qmata
17.02.07, 00:52
do tej pory byliśmy idealnym małżeństwem, dwoje dzieci, fajny dom wszędzie
chodziliśmy razem
od pewnego czasu mój mąż zaczął wieczorami znikać z domu - nawet parę razy
zdarzyło mu się wrócić rano
oczywiście za każdym razem mówi że wyciągnął go jakiś kolega, że spotkał
starego kumpla i chcieli pogadać, że np za dużo wypił i usnął przy stole i
dla tego nie wrócił i takie tam...
wiele razy mówiłam mu że jak ma kogoś to niech powie, ale on się całkowicie
wypiera...
nie wiem już czy mu wierzyć, czy nie!!!
teraz siedzę w środku nocy przy kompie bo znów go nie ma
co ja mam robić???
przecież się z nim nie rozwiodę - wszystko mamy wspólne /a trochę już tego
jest/ i najważniejsze: mamy maleńkie dzieci, poza tym nie mam pewności że w
jego życiu jest inna kobieta...
ale nawet gdy to rzeczywiście tylko chlanie z kumplami to i tak mam dosyć
jego ucieczek z domu i czekania czy wróci.
nie wiem co robić, żeby nim potrząsnąć - mam zrobić strajk i przestać mu prać
i gotować? - rozmowy nie przynoszą efektu obiecuje,że będzie wieczorem w domu
a potem i tak znika....albo mówi że jest dorosły i nikomu nie musi się
tłumaczyć z tego co robi...
doradzcie co mam robić, bo zwariuję!!!