Dodaj do ulubionych

jestem zagubiona

12.04.07, 12:32
w swoich uczuciach. Jedyne co mi do glowy przychodzi to "nie wiem". Taka
pustka po prostu.
Chodzi o mojego chlopaka. Wydawalo mi sie kiedys ze wielkie uczucie, ze na
zawsze razem... ale teraz juz nie wiem. Zawsze widzialam jego wady.... nic
powaznego w zasadzie, ale baaardzo irytujace. Wydawalo mi sie ze to nic
takiego, ze moge to zaakceptowac, niestety coraz bardziej mnie to wkurza. Jego
zachowanie. Ostatnio wyslalam mu paczke na Swieta (jest w Hiszpanii w pracy),
a on nie mial czasu jej odebrac z poczty. Uwazam ze gdyby chcial to czas mogl
znalezc. Pewnie niedlugo paczka do mnie wroci. Przykro mi sie zrobilo, ale tez
poczulam ze cos sie przepelnilo. Ze mam dosyc. On mi mowi ze mnie kocha... ja
mowie to samo ale jest to wbrew sobie. Gdybym byla pewna ze to koniec, ze juz
na pewno nic do niego nie czuje, to chyba bym to skonczyla. Ale chodzi o to ze
sama nie wiem. Mam dni ze mysle ze tylko on i nikt wiecej, ale jest ich coraz
mniej. Dlatego sama po prostu nie wiem.
Chcialam sie przede wszystkim wygadac - dzieki jezeli ktos to przeczytal.. ale
jezeli ktos ma jakas rade... tez chetnie poslucham.
Obserwuj wątek
    • dorak8 facet daleko, nie ma czasu 12.04.07, 12:37
      a Ty obrazasz sie o jakas paczke....
      przeczekaj.
    • timbunia Re: jestem zagubiona 12.04.07, 12:39
      Myślę, ze musisz dać sobie czas na przemyślenia. Może to ta odległość i brak
      chłopaka przy tobie tak wpływa?? nie wiem jakie są wasze relacje na co dzień.
      Wiem, że pochopne wnioski nie są wskazane. Można bardzo skrzywdzić drugą osobę.
      Może jesteście już tak długo - że wkroczyliście w etap po prostu zwykłej
      codzienności - nie ma już tych motyli w żołądku, wkrada sie nuda. Myślę, ze
      warto porozmawiać z partnerem na ten temat, ale nie przez telefon, najlepiej
      byłoby osobiscie.
    • yoshikee Re: jestem zagubiona 12.04.07, 12:46
      dlaczego zawsze widzialas tylko jego wady?
      • robinia2 Re: jestem zagubiona 12.04.07, 12:58
        Alez nie nie. Nie napisalam ze widzialam tylko jego wady. Wiele zalet tez ma.
        Ale zazwyczaj to jest tak ze jak sa motyle itd to sie zadnych wad nie widzi,
        prawda? Ja je widzialam. Tylko tyle mam na mysli.
        Nie obrazam sie o paczke. Jest mi przykro po prostu bo czuje sie tak jakby mu na
        mnie nie zalezalo. Drobiazg a humor moze zepsuc. I jasne ze ta paczka to nie
        jest powod zeby zerwac... to jest tylko kropla ktora cos przepelnila. Probowalam
        z nim o tym rozmawiac.... o moich watpliwosciach ale.. on tylko stwierdzil ze
        musze odpowiedziec na pytanie czy chce z nim byc. Proste, nie? Tylko ze ja
        wlasnie nie wiem. Probuje sobie nas wyobrazic za 10 lat i widze siebie szarpiaca
        sie z jego wiecznym brakiem czasu. Bo czasu on nie ma nigdy. Wroc. Ma go az za
        duzo dlatego traci go na glupoty i wszystkie urzedy zamykaja mu 1 min przed jego
        przyjsciem. I nigdy nie zdazy niczego zalatwic. Chyba ze juz bardzo musi.
        Stad wiem ze to nie jest tak ze w pracy mial urwanie glowy i nie mogl sie
        wyrwac. Uznal ze paczka nie zajac i moze poczekac do jutra, pojutrza czy kiedy
        tam sie pofatyguje.
        Mozliwe ze to odleglosc albo nuda. Czyli wiele par przez taki etap przechodzi?
        Takiej codziennosci?
        Dzieki za odpowiedzi
        • patrycjasol Re: jestem zagubiona 12.04.07, 13:10
          chyba rozumiem twojego faceta z tym odebraniem paczki w Hiszpanii. Zwlaszcza
          jesli mieszka w malym miescie. Coz Hiszpania jest piekna, ale sama ostatnio
          wysylalam tydzien kartke swiateczna do rodziny w Polsce na Swieta, bo pracujac w
          normalnych godzinach, taaa tu normalne godziny sa z przerwa na lunch i
          pracowaniem potem po poludniu, w czasie przerwy na lunch poczta tez ma przerwe
          ,-) troche ciezko jest zalatwic cokolwiek w urzedach. Acha nadmieniam ze w tym
          ladnym kraju nie dogadasz sie na poczcie w zadnym innym jezyku niz hiszpanski,
          hymm jak jestes w katalonii to nawet hiszpanski ci nie pomoze. Wiec o paczke bym
          nie miala pretensji.
          • robinia2 Re: jestem zagubiona 12.04.07, 13:12
            Dzieki Patrycja... o tym nie pomyslalam. A wiesz moze po jakim czasie odsylaja
            paczki do nadawcy?
            • sleeping_beauty Re: jestem zagubiona 12.04.07, 14:45
              Jednak z tą paczką to smutne...
              Mi by było smutno przynajmniej...
              • robinia2 Re: jestem zagubiona 12.04.07, 15:06
                Dzieki sleeping_beauty. Wlasnie jest mi smutno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka