piernikowa6 >>>>>>>>>>>>>> 07.02.07, 16:18 Chyba Cię nie kochał, skoro tak łatwo mu przyszło powiedzieć "żegnaj" :/ Uważam, że to trochę dziwnie. Rozstawać się z takiego powodu ? ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
grzeszny-aniol To znow ja;) 08.02.07, 22:23 No musze Wam powiedziec moje drogie forumowiczki ze te pare chlodnych dni zmienilo mojego chlopaka;) Az sie dziwie... Taki milutki, kochaniutki i wogole sie stara.. hoho Mam nadzieje ze to na dluzej mu zostanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
raptulus Re: To znow ja;) 09.02.07, 16:12 Muszę Cię zmartwić. Zazdrość zabija każdy związek i to jest Twój przypadek. Każdy ma prawo do pewnego obszaru prywatności. Poza dyskusją jest prywatność korespondencji - mejle, smsy, GG etc. Bezpardonowe wkraczanie w ten obszar stanowi ingerencję w Twoją prywatność. Rozumiem, ze nie masz nic do ukrycia, ale nie wszystko jest do pokazania - na przykład Twoje wypowiedzi w tym wątku. Nie wolno zgadzać się na wkraczanie we własną prywatność ponieważ jest to chęć kontrolowania Twojej duszy, najintymniejszych przeżyć. Jest to dążenie do całkowitego panowania nad Tobą jako wyłączną własnością. Będziesz męczyć się z tym chłopakiem aż podejmiesz decyzję o definitywnym rozstaniu. I wtedy poczujesz wspaniały powiew wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: To znow ja;) 09.02.07, 17:11 Tak, zostanie. Na parę dni, a potem znow. Ja po numerze z gg pokazałąbym mu drzwi i to definitywnie. Co on:UB czy NKWD? A może Gestapo albo SS? Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: To znow ja;) 10.02.07, 11:53 Raczej Stalin - ten to był przewrażliwiony na punkcie bezpieczeństwa i kontroli :) Odpowiedz Link Zgłoś
kleo1 Re: To znow ja;) 10.02.07, 12:02 Aniele trzymam za Ciebie kciuki. W życiu jest tak, że nie ważne, co inni mówią, sami musimy się przekonać i sami podjąć decyzję. Wiem to doskonle. Mnie wszystkie koleżanki mówiły, jak mój wtedy jeszcze facet dziś ex wykorzystuje, itd. a ja nie, nie prawda a dziś np. uświadomiłam sobie kolejne oszustwo. Nie mamy z mężem radia w aucie i sobie tak przypomniałam kwestie z telefonem, pożyczonym w dodatku od brata. Zaginął mi. Ja załamana zczęłam szukać takiego samego by brat nie był zły i jak już miałam stówe na niego to nagle sie znalazł u KOLEGI w aucie. Logicznym jest, że powinien oddać skoro to przyjaciel faceta mego osobistego ale on chciał stówę. Ja głupia 17stolatka dałam mu tę stówę ale to jest kolejne oszustwo. Od początku ten telefon był tam a oni mnie zwyczajni enaciągneli. I jeszcze wiele takich kwiatków jest ale nie pamiętam. A faceci się nie zmieniają :P No więc ja sobie to uświadomiłam i mam nawet fajnego chłopa od 4 lat. Nie ideał ale przynajmniej mnie nie oszukuje(chyba :P) Więc cokolwiek się stanie, życzę Ci abyś sama wyciągneła wnioski i podejmowała decyzje, których nie będziesz żałować. :* a poza tym zawsze się człowiek czegoś nauczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeszny-aniol Re: To znow ja;) 10.02.07, 14:38 Dziekuje za cieple slowa;* masz racje - przeciez wszytscy sie uczymy na wlasnych bledach... Czasem dobrze jest posluchac czyis rad ale przeciez nikt za nas zycia nie przezyje. Tobie tez zycze szczescia:) Odpowiedz Link Zgłoś