Dodaj do ulubionych

Jezeli zapraszacie faceta do domu...

09.03.07, 20:47
w szczegolnosci na 1. lub 2. randce, to jest to oczywiste, ze chodzi wam o
rzniecie, a nie o picie cabernet i rozprawianie o tym, ze ingarden nauczyl
sie dunskiego tylko po to, zeby tlumaczyc kirkegaarda.

jesli zapraszacie faceta do domu pod warunkiem zawieszajacym, to powiedzcie
wprost: 'wpadnij, ale nie mam dzis ochoty na rzniecie'.

Pozdrawiam dziewice orleanskie oraz feministki;).
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 20:49
      Dzięki za pozdrownienia;)

      Co znów jakaś mysza nie zechiała się z Tobą ostro rżnąć?
    • tygrysio_misio Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 20:51

      a jesli nie zapraszam facetow...jakos wole sie rznac u nich
      • stella.polaris25 ..........No comment n/t 09.03.07, 20:53
        • tygrysio_misio Re: ..........No comment n/t 09.03.07, 21:05
          dlaczego ten spam nie jest jeszcze wyciety

          czy post bez tresci nie jest spamem?
          • stella.polaris25 Re: ..........No comment n/t 09.03.07, 21:06
            Nie nie jestem spamem.
            Przynajmniej mi o tym nic nie wiadomo:)
      • avital84 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 20:53
        hmmm...ja jestem tą z pozdrowień...ale też wolałabym u nich:D
        • tygrysio_misio Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 20:55
          ja jakos ogolnie nie lubie zapraszac ludzi do domu

          nie wiem czemu ale moj dom jest moj..ide tam jak chce sie wyciszyc itpe...

          dlatego jak nie chce sie wyciszyc to wole u samca
          • eeela Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 07:37
            Ja z reguly okropnie wybredna jestem. Ale jak juz z wielkim trudem wybiore
            jakiegos samca, moje drzwi stoja przed nim otworem o kazdej porze dnia i nocy :-)
    • forumowicz_pospolity Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 20:53
      picie Cabernet w dobrym damskim towarzystwie tez moze być przyjemne
      czasem nawet bardziej niz rzniecie;)
      • avital84 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 20:56
        jeśli ktoś nazywa seks rżnięciem to znaczy, że nie jest to na pewno nic
        wyjątkowego;) brak wyobraźni przy samym mówieniu o "rżnięciu" świadczy o braku
        wyobraźni w innych sferach;)
        • forumowicz_pospolity Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:03
          avital84 napisała:

          > jeśli ktoś nazywa seks rżnięciem to znaczy, że nie jest to na pewno nic
          > wyjątkowego;) brak wyobraźni przy samym mówieniu o "rżnięciu" świadczy o braku
          > wyobraźni w innych sferach;)

          nie no bezkompromisowy seks zwany rznieciem tez jest niczego sobie
          ale Cabernecik z wieczora bez cisnących w krzyż napiec seksualnych tez
          ma swoje zalety:)
        • nutopia Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:13
          avital84 napisała:

          > jeśli ktoś nazywa seks rżnięciem to znaczy, że nie jest to na pewno nic
          > wyjątkowego;) brak wyobraźni przy samym mówieniu o "rżnięciu" świadczy o
          braku
          > wyobraźni w innych sferach;)

          może to drwal jakiś jesr?
          • stella.polaris25 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:16
            A propo rzniecia...slyszelsicie o akademiku tartak w krakowie...:)
            ponoc bardzo popularny:P
            • nutopia Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:17
              stella.polaris25 napisała:

              > A propo rzniecia...slyszelsicie o akademiku tartak w krakowie...:)
              > ponoc bardzo popularny:P

              chłe chłe chłe:D
              • avital84 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:20
                no chyba, że rolling stone to drwal, wtedy rozumiem skojarzenia;)
                może faktycznie jest drwalem...i podczas pracy w tartaku spadł mu na głowę
                jakiś kamień...to pewnie o to chodzi:)))
                • nutopia Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:21
                  avital84 napisała:

