Dodaj do ulubionych

glupie skrupuły

02.05.07, 20:01
bardzo mi dzisiaj smutno. jestem sama od kilku lat - jakos nie mialam
szczescia w zyciu osobistym.

Wiele miesiecy temu narzeczony mojej bliskiej kolezanki powiedzial, ze mnie
kocha, chcial od niej odejsc ( przynajmniej tak wtedy twierdzil), dzwonil,
nie pozwalal mi zapomniec. A ja mialam wowczas skrupuly, bo... bliska
kolezanka, bo nie buduje sie szczescia na cudzym nieszczesciu, bo oni byli
razem 7 lat, a ja pewnie bylam przebojem sezonu ( tak wtedy myslalam), itd.
Ne zrobilam nic. Wciaz powtarzalam mu,ze nic z tego nie bedzie.

Oni w tym czasie kupili mieszkanie, za kilka tygodni biora slub. Serce mi
peka, jak widze to ich szczescie. On caly czas jest dla mnie bardoz kochany.
Nie wracamy do tego, co bylo, ale ... czuje, ze moge zawsze na niego liczyc.
Dzwoni pod byle pretekstem. bardzo zaluje, ze wtedy nic nie zrobilam.To
pewnie dlateog, ze czuje sie bardzo samotna,Caly czas o nim mysle.

Przepraszam za maruszenie
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:06
      Nie wiem czy dobrze zrobilas, bo jesli on jej naprawde nie kocha, ale z pewnych
      wzgledow dąży do ustatkowania i skoro Ty nie zrobilas nic, zeby dac mu
      nadzieję, to nie dziw sie, ze bierze slub. Moze tamtą lubi, a może kocha..
      Mogłaś wiedziec, nie chciałaś. Może straciłaś miłośc życia, a może wcale tak
      nie jest i dobrze zrobiłaś,
      jedno jest pewne... skoro wtedy nie zrobiłaś nic, wtedy, gdy ona jasno
      powiedział co czuje, to zapomnij o nim. Nie próbuj teraz przeszkodzić, czy
      nagle dać mu nadzieję.. ten post jest taki trochę właśnie dziwny, jakbyś
      chciałą usłyszec 'walcz o niego'. Nie chce Cie oceniac - tak to po prostu brzmi.
      A jesli tak jest - to ja mowie: odpusc.
      Znajdziesz jeszcze Szczescie, nie spiesz sie i nic na sile, a bedzie dobrze :)
      • vandikia troche sie myślowo zaplątałam 02.05.07, 20:07
        w 1 akapicie, ale mam nadzieje, ze calosc w miare czytelna :)
    • pendecha Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:11
      Bardzo dobrze zrobilas, jak kogos poznasz i bedziesz szczesliwa juz nie
      bedziesz zalowac. Zreszta nie wiadomo czy by wam wyszlo i moglabys stracic i
      jego i przyjaciolke. Niczego nie zaluj i nikomu nie zazdrosc. Kiedys poznasz
      swojego ksiecia.
      • butterflymk Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:15
        Nie sądzisz że coś z nim nie tak skoro żeni się kochając koleżankę przyszłej żony?
        Po co Ci taki facet, niezdecydowany... jakiś zbok.
        Ciesz się że niż nie masz z nim wspólnego...
        Za chwilę zakochałby się w Twojej innej koleżance...
        • panorama12 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:21
          Skoro wtedy miałaś skrupuły, to teraz lepiej zostaw wszystko tak jak jest...
          Moim zdaniem oboje powinnieście zapomieć o tym co się stało.
    • meiji Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:30
      przeczytalam swoj post i faktycznie taki malo logiczny i polatany myslowo.
      w skrocie chodzi o to, ze jest mi smutno, bo ktos kiedys chcial ze mna byc.
      teraz ten ktos bierze slub, a ja nadal jestem sama.
      Dzieki za slowa otuchy. jezeli wtedy nic nie zrobilam, to teraz tym bardziej
      nie bede nic robic.Tylko, ze tak bardzo zazdroszcze im tego ich szczescia i
      mysle, ze cos stracialam.
      • butterflymk Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:34
        no wiesz jak naprawdę się na maxa kochacie to jest to ostatnia chwila kiedy
        możesz coś zrobić! jak się hajtną to już tylko kłopoty mogą być!!!
      • anahella Re: glupie skrupuły 03.05.07, 04:07
        meiji napisała:

        > Tylko, ze tak bardzo zazdroszcze im tego ich szczescia i
        > mysle, ze cos stracialam.

        Mysle, ze stracilas to, czego oszczedzilas kolezance. przeciez gdyby on z nia
        zerwal, to nie masz pewnosci, ze Tobie nie wywinalby takiego samego numeru.
      • kat_ja1 Re: glupie skrupuły 03.05.07, 13:24
        Ale czego w zasadzie zazdrościsz, tego, że facet żeni się z jakąś kobieta,
        kochając niby inną....nie zazdrość, jeżeli tak jest, to raczej prędzej czy
        później ten związek się rozpadnie. A Ty trafisz na kogoś, kto naprawdę kocha, a
        nie żeni się bo tak wypada..Tak naprawdę to jakiś dziwny facet z tego kolegi...
    • meiji Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:42
      mozliwe, ze w tej chwili to mi zalezy bardziej, a z jego strony sa tylko cieple
      uczucia, taki sentyment do dawnej milosci. Podjal decyzje o slubie, wiec raczej
      jest pewien, z kim chce spedzic zycie.
      Gdybym kogos miala, byloby mi latwiej... Probowalam ograniczyc nasze kontkaty,
      ale zbyt duzo jest powiazan, i towarzyskich i zawodowych ( pracujemy w tej
      samej instytucji.Poza tym on ciagle interesuje sie moim zyciem. Pomaga
      rozwiaywac male i wieksze problemy.
      • butterflymk Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:45
        A jakby któregoś dnia przyszedł do Ciebie mówiąc że jesteś Ty jego miłością
        życia a żona to tylko formalność? Co byś zrobiła?
        Miłosc by Ci udowadniał w słowach i czynach pomagając i interesując się Tobą....
    • meiji Re: glupie skrupuły 02.05.07, 20:48
      :-))) pomyslalabym, ze pewnie przez przypadek znalazlam sie na planie jakiegos
      serialu. Takie bajki nie zdarzaja sie w normalnym zyciu. Zawsze jest albo za
      wczesnie albo za poxno. Ale to bylby bardzo piekny scenariusz . Pozdrawiam Cie:-
      ))
      • panorama12 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:05
        Napisałaś, że zazdrościsz im ich szczęścia. Zastnów się nad tym czy jest
        czego... To dość zagmatwana sytuacja, pełna niejnaści, duznaczności- moim
        zdaniem nie ma czego zazdrościć. A czy Twoja przyjaciółka nigdy nic nie
        podejrzewała, że za tym zaineresowaniem jej mężczyzny Tobą i Twoim życiem coś
        się kryje?
        • meiji Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:17
          wtedy kiedy dzialo sie najwiecej, mogla cos podejrzewac, Musiala cos
          podejrzewac, bo on wtedy zachowywal sie jak wariat. Nie sadze, zeby domyslala
          sie, ze chodzi o mnie. jest obiektywnie bardziej atrakcyjna.
          Masz racje panorama, nawet gdyby od niej odszedl, balabym sie ze do niej wroci
          albo ze pozna kogos innego. Ale i tak zazdroszcze, kiedy slysze o ich
          przygotowaniach do slubu, ogladam ich mieszkanie. Syndrom psa ogrodnika
          • panorama12 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:28
            Tak, tak... to faktycznie syndrom psa ogrodnika :) Będzie dobrze!
    • konrado80 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:23
      kumpel kumplowi nie zrobi takiego swinstwa
      kolezanka kolezance tak
      pomysl tylko o jednym, czy chcialabys byc na miejscu taj kolezanki??
      nie mowie zeby byc szczesliwa, ale zeby byc z facetem, ktory odejdzie do Twojej
      kolezanki
      • butterflymk Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:25
        lepiej dla tamtej koleżanki żeby od niej teraz odszedł dla koleżanki niż żebyjej
        życie zasrał swoją beznadziejnością
        • konrado80 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:31
          z tym musze sie zgodzic, bo nie rozumiem po co z nia jest, jezeli okazuje sie
          ze jej nie kocha, bo woli ta
          moze lepiej powinna powiedziec jej jaka jest sytuacja, bo po co dziewczyna ma
          niszczyc sobie zycie przez kolesia ktory jednym slowem oklamuje ja, no bo jak
          to nazwac innaczej
          • butterflymk Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:33
            ciekawe czy kiedykolwiek ze sobą rozmawiali poważnie na ten temat
            Ja nie wiem jak ludziom tak łatwo przychodzi rujnować sobie życie
            jestem w szoku
            • konrado80 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:50
              dobre pytanie, pewnie w ogole nie rozmawiali
              a sa ze soba raczej z przyzwyczajenia
              tylko ze takie bycie z kims tylko po to zeby nie byc samemu
              i myslec o innej, to chyba nie tedy droga
          • meiji Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:25
            tylko co ja mialabym JEJ powiedziec Konrado...Wyszlabym na intrygantke, ktora
            niszczy cudze szczescie. Zakladam, ze skoro on podjal decyzje o malzenstwie, to
            wiedzial czego chce od zycia. Wiadomo, ze w dlugoletnich zwiazkach bywa czsami
            duszno, ale jest przywiazanie, wspolny swiat i to pewnie ma dla niego
            znaczenie. Mam nadzieje, ze kiedys mi przejdzie i bee sobie mogla spokojnie zyc
            obok nich bez tego poczucia przegranej
            • konrado80 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:47
              nie wiem
              a co do niego, to ze podjal decyzje o slubie, wcale nie oznacza wie czego chce
              jest z nia bo jest ok, ale wystarczy ze powiesz jemu ze chcialabys z nim byc i
              odrazu odejdzie o niej pewnie
              • meiji Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:50
                odejdzie albo nie odejdzie...nikt nie lubi sobie komlikowac zycia. poza tym
                brak mi odwagi. jezeli kiedys nie umialam, to teraz tym bardzije by mi sie nie
                udalo. fajny z ciebie facet konrado
                • konrado80 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:52
                  zadalem pytanie wyzej, czy chcialabys byc na jej miejscu??
                  czy chcialabys zeby Twoj facet odszedl od Ciebie do Twojej bliskiej kolezanki??
                  u nas facetow jest niepisana zasada, ze nie podbieramy kumplom dziewczyn
                • konrado80 Re: glupie skrupuły 02.05.07, 22:53
                  ps. dzieki
    • butterflymk Re: glupie skrupuły 02.05.07, 21:57
      Dobrze że my dbamy o swoje życie i przyszłość... no bo chyba dabmy ? ;)
    • anahella Re: glupie skrupuły 03.05.07, 04:05
      Ciebie kocha, ale z nia sie zeni? Ej, chyba w to nie wierzysz?
      Glowa do gory, przeciez nie zaslugujesz na palanta, ktory zarywa przyjaciolki
      swojej dziewczyny!
      • meiji Re: glupie skrupuły 03.05.07, 10:33
        anahella. dzieki za wsparcie. pisalam juz wyzej, ze nie wracalismy nigdy
        pozniej do tematu, wiec jego uczuccia od mnie na pewno ostygly. Gdyby on byl
        zarywaczem, to pewnie machnelabym reka. Moze truno w to uwierzyc w swietle tej
        calej historii ,ale to jest naprawde bardoz kochany i madry facet. Dltego mi
        szkoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka