szczurek_x
19.04.03, 13:41
kurwa, spotkalem sie wczoraj z moja byla i co??nic!zadnego seksu nie bylo:((
ale po dwoch godzinach , dowiedzialem sie jakie miala zamiary wobec mnie. w
ogole to byla jakas strasznie mila, az za nadto, troche to wzmozylo moja
czujnosc,ale ona podla skorpionica wiedziala jak mnie zalatwic, poczciwa
rybke. Spila mnie, tzn sam sie uchlalem, ale to przez jej gadki , ktore mnie
wyprowadzaja z rownowagi, powiedziala, ze bym nie byl dupa, oprocz piwa pil
wsciekle psy. no i okazalo sie, chciala sie ze mna spotkac bo jej nowy facet
ponad czterdziestoletni, zamezny, dzieciaty, chce ja zabrac do kudowy-zdroju
na weekend, tylko mial stluczke, a samochod nie bedzie gotowy za
tydzien,poprosila mnie , abym pozyczyl jej samochod na weekend, a jeszcze by
bylo lepiej gdybym zagadal z ojcem aby udostepnil swoj samochod bo jest
wiekszy i lepszy, ja narabany powiedzialem , ze sie zastanowie, ale ona
powiedziala, ze prawdziwy facet musi byc zdecydowany i od razu dac
odpowiedz, ze kobiecie sie nie odmawia itp.
teraz , trzezwy nie wiem co robic, czy zlamac zasade- nie pozycza sie
samochodu, grzebienia, zony ?