Dodaj do ulubionych

dziecko...

24.05.07, 23:04
Od jakiegos czasu, od snu, marzenia pojawilo sie we mnie, zakielkowalo
marzenie o dziecku...mam narzeczonego, wiem ze to ten moj jedyny, ukochany,
ale nie mamy slubu, zartujemy sobie co by bylo gdyby, on mowi ze bardzo by
sie cieszyl na wiadomosc o dziecku, ja tym bardziej...ale wiadomo jaka jest
rzeczywistosc, trzeba wszystko planowac, robic w odpowiednim czasie, a jednak
jak taka mysl, pragnienie sie narodzi...
Obserwuj wątek
    • kochany_dzieciak Re: dziecko... 24.05.07, 23:06
      jak bedziesz planowac to wlasciwy moment bedziesz miala dopiero na emeryturze

      nie planuj..niech samo z siebie sie stanie..z milosci a nie z wyliuczaniaczy
      nazbieraliscie juz na odpowiednia ilosc sprzetow
      • asia96301 Re: dziecko... 24.05.07, 23:08
        Gdyby ten, co miał byc ojcem mojego dziecka nie poszedł w siną dal, nie
        zastanawiałabym się ani sekundy. Bo chce miec dziecko. Kurde, dlaczego wtedy,
        kiedy bardzo chce, nie mam z kim?
        • sonia.t1 asiu 24.05.07, 23:10
          z byle kim nie warto miec dziecka, to nie wspólne kupno psa
          • kochany_dzieciak Re: asiu 24.05.07, 23:13
            nie obrazaj...pies to nie zabawka i zeby sie na niego decydowac tez trzeba byc
            odpowiedzialnym ;]
          • asia96301 Re: asiu 24.05.07, 23:13
            no pewnie że nie warto. Tylko że rok temu to ja nie wiedziałam, ze ten z którym
            miałam byc na zawsze to gnojek. Wiem tez, że dziecko musi miec ojca, dlatego
            nie funduję sobie przypadkowej ciąży. Tylko ja naprawdę bardzo chce miec
            dziecko. To o tyle dziwne, ze nigdy nie chciałam i zawsze mi sie wydawało, ze
            nie będę umiała o niego zadbać i mądrze kochac. Teraz jakoś sie nie boje
        • kochany_dzieciak Re: dziecko... 24.05.07, 23:13
          moze to i lepiej..pomysl..zeby stworzyc dobra rodzine trzeba byc jakos
          polaczonym...

          czy to pragnienie posiadania potomka z danym konkretnym partnerem nie jest tym
          co moze stworzyc silna wiez matka-dziecko-ojciec-matka
          (wizualnie wyobraz sobie,ze to jest trojkat i lapka od ojca tez laczy sie z
          matka-nie bylo jak narysowac:D)

          jesli chcesz miec dziecko z byle kim byle tylko bylo to moze byc przyczyna
          przyszlych konfliktow...ii rozpadu rodziny...

          a moze postepujac tak aby miec dziecko a nie rodzine robisz wszytsko co
          zniecheca facetow do Ciebie...bo czuja,ze nie sa Ci potrzebni do niczego poza
          daniem plemnika...moze wyczuwaja,ze byc moe po porodzeni odstawisz ich od
          siebie bo dziecko bedzie najwazniejsze...albo masz inne wypaczenia zwiazane z
          parciem na dziecko

          • asia96301 Re: dziecko... 24.05.07, 23:17
            parcie mam od niedawna a nie od stu lat. I jak pisałam nie chcę żeby dziecko
            wychowywało się w niepełnej rodzinie. Dlatego z egoizmu dziecka sobie nie
            zrobię. A o facecie nie pisze bo to watek o dziecku
            • sonia.t1 asiu 24.05.07, 23:19
              masz racje, chec posiadania dziecka przez kobiete nie zalezy od tego czy sie ma
              faceta czy nie
            • kochany_dzieciak Re: dziecko... 24.05.07, 23:19
              to uswiadomie Cie

              dziecko to polowa genow ojca...zdrowy rozwoj dziecka to obecnosc
              ojca...spedzanie czasu z ojcem..przyjmowanie wzorcow od ojca...

              dobry ojciec rzutuje na 50% zycia dziecka

              wiec jakby nie patrzec ten watek w 50% jest o ojcach


              a na sile ojca nie znajdziesz tylko temu,ze chcesz miec byczka rozplodowego
              • asia96301 Re: dziecko... 24.05.07, 23:24
                Zgadzam sie. Uważam, że dziecko powinno miec ojca. Nie szukam nikogo na siłę.
                mam 30 lat, stała prace i czuję, ze w życiu zrobiłam już tyle rzeczy, że nie
                będę miała wrażenia, ze przez macierzyństwo coś tracę. Nie szukam ojca na siłę.
                Nigdzie tego nie napisałam. Pisze tylko, ze dojrzałam do macierzyństwa
    • sonia.t1 Re: dziecko... 24.05.07, 23:07
      odpowiedni czas moze nie nadejsc, jesli macie w miare poukladane zycie a
      przynajmniej jestescie pewni ze chcecie spedzic je razem to na co czekac na
      św.dygdy czyli nigdy...
    • julia0001 Re: dziecko... 24.05.07, 23:13
      O dziekuje Wam kobietki bardzo :)...wiecie jak to jest...jak mowia inni, gdy
      racjonalne podejscie dyktuje nam wybory zyciowe a to takie sama nie wiem...jak
      o tym mysle to pojawiaja mi sie lzy w oczach...wzruszam sie calkowicie, z
      narzeczonym rozmawiamy jak to by bylo...czy dziewczynka czy
      chlopiec...zartujemy, ale oboje wiemy ze to cos czego bardzo
      pragniemy...jedynie strach lek o przyszlosc czy sobie poradzimy, czy
      dojrzelismy...
      • sonia.t1 Re: dziecko... 24.05.07, 23:16
        jesli pragniesz dziecka i wyczuwasz ze Twoj mezczyzna tez, to dalej
        rozumiem strach bo to zupelnie nowa sytuacja, nieodwracalna a co do warunkow-
        nawet nie wiesz jak szybko sie zmobilizujecie i stworzycie wspaniale warunki
        dla dzidziusia
      • kochany_dzieciak Re: dziecko... 24.05.07, 23:17
        kazdy sie boi podjac decyzje o czymsco zawaza nad calym zyciem

        i dlatego uwazam,ze najlepsze sa spontaniczne wpadki :D

        ja jak sobie mysle tak o tym, to tez wiem,ze nie mam jak miec teraz potomka ...
        potem skoncze studia i nie bedzie jak bo prace trzeba bedzie znalesc w
        zawodzie...potem uprawnienia (3 lata)...potem utrzymanie sie w pracy...tak
        naprawde nie bedzie czasu do emerytury

        ale gdybym wpadla teraz to dalabym sobie rade..nie jedna juz sobie dala rady i
        lepiej na tym wyszla niz te,ktore czekaly i usychaly



    • julia0001 Re: dziecko... 24.05.07, 23:20
      Rzeczywistosc jest taka ze mieszkamy razem, radzimy sobie ale tak normalnie
      zwyczajnie, ja mam 22 lata, jestem na 2 roku studiow...wiec to by byla zmiana
      wielka, ogromna, moje kolezanki jak mnie sluchaja pukaja sie w glowe...to takie
      irracjonalne pragnienie, wbrew wszystkiemu...
      • kochany_dzieciak Re: dziecko... 24.05.07, 23:23
        :D ktos napisal,ze najlepiej jest urodzic na studiach...szczegolnie juz jakos
        pod koniec ... na studiach da sie poukladac sobie odpowiednio plan..mozna nie
        chodzic na wyklady... a potem po studiach dziecko do zlobbka/przedszkola..matka
        do pracy moze to ma sens :D

        po studiach to nie ma kiedy isc na maciezynski i wychowawczy bo trzeba walczyc
        na rynku pracy bo przeciez takie duze bezrobocie mamy :D
    • julia0001 Re: dziecko... 24.05.07, 23:29
      Czyli isc za przeczuciem intuicyjnym? i nie martwic sie...ufac sobie...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka