robinia2
12.04.07, 12:32
w swoich uczuciach. Jedyne co mi do glowy przychodzi to "nie wiem". Taka
pustka po prostu.
Chodzi o mojego chlopaka. Wydawalo mi sie kiedys ze wielkie uczucie, ze na
zawsze razem... ale teraz juz nie wiem. Zawsze widzialam jego wady.... nic
powaznego w zasadzie, ale baaardzo irytujace. Wydawalo mi sie ze to nic
takiego, ze moge to zaakceptowac, niestety coraz bardziej mnie to wkurza. Jego
zachowanie. Ostatnio wyslalam mu paczke na Swieta (jest w Hiszpanii w pracy),
a on nie mial czasu jej odebrac z poczty. Uwazam ze gdyby chcial to czas mogl
znalezc. Pewnie niedlugo paczka do mnie wroci. Przykro mi sie zrobilo, ale tez
poczulam ze cos sie przepelnilo. Ze mam dosyc. On mi mowi ze mnie kocha... ja
mowie to samo ale jest to wbrew sobie. Gdybym byla pewna ze to koniec, ze juz
na pewno nic do niego nie czuje, to chyba bym to skonczyla. Ale chodzi o to ze
sama nie wiem. Mam dni ze mysle ze tylko on i nikt wiecej, ale jest ich coraz
mniej. Dlatego sama po prostu nie wiem.
Chcialam sie przede wszystkim wygadac - dzieki jezeli ktos to przeczytal.. ale
jezeli ktos ma jakas rade... tez chetnie poslucham.