tygrysek27
28.02.07, 15:33
mam przyjaciółkę
to kobieta o bardzo dobrym statusie materialnym, mąż, jedno dziecko
jej małżeństwo nie jest jednak tym czego oczekuje od zycia
z tego powodu wikła się w coraz to nowe znajomości
gdyby jej mąz miał wieszać wszystkie poroża jakie mu przyprawiła - zabrakło
by ścian w ich pieknym mieszkaniu
ja wszystko rozumiem ale przestaje nadążać za tym dlaczego po raz kolejny
zaczyna znajomość z góry skazaną na klęskę? są to faceci żonaci, wolni,
starsi, młodsi...... niektore znajomości trwają miesiąc inne kilkanaście....
właśnie zaczyna jakiś nowy podbój i stara się mnie tym tematem zaintersowac a
ja nie pochwalam tego
zawsze trzymałam jej stronę bo choć jej mąż to dosyć specyficzny charakter to
jednak dobry człowiek
jednak kolejny kochanek zdobyty tylko p oto żeby chwilowo lepiej sie
poczuć.... nie, ja już nie nadążam i przestaje mi się to podobać
jak ja mam się do cholery zachowac w tej sytuacji???