bertrada
15.10.08, 10:05
Porozsyłałam CV gdzie się da. Oczywiście mocno podkoloryzowane. No i jakiś
chłop się na nie złapał. Jutro chce się spotkać a ja już na wstępie zrobiłam
złe wrażenie. Nie dość, że mnie obudził telefonem to ja jeszcze nie od razu
załapałam czego chce. Kto mógł przypuszczać, że jak wyślę aplikację w nocy to
rano będzie odzew? ;/
Przy założeniu, że nawet wybrnę z tej CVowej ściemy (nie mam jeszcze pojęcia
jak) to jakie jest prawdopodobieństwo, że mnie przyjmą? Podobno im bardzo
zależy, żeby zakończyć rekrutację do końca tygodnia.