pierwsze spięcie!!!

19.05.07, 00:41
nadejszło oto!!!
Może o glupote ale cóż... zodiakalny lew jestem: mój M dobrze mówi po
angielsku, kilka lat za granicą zrobiły swoje
ja uczyłam się niecale pól roku w Polsce-teoretycznie bo praktycznie zaczęlam
uzywac tutaj dopiero
pewnie że gadam jak kulawy chodzi-ale gadam!

natomiast mój M z lubościąkrytykuje osoby ktore mówia gorzej niz on (czyli
notabene lepiej niz ja)

zawzięlam się i powiedziałam że więcej ani slowa przy nim po angielsku nie
powiem bo jego bezpośrednia krytyka innych posrednio mnie dotyczy!

srał go pies! :(
    • tygrysek27 p.s. 19.05.07, 00:44
      a w ogóle to co to za zwyczaj krytykowac innych po jednym spotkaniu???!!!!
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: p.s. 19.05.07, 00:59
        strasznie lubię wyrażenie 'srał go pies' :-)
        a facet chyba niezbyt kulturalny...
        • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:02
          no właśnie zawsze ulozony az do bólu ! a tu taki zonk!
          ale bierzmy namiar-to tylko facet-uposledzony genetycznie gatunek ..... ;-p
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: p.s. 19.05.07, 01:03
            ej no, ja miałam taką fajną randeczkę dzisiaj :-)
            • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:04
              to całuj ten cud genetyczny po stopach :D
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: p.s. 19.05.07, 01:11
                nie jesteśmy jeszcze aż tak blisko :-)
        • wielo-kropek Re: p.s. 19.05.07, 01:07
          Wazniejsze jest co sie mowi, a nie w jakim jezyku. Jak dla mnie to oboje macie
          troche odchylone bo skoro kaleczysz ten jezyk to powinnas z nim rozmawiac
          po polsku. On tez pewnie kaleczy, bo nie sadze zeby kilka lat za granica do
          perfekcji go doprowadzily. Pewnie chcialas popisac sie znajomoscia jezyka
          angielskiego. Jesli tak, to moze slusznie facet postapil ze cie
          skrytykowal.Duzo osob w Polsce znajacych kilka slow angielskich uzywa te
          slowa, chcac podkreslic jakoby znali ten jezyk. Smiac mi sie chce z
          niektorych "niedoukow".
          • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:10
            odsylam do DOKLADNEGO przeczytania pierwszego postu
            bez komentarza :)
            • wielo-kropek Re: p.s. 19.05.07, 01:18
              Przeczytalem pierwszy post taksamo. I co z niego wynika? On krytykuje pewnie
              tych ludzi ktorych ja tu tez skrytykowalem. W Polsce nie ma koniecznosci
              uzywania jezyka angielskiego w kontaktach z Polakami. Jednak "kalecy" go
              uzywaja. Co innego uzywac go kiedy jest taka koniecznosc, czyli rozmawiac z
              kims, kto nie zna polskiego, zna zas angielski. Nie sadze zeby twoj chlopak
              (znajomy?) krytykowal ludzi w takich sytuacjach, kiedy z obcokrajowcem
              rozmawiaja po angielsku. Jesli tak, to z durniem na randki sie umawiasz. Nie
              gniewaj sie, ja czasem pisze to co mysle. Nie moja to wina.
              • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:21
                ot, dobrze żeś doszedł, póżno ale zawsze to ..... :)
              • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:26
                a tak gwoli uścislenia:
                1. mieszkamy za granicą;
                2. mój wybór: albo kalecze angielski albo kalecze siebie flamandzkim....(jesli
                slyszałes to rozumiesz)
                3. on rzeczywiście świetnie mowi po angielsku (wrrr....)do tego dobrze po
                flamandzku
                4. ja z tym "durniem" za 3 miechy sie hajtam :/

                tutaj nijak z obcymi po polskiemu dogadac się nie mozna ;)

                • wielo-kropek Re: p.s. 19.05.07, 01:33
                  Wiesz, tak prawde powiedziawszy to mnie nie interesuje w jakim jezyku i czy
                  bedziesz sie z nim kontaktowac. A juz napewno jego krytyki najmniej mnie
                  obchodza. Zastanawia mnie tylko to, po co i z jakim celem wnosisz to tutaj na
                  forum.
                  • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:37
                    takim samym z jakim ty mi odpowiadasz
                    • wielo-kropek Re: p.s. 19.05.07, 01:43
                      Rozumiem ze chodzi ci o to zeby pogadac.No to pogadalismy troche. Dalej na
                      ten temat juz nie wiem o czym mam pisac. Wybacz moja niewiedze a raczej
                      ograniczenie umyslowe.
                      • tygrysek27 Re: p.s. 19.05.07, 01:45
                        ej, no..... skończyło ci sie piwo?????
                        • wielo-kropek Re: p.s. 19.05.07, 01:53
                          Trunki u mnie sie nie koncza. Wprawdzie dzisiaj mam dzien bezalkoholowy. Jesli
                          chetna jestes do towarzystwa moge otworzyc butelke. Z przyjemnoscia wypije
                          za twoje zdrowie. A ty pijesz?
                          • julka984 bardzo dobrana para 19.05.07, 04:14
                            ty jako glupawa pinda i twoj nadety facet pasujecie do siebie. powinniscie sie
                            koniecznie pobrac i miec durne dzieci.
                            • konrado80 Re: bardzo dobrana para 19.05.07, 10:34
                              a czemu ja obrazasz?? zrobila cos Tobie?? albo obrazila Cie??
                              nie masz nic do powiedzenia w tym temacie, to nie wypowiadaj sie
                              a nie odrazu wyskakujesz z takimi tekstami wcale nieznajac osoby
                              taki wlasnie jest nasz narod, potrafi tylko krytykowac i wyzywac innych
                              a sami sa suuuper i niczego im nie brakuje, normalnie zalosc...
                            • autsider Re: bardzo dobrana para 19.05.07, 22:51
                              julka984 napisała:
                              (...)


                              ...do kosza z tym postem...
                          • 83kimi do wielo-kropek 19.05.07, 13:03
                            Chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Dziewczyna nie napisała, że komunikuje
                            się ze swoim facetem za pomocą języka angielskiego!!! To chyba normalne, że
                            mieszkając zagranicą musi czasami posługiwać się angielskim i może się zdarzyć,
                            że akurat w pobliżu jest jej chłopak. Jeżeli Ty byś był np w Anglii/Niemczech,
                            to do sprzedawcy Anglika/Niemca mówiłbyś po polsku?
                            Do autorki wątku - nie przejmuj się, tylko jak najwięcej mów po angielsku,
                            trenig czyni mistrza. To żaden wstyd, że robi się błedy, wstydem jest jeżeli
                            ktoś nie potrafi się do tego przyznać.
                            • wielo-kropek Re: do wielo-kropek 19.05.07, 22:26
                              83kimi napisała:

                              > Chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Dziewczyna nie napisała, że
                              komunikuje
                              >
                              > się ze swoim facetem za pomocą języka angielskiego!!!
                              Mnie to najmniej interesuje. Osobiscie uwazam ze Polacy powinni porozumiewac
                              sie za granica pomiedzy soba w jezyku ojczystym, jednak nie widze niczego zlego
                              jesli uzywaja innego jezyka do komunikowania sie ze soba. Ich sprawa. Juz
                              pisalem, tylko durnie krytykuja nieznajomosc jezyka przez kogos. Nie znam
                              goscia, ale moge go czasem rozumiec. W sytuacjach np kiedy sie spotkaja Polacy,
                              jedno zna angielski slabo, drugie jeszcze gorzej, pomimo to osoba ktora zna
                              troche lepiej uzywa jezyka angielskiego przed druga osoba by sie tylko i
                              wylacznie pochwalic ze jest sie lepszym. Niektorzy po kilku miesiacach za
                              granica jakoby zapomnieli jezyk ojczysty. Z koniecznosci rozmawiaja po polsku
                              (bo po angielsku prowadzic rozmowy nie potrafia), jednak celowo kalecza
                              polszczyzne wrzucajac co jakis czas angielskie slowa. To "am" i akcent
                              angielski w polskich slowach czasem mnie nawet denerwuje kiedy ktos z Polakow
                              zaczyna rozmowe po polsku i wtraca je co minute. Tacy ludzie zasluguja na
                              krytyke, olanie ze tak powiem. Byc moze facet wlasnie takich krytykuje
                              (lacznie z nasza autorka), i slusznie.
                              • tygrysek27 Re: do wielo-kropek 19.05.07, 23:40
                                mylisz się całkowicie

                                sytuacja dotyczyła rozmowy z osoba z Armenii gdzie jedynym sposobem
                                skomunikowania sie bylo użycie ang
                                • konrado80 Re: do wielo-kropek 20.05.07, 01:31
                                  ale wielokropek wie najlepiej o co Tobie chodzilo
                                  wiec nie musi czytac Twojego postu ze zrozumieniem
                                  i tym samym nie tlumacz jemu o co Tobie chodzilo
                                  bo on juz swoja odpowiedz dal
                                  normalnie zalosc...
                                  • wielo-kropek Re: do wielo-kropek 20.05.07, 05:07
                                    Konrado, nie komentuj mnie prosze jesli nie wiesz o co mi chodzilo. Mnie zawsze
                                    wolno sie pomylic. Czy ja gdzies napisalem ze mam racje? Dalem swoja odpowiedz,
                                    ale teraz kiedy mi wyjasnila blizej sytuacje wiem ze facet zle sie zachowal,
                                    tzn, nieslusznie. To tyle.
                                    • konrado80 Re: do wielo-kropek 20.05.07, 21:50
                                      tak, nie wiem o co Tobie chodzilo, wiem tylko tyle ze nie zrozumiales tego co
                                      autorka starala sie Tobie wyjasnic, bo nie przeczytales uwaznie jej pierwszego
                                      postu
    • thelma3 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 09:46
      to nie jest głupota
      myślę, że po prostu rozczarowałaś się nim trochę, bo miałaś lepsze zdanie
      to trochę tak, jakby on komentował np inne kobiety za kierownicą, że kretynki, a
      przecież Ty pewnie też kierujesz
      jeśli jesteś zdecydowana na to hajtanie, to pomyśl sobie, że mu po prostu słoma
      z butów wystaje i tyle, bo osoba, która naprawdę wiele sobą reprezentuje w życiu
      by się nie posunęła do krytyki innych i wywyższania siebie (abstrahując już od
      powodu, bo jak można się wywyższać z powodu dobrej znajomości angielskiego,
      skoro każde dziecko w UK mówi lepiej niż on ??? )
      i nie daj się zaszczuć, wręcz przeciwnie - mów jak najwięcej po angielsku i
      flamandzku,i wcale się nie przejmuj jego wydumaną krytyką
      wielu mężczyzn tak ma, że nie tylko nie docenia sukcesów i talentów kobiety, a
      wręcz usiłuje je umniejszyć
      ale to tylko świadczy o ich miernocie i słabości, a Ty nie przejmuj się tym, i
      rób swoje
      pozdrawiam

      ps. a jak dobrze pójdzie to będziemy sąsiadkami :)
    • minasz Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 09:49
      typowy zakłamany sku..--syn ale wy sobie facetow dobieracie hehe
    • konrado80 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 10:46
      oj Tygrysku, widze ze zaczyna sie cos niedobrego dziac...
      lepiej dobrze zastanow sie nad tym wszystkim, ale bez alkoholu :)
      bo coraz blizej Waszego slubu, a zwiazek nie na tym polega
      zwiazek ma rozwijac, cieszyc, a nie dobijac, bo On uwaza sie za kogos lepszego
      i odrazu moze krytykowac innych, ktorzy sa slabsi, a do nich zaliczasz sie i Ty
      tak wiec moznaby powiedziec ze nie szanuje Cie, nie wspiera Cie na tyle na ile
      powinien...
    • tygrysek27 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 14:28
      ludziska, dzieki za słowa otuchy :) bylam zdziwiona dzis że jeszcze ktoś cos tu
      napisał :)

      na pewno przez taki jego wyskok nie zmienię planów-każdemu sie zdarza tym
      bardziej że szybko się zorientował co narobił
      niemniej się zawzięłam, trochę mój najslodszy poczuje jak to jest babie na
      odcisk nastapić ;)

      Konrado - to naprawdę złoty chłop i nic zlego się nie dzieje :) ot, nawet
      najlepszemu się zdarza-oby tylko bez powtórek :)
      • konrado80 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 14:42
        wczesniej piszac moznabylo wyciagnac inne wnioski...
        • tygrysek27 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 15:49
          ale co kto wczesniej pisząc? jakoś niepogramatycznemu ;)
          wczesniej to wyrzuciłam pierwszy wulkan złości, ot co
          • konrado80 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 16:17
            ale takie niby nic, a jednak duzo
            bo wychodzilo na to ze zamiast pokazywac Tobie ze robisz postepy
            to on Cie dobijal nasmiewaniem sie z ludzi ktorzy mowia gorzej...
            • tygrysek27 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 22:02
              Konrado - ja juz dojrzała baba jestem, coby nie powiedziec stara ;)
              wiem jedno - nie ma ideałów, one istnieją w naszych głowach

              on musi biedzić się z moją impulsywnością i upartością - ja muszę przegryżć
              jego głupie (czasami)odzywki
              on kaja się teraz, ja ostygłam z kolei - kochamy się nadal, takie jest zycie

              p.s. a języka i tak się sama nauczę, o!!! ;)
    • curiosa Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 15:56
      Jeśli osoby mówiące gorzej od niego krytykuje to nie rozumiem... no chyba, że
      merytorycznie... Jeśli jedynie poprawia - to OK. Może poproś go o jakieś
      lekcje - on poczuje się dowartościowany a ty poćwiczysz :)
      Wszystkiego dobrego!
      A.
      • 10iwonka10 Re: pierwsze spięcie!!! 19.05.07, 16:38
        Nie lubie tego typu ludzi : "patronising and intimidating" moj maz jest
        anglikiem i nigdy nie krytykuje ani sie nie wysmiewa z mojego angielskiego.
        To chyba troche objaw niedowartosciowania porownywanie sie z innymi - o ja
        jestem lepszy.
        Wlasciwie po co?
        Ludzie sa rozni jedni ucza sie szybciej jezykow drudzy wolniej a trzeci to maja
        w nosie i tylko po polsku gadaja.


        • purecharm Re: pierwsze spięcie!!! 20.05.07, 13:34
          Trzeba byc naprawde pustym i niedowartosciowanym, aby wysmiewac sie z ludzi, ktorzy nie mowia plynnie po angielsku. Jedynym sposobem aby to osiagnac jest wyjechanie za granice i uzywanie jezyka 24h. Ktos kto sie nie odzywa, bo boi sie bledow, nigdy nie nauczy sie plynnie mowic. Naprawde bardzo "wysoki" poziom reprezentuje Twoj przyszly maz. Niby mala rzecz, a ile mowi o charakterze czlowieka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja