negra28
25.04.03, 12:48
jestem po. Przyznam, nieco zaskoczona, acz nie zszokowana. Orgia jest dosyć
długa, przebiega wg jasno określonego scenariusza. Kopulacje - dialektycznie
arcyorgazmiczne! Psy lezą na wznak, na marmurze, zaś kobiety same regulują
zarówno długosć, jak i intensywność stosunku. Słowem - faceci - wysiadka! :D
Skala porównawcza nie występuje! :D Czy wiecie, ze pies w trakcie sam
sie "nakręca"? Gdy jest mu dobrze, jego członek pęcznieje, coraz bardziej i
bardziej, dzięki czemu kobieta jest w stanie osiagnąć kilka megaorgazmów...
Idę na to. Lecz kiedy? Cholera wie. Na razie wciąż krwawię, poza tym - praca.
Może na wakacjach?
Wszystkiego dobrego!
Negra