                  > no chyba, że rolling stone to drwal, wtedy rozumiem skojarzenia;)
                  > może faktycznie jest drwalem...i podczas pracy w tartaku spadł mu na głowę
                  > jakiś kamień...to pewnie o to chodzi:)))

                  jaki kamień! dąb Bartek go puknął w czółko
                • osika4 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 00:26
                  Nie Avital, to nie był kamień.
                  Rollingowi na głowę powalił się
                  wielki pień drzewa, który był
                  przeznaczony do rżnięcia.
                  Teraz biedak nie wie co ma robić.
              • stella.polaris25 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:20
                Nutopia nie mow,ze wiesz gdzie to jest:D?
                We wrocku tez jest jeden z tego co wiem:),yhhhhhhh
                • nutopia Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:22
                  stella.polaris25 napisała:

                  > Nutopia nie mow,ze wiesz gdzie to jest:D?
                  > We wrocku tez jest jeden z tego co wiem:),yhhhhhhh

                  chłe chłe chłe
                  każde miasto takowy posiada
                  • stella.polaris25 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:24
                    Ajjj no widzisz:)
                    Ja zawsze jak zwykle o wszystkim dowiaduje sie ostatnia:P,yhhhh
                    Musze nad tym popracowac:))
                    • nutopia Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:30
                      stella.polaris25 napisała:

                      > Ajjj no widzisz:)
                      > Ja zawsze jak zwykle o wszystkim dowiaduje sie ostatnia:P,yhhhh
                      > Musze nad tym popracowac:))

                      ostatnia to się żona dowiaduje:)
                      • stella.polaris25 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:37
                        Z tego wniosek,ze mam dobre predyspozycje na zone:D
                        heheheheh
                        • nutopia Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:39
                          stella.polaris25 napisała:

                          > Z tego wniosek,ze mam dobre predyspozycje na zone:D
                          > heheheheh

                          na dobrą żonę:)
                          własnie - strasznie tęsknię za dobrazona1....
                          • avital84 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:40
                            o no fakt...dobrażona1 była super...:)))
                            aż sobie zajrzę zaraz w wyszukiwarkę żeby się pośmiać:D
                          • stella.polaris25 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 09.03.07, 21:46
                            Ostatnio coraz czesciej zdaza mi sie tlumaczyc ang.konstrukcje na polski
                            lub odwrotnie.
                            Nie wiem co sie dzieje.....ale przez to czuje sie jak analfabeta :D,masssakraa
    • miss_brown_sugar Wyczuwam pewną dozę frustracji u autora. 09.03.07, 20:55

      • avital84 Re: Wyczuwam pewną dozę frustracji u autora. 09.03.07, 20:58
        To autor samych sfrustrowanych wątków;)))
        • miss_brown_sugar Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:01

          • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:09
            Dajmy mu spokój. Pewnie właśnie się upija w samotności:(
            • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:11
              Nigdy nie wiaomo:)
              Avi czy wysylanie postu bez tresci jest spamem?bo tygrysio misio mi to zazucila.
              (patrz wyzej)
              Chyba powinnam przeczytac regulamin:P
              • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:12
                Mnie nie pytaj. Nie ma chyba osoby, która częściej niż ja rozwiązuje testy;))).
                Ale moim zdaniem to nie spam.
                Treść jest w temacie:).
                • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:14
                  Heheeh:)testy powiadasz:)
                  Ja nie rozwiazywlam od 2 tyg,az sie zdziwilam,ale nie wywoluje wilka z lasu:P
                  ...poki co:)
                  • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:15
                    No ja też ostatnio chyba jestem grzeczniejsza, bo już nie rozwiązuje.
                    Ale bywały czasy...:)))
                    Czasem dostałam i czerwoną kartkę;)))
                    • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:18
                      Dostalas taryfe ulgowa za zalozenie wizytowki:)
                      Taki bonus na 3 tyg:)
                      Kozystaj z okazji:)
                      Jednak czasem sie poplaca obnazanie:))
                      • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:22
                        Obnażyłam się i to bardzo. Ale nawet jakoś dziwnie nie czuję się naga...a
                        szkoda:D
                        Mam tylko czasem takie przebłyski...co jeśli moje wywody np. o nagości czyta
                        jakiś profesor z mojej uczelni;)
                        Wolę żyć w nieświadomośi:D
                        • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:26
                          A jak roling_stonees okazla by sie tym zekomym profesorem...idac dalej..
                          to moze byc rowniec rzesistek w 3 postaciach:)
                          hehehehehheh :D
                          • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:30
                            Nie to nie rzesistek;)
                            Jego poznaje...chyba prawie zawsze.:)
                            A rolling jest z WaWy. Wątpie by dojeżdżał do Łodzi.
                            Ale fakt jestem osobą publiczną;) dlatego muszę pomyśleć nad zmianą wizytóki.:)
                            • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:35
                              avital84 napisała:

                              > Nie to nie rzesistek;)
                              > Jego poznaje...chyba prawie zawsze.:)
                              > A rolling jest z WaWy. Wątpie by dojeżdżał do Łodzi.
                              > Ale fakt jestem osobą publiczną;) dlatego muszę pomyśleć nad zmianą
                              wizytóki.:)

                              Ajjj nie zmieniaj,ewntulanie przerob moze w photoshpie,
                              Zdjecie jest naparwde bardzo fajne,jeszcze ta twoja minka:))...
                              A jak poznajesz rzesistka?:)...po czym?
                              • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:38
                                Nie mogę zdradzić.:)
                                Jak zdradzę to najprawdopodobniej przestanę go poznawać,ale on ma jednym słowem
                                bardzo charakterystyczny, niepowtarzalny styl i poznaję często po pierwszym
                                zdaniu. No czasem po drugim;)
                                Co do zdjęcia to jakoś w tym formacie wydaje mi się, że mam dziwnie duży nos i
                                wyglądam trochę jak czarownica. Normalnie nie mam takiego nochala:P
                                Ale może tak ma być, bo podkreśla mój charakter;)
                                • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:41
                                  Avital widze,ze na sile szukasz wad:)
                                  Twoje proporcje sa naparwde dobre,zeby nie powiedziec,ze idealne.
                                  Teraz to mnie powalilas :DD z tym nosem,ciekawe co jeszcze wymyslisz:P

                                  Fakt ma specyficzny styl,to wiem:)
                                  I nie umie za barzdo zmieniac swojego stylu,ale to dobry znak:D
                                  Nie jest psychopata:D
                                  • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:46
                                    Może nie umie, a może nie chce:)
                                    Czasem prawie mu wychodzi, ale prawie robi dużą różnicę;)
                                    Trzeba jednak przyznać, że pisze bardzo dobrze i czasem bardzo ciekawie...a
                                    czasem mniej:D...wtedy tylko obserwuje:D

                                    Wiesz chyba każdy jest krytyczny w stosunku do samego siebie. Ja mogę wymyślić
                                    bardzo wiele. Jestem dość kreatywna;))) Ale nie czas i miejsce na to.:)))
                                    Lepiej gdy ludzie nie znają Twoich kompleksów i słabości, bo to tak
                                    jakbyodkryli Twoją piętę Achillesową, dlatego ja o tym rzadko mówię.
                                    Ale moja twarz chyba ma mało z boskiej cyfry PI.:)
                                    • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:49
                                      A jednak...Ty wiesz, że mogę się mylić co do pana Rolling Stone...przyjrzałam
                                      się wnikliwie:)
                                      ehhhh...chciałabym pracować w Archiwum-X
                                      • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:51
                                        Stone się jednak chyba nie obraża, kiedy go czasem trochę obraże;)
                                        Pewnie czeka na takie reakcje dziewic orleańskich jak moja.:D
                                        • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:55
                                          Celowo to robi:)
                                          Mysle,ze go to nie obraza,przeciez jest swiadom na co sie decyduje wypisujac
                                          takie rzeczy:D
                                          Predzej sie smieje z reakcji ludzi na jego posty:)
                                      • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:53
                                        Sztuka polega na ty,ze my czesto kojarzymy fakty pozrnie do siebie podobne:)
                                        Czasem zgadza sie ten tok rozumowania,ale nie jest to regula:)
                                        Mnie tez ciagnie w te strony:)
                                        Wyczuwam czasem w sobie zylke dedektywa:)))ahhhhhh,mniaaammm
                                        • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:59
                                          No już właśnie wiem, że jednak złym tropem przed chwilą poszłam.:)
                                          No ja mam takie zapędy. W ogóle to już chyba kiedyś pisałam, że net mnie
                                          wciągnął właśnie dlatego. Szperając w necie np. dowiedziałam się bardzo wiele
                                          ciekawych rzeczy o osobach, ktore mnie interesowały...czasem szokujących rzeczy.
                                          Bywa, więc takie zacięcie przydatne, kiedy chcesz wiedzieć z kim masz do
                                          czynienia.:)
                                          Poza tym czasem mam dziwne sny...np. raz śnił mi się jakiś kod przez całą noc i
                                          okazało się, że jest to element jednego z języków programowania. Właśnie muszę
                                          sobie przypomnieć i to sprawdzić. Wiem,że ten kod odpowiadał jakiemuś wyrazowi.
                                          Moze teraz po czasie by sie coś wyjaśniło.
                                          W każdym razie przez pół dnia szukałam w necie różnych zestawień tych cyfr i
                                          ich znaczeń. Trafiłam w ten sposób w ciekawe miejsca i już mi tak zostało.
                                          Lubię szperać w necie.:)
                                          • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 22:07
                                            Hheheeheheheheh :DD
                                            Dobra ta historia z kodem:))
                                            Musisz sledzic wszytskie sny,byc moze przysni ci sie nastepnym razem
                                            liczby ,ktore maja szanse na wygrana w kolenym losowaniu.
                                            Ewidentnie widac,ze twoim przeznaczeniem sa liczby:)
                                            Widze to w twoim nicku:
                                            8+4 daje 12 z koleji 12 dzieli sie przez 4 co daje 3...idac tropem 1+2 daje 3
                                            ...mozna tak w nieskonczonosc:) zaryzykuj a nuz sie wzbogacisz o dom nad plaza:)
                                            i dobry samochod:)
                                            • avital84 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 22:18
                                              hehe...znów się w to wciągnęłam...bo to było F666-w unikodzie to 28671, a to
                                              jest zip code dla Rutherford College North Carolina.
                                              Ten sen miałam przed pierwszym wyjazdem do Stanów. Mój luby wtedy pojechał po
                                              tym jak się pożegnaliśmy do Północnje Karoliny.hmmm
                                              może to jeszcze nie to, ale z jego osobą wiąże się wiele zagadek i dziwnych
                                              znaków i wydarzeń, więc nie zdziwiłabym się gdyby o ten sen:/ hmmm
                                              tylko nie pomyśl, że jestem nawiedzona jakaś;)))
                                              • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 22:23
                                                Oststnio mi sie ciagle sni,ze nie zdalam matur,badz zdalam,zle sie okazalo,ze
                                                jest niewazna.
                                                Ten sen sni mi sie od jakiego 1,5 roku.
                                                W miesiacu z pare razy.
                                                Wiem,ze sny wychodza z naszej podsiadamosic.Niestey wciaz sie glowie co on moze
                                                oznaczac
                                                Bralam opcje o pozuceniu studiow....
                                                Znalzlo sie jeszcze z pare watkow,ktore powtarzaja sie.
                                                Takze musimy nasze sny obserwowac:)
                                    • stella.polaris25 Re: Chyba jakiegoś mega-kosza dostał!!! 09.03.07, 21:51
                                      I tu sie mylisz:))
                                      Wlasnie to mialam na mysli piszac wczesniej,ale niech ci bedzie:)
    • feralcat Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 00:13

      hahahahaha wiesz co ja czesem zapraszam na 2-giej randce bo jak spotykam sie z
      gosciem i pytam sie go : no , to gdzie idziemy? co chcesz robic?
      to on: nie wiem, a ty? hmmmm to juz wole isc do domu, wlaczyc muze, cos zrobic
      do zarcia, napic sie wina. Nawet pozwalam przenocowac i sniadanie dam.
      Oczywiscie bez sexu!faceci to lubia, slyszalam tylko komplementy z tego powodu.
      Moze ty jestes jakis dziwny koles, z twojej wypowiedzi wychodzisz na buraka i
      wiesniaka. Powinienes sie cieszyc ze panna cie zaprasza do domu, byle kogo sie
      chyba nie zaprasza..


    • zblazowana3 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 00:20
      Połączenie chamstwa i snobizmu. Ja bym cie do domu nie zaprosiła nigdy i pod
      żadnym warunkiem.
    • dziewice Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 00:34
      do mnie ta mowa?
      • qui_pro_quo Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 14:53
        No coż dziewic, może tam były jakies nadzieje na rżnięcie między wami, skąd my
        to mamy wiedzieć. Jeśli były, to widac nie bez podstawne.
        • dziewice Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 17:27
          a teraz przeczytalem to co napisal, hehe zaprosila go laska a ten chcial ja
          puknac i puknal w sciane :) ha ha ha
    • qw994 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 08:19
      A ja uważam, że rolling stone poniekąd w dużej mierze prawdę mówi - abstrahując
      od wulgarnej formy wypowiedzi. Ja w życiu nie poszłabym do domu ani nie
      zaprosiła do siebie faceta na pierwszej czy drugiej randce. Chyba że byśmy się
      znali od dawna. Po pierwsze wchodzą tu w grę względy bezpieczeństwa, po drugie -
      nie chciałabym, żeby facet robił sobie jakiekolwiek nadzieje na seks, jeśli ja
      bym tę ewentualność wykluczała. A myślę, że sporo facetów niestety wiąże
      z "wizytą domową" nadzieję na seks.
      • qui_pro_quo Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 14:43
        A myślę, że sporo facetów niestety wiąże
        > z "wizytą domową" nadzieję na seks.

        Kompletnie nie widzę związku.
        Ode mnie dostałbys takiego kopa że objawiłyby ci sie bojaźń i drżenie.
        • qw994 Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 14:52
          Agresja zadziwiająca.
          Po pierwsze, jestem kobietą.
          Po drugie - jeśli o mnie chodzi, możesz zaprosić do domu nieznanego faceta na
          pierwszym spotkaniu, jeśli rzeczywiście chcesz dać komuś kopa. (I oby tylko na
          tym się skończyło, bo już czytałam kiedyś w gazecie na temat pani, która takiej
          wizyty nie przeżyła). Ja osobiście staram się unikać sytuacji, kiedy może się
          zrobić nieprzyjemnie i/lub niebezpiecznie.
          • qui_pro_quo Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 14:57
            To było do pożal sie Boze autora wątku, nigdy nie zapraszam nikogo nieznanego
            do domu, zresztą ma mnie kto bronić, chociaż nie grożę nikomu śmiercią.
            A "Bojaźń i drźenie" to tytuł dzieła Kierkegaarda, ale ty oczywiście nie musisz
            tego wiedzieć.
    • tomekjot Znasz to z autopsji ? 10.03.07, 09:50
      Mozna połączć przyjemne z pożytecznym i podyskutować o teriach Jnga i Freuda i
      jednocześnie sprawdzić jak wyglada to w praktyce

      rolling_stone napisał:

      > w szczegolnosci na 1. lub 2. randce, to jest to oczywiste, ze chodzi wam o
      > rzniecie, a nie o picie cabernet i rozprawianie o tym, ze ingarden nauczyl
      > sie dunskiego tylko po to, zeby tlumaczyc kirkegaarda.
      >
      > jesli zapraszacie faceta do domu pod warunkiem zawieszajacym, to powiedzcie
      > wprost: 'wpadnij, ale nie mam dzis ochoty na rzniecie'.
      >
      > Pozdrawiam dziewice orleanskie oraz feministki;).
      >
      >
      >
    • hholy Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 17:35
      jak chce Ci sie rznac to do burdelu,w zyciu nie ma nic za darmo!
    • material_girl Re: Jezeli zapraszacie faceta do domu... 10.03.07, 17:58
      Jesli juz mowa o rznieciu, to ja wole robic to u faceta w domu. Przynajmniej
      jak bede miala juz dosc moge w kazdej chwili wyjsc ;-)
    • yagiennka Ah biedaczek 10.03.07, 20:54
      miał nadzieję a któras mu "nie dała"..nic poza herbatką :DDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka