dziewictwa tylko dlatego ,że ktoś myśli ,że to wstyd to okropne... A z kolegą to
          już w ogóle obrzydliwe, trzeba nie mieć szacunku do samej siebie w takim wypadku
          :( W życiu bym tak nie zrobiła choć bym miała być dziewicą do końca życia...
          Moja koleżanka straciła dziewictwo w wieku 17 lat na imprezie z dopiero co
          poznanym chłopakiem u niego w domu, dla naszej paczki przyjaciół to był szok,
          jak można było tak zrobić, po niej się byśmy tego nigdy nie spodziewali, jej
          cyrk jej małpy..., ale dla mnie to czysta patologia... W każdym bądż razie bycie
          dziewicą nie jest powodem do wstydu, a już napewno nie łączy się z tym ,że ktoś
          musi zaraz być jakiś gorszy, dziewice w większości przypadków to naprawdę fajne
          i normalne dziewczyny:)) Pozdrawiam
          • martini.wnm Re: ja jestem i się nie wstydzę... 03.01.07, 13:35
            Nie ma nic gorszego niż pierwszy raz byle gdzie i z byle kim. Ja wspominam mój
            "pierwszy" jako cudowne i ważne wydarzenie. Wczesniej też odmówiłam, żeby nie
            był bylejaki. Opłacało się poczekać!
          • simply_z Re: ja jestem i się nie wstydzę... 03.01.07, 13:37
            ktoś tutaj napisał na forum ,ze dziwaczne jest kiedy studentka 3 roku nie miala
            żadnych "okazji" ,a to sie odnosi rocznikowo czy jak? bo moze być np.40-letnia
            kobieta na 3 roku st.zaocznych wiec? poza tym wydaje mi sie ,ze to jest
            indywidualna sprawa kazdje osoby ,co kogo to obchodzi poza zainteresowaną i
            ewentualnym zainteresowanym? w życiu uklada sie różnie i wydaje mi sie,że
            zaglądanie ludziom do łózka jest dośc niesmaczne.Ktos zrobi to w wieku 15 ,ktos
            w wieku 20 ,ktos w wieku 30 ,ktos w ogole no i co?
          • tunrida81 Re: to normalna rzecz, zaden wstyd 04.01.07, 23:06
            A co to za różnica czy dziewica czy nie, bez przesady, są inne problemy na tym
            świecie. Proste, jeden uprawiał seks 5 razy, inny 7, a inny jeden raz, a ktos
            tam wcale i na tym polega to wszystko. Sa dziewice, które nie upawiają seksu
            dopóki nie spotkają tego jedynego, ale za to uprawiają z partnerami inne formy
            współżycia i co są takie święte, nie sądzę. To jest tylko patrzenie przez
            pryzmat błony, a należy tez pamiętać że jest to również psychika. To co że ma
            błonę, jak uprawia inne formy seksu np oralny - to też grzech np dla religijnej
            dziewczyny dziewicy. Istnieje też zjawisko chirurgicznej rekonstrukcji błony.
            A co do wstydu to nie wstyd byc dziewicą. Skoro dziewictwo jest wstydem, to
            puszczanie się na lewo i prawo juz nie?
    • aniazzielonegowzgorza ile masz lat, e_lucho? 03.01.07, 13:44
      każdy przeżywa swój pierwszy raz wtedy kiedy ma na to ochotę, kiedy spotka
      właściwego partnera. Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Jeden człowiek spotka tą
      właściwą osobę w wieku lat 19, inny mając 35 lat. Niedawno moja kuzynka
      wychodziła za mąż, z wielkiej miłosci i wiem że jej mąż jest jej pierwszym
      partnerem seksualnym. Poznali się rok temu. Ja też nie wyobrażam sobie bym
      miała "iść do łóżka" z człowiekiem którego nie kocham, z przyjacielem, czy
      kolegą jak niektórzy tu doradzali. Mam 26 lat i będe czekać na swój "pierwszy
      raz" dopóki ktoś mnie wystarczająco nie zauroczy.
      • ulala1979 Re: ile masz lat, e_lucho? 03.01.07, 13:57
        z tym czekaniem róznie bywa...
        • doris2005 absolutnie żaden wstyd:)!!! 04.01.07, 22:32


    • poziomka35 Re: Dziewica - wstyd? 04.01.07, 23:28
      a co, masz to na czole napisane?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka