izabellaz1
10.05.07, 08:47
Dziewczyny tak się zastanawiam czy każda z Was miała lub takiego "idola"
(piosenkarz, sportowiec, aktor) do którego wzdychała po nocach i piszczała itd.?
Bo jak sięgam pamięcią to dla mnie zawsze byli to zwykli ludzie. Nie widziałam
sensu zachwytem nad osobą, której nie znam, widzę na okładkach gazet, w tv czy
na koncercie a ten obraz może być mocno złudny.
Tak mnie natchnął wątek o Deep'ie na okładce Filmu;)
Ale nie przejmujcie się:D Może jeśli większość z Was tak miała to ja am
problem a nie Wy:DDD