Dodaj do ulubionych

tak mi się nasunął temat

30.01.07, 20:44
Poprzedni wątek mnie natchnął o randkowaniu. Co sądzicie o zawieraniu związków
z facetami z dyskotek (wiadomo działa alkohol u 90% facetów)? Czy taki związek
ma jednak szansę przetrwać do końca? Idziecie na dyskotekę, facet zagaduje,
taniec, wymiana numerów telefonu, dzwoni, zaczyna się randka i związek.
Obserwuj wątek
    • cioccolato_bianco Re: tak mi się nasunął temat 30.01.07, 20:46
      przetrwac do konca dyskoteki? ;>
      • kamkuba1 Re: tak mi się nasunął temat 30.01.07, 20:57
        ja poznalam w taki sposob meza i jestesmy juz razem 6 lat i mamy slicznego synka
    • ksyz Re: tak mi się nasunął temat 30.01.07, 21:46
      Wedlug mnie takie zwiazki maja szanse przetwania ale w przypadkach
      1:10000!sorki ale jak myslisz czego oczekuje facet ktory podchmielony podchodzi
      do ciebie na dyskotece?jak myslisz co zwrocilo jego uwage?napewno nie twoje
      wnetrze ani to COS o czym mowia czesto faceci ze ich przyciaga do
      kobiet....powiem wiecej....mam kumpli ktorych nawet twarz kobiety nie
      interesuje!wazne by miala zgrabne nogi,duze piersi itd, itd sama rozumiesz czemu
      akurat to ich interesuje;>
      • nancy08 Re: tak mi się nasunął temat 30.01.07, 21:56
        ksyz napisał:

        > facet podchmielony podchodzi
        > do ciebie na dyskotece?jak myslisz co zwrocilo jego uwage?napewno nie twoje
        > wnetrze ani to COS o czym mowia czesto faceci ze ich przyciaga do
        > kobiet

        A znasz przypadki, że podczas pierwszego spotkania faceta urzeka to "wnętrze"?
        Że podczas pierwszego kontaktu kobieta sie przed nim patroszy i od razu podaje
        mu swoja osobowość na tacy ? ;) Kiedy poznajesz faceta w tramwaju, kawiarni,
        sklepie czy kręgielni?
        Według mnie dyskoteka czy klub, a nawet domowa imprezka z głośną muzyka to tak
        samo dobre miejsce do poznania miłości zycia,jak każde inne. Przecież w końcu
        dochodzi do jakiejs wymiany zdań, potem kolejnych i może być całkiem ciekawie.
        Poza tym (jeśli jesteś trzeźwa) możesz od razu ocenić, czy facet chce Cie
        poznać , czy "wyrwać" i w razie potrzeby po prostu go spławiasz :/
    • ciekawakawka Re: tak mi się nasunął temat 30.01.07, 22:26
      A czy można stworzyć dłuższczy związek z facetem poznaym w tramwaju, w metrze
      albo w parku? Dziwne troche to pytanie...
    • kohol Re: tak mi się nasunął temat 31.01.07, 11:16
      Raczej jeszcze nie wiadomo, czy ma szanse "przetrwac do końca", bo o ile wiem,
      te pary, które się tak poznały, wciąż jeszcze żyją...
    • nerri Sorry...ale przecież związek to nie... 31.01.07, 11:21
      ...ciasto,żeby podać dokładny przepis co zrobić,żeby wyszło:/

      W końcu jeśli spotkają się dwie osoby,które mają być ze sobą,to będą
      niezależnie od tego gdzie się poznały:D
    • piekielnica1 Re: tak mi się nasunął temat 31.01.07, 11:32
      > Idziecie na dyskotekę, facet zagaduje,
      > taniec, wymiana numerów telefonu, dzwoni, zaczyna się randka i związek.


      Myślę, że problem jest wtedy, gdy podczas pierwszego tańca zaczyna się dyskusja
      na temat "z czyjej prezerwatywy skorzystamy"
      Wymiana numerów telefonu to normalna procedura.
      • czarna_kredka Re: tak mi się nasunął temat 31.01.07, 13:40
        Ja tez poznałam swojego faceta na dyskotece i jestesmy razem już 3 lata,
        niektórzy chodza tam własnie po to żeby znaleźć partnera.
        Jest to miejsce jak każde inne, a może nawet lepsze bo atmosfera panująca w
        klubie jest luźniejsza od parku czy tramwaju
        • mamab26 Re: tak mi się nasunął temat 31.01.07, 15:24
          Zgłasza się kolejna "dyskotekowa" para :)
          Balujemy już razem 11 lat a od 2 nawet w trójkę (z synkiem) :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka