Dodaj do ulubionych

Inteligencja, a zawieranie związków

15.03.07, 23:49

Czy widzicie zależność pomiędzy inteligencją, a byciem (niebyciem) w związku?

W zasadzie tyczy się to nie tylko - związków jako takich, ale także o
uczestwnictwie w życiu społecznym. Wydaje mi się, że osoby, które są
"wybitnie" inteligentne czują się bardzo samotne, czasem też są nieświadome
swoich intelektualnych możliwości !
Ba, często bywa wręcz przeciwnie, niż być powinno: mają zaniżoną samoocenę,
szukają akceptacji ze strony środowiska, a że ich sposób "rozumienia" działa
zupełnie inaczej - nie znajdują tego. Brzmi to paradoskalnie, ale tak jest !

Tak samo przy poszukiwaniu "drugiej połówki", osoby te, wchodzą w związki z
przypadkowo dobranymi partnerami, a kiedy z czasem okazuje się że nic z tego
nie wychodzi, myślą, że coś z nimi jest nie tak, zamykają się w sobie i czują
się jeszcze bardziej samotne.
Z drugiej strony, osoby inteligentne powinny doskonale sobie z tego zdawać
sprawę - niestety często tak nie jest (widocznie brak im jakiejś rzeczy w
mózgu, odpowiadającej za to - w tym sęk).

Drażni mnie w nich to, że próbują zdobywać akceptację grupy, że porównują się
do "nich", a w przyadkach, gdy ją mają - są przez nią ograniczeni, mają
"związane ręce" ZUPEłNIE NIE ZDAJĄC SOBIE Z TEGO SPRAWY !
Jakie wysuwacie wnioski?

Trochę zboczyłam z głównego tematu wątku, wybaczcie.


Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 15.03.07, 23:53
      Hmmm...mogłabym tak usprawiedliwić swój permanentny brak związku.;)
      Ale brakuję mi czegoś w mózgu żeby w to uwierzyć.:)
    • pepsiland Re: Inteligencja, a zawieranie związków 15.03.07, 23:55
      zależnosci to mozna tak wymieniac we wszytskich kategoriach... inteligencja,
      uroda, stan majątkowy itp itd ale nijak sie to ma do miłości tej prawdziwej!

      Zawsze jednak jest to "ale" ale daruje to sobie ;)

      Pozdrawiam
    • wiarusik Re: Inteligencja, a zawieranie związków 15.03.07, 23:56
      To chyba o mnie;)
      Trochę nie może mi przejść przez gardło mówienie o sobie jako o inteligentnym
      człowieku;)To jak bluźnierstwo;)
      • sottobosco Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:02
        Też tak myślę:) Przymiotniki powinny być podzielone na dwie grupy: te którymi
        będziemy sami się określać, i takie których używać będą inni ludzie opisując
        nasze skromne osoby:) Kto się podejmuje dokonania podziału?
      • jorane Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:02
        wiarusik napisał:

        > Trochę nie może mi przejść przez gardło mówienie o sobie jako o inteligentnym
        > człowieku;)To jak bluźnierstwo;)

        I tutaj, masz - ABSOLUTNĄ RACJĘ !
        Ale ważne, że masz świadomość swojej nieświadomości ! :)

        avital84:

        A jak się czujesz z tym, że jesteś sama?

        PS. Facetów nie obchodzi czego Ci brakuje w mózgu, ważne żeby w innym miescu nie
        brakowało ! :)
        • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:21
          jorane napisała:


          > PS. Facetów nie obchodzi czego Ci brakuje w mózgu, ważne żeby w innym miescu
          > nie brakowało ! :)
          czemu uogolniasz??
          • jorane Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:28
            konrado80 napisał:

            > PS. Facetów nie obchodzi czego Ci brakuje w mózgu, ważne żeby w innym mie
            > scu
            > > nie brakowało ! :)
            > czemu uogolniasz??


            Żartowałam ! :)

            Chyba, że Ty też...
            • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:31
              co ja tez??

              PS. czym mierzy sie inteligencje??
        • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:32
          Nie potrafię być z kimś, ale kiedy jestem sama wydaje mi się, że za tym tęsknie.
          Całe życie jestem sama z różnych powodów. Zdążyłam się przyzwyczaić. Tylko,że
          monotonia w dłuższej perspektywie prowadzi do powolnego umierania.
          • jorane Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:44

            Nie wiem czym się mierzy, nie wiem czy w ogóle da się ją jakoś obiektywnie
            zmierzyć !
            Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie jest
            dobrze, ale nie przejmuj się !
            Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest Ci po prostu "łatwiej" :)

            avital84
            Co masz na myśli mówiąc: "Nie potrafię być z kimś" - to znaczy, że jak już z
            kimś "próbujesz" to potem znajdujesz w tej osobie cechy, które Ci nie
            odpowiadają? Czy jest to uwarunkowane czymś innym? Rozwiń proszę :)

            crunch4
            Za to Ty, crunch4 - wracaj do polerowania swoich imadeł, czy co tam robiłeś ! :)
            • wiarusik Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:49
              A co o mnie można powiedzieć?;)
            • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:54
              Nie ja nie pozwalam drugiej osobie być ze mną. Nawet kiedy myślę, że kocham.
              Uruchamia się wtedy taki mechanizm, który ma takiego mężczyznę zniechęcić albo
              sprawić by myślał, że tak jest dla niego lepiej. Nie wiem czego się boję, ale
              czegoś na pewno.
              Ostatnio trochę mi się odmieniło to miałam pecha spotkać podobne osoby do mnie.
              Również bojące się.
              Poza tym myślę, że mam mnóstwo kompleksów, które mnie ograniczają. Nie wierzę w
              przkonywania innych ludzi o absurdalności tych kompleksów. Dla mnie są one jak
              najbardziej realne.
              Chyba boję się też, że nie będę miała dla takiej osoby czasu, że nie będę dla
              niej dość dobra.
              Może też tak naprawdę nie spotkałam w życiu nikogo kto chciałby to rzeczywiście
              zmienić. Potrafię nieźle grać...także na nerwach, więc zniechęcanie wychodzi mi
              bez trudu. Wychodzę jednak z założenia, że jakby komuś zależało naprawdę to
              chciałby to jednak jakoś przezwycieżyć.
              W trakcie by się nic nie zmieniło. Jeśli coś mi nie pasuje to wiem o tym od
              samego początku. Jeśli kogoś akceptuję już od początku to ze wszystkim...co nie
              zmienia faktu, że jest jak jest.
              • wiarusik Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:56
                Hmmm...
                To można zrozumieć tą kinową olewkę;)
                • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:03
                  Nie martw się Wiarusik. Nie jesteś pierwszym, nie ostatnim.:)
                  • wiarusik Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:04
                    Nie zaczynaj się >;)
                    Naprawdę nie chcę sobie podnosić ciśnienia na noc >;)
                    • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:05
                      Nie jest w moim zamiarze podnoszenie Twojego ciśnienia.
                      • wiarusik Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:06
                        I jeszcze bezczelnie kłamiesz >;)
                        • jorane Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:15


                          Dość tych banałów !
                          avital84, wiarusik - do szeregu ! Albo jeszce lepiej: do łózkek ! :)

                          Do tego, co napisałaś poniżej, droga avitail84, jest to bardzo ciekawe.
                          Wydaje mi się, że do tego wszystkiego podchodzisz zbyt poważnie i przez to,
                          występuje u Ciebie pewna "blokada", jak sama napisałaś.
                          Może postaraj się podchodzić to "tych" spraw - z dystansem, humorystyczynie i co
                          najważniejsze: na luzie.

                          Ja sie na tym nie znam, ale spróbuj w ten sposób na to spojrzeć (wiem, że to
                          niełatwe) !

                          Pozdrawiam

            • stella.polaris25 Jorane ale "pojechalas"... 16.03.07, 01:26
              Taki z tad wniosek czy inteligent czy nie-inteligent...
              jak jest chamem takim pozostanie....no comment
              • stella.polaris25 Re: Jorane ale "pojechalas"... 16.03.07, 01:33
                p.s.
                Moj komentarz byl a propo uwag jorane na temat inteligencji konrado i crunchu
            • ginewra25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:27
              Nie rozstawiaj tak ludzi po kontach. Nieładnie
              • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:29
                To byl komentarz do Jordane....nie wiem czy ladnie...staram sie nie oceniac
                ludzi...
                Niestety slowa same sie cisnely na usta,a od tego jest wlasnie forum.
                • jorane Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:33
                  Ale co ja takiego zrobiłam? :(
                  Przecież to byl - ŻART !
                  Z pewnością avitail84 i wiarusek się nie obrazili !
                  Jak mi nie wierzysz - sama ich zapytaj ! :)
                  Pozdrawiam Serdecznie
                  • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:36
                    ....hmmmm
                    O czym ty mowisz?
            • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:55
              hehe, ale sie usmialem, a ile dajesz mi IQ?? z 50 dostane?? :DDD
              dziewczyno, zastanow sie nad tym na jakiej podstawie oceniasz innych, bo sama
              chyba starasz sie wywyzszyc nad innymi, ze niby Ty strasznie inteligentna
              jestes, kon by sie usmial :)))
    • wiarusik Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:09
      Mam pytanie:
      dlaczego ta "reszta" jest tak tępa,by nie zrozumieć rzeczy logicznych?;)
      • jorane Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:25

        A, o jakich "logicznych" rzeczach mówisz?
        Co dla niektórych jest: oczywiste, logiczne - nie jest to już tak oczywiste i
        logiczne dla innych !
        Na pytanie "dlaczego" - nie wiem !
        Widocznie róznice w inteligencji są tak duże, że "reszta" właśie nie wie, o co w
        tym wszystim chodzi !
        • crunch4 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:34
          buhaha sama inteligencja sie zebrała
          • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 00:38
            Nie sama inteligencja. Ale sami samotni. Niepotrzebny był ten komentarz chyba.
            • crunch4 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:25
              czy potrzebny czy nie nie tobie o tym decydowac, a co to kacik samotnych serc?
              • avital84 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 10:34
                Przepraszam bardzo. Czemu to ja nie mam prawa do oceniania, a Ty sobie takie
                uzurpujesz? Śmieszą mnie posty ludzi, którzy piszą tylko byle coś napisać,
                skrytykować i wzniecić kłótnie. Jak Ci kącik nie odpowiada możesz z niego
                wyjść, nie musisz byc odrazy uszczypliwa i chamska.
    • yagiennka Zupełnie nie widzę związku tych spraw :)) n/t 16.03.07, 00:50

      • wielo-kropek Re: Zupełnie nie widzę związku tych spraw :)) n/t 16.03.07, 01:32
        Mnie interesuje to jak moze inteligentna osoba zawrzec zwiazek z
        nieinteligentna. Chodzi mi o trwaly zwiazek, nie na raz, tydzien czy kilka
        uzyc.O taki w ktorym papiery sie podpisuje ze sie jest w zwiazku. Czasem
        moze byc i czesto bywa ten problem, ze ktos moze byc zainteligentny w
        zwiazku. Szkoda tylko ze wtedy ta druga inteligentna polowka z tego powodu
        cierpi.Niewinnie zazwyczaj.
        • crunch4 Re: Zupełnie nie widzę związku tych spraw :)) n/t 16.03.07, 02:03
          tylko kto jest ten inteligentny a kto nie? i komu to okreslac, kazdy siebie
          moze okreslac jako takiego a inni o nim mysla inaczej, co jedna osoba to inne
          zdanie wiadomo, a konczone szkoly nie sa juz wyznacznikem
          • wielo-kropek Re: Zupełnie nie widzę związku tych spraw :)) n/t 16.03.07, 02:21
            No wlasnie, kto ma tu okreslac inteligencje innych i kto zlozy swoj podpis.
            Kazdemu z nas nie sa w koncu obce klotnie, czasem swiadome ignorowanie
            wspolrozmowcy, brak zainteresowania sie sprawami partnera by wniknac blizej w
            jego sens i potrzebe zrozumienia. Chamstwo czasem ze sloma w butach nosimy
            taksamo. Tylko z ta roznica, ze bardziej inteligentni potrafia ja bardziej
            schowac (moze powinienem tez napisac ze mniej inteligentni nie potrafia jej
            blizej dostrzec). Ja ogolnie w ludziach cenie nade wszystko ich dobroc. Jesli
            jej czlowiek nie ma w sobie jest poprostu pusty. Inteligencja jest zazwyczaj
            powierzchownoscia zachowania sie czlowieka, czasem nawet wielka gra by nie
            rzec udawaniem. Jedynie inteligencja na jego dobroci oparta ma dla mnie
            znaczenie. Wiekszosc ludzi pojmuje i opiera glownie inteligencje na rozumie
            czlowieka. Oczywiscie on jest zawsze wazny, ale zeby ja wypelnic ja do tego
            worka wrzucam zawsze dobroc serca ( takie jak szczerosc, chec zrozumienia,
            pomocy w potrzebie, skromnosc a nie uniesienie itd.)
    • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 01:58
      Droga Jorane
      Mysle,ze zawezilas temat do minimum.
      Nie uwazam jakoby osoby inteligentne mialy porblem w nawiazaniu relacji
      damsko-meskich czy mialy takowez problemy w odnlaezieniu sie w srod ludzi,idac
      dalej mialy znizona samoocene,badz tudziez wchodzily w zwiazki z przypadkowo
      dobranym partneram..... to wszytsko co piszesz to ougolnienie,ktore wczesniej
      zauzilas konrdaowi:)
      Paradoks?? czy zbieg okolicznosci...a moze twoja proznosc?sama sobie
      odpowiedz...
      Nie zaznaczylas tez o jakiej mowisz inetligencji;
      -wrodzonej
      -nabytej??-kolejna kwestia
      Domyslam sie ,ze wrodzonej,ale nie chce uprzedzac faktow...
      A na koniec...
      Uwazam,ze inteligencja nie ma zadnego zwiazku z wyzej wymienionymi przez ciebie
      aspektami.Osoby wybitnie inteligentne z pewnoscia widza wiececej,rozumieja,ale
      tak samo jak te mniej inteligentne osoby maja problemy.
      Na twoim miejscu nie skupialam bym sie tak na inteligencji ale na 2 czlowieku!
      Przez takie osoby jak ty,powstaja schematy,uprzedzenia nienawisc,i hipokryzja.
      Wystarczy spojrzec na watek wyzej o homoseksulizmie....
      ..ale sie rozpisalam,nie chce juz mi sie rozwijac tego tematu,zapewne ,moznaby
      ksiazke napisac...ale to tylko potrafia osoby inteligentne....yhyhyhy
      • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:14
        Stelka, wyjdziesz za mnie?? :)))))
        • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:16
          Hhehehe:)
          A skad ten pomysl:)
          Chyba jetsem za malo inteligentna dla ciebie:)nie bedziemy do siebie pasowac:P
          • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:18
            to chyba raczej ja jestem dla Ciebie za malo inteligentny, przeciez nie jest
            dobrze z moja inteligencja :)))
            no ale moze zechcesz mnie? :)))
            • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:20
              A jak tam twoj jezyk:)?
              Miales jakies problemy:) z nim:)...rana sie zagoila?:)
              • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:22
                o czym Ty mowisz?? :)

                PS. jak Ci sie podoba moja sygnaturka?? :DDD
                • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:24
                  poprawka :))
                • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:26
                  Mowie o twoim jezyku do Izabelli:))
                  A sygnaturka orginalana:))
                  na dole dalabym o wiecej inforamcji prosze sie zglaszac do dzialu badan nad
                  inteligecja:)pani doktor Joratene:))
                  • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:28
                    ale ja jej nie lizalem :PP

                    moze sie juz nie zmiescic wiecej tekstu
                    • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:30
                      Hheheheeheh :DDD
                      Wiem:) ja pytam sie o twoje uczucia do izabelli:)
                      To byla przenosnia:)
                      • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:33
                        Stelka, nie musisz sie o nia obawiac, zwlaszcza ze juz Ci sie oswiadczylem :)))
                        • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:36
                          Zzastanawia mnie tylko fakt,twojego ciaglego zmieniana zdania:)
                          Dzisaj ja:)
                          Jutro..ktos inny:P
                          • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:39
                            Duzo was tu jest, dlatego sie przeskakuje z jednej na druga.
                          • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:41
                            a kto byl wczoraj?? :))

                            PS. ale ja do Izy nigdy nic nie czulem :P
                            • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:43
                              Twoj jezyk wszystko zdradza konrado:)))
                              • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:44
                                ales sie uczepila mojego jezyka :PP
                                przyjdz i sprawdz go ;))
                                • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:45
                                  To go nie wystawiaj:))
                                  Nie sprawdze,bo za daleko jestes:P
                                  • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:48
                                    co ja poradze ze lubie :P
                                    to tylko wymowka :PP
                                    • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:50
                                      :))
                                      Ja tez lubie,ale wstydze sie tak na forum:))
                                      • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:51
                                        zawsze mozesz wziasc mnie na boczek i tam :PP
                                        • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:55
                                          A moze na kolanka:))
                                          I klapsa w pupe:P
                                          • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 02:59
                                            hmmm, maly hardkor :PP
                                            • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:01
                                              To sie lepeij dobrze zastanow konrado:)
                                              Bo jestem perwersyjna jak malo kto:)
                                              Nie chce cie wystraszyc,ale nie opce mi lateksowe zabawki:PP z sex shopu:))
                                              • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:02
                                                to dawaj, idziemy na boczek ;)))
                                                • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:07
                                                  Mialo byc przez kolano:))
                                                  • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:10
                                                    no ale ja sie tak wstydze przy wszystkich :PP
                                                  • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:13
                                                    Eeee,nie wstydz sie konrado:PP
                                                  • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:18
                                                    a Ty sie wstydzilas :PP
                                                  • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:19
                                                    Gdzie?,kiedy??:)
                                                    Ja jestm z tych bezwstydnych:))
                                              • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:10
                                                stella.polaris25 napisała:


                                                > Nie chce cie wystraszyc,ale nie opce mi lateksowe zabawki:PP z sex shopu:))
                                                O, skoro tak to konrado jest ci koniecznie potrzebny. On jest niezastapiany.
                                                J atam w niego nadzieje pokladam. On to dopiero ma dla ciebie zabawke. Jak ja
                                                poczujesz to zapomnisz o tym swoim sex shopie. Tez wybralas sobie masz
                                                sklep. Co ty za kobieta jestes. Pewnie lala jakas.
                                                • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:12
                                                  Tak lala dmuchana:))
                                                  Jak nabieram powietrza to wszyscy sie odsuwaja ode mnie na 5 kilometrowww:)))
                                                  • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:16
                                                    E tam, do dobrej lali ponoc sie garna. Ty nie jestes dobra lala.
                                                  • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:18
                                                    Nie jestem:)??
                                                    ...to znaczy,ze eszcze musz nad tym popracowac:P
                                                    i doszlifowac pare elemntow:PP
                                                  • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:25
                                                    Najwidoczniej tak. Domyslna jestes. A czy wiesz juz nad czym dokladnie masz
                                                    popracowac?
                                                  • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:25
                                                    podpowiedz mi....:P
                                                  • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:31
                                                    Nie bede podpowiadal. Jeszcze cie na zla droge sprowadze. Jedynie co moge
                                                    zrobic to do grzechu namowic bo wiem ze bozia wybaczy. Ale ty mnie pewnie i
                                                    tak nie posluchasz, bo nieposluszna jestes.
                                                  • stella.polaris25 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:33
                                                    Mnie juz na zla droge nie mozna sprowadzic a to z prostej przyczyny:)
                                                    Zepsutego zepsuc nie mozna,tylko praktyke wieksza zdobyc:)
                                                    I tym milym akcenetem mowie dobranoc:)
                                                    Juz pozno sie u mnie robi:)
                                                  • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 03:44
                                                    No, za kazdym razem wiecej praktyki sie nabywa. Nie przepraktykuj sie za
                                                    mocno Sliczna, bo to w druga strone zadziala. A naprawiac ciebie nie
                                                    widze potrzeby. Potrzebna z pewnoscia tez jestes taka jaka jestes. Nie mysl o
                                                    sobie zle lub ze zepsuta jestes. Dla mnie tu na forum jestes fajna. Dobranoc.
      • 444a Z doświadczenia 16.03.07, 21:01
        > Nie uwazam jakoby osoby inteligentne mialy porblem w nawiazaniu relacji
        > damsko-meskich czy mialy takowez problemy w odnlaezieniu sie w srod ludzi,

        Pozwolę się nie zgodzić. Sam jestem inteligentnym człowiekiem (zostałem
        przebadany testami na IQ - 150) i problem w tym, że podobnych do mnie ludzi jest
        1%, więc i szukanie jest trudniejsze. Do tego dochodzą przecież charakter,
        poglądy, wygląd, "chemia" itp.
        czyli, że znalezienie tej drugiej połówki to szansa - licząc "na oko" jak 1 do 1000.

        Co do wspomnianego na początku wpływu grupy. Jest w tym coś na rzeczy. Pamiętam
        np. taką sytuację na zajęciach z prezentacji czy jakoś tak, gdy trzeba było
        powiedzieć swoją dobrą cechę, powiedziałem inteligencja i automatycznie uznano
        mnie za bufona, wcześniej wszystko było ok. i ludzie nie mieli nic do mnie, a
        nawet byłem lubiany.

        Człowiek nie żyje jednak sam i musi się przystosować do życia w grupie, czasem
        robi nawet coś wbrew sobie, chociaż potem żałuje. Przyznanie się do wysokiego
        ilorazu inteligencji uznawane jest z reguły za wywyższanie się, nawet jeśli dana
        osoba nic takiego nie robi.

        Co do szukania sobie partnera/ki to owszem łatwo znaleźć sobie atrakcyjną
        dziewczynę, ale niestety raczej z tych, z którymi nie chce się być m.in. ze
        względu na inteligencję - po prostu nie ma wtedy "chemii" i zdolności do
        partnerskiej rozmowy.
        • stella.polaris25 Re: Z doświadczenia 16.03.07, 21:33
          Ja rowniez sobie pozwole sie nie zgodzic:)

          > Co do wspomnianego na początku wpływu grupy. Jest w tym coś na rzeczy.
          Pamiętam
          > np. taką sytuację na zajęciach z prezentacji czy jakoś tak, gdy trzeba było
          > powiedzieć swoją dobrą cechę, powiedziałem inteligencja i automatycznie uznano
          > mnie za bufona, wcześniej wszystko było ok. i ludzie nie mieli nic do mnie, a
          > nawet byłem lubiany.
          >
          Zazdrosc mysle,jest w ludzka rzecza,zeby sie jej pozbyc trzeba duzo pracowac
          nad soba.
          Ludzie ni tylko zazdrosza innym inteligencji,ale i inncyg cech,jak
          zaradnosc ,majetnosc,badz uroda.
          Nie przekonalo mnie twoja wypowiedz:)
          Nastepnie:
          > Co do szukania sobie partnera/ki to owszem łatwo znaleźć sobie atrakcyjną
          > dziewczynę, ale niestety raczej z tych, z którymi nie chce się być m.in. ze
          > względu na inteligencję - po prostu nie ma wtedy "chemii" i zdolności do
          > partnerskiej rozmowy

          Wybierajac partnera,kierujemy sie roznymi kategoriami...
          Wedlug mnie nie ma ludzi idelanych,wystarczy,ze kobieta badz mezczyzna jest
          dobra/dobry.
          Przytoczylabym jedna z wypowiedzi B.Helingera na temat naszych poszukiwan 2
          polowy:),ale jestem dzisaj leniwa:p
          Polecam jego ksiazke "Listy terapeutyczne",pozdrawiam
          • 444a Re: Z doświadczenia 16.03.07, 21:53
            > Zazdrosc mysle,jest w ludzka rzecza,zeby sie jej pozbyc trzeba duzo pracowac
            > nad soba.

            OK. niech ludzie pracują nad nią, ale czemu ja? :) Zachowań grupy nie mam ochoty
            zmieniać.

            > Ludzie ni tylko zazdrosza innym inteligencji,ale i inncyg cech,jak
            > zaradnosc ,majetnosc,badz uroda.

            Jest różnica między zazdrością o majętność, urodę i inteligencję.
            Np. majętność potrafi przyciągać "przyjaciół".

            > Wybierajac partnera,kierujemy sie roznymi kategoriami...

            Racja i w sumie napisałem coś zbliżonego tylko ujęte z innej strony. Oprócz
            inteligencji liczą się np. charakter i uroda.
            Są oczywiście ludzie, którzy nie wymagają od partnera inteligencji, ale też
            wydaje mi się, że takie związki nie są partnerskie.

            > Wedlug mnie nie ma ludzi idelanych,wystarczy,ze kobieta badz mezczyzna jest
            > dobra/dobry.

            Nie ma idealnych tylko, że jak ktoś należy do 1% danej populacji, a inteligencja
            jest ważną sprawą w zawieraniu związków, to z rachunku prawdopodobieństwa
            wynika, że ma trudniej, trudniej, bo liczą się jeszcze i inne cechy.

            > Przytoczylabym jedna z wypowiedzi B.Helingera na temat naszych poszukiwan 2
            > polowy:),ale jestem dzisaj leniwa:p

            Przytocz proszę.

            > Polecam jego ksiazke "Listy terapeutyczne",pozdrawiam

            Dzięki, ale nie skorzystam, gdybym miał czytać każdą książkę, którą poleca
            forumowicz, nie wystarczyło by mi to i następne wcielenia:)
        • jorane Re: Z doświadczenia 16.03.07, 22:22

          Witaj 444a !

          Widzę, że masz podobne spostrzeżenia do moich.
          Chociaż, nie do końca.

          444a napisał:

          > "Co do wspomnianego na początku wpływu grupy...."
          Chodziło mi o to, że ktoś, nawzijmy to - ponadprzeciętnie inteligentny jest
          częścią grupy, o powiedzmy - przeciętnej inteligencji !
          Wówczas ta osoba nie wykorzystuje swojego potencjału, mało tego: zachowuje się
          znacznie poniżej swoich możliwości intelekalnych !
          Problem polega na tym, że ci "mądrzejsi" są nieświadomi przewagi
          intelektualnej, którą posiadają.
          W efekcie ich inteligencja jest bezużyteczna.

          444a napisał:

          >powiedzieć swoją dobrą cechę, powiedziałem inteligencja

          Haha, świetne ! :)
          Jakbym to usłyszala, z pewnością byś został moim fanem*

          Moim zdaniem związki, w których występują duże róznice w inteligencji, na
          dłuższą metę nie mają szans. Nawet, gdy są dobrani pod względem charakteru.
          • 444a Re: Z doświadczenia 16.03.07, 22:36
            > częścią grupy, o powiedzmy - przeciętnej inteligencji !
            > Wówczas ta osoba nie wykorzystuje swojego potencjału, mało tego: zachowuje
            się
            > znacznie poniżej swoich możliwości intelekalnych !

            Tu się z grubsza zgadzam.

            > Problem polega na tym, że ci "mądrzejsi" są nieświadomi przewagi
            > intelektualnej, którą posiadają.
            > W efekcie ich inteligencja jest bezużyteczna.

            Z reguły jednak są, ale poza byciem duszą towarzystwa (jeśli jest się
            towarzyską osobą) i czasem łatwiejszym rozwiązywaniem niektórych problemów
            trudno w grupie wykorzystywać tę inteligencję.

            > >powiedzieć swoją dobrą cechę, powiedziałem inteligencja
            >
            > Haha, świetne ! :)
            > Jakbym to usłyszala, z pewnością byś został moim fanem*

            ?

            Dobrą cechę znaczyło coś pozytywnego, jakąś silniejszą część swojej osobowości.
            Owszem bardziej akceptowane byłoby powiedzieć kocham dzieci i zwierzątka.
            Do tego dochodzi ten wciąż jeszcze silny klimat w Polsce, który nakazuje mówić
            o sobie wyłącznie źle. Na pytanie np. "czy jesteś dobrym człowiekiem" wypada
            powiedzieć "chciałbym być" co logicznie oznacza, że jest się złym. Czy o to
            chodzi?

            > Moim zdaniem związki, w których występują duże róznice w inteligencji, na
            > dłuższą metę nie mają szans. Nawet, gdy są dobrani pod względem charakteru.

            Myślę, że mężczyźni czasem dobierają sobie słabsze intelektualnie partnerki,
            ale wtedy też dominują w związku. Kobiety rzadziej wychodzą za mniej
            inteligentnych partnerów, bo mają kulturowo wszczepione poszukiwanie
            kogoś "bardziej".
    • saksalainen Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:24
      Samoocena
      - w kwestii własnych zdolnosci intelektualnych,
      - własnego "dopasowania" do srodowiska,
      - atrakcyjnosci dla płci przeciwnej

      to rozne sprawy (zreszta... jest tych aspektów jeszcze wiecej). Moga byc wszystkie na tym samym poziomie, ale moze byc i tak ze jedna jest prawidłowa, druga zanizona, trzecia zawyzona itp. Zreszta czytuje sie na forach wypowiedzi w stylu "zwykle jestem dusza towarzystwa, ale jak widze atrakcyjna osobe płci przeciwnej to mi mowe odbiera".

      Duza inteligencja jako taka w zyciu nie pomaga, człowiek odstaje od normy i musi sobie z tym jakos radzic. Bycia "nieswiadomym własnych intelektualnych mozliwosci" za bardzo sobie nie wyobrazam - jezeli człowiek jest troche ponad poziomem do trudno zeby nie zauwazył ze w szkole (na studiach czasem tez) wszyscy inni musza kuc a on ma dobre oceny nic nie robiac. Moze sie przyczynic do pewnego osamotnienia, bo czlowiek nie ma tych samych problemów co inni (i wspólnych tematów do rozmowy jest mniej).

      Z tym ze nie jestes jedyna inteligentna osoba na planecie i jezeli zdasz sobie sprawe kogo dokładnie szukasz, znalezienie kogos takiego jest najwyzej kwestia czasu.
      • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:37
        Chyba namieszales konrado teraz duzo steli w glowce. Dziewczyna sie glowi
        pewnie nad twoja propozycja.
        • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:42
          kurcze, a ja tylko chcialem dobrze :DDD
          • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:44
            Tak wszyscy chca dobrze:)
            A pozniej nie ma komu placic:PP
            hhehe
            • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:45
              a to Ty chcesz jeszcze zarobic?? :PP
              • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:46
                No a jak:DD
                Jak biznes to biznes:)
                Trzeba wszystko na chlodno przekalkulowac:))
                • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:50
                  kurcze, to wszystkie poundy bede musial w Ciebie zainwestowac?? :)))
                  • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:55
                    A duzo ich tam masz? Napewno dziewucha wszystkie przyjmie, tylko jej je daj.
                    No i bede sie modlil zeby ci ich nie zbraklo, bo wyglada na to ze Stelka
                    jest troche drozsza dziewczyna. Ty to wiedziales komu sie oswiadczac. Masz
                    nosa dobrego.
                    • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:57
                      Dobrze ujales drozsza:) z posagiem,mialam nie mowic...:)
                      A co tam:)
                      Bedziemy musieli spac intercyze przed slubem:PP
                      • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:01
                        to spac bedziemy przed slubem tylko z intercyza? :PP
                        • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:09
                          Nie po slubie:PP
                          • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:11
                            jezeli nie po, wiec przed :P
                            • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:13
                              Po,moje osatnie slowo:PP
                              • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:18
                                ale wczesniej mowilas innaczej :PP
                                • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:20
                                  Nie,powiedzialm,po:)
                                  tylko przecinek zapomniala dodac:))
                                  i srad te male zamieszanie:)
                      • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:04
                        Ja zupelnie co innego mialem na mysli. Myslalem ze ty z tej biedniejszej
                        kasty, ale liczysz duzo.
                        • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:09
                          Ja ztych bogatej kasty:)
                          Zarobionej na wlasne konto:)
                          Chociaz,nie poweim rodzice tez mi obiecali odpalic conieco:PP
                          • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:14
                            A no, troche sama juz zarobilas, troche konrado ci dorzuci. Od rodzicow cos
                            skubniesz. Zaradna jestes dziewucha. I mnie by taka nie mieszala w zyciu,
                            tylko zeby z pieniedzy nie obskubywala zaduzo.
        • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:42
          Konrado,tylko miesza:))
          Pozniej zostawia takie wino mocno wstrzasniete....:P
          • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:44
            kuecze, dawno nie pilem wina...
            • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:48
              Ja ostani raz pilam jakies 3 miesiace temu:)
              ...i nic sie nie zapowiada...:)
              • konrado80 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:49
                u mnie bedzie juz z 7 miesiecy...

                PS. kurcze gryzie mnie pewna rzecz i nie wiem co zrobic...
      • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:41
        Moze sie przyczynic do
        pewnego osamotnienia, bo czlowiek nie ma tych samych problemów co inni (i
        wspólnych tematów do rozmowy jest mniej).

        Jak napsial saksalainen...
        Mysle,ze to najwiekszy problem oosb wybitnie inteligentnych.
        Uwazam,ze tak samo jak wyobraznia ,inteligencja -moze byc darem,badz
        przeklenstwem.
        Wszystko ma plusy i minusy.
        • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:47
          Przeklenstwem w jakim sensie? Czyzby w tym ze glupkom i nieinteligentnym dosc
          czesto inteligentni przeszkadzaja w zyciu, i jak wiemy z historii, czasem
          nawet holota potrafi wyciac w pien inteligentnych ludzi pod plaszczykiem
          och bialych raczek.
          • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 02:54
            Nie inetligentni nie przeszkadzaja w zyciu:)
            PIszac,ze wyobraznia moze byc darem bazd przeklenstwem,maialam na mysli fakt,ze
            takie oosby widzac wiecej niz przecietny czlowiek...nie umieja sie wpasowac w
            jakies tam ramy przyjetych norm.
            Sa czesto outsiderami.Wiecej,mysla anlizuja,wpadajac w pulapke swojej wyobrazni
            nie umia funkcjonowac w normalnym zuci.
            Opisuje teraz mojego przyjaciela,romzaiwajc z nim widzial jak sam sie czasem
            zapetla...nie umial znalezc wspolnego mianownika,dla pewnych spraw.
            • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:01
              Tak, ale my tu o inteligencji potocznej, czyli ogolno-spolecznej rozmawiamy.
              Ty raczej przytaczasz przyklad kogos zagubionego. Czy uwazasz wiec ze mocno
              inteligentny czlowiek da sie zapetac i stracic rzeczywisty kontakt z
              rzeczywistoscia? Stronic od spoleczenstwa nie pasuje raczej do inteligencji
              czlowieka, raczej mowi o jej braku.
              • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:07
                Mysle,ze od spoleczenstwa stronia sie zarowno ludzie inteligentni jak i ci
                mniej...
                Uwazam,ze jedyne co wyroznia jednych od 2 to wieksza swiadomosc,widza
                rzeczy,ktore np tym mniej trudno jest spostzrec badz sie dmyslic
                A jesli chodzi o aspekt ogolno-spoleczny to nie uwazam,by niejako inteligencja
                miala jakis szczegolny wplyw na to,
                To tak jakby pominac aspekty wychowawcze,rodzinne,obycia sie,kulturalne,itp
                Ja tak to widze
                • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:21
                  Ty mowisz raczej o odosobnionych srodowiskach spolecznych, ktore sa rozne i
                  roznie spostrzegane przez rozne grupy spoleczne. Wychowanie w szkole,
                  rodzinie itp. jak by nie patrzec sa scisle ze spoleczenstwem zwiazane. To
                  jednostki (tu wspomniana rodzina) tworzy w koncu spoleczenstwo.
                  • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:24
                    Ajj,nie zrouzmielismy sie:)
                    Nie to mialm na mysli:)
                    • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:28
                      Wiem, ty mialas na mysli ludzi ktorzy wyprzedaja innych czy ogol. Ale skad
                      wiesz ze oni wyprzedzaja. Oni przeciez tez moga sie mylic. Politycy tez
                      sa "inteligentni" i przebiegli w tych sprawach. Widza przyszlosc, tylko czasem
                      nici z ich obietnic wychodza.
                      • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:30
                        Pewnie,ze moga sie myclic
                        Tyle,ze ten czas nauki nie jest u nich tak wydluzony jak u osob o nieco
                        mniejszym wpolczynniku IQ.
                        Szybciej pojmuja pewne sprawy i to mysle,ze duzy plus posiadania bycia
                        inteligentna osoba.
                        • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:36
                          Oczywiscie ze tak. Nie wszyscy maja jednakowo w tym wzgledzie. Nie wszystkim
                          poprostu dane jednakowo miec. Sa ludzie wybitni o blyskotliwych umyslach, sa
                          i tepaki, sa tez i okaleczeni umyslowo. Mysle ze kazdy z nas z osobna
                          powinien znac swoja "pozycje". Znalezienie jej nalezy wlasnie do naszej
                          inteligencji.
                          • stella.polaris25 Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:38
                            wielo-kropek napisał:

                            > Oczywiscie ze tak. Nie wszyscy maja jednakowo w tym wzgledzie. Nie
                            wszystkim
                            >
                            > poprostu dane jednakowo miec. Sa ludzie wybitni o blyskotliwych umyslach,
                            sa
                            > i tepaki, sa tez i okaleczeni umyslowo. Mysle ze kazdy z nas z osobna
                            > powinien znac swoja "pozycje". Znalezienie jej nalezy wlasnie do naszej
                            > inteligencji.

                            Czyli swiadomosc naszego ograniczenia,:)dobranoc
                            • wielo-kropek Re: Jakis wpływ to ma, ale to nie takie proste 16.03.07, 03:51
                              Tak, doslownie. Przynajmniej w danym momencie naszego zycia znac swoje
                              ograniczenia, bo jak wiesz rozum ograniczen raczej nie ma. No, przynajmniej
                              w naszym ludzkim pojmowaniu, czyli nieidealnym. Spij dobrze
    • material_girl Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 08:29
      u mie właśnie tak jest - robie doktorat, mam certyfikat z języka, a faceci
      omijaja mnie chyba szerokim łukiem. Uważam sie za osobe inteligentna i to chyba
      moje przeklenstwo. Nie obnosze się jednak ze swoimi osignięciami, ale jak facet
      usłyszy że robie to co robie to uprzejmie się zmywa ... ech. Ciagle musze
      zabiegac o akceptacje o zrozumienie, walcze z niska samooceną ... do chrzanu to
      jest.
      • polcia85 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 16:46
        To, że masz doktorat i certyfikat z języka automatycznie oznacza, że jesteś
        wybitnie inteligentna?

        Skąd pewność, że "omijanie Cię szerokim łukiem" przez facetów ma związek z
        inteligencją, a nie jakąś inną cechą?
        • konrado80 Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 16:53
          za kazdym razem jak powie ze robi doktorat pewnie zauwaza jakas dziwna reakcje
          z ich strony, wiec wie z jakiego powodu nie kontynuuja z nia znajomosci
        • mortycjan Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 16:58
          Maciej Giertych to nawet profesorem jest a inteligencji u niego ni widu ni słychu:D
          • wielo-kropek Re: Inteligencja, a zawieranie związków 16.03.07, 21:10
            Zmaterializowana dziewczyno. Rozumiem ze robisz doktorat teraz. A jak bylo
            wczesniej z facetami kiedy nie robilas doktoratu, czy tez ciebie omijali
            szerokim lukiem? Wydaje sie ze tak, choc moze tylko sie tak wydaje. Sama
            powiedz jak bylo wczesniej.
    • yagiennka A najśmieszniejsze jest to 16.03.07, 21:59
      że wszyscy przeważnie sa przekonani o swojej inteligencji, nikt nie uważa że
      jest głupikiem, o nieeee :))) Sami inteligenci chodzą po ulicach :))) Każdy
      powie no tego mi brakuje, za niski jestem, za wysoki, za gruba, za chuda, ale za
      mało inteligentna??? Niee, to nie może być ;)))))
      Hłe hłe. Ciekawe w takim razie skąd się biorą ci wszyscy myslący inaczej a wcale
      ich nie brakuje :)
      • wielo-kropek Re: A najśmieszniejsze jest to 16.03.07, 22:20
        Dlaczego ujelas myslacych inaczej w ten kontekst. Czy uwazasz ze ma to
        zwiazek z inteligencja?
      • stella.polaris25 Re: A najśmieszniejsze jest to 16.03.07, 22:49
        Ja wrecz przeciwnie,zawsze sobie umniejszalam inteligencje.
        A najgorsze jest to,ze mowilam o tym otwracie.
        Teraz sie kontroluje i staram sie nie wypowiadac na temat moich
        wad,nidociagniec,bo jak to powiedziala Avital,ludzie moga to pozniej wykorzystac
        • yagiennka Re: A najśmieszniejsze jest to 17.03.07, 00:57
          Ja się nie zastanawiam specjalnie czy jestem inteligentna czy nie, myślę że na
          tyle, na ile jest inteligentna osoba z wyższym wykształceniem mieszkająca w
          dużym mieście w kraju środkowoeuropejskim ;)
          • wielo-kropek Re: A najśmieszniejsze jest to 17.03.07, 01:10
            Yagienka,powiedz co ma miejsce zamieszkania do inteligencji? Ja tego nie
            kumam. Pojasnij mi prosze, a moze powiedz w ktorym miescie na ktorym
            kontynencie mieszkaja najmniej inteligentni. No i co bylo z inteligencja
            ludzka kiedy zycie glownie na wsi tetnilo. Czy chlop, z tylko tej racji, ze
            ze sloma ma doczynienia nie moze byc inteligentny? A moze najwazniejsze
            w tym wszystkim-czy nie widzisz nagromu chamstwa w tych srodkowoeuropejskich
            miastach, ktorymi sie poniekad szczycisz? Wydaje sie ze nie, choc moge tu
            sie mylic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka