Gość: niepewna
IP: hades:* / 10.10.12.*
14.05.03, 10:57
cześć kochane BABKI!!!
jestem z moim kochanym już od 6 lat... i tak sobie czasami myślimy, że zbliża
się pora na bycie rodzicami... ale... no właśnie, jest ale - otóż nie
jesteśmy małżeństwem, a ja chciałabym aby wszystko odbyło się po kolei, że
tak powiem... najpierw ślub, następnie za jakiś czas ciąża i upragnione
dziecko... ale on uważa, że nie musimy być małżeństwem, bo dla niego frajdą
będzie jego dwuletni potomek obecny na weselu
co wy o tym sądzicie?? macie jakieś doświadczenia, spostrzeżenia?
ja bardzo bym chciała mieć wesele, męża, dziecko... ale mam wrażenie,że
jeżeli przystanę przy odwrotnej kolejności to może nigdy nie dojść do dnia
ślubu... :(