Dodaj do ulubionych

Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki!!!

13.01.07, 08:00
Wczoraj omal nie spadłam z krzesła gdy usłyszałam o pomyśle mojej
przyjaciółki. Jej chłopak ma niedługo urodziny i jako prezent chce mu
podarować swoje zdjęcia w samej bieliźnie. Poprosiła o pomoc mnie i..MOJEGO
FACETA. Oboje mamy robić za fotografów. Zszokowana spytałam się dlaczego mój
Marek ma jej pomagać w takich sprawach i usałyszałam w odpowiedzi że jako
facet może doradzić w jakich pozycjach powinna się ustawić. Nie wiedziałam co
powiedzieć... Zadzwoniłam do niego, powiedziałam mu o wszystkim i usłyszałam:
czemu nie? Stwierdziłam więc, że to byłoby przekroczeniem pewnych granic i że
to jest niesmaczne żeby on pomagał jej robić tego typu zdjęcia, które potem
pokaże swojemu chłopakowi. Ale on stwierdził, że nie ma w tym nic takiego
"niesmaczne to byłoby wtedy gdybyś zaczęła się całować z nią na moich oczach
albo gdybym zaczął się do niej dobierać, to przecież tak jakbym przeglądał
playboya w twoim towarzystwie. Ja i moja była (są obecnie na koleżanka kolega)
nie mamy przed sobą krępacji, zdarzyło się parę razy że ona widziała mnie nago
i ja ją po tym jak zerwaliśmy ale w tym nie było nic takiego bo już nie
pociągaliśmy się fizycznie!!! I dodał: szczerze to miałem nadzieję że i ty
rozbierzesz się do bielizny i tobie będę mógł również zrobić parę fotek!!!!
Zaznaczam, że nie należę do osób pruderyjnych, ale mimo wszystko takie
zachowanie wydaje mi się przesadą. Czy mam rację? Co powinnam w takiej
sytuacji zrobić?
Obserwuj wątek
    • longeta A kiedy już przestanie być twoim chłopakiem? 13.01.07, 08:16
      Wystawi zdjęcia na allegro w zakładce ;za ostatni grosz;
      ;-)
    • cheap.whore "Przyjaciolka". 13.01.07, 08:18
      Powiedz jej zdecydowanie - niech spada na drzewo. Badz asertywna.
      Moze w rewanzu poprosic ja i jej faceta aby pomogli tobie
      przyciac futerko z wloskami lonowymi poniewaz sama nie mozesz
      tego dokladnie zrobic.
    • gocha1002 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 10:09
      Pomysł koszmarny, nie daj sobie wmówić, że to normalna sytuacja. Nie zgadzaj
      się!!!
      • katrina2016 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 11:05
        No właśnie...powiedzcie jak ja powinnam postąpić (oprócz tego że nie zgadzać się
        na to oczywiście), co mam myśleć o chłopaku który zgadza się na takie rzeczy...
        • qw994 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 11:11
          Skoro ci to nie odpowiada, to powiedz przyjaciółce, że sobie nie życzysz i już.
        • warsawvoice Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 11:14
          katrina2016 napisała:

          > No właśnie...powiedzcie jak ja powinnam postąpić (oprócz tego że nie zgadzać
          si
          > ę
          > na to oczywiście), co mam myśleć o chłopaku który zgadza się na takie
          rzeczy...
          masz myslec ze jego poziom zdrady jest wyzej od twojego , czyli on dopuszcza w
          mysli do takich rzeczy do ktorych ty nie dopuszczasz ( wzgledem partnera bo
          sama mozesz sie dopuszczac wzgledem siebie , jedno drugiemu nie przeszkadza
          wielu ludziom )
    • katrina2016 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 11:20
      Ta uwaga z poziomem zdrady jest hmm bardzo mądra, jedna osoba może uważać że
      flirt to już zdrada, a inna że zdradą jest dopiero regularne sypianie z innym
      partnerem:P
      • wytrwala Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 14:30
        nie moge wyjsc z ,,podziwu" dla tej przyjaciolki ze miala tupet, odwage
        wyjechac z takim tekstem. A na chlopaka, ktory by sie na taka propozycje
        ucieszyl, bym sie chyba obrazila... i zrobila sobie sesje z jej chlopakiem ! co
        za baba. Poza tym, dlaczego twoj chlopak jest tu potrzebny? Ciebie samej nie
        mogla poprosic?
      • calineczka1 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 15:39
        Ja bym na Twoim miejscu powiedziała przyjaciółce, że chyba oszalała... A tak w
        ogóle to nie bardzo rozumiem, po co dzwoniłaś do faceta, skoro byłaś tym
        pomysłem zbulwersowana i mu o tym powiedziałaś. Ja bym koleżance zdecydowanie
        odmówiła, a faceta w to nie mieszała...
        • wytrwala Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 15:46
          no wlasnie, tez bym sie go nawet nie pytala :-) ale teraz przynajmniej autorka
          wie, ze facet bylby bardzo chetny i ,,nie widzial przeszkod" :-) juz z
          przyzwoitosci moglby odmowic... ale w sumie dlaczego ma odmawiac, skoro nadarza
          sie taka okazja ;]]]
    • kaktusik0 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 13.01.07, 15:49
      jej obecny też się pewnie ucieszy że żeby przygotować mu prezent urodzinowy rozebrała się przed byłym do bielizny.
    • buba011 wynika, że krótko znasz; chłopaka i przyjacółkę. 13.01.07, 16:36
      Oboje nie liczą się z Twoim zdaniem(z Tobą). Sesja zdjęciowa jest drugorzędna,
      wynika z pierwszj postawy.
      Doskonale to ujął(a); Warsawvoice

    • trusia29 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 00:17
      A ile ty masz lat? bo mam wra żenie, że młoda jestes i histeryzujesz...
      • buba011 w związku z drugim człowiekiem, należy liczyć się 14.01.07, 11:39
        z jego zdniem. Jakie znacznie ma 19 czy 89 lat autorki wątku?
        Tematem kontrowersyjnym może być też preferowanie, bądź nie, np; jaj na miękko.
        • trusia29 Re: w związku z drugim człowiekiem, należy liczyć 14.01.07, 21:41

          buba011 napisał:

          > z jego zdniem. Jakie znacznie ma 19 czy 89 lat autorki wątku?
          > Tematem kontrowersyjnym może być też preferowanie, bądź nie, np; jaj na
          miękko.

          Wiek ma znaczenie, bo z wiekiem nabywamy doświadczenia. Czasem to co dla 16
          latki jest tragedią, u dojrzałej kobiety może tylko wywołać usmiech. Stąd moje
          pytanie, a twoja głupawa zlośliwość zupelnie nie na miejscu...
          • buba011 doświatczenia tak, analitycznego myślenia- 14.01.07, 22:19
            niekoniecznie.
    • big2.munich Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 14:10
      Tez bym spadla z krzesla...
      Zaproponuj kolezance profesjonalnego fotografa. Sama latem zrobilam sobie tego
      typu zdjecia u pani Claudii we Wroclawiu.
      REWELACJA! Profesjonalny makijaz, boskie zdjecia... Moj facet, ja sama i
      znajomi byli wprost zachwyceni!!
      Za kilkugodzinna sesje, na ktorej bedzie ok. 50 do 100 zdjec robionych -
      wybierasz 15 (30) najpiekniejszych i za te placisz plus sesja i makijaz.

      Przesylam link! Wyslij tam swoja przyjaciolke lub do innego profesjonalnego
      fotografa.
      Ja bym tez swojego faceta trzymala z daleka od moich kolezanek - ile mozna,
      tyle mozna... ale co za duzo, to..

      Link:
      www.iluminacja.wroclaw.pl/styl/index.htm
      • karus100 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 14:18
        A ile zapłaciłaś za taką sesję?
        • big2.munich Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 14:22
          Sa trzy: mala (15) to koszt chyba 250 zl, srednia (30) - 500 zl i duza (50),
          ale tu nie znam ceny.
          Wybralam - srednia. Ale i tak dokupilam jeszcze 15 zdjec wiecej, bo byly po
          prostu oszalamijace, jak z reklamy.
    • alpepe Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 14:20
      jak dla mnie, to przesadzasz, szczególnie, jeśli miałabyś przy tym być obecna.
      Zdaje mi się, że wszyscy jeszcze jesteście b. młodzi i stąd napalenie twojego
      chłopaka a twoje oburzenie.
      • teczowka1 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 15.01.07, 15:36
        zgadzam się całkowicie z alpepe
        przesadzasz ponieważ to TYlko sesja zdjeciowa i to w dodatku w bieliźnie.
        Czy kazda bielizna to musi byc cos strasznego?
        wyobraz sobie twoja koleznke w sportowym staniku np atlantica?
        czy to jakieś porno? no nie....
        a poza tym nie widze nic zdroznego poniewaz TY zostalas tez poproszona o pomoc w
        tej sesji....
        Ja bym sie zgodzila - szczegolnie jesli to by byla moja przyjaciolka.
    • anulex Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 14:20
      On definiuje zdradę inaczej niż Ty. Nie ma powodu, żeby mieć o to do niego
      pretensje. Musicie razem usiąść i przegadać sprawę, znaleźć jakiś kompromis.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • wytrwala Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 15:38
        mi sie nawet wydaje ze facet o zadnej zdradzie tutaj nie myslal, jedynie mial
        chec poogladac obca panienke w majtkach, skoro sama dziewczyna sie go pyta co
        on na to, no to czemu przepuscic taka okazje?
        • anulex Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 16:23
          On nie myślał o zdradzie, bo dla niego oglądanie panienki w samych majtkach
          zdradą nie jest. Natomiast dla autorki wątku to jest zdrada. I tu tkwi problem.
          Nie w tym, że któreś z nich jest niemoralne, głupie, czy złe. W tym że co
          innego jest dla nich zdradą i muszą znaleźć jakiś sposób radzenia sobie z tym.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • jarod17 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 15:49
      Ja tu nie widze nic sprosnego, nic nie na miejscu. Tez bym sie zgodzil i z
      checia taka sesje zrobil. w czym rzecz ze obejrzy ja w bieliznie? W sumie to
      razem z Toba,a jak byliscie kiedys na basenie to widzial to samo... A laska jest
      w porzadku bo pyta Ciebie a nie jego o to. Sama skorzystaj z sytuacji
      Porobcie sobie razem zdjecia w bieliznie to bedzie pamiatka :)
      • wytrwala Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 15:52
        i w tym roznica pomiedzy (niektorymi) kobietami a mezczyznami, ze wy
        najchetniej jesli byscie mogli to obfotografowalibyscie cala Polske w bieliznie
        (ta zenska czesc), bo czemu nie (a nawet jestescie na taaaak)
        • anulex Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 16:25
          Podejrzewam, że gdyby paniom proponować robienie zdjęć przystojnych kolegów w
          bieliźnie, to również by zbytnio nie protestowały. Natomiast wielu panów
          zaczęłoby uznawać fotografowanie cudzych dziewczyn za zdradę, gdyby to ich
          dziewczyny miały pozować ;)

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • trusia29 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 21:47
          jestem kobieta i nie przeszkaldzałoby mi to, ze mój maż fotografowałby moja
          przyjaciólke w mojej obecności, zwłaszcza, ze to zdjęcia dla faceta
          przyjaciólki... sama bym jej jeszcze pomogła podsuwajac pomyśly na sesję,
          histeryczne posty autorki watku i innych forumowiczek wynikają z niskiego
          poczucia własnej wartości oraz braku zaufania do przyjaciólki i partnera
          • ciarna_87 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 22:49
            bo może Tobie nie zalezy na Twoim facecie i nie przeszkadzałoby nawet jakby się
            z kimś innym przespał a z Ciebie to rzeczywiście jest dowartościowana jakaś
            dupodajka chyba skoro by Cię to nie ruszyło
    • ciarna_87 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 14.01.07, 22:47
      a to wredna ku.. nie zgadzaj się a faceta kopnij jeżeli nie jest jeszcze Twoim
      mężem bo na wiernego to on i nie wygląda :/
      • smok_sielski Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 15.01.07, 08:44
        > a to wredna ku.. nie zgadzaj się a faceta kopnij jeżeli nie jest jeszcze Twoim
        > mężem bo na wiernego to on i nie wygląda :/

        No, niech jeszcze zadzwoni na policje, ze ją gwałci i bije
        smok
    • kauzyperda a kochacie się tylko przy zgaszonym świetle? 15.01.07, 17:54
      o ile w ogóle pozwalasz swojemu na takie 'zberezieństwa'. Sorki, ale tak z
      opisu to wydaje mi się że jesteś totalnie drętwa i relację z inną osobą
      wyobrażasz sobie jako trzymanie jej na smyczy i oczekiwanie że świata ma poza
      tobą nie widzieć.

      Co do koleżanki to przecież zaproponowała to najpierw tobie a nie np. twojemu
      gościowi za twoimi plecami więc wszystko fair and square, nie rozumiem powodów
      do zdenerwowania.
    • m.noma Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 15.01.07, 18:52
      a ja widze powody do zdenerwowania i to duze
      Po pierwsze miala szczescie ze sie do Ciebie zwrocila a nie do niego bo chyba
      bym juz w ogole z krzesla spadla
      Po drugie za nic sie nie zgadzaj i popros ja o wyobrazenie sobie sytuacji
      odwrotnej, jak to ty bedziesz pozowala przed jej facetem
      Po trzecie ja tez kiedys pozowalam ale przyjaciolce i efekt byl bardzo dobry,
      faceta nie trzeba do wybrania pozycji, niech sobie playboya kupi i zgapi.
      Po czwarte facet ma niezle podejscie, kopnela bym go w dupe i postawila do pionu
      !!!!!!
      • jarod17 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 15.01.07, 20:22
        Sorry ale wyobrazasz sobie chyba rozbierana sesje jak w playboya albo nie
        wiadomo co, co majac powiedziec dziewczyny fotografow z playboya ehh
        Przesadzacie kobiety...
        Moze z kompleksow to wynika... Chlop zobaczy ja ladniejsza i ja juz sie nie bede
        podobac hmm
        Robienie z igly widel
        • qw994 Re: Mój facet jako fotograf bielizny przyjaciółki 15.01.07, 20:34
          Ja uważam, że są pewne zasady i proponowanie czegoś takiego jest po prostu nie
          na miejscu. Jest głupie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka