Dodaj do ulubionych

Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko?

05.06.03, 14:51
Mam na myśli goliznę. Chcielibyście panowie, aby Wasze kobitki latały po
mieszkaniu rozebrane, czy wolicie, żeby jednak coś na sobie miały? Co działa
na Waszą wyobraźnię bardziej? Właśnie się zastanawiam, jaki wariant wybrać....
Obserwuj wątek
    • Gość: anE Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.chello.pl 05.06.03, 14:54
      jak jestesmy sami, to JEMU nie przeszkadza, ze chodze w bieliznie.. nawet
      bardziej mu sie to podoba, :-)

      mysle, ze jakbym miala nadwage i tluszcz by mi sie wylewal ze wszystkich stron,
      to bez bielizny i ubrania czulabym sie zle i sama bym zadecydowala, ze jednak
      nie powinnam nago chodzic.

      pozdr.
      • pajdeczka Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:19
        Gość portalu: anE napisał(a):

        > jak jestesmy sami, to JEMU nie przeszkadza, ze chodze w bieliznie.. nawet
        > bardziej mu sie to podoba, :-)
        >
        Jezu, napisalam wyraźnie "CALKIEM NAGO"!
        • Gość: anE Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.chello.pl 05.06.03, 15:58
          calkiem nago tez nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, :-)
    • sagan2 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 14:57
      Paj, czy torozwazania spowodowane temperatura, czy tez
      masz ochote dzis uwiesc wlasnego meza?... ;)))
      • pajdeczka Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:21
        sagan2 napisała:

        > Paj, czy torozwazania spowodowane temperatura, czy tez
        > masz ochote dzis uwiesc wlasnego meza?... ;)))

        A ni to, ani tamto. Moje zmysły rozbudziła niejaka Bożenna Cool w swoim wątku.
        A poważnie to myślę, że sypianie całkiem nago z facetem po jakimś czasie jest
        nudne dla tamtego.
        • inika Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:26
          A po jakim czasie? Mój po 11 latach jeszcze nie jest znudzony.
        • sagan2 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:29
          pajdeczka napisała:


          > A poważnie to myślę, że sypianie całkiem nago z facetem
          > po jakimś czasie jest nudne dla tamtego.

          tak samo nudne, jak sypianie w pizamie...
          jesli nago wygodniej - dlaczego nie? ;)
        • olek_m Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:32
          faktyczne musi byc nudno, bo jak On nago i Ona nago,
          to moze sie zdarzyc, ze sie beda kochac bez wybudzenia, w czasie snu.
          Po prostu oba ciala sie na siebie nadzieja...i juz.

          Taka refleksja na marginesie.
    • atlantis75 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 14:57
      pajdeczka napisała:

      > Mam na myśli goliznę. Chcielibyście panowie, aby Wasze kobitki latały po
      > mieszkaniu rozebrane, czy wolicie, żeby jednak coś na sobie miały? Co działa
      > na Waszą wyobraźnię bardziej? Właśnie się zastanawiam, jaki wariant wybrać....


      Ja tam lubię chodzić nago po mieszkaniu :) Nie robię tego
      codziennie, ale zawsze sprawia mi to wielką frajdę, a
      mojemu mężczyźnie jaką... :D
      Odpowiadając na twoje pytanie: wszystko jest sprawą
      indywidualną.
      • pajdeczka Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:22
        atlantis75 napisała:

        >
        > Ja tam lubię chodzić nago po mieszkaniu :) Nie robię tego
        > codziennie, ale zawsze sprawia mi to wielką frajdę, a
        > mojemu mężczyźnie jaką... :D
        > Odpowiadając na twoje pytanie: wszystko jest sprawą
        > indywidualną.

        a kiedy schylasz się pod kątem prostym po coś to co wtedy?
        • atlantis75 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:23
          pajdeczka napisała:

          > a kiedy schylasz się pod kątem prostym po coś to co wtedy?

          ... hmmm... chyba wiesz co ;)
          • pajdeczka Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:33
            atlantis75 napisała:

            > pajdeczka napisała:
            >
            > > a kiedy schylasz się pod kątem prostym po coś to co wtedy?
            >
            > ... hmmm... chyba wiesz co ;)

            No nieprzyjemny dla oka widok.
            • atlantis75 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:39
              pajdeczka napisała:

              >
              > No nieprzyjemny dla oka widok.

              Jeśli tak twierdzisz, to proponuję, jak już wyjdziesz nago
              z tej łazienki i nie daj boże z rąk wypadnią ci gatki,
              poprosić o podniesienie osobę, której bardzo nie lubisz
              i.. kopnąć ją w tyłek w myśl: kto wypina tego wina...
              hhihihi ;)
              Dla mojego faceta ten widok jest najpiękniejszy na
              świecie, ale przypuszczam, że dla twojego wrażliwego oka
              to byłyby szok ;)
            • wiktoria21 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:39
              pajdeczka napisała:

              > atlantis75 napisała:
              >
              > > pajdeczka napisała:
              > >
              > > > a kiedy schylasz się pod kątem prostym po coś to co wtedy?
              > >
              > > ... hmmm... chyba wiesz co ;)
              >
              > No nieprzyjemny dla oka widok.

              moze jeżeli to Ty schylasz się i ktoś to widzi to jest to nieprzyjemne,ale nie
              wszystkie kobiety są odrażające schylając się nago pod kątem prostym...
              • Gość: Pati Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:41
                wiktoria21 napisała:


                > moze jeżeli to Ty schylasz się i ktoś to widzi to jest
                to nieprzyjemne,ale nie
                > wszystkie kobiety są odrażające schylając się nago pod
                kątem prostym...

                Otóż to...Jak to się mówi Pajda sama nie może to i innym
                nie da. W tym tkwi sedno problemu Pajdy.
    • Gość: Pati Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:11
      pajdeczka napisała:

      > Mam na myśli goliznę. Chcielibyście panowie, aby Wasze
      kobitki latały po
      > mieszkaniu rozebrane, czy wolicie, żeby jednak coś na
      sobie miały? Co działa
      > na Waszą wyobraźnię bardziej? Właśnie się zastanawiam,
      jaki wariant wybrać....


      Naprawdę świetny watek i poważny problem. Czy wszystkie
      40latki mają takie problemy? A może to stanowi aż tak
      wielki problem bo nasza kochana pajdeczka nie ma co
      meżowi pokazać, więc woli chodzić w bieliźnie? A wątek
      założyła w nadzieji, że nie jest osamotniona, że sa inne
      kobiety z taim problemem?
      • pajdeczka Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:23
        Gość portalu: Pati napisał(a):


        > Naprawdę świetny watek i poważny problem. Czy wszystkie
        > 40latki mają takie problemy? A może to stanowi aż tak
        > wielki problem bo nasza kochana pajdeczka nie ma co
        > meżowi pokazać, więc woli chodzić w bieliźnie? A wątek
        > założyła w nadzieji, że nie jest osamotniona, że sa inne
        > kobiety z taim problemem?

        Zobaczysz, będziesz miała 40 lat to cycki będą wisiały ci do pasa, na kolanach
        fałdy tłuszczu i prtyszcze na dupie. Co wtedy zrobisz?
        • Gość: Pati Re: Będę jak Pajda!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:24
          pajdeczka napisała:


          > Zobaczysz, będziesz miała 40 lat to cycki będą wisiały
          ci do pasa, na kolanach
          > fałdy tłuszczu i prtyszcze na dupie. Co wtedy zrobisz?


          Pewnie zostanę taka zrzędliwa, zdewociala jędza jak i ty.
          • pajdeczka Re: Będę jak Pajda!!!! 05.06.03, 15:34
            Gość portalu: Pati napisał(a):

            > pajdeczka napisała:
            >
            >
            > > Zobaczysz, będziesz miała 40 lat to cycki będą wisiały
            > ci do pasa, na kolanach
            > > fałdy tłuszczu i prtyszcze na dupie. Co wtedy zrobisz?
            >
            >
            > Pewnie zostanę taka zrzędliwa, zdewociala jędza jak i ty.

            Zadatki już masz....
            • Gość: Pati Re: Będę jak Pajda!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:35
              pajdeczka napisała:


              > > Pewnie zostanę taka zrzędliwa, zdewociala jędza jak i ty.
              >
              > Zadatki już masz....

              Tylko szkoda, że nie osiągnetakiej perfekcji jak mój
              niedoscigiony wzór....Pajda.
              • Gość: Kasia Przebijesz Pajdę wielokrotnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 16:37
                • Gość: jendza Hm, jendza to przeciez ja (niesmialo...) ntxt IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 05.06.03, 16:49
        • wiktoria21 Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:28
          pajdeczka napisała:

          > Zobaczysz, będziesz miała 40 lat to cycki będą wisiały ci do pasa, na
          kolanach
          > fałdy tłuszczu i prtyszcze na dupie. Co wtedy zrobisz?

          uuu,pajda...nieładnie tak uzywać wulgarnych słów na forum,trochę kultury wśród
          ludzi...
          • Gość: Kasia Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 16:40
            Margaret Tacher powiedziała kiedyś, że z chamem trzeba po chamsku i miała
            świętą rację. Można się zgadzać lub nie, ale Pati przesadza zdecydowanie.
            • Gość: anE Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.chello.pl 05.06.03, 16:50
              a Pajda nie przesadza?
              • Gość: Kasia Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 16:58
                Pati atakuje Pajdę tylko z tego powodu, że wreszcie może wyżyć się na jej
                wieku, bo jak do tej pory to Patui prezentuje na forum raczej mierne
                doświadczenie życiowe w przeciwieństwie do Pajdy.
                A swoją drogą to znam kobietę lat 47, za którą faceci oglądają się na ulicy,
                cóż Pati to chyba nie wiek gra główną riolę jak ty byś chciała.
                O ile znam Pajdę to zaraz i mnie się dostanie, ale to nic, bo i tak ją lubię :)
                Jest po prostu mądra.
                • wiktoria21 Re: Kasiu 06.06.03, 07:43
                  Gość portalu: Kasia napisał(a):

                  > Pati atakuje Pajdę tylko z tego powodu, że wreszcie może wyżyć się na jej
                  > wieku, bo jak do tej pory to Patui prezentuje na forum raczej mierne
                  > doświadczenie życiowe w przeciwieństwie do Pajdy.

                  ---------
                  Pati nie atakuje pajdy ze względu na wiek tylko dlatego,że jest
                  upierdliwą,zrzedliwą babą,która zawsze musi postawić na swoim i przypomnę Ci
                  Kasiu,że to zawsze pajda podkreśla różnicę wieku między nią a młodszymi
                  forumowiczkami.
                  ---------

                  > O ile znam Pajdę to zaraz i mnie się dostanie, ale to nic, bo i tak ją
                  lubię :)
                  > Jest po prostu mądra.

                  mądra?dużo brakuje jej do mądrej osoby
                  • Gość: Kasia Re: Kasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 18:44
                    Pożyjesz na tym świecie jeszcze jakieś 10 lat to troszkę zmądrzejesz
                    • wiktoria21 Re: Kasiu 09.06.03, 07:53
                      Gość portalu: Kasia napisał(a):

                      > Pożyjesz na tym świecie jeszcze jakieś 10 lat to troszkę zmądrzejesz

                      nie sądzę
                      • raszefka Re: Kasiu 09.06.03, 07:55
                        więcej optymizmu. 10 lat to nie tak dużo, może Ci się uda ;))))))
                  • soczewica Re: Kasiu 18.06.03, 13:04
                    wiktoria21 napisała:


                    > Kasiu,że to zawsze pajda podkreśla różnicę wieku między nią a młodszymi
                    > forumowiczkami.

                    Wiktoria, jestem niewiele starsza od Ciebie, a tego nie zauważyłam - wnioskuję
                    więc, że to na podstawie osobistych doświadczeń. Nie mam zamiaru jeździć po
                    Tobie, ale naprawdę uważam, że przesadzasz. Gdziekolwiek nie pojawi się Pajda,
                    ty ją atakujesz - i nie mogę niejednokrotnie oprzeć sie wrażeniu, że agresywny
                    ton spowodowany jest głównie osobą a nie jej poglądami. Pajdzie też się to
                    zdarza, ale nieporównaie rzadziej. Przynajmniej ostatnio.
                    Co do Pati - niezmordowanie "odgrywa się " za wyszydzenie jej wątku.
                    Niedowartościowana jakaś...
                    Wiktoria, czasem masz fajne przemyślenia, ciekawie się czyta, gdybyś tylko
                    zechciała rozluźnić uścisk i zsunęła się z ogona Pajdy, byłoby cacy. Pozdrawiam.



                    soczewica, kic kic
                • Gość: Pati Re: Oj Kaśka, Kaśka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 08:06
                  Gość portalu: Kasia napisał(a):

                  Jak Ty niewiele o życiu wiesz. Nie znasz genezy konfliktu
                  a się udzielasz.

                  > Pati atakuje Pajdę tylko z tego powodu, że wreszcie
                  może wyżyć się na jej
                  > wieku, bo jak do tej pory to Patui prezentuje na forum
                  raczej mierne
                  > doświadczenie życiowe w przeciwieństwie do Pajdy.


                  Mój atak nie jest zwiazany z wiekiem Pajdy aczkolwiek w
                  późniejszej fazie po części tak a z faktem, że Pajda nie
                  przyjmuje do wiadomości faktu, że ktoś może mieć inne
                  zdanie niż ona - to raz. Dwa to notoryczne czepianie się
                  innych, uprawianie przez Pajdę pseudomoralizatorstwa i
                  obrażanie innych będąc w swoim mniemaniu osoba
                  najmadrzejszą (niejako autorytetem) tego forum. Poza tym
                  dziecinada typu 'obraziłam sie na ciebie to założę na
                  ciebie watek' chyba nie przystoi 40letniej kobiecie która
                  mieni sie osobą mądrą i doświadczoną. Nieprawdaż?

                  > A swoją drogą to znam kobietę lat 47, za którą faceci
                  oglądają się na ulicy,
                  > cóż Pati to chyba nie wiek gra główną riolę jak ty byś
                  chciała.
                  > O ile znam Pajdę to zaraz i mnie się dostanie, ale to
                  nic, bo i tak ją lubię :)

                  No sama widzisz jaka Pajda jest. nawet 'przyjaciołom"
                  potrafi pokazać pazury nie mając powodów ku temu.

                  > Jest po prostu mądra.

                  No i z tym bym polemizowała.
                  • Gość: Kasia Re: Oj Kaśka, Kaśka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 12:11
                    Skąd wiesz czy znam genezę konfliktu czy jej nie znam? Masz może możliwość
                    sprawdzenia co kto czyta? Poza tym Pati, akurat w różnych wątkach Twoje posty
                    są bardzo dziecinne, a tu po prostu przegiełaś więc dlatego odpowiedziałam choć
                    wcześniej tego nie robiłam. Dla mnie przekonywanie Ciebie, że nie masz racji
                    jest równie bezsensowne co przekonywanie czternastolatki, że nie ma: za dużych
                    (za małych) piersi, piegów na nosie, grubych nóg, zadartego nosa etc
                    (niepotrzebne skreślić).
                • pajdeczka Kasiu 06.06.03, 09:42
                  Gość portalu: Kasia napisał(a):

                  > Pati atakuje Pajdę tylko z tego powodu, że wreszcie może wyżyć się na jej
                  > wieku, bo jak do tej pory to Patui prezentuje na forum raczej mierne
                  > doświadczenie życiowe w przeciwieństwie do Pajdy.
                  > A swoją drogą to znam kobietę lat 47, za którą faceci oglądają się na ulicy,
                  > cóż Pati to chyba nie wiek gra główną riolę jak ty byś chciała.
                  > O ile znam Pajdę to zaraz i mnie się dostanie, ale to nic, bo i tak ją
                  lubię :)
                  > Jest po prostu mądra.

                  A dlaczego mam Cię atakować? Nigdy nie atakuję pierwsza. Smieszna jest ta cała
                  dyskusja z Pati i z patipodobnymi. Powiedziałabym pompatycznie - uwłaczająca
                  mojej godności, ale to jedyna możliwość, aby wykazać niedojrzałość tych osób,
                  braki w kulturze i nie umiejętność prowadzenia dyskusji na pewnym poziomie.
                  Wspaniałomyślnie im wybaczam: Pati, Inika, Farsa, Wiktoria itp.
                  • Gość: Pati Re: Pajdo byś się wstydziła!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 09:52
                    pajdeczka napisała:

                    > Nigdy nie atakuję pierwsza.


                    Nie, nigdy...Byś sie wstydziła takie rzeczy opowiadać.
                    Pierwsza zaatakowałaś w moim wątku moja osobę.
                    Odpowiedziałaś na niego nie dlatego, że miałaś coś
                    naprawde konkretnego do powiedzenia a dlatego, że mój
                    problem nie odpowiadał twojemu światopoglądowi i
                    sposobowi postrzegania zycia. I po co to było? Bo
                    chciałas się wyżyć, wykazać niby swoja wyższość nade mną
                    a wszystko to oblekłaś w ironię, pseudomoralizatorstwo...

                    > Smieszna jest ta cała
                    >
                    > dyskusja z Pati i z patipodobnymi. Powiedziałabym
                    pompatycznie - uwłaczająca
                    > mojej godności, ale to jedyna możliwość, aby wykazać
                    niedojrzałość tych osób,
                    > braki w kulturze i nie umiejętność prowadzenia dyskusji
                    na pewnym poziomie.

                    No i w ten sposób pokazałaś jak naprawdę jesteś mimo
                    wieku niedojrzała, niekulturalna. Krótko mówiąc
                    postrzegasz również ludzi i świat nie takimi jakimi są a
                    takimi jakich chcesz widzieć i jacy są tobie wygodni.
                    Dlatego obruszasz się, jeśli ktoś zwraca ci jakąkolwiek
                    uwagę a która jest ci niewygodna.


                    > Wspaniałomyślnie im wybaczam: Pati, Inika, Farsa,
                    Wiktoria itp.


                    Zastanów sie jeszcze...
                  • wiktoria21 Re: zadufana,wredna pajdo 06.06.03, 09:55
                    pajdeczka napisała:


                    Powiedziałabym pompatycznie - uwłaczająca
                    > mojej godności, ale to jedyna możliwość, aby wykazać niedojrzałość tych osób,
                    > braki w kulturze i nie umiejętność prowadzenia dyskusji na pewnym poziomie.
                    > Wspaniałomyślnie im wybaczam: Pati, Inika, Farsa, Wiktoria itp.

                    Jesteś tak zadufaną osobą,że aż niedobrze się robi.Z której strony Ty jesteś
                    dojrzała,kulturalna i umiesz prowadzić dyskusję 'na poziomie".Twój poziom
                    intelektualny jest bliski zeru albo już poniżej zera.Nie potrzebuję Twojej
                    wspaniałomyślności bo dla mnie jesteś nikim.
                  • inika Do Pajdeczki 06.06.03, 09:57
                    Mozesz mi wyjaśnić o co Tobie chodzi i dlaczego mnie postawiłaś w tym szeregu???
                    Niby co masz mi wybaczać???
      • wiktoria21 Re: hehe,Pati... 05.06.03, 15:26
        Gość portalu: Pati napisał(a):

        > Naprawdę świetny watek i poważny problem. Czy wszystkie
        > 40latki mają takie problemy? A może to stanowi aż tak
        > wielki problem bo nasza kochana pajdeczka nie ma co
        > meżowi pokazać, więc woli chodzić w bieliźnie? A wątek
        > założyła w nadzieji, że nie jest osamotniona, że sa inne
        > kobiety z taim problemem?

        ona po prostu uważa,że ma prawo zakładać wątki o głupkowatej tematyce ale
        jezeli ktoś inny założy wg niej głupi wątek,wtedy próbuje zrównać go z
        ziemią,będąc przekonaną,że tylko ona może krytykowac innych.Gdy ktoś natomiast
        ma odwagę (jak ja czy Ty,czy np.Vika411)odpowiedzieć jej,wtedy uznaje,że
        jesteśmy głupie smarkule,które mają czelność zwrócić jej(wiekowej kobiecie)
        uwagę.I rozpoczyna się dyskusja z pajdą na poziomie mniejszym niż
        zerowy...Pati - trzeba zrobic z nią wreszcie porzadek:))
    • Gość: A.M nie wstydze sie mojego ciala IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.03, 15:25
      a wiec jak wychodze z wanny lub sie przebieram to nie zakrywam sie tylko
      dlatego, ze moj facet jest obok...czuje sie przy nim swobodnie..
      i nasze zycie sexualne nic na tym nie stracilo
    • ofiaralosu Czy żonie (partnerce) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:39
      A co sądzicie kobitki o tym, żeby Wasi faceci latali po całej chałupie z
      fiutami dydnającymi miedzy nogami ? Hihihi :))))))
      • Gość: A.M mi nie przeszkadza IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.03, 15:43
        moj facet ma super cialo i chetnie na niego patrze....a na jego penisa
        szczegulnie
      • wiktoria21 Re: Czy żonie (partnerce) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:44
        ofiaralosu napisała:

        > A co sądzicie kobitki o tym, żeby Wasi faceci latali po całej chałupie z
        > fiutami dydnającymi miedzy nogami ? Hihihi :))))))

        jak dla mnie zupełnie mi to nie przeszkadza
        • ofiaralosu Re: Czy żonie (partnerce) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:49
          Mi jednak trochę by przeszkadzało, tak mi się wydaje, bo nigdy nie mieszkałam
          z kimś kto eksponowałby swojego penisa ot tak, bo gorąco :) Przy okazji - czy
          uważacie, że dzieci powinno się wychowywać w takiej swobodzie, zeby chodzic
          przy nich nago? Matka i ojciec? Wiecie o co mi chodzi, bez rozwijania tematu,
          mam nadzieję. Ja jednak nie wyobrażam sobie, żeby mój tata chodził nago po
          domu gdy byłam dziewczynką. Tym bardziej zresztą teraz gdy jestem kobietą.
          Ciekawa jestem Waszych opinii.
          • inika Re: Czy żonie (partnerce) można pokazać wszystko 05.06.03, 15:54
            Temat na forum już był, musiałabyś odszukac w archiwum. Zdania były podzielone
            mniej więcej po połowie.
    • Gość: t gdy nie ma w domu dzieci :)))))))))))))))))) IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl 05.06.03, 17:09
      to sobie lubię pochdzić bez bielizny:)
      zdarza mi się też obedrzeć z niej Lubego:)))))))))))
      a przy temperaturze 30 stopni w cieniu to miodzio i tyle:)
      a co będę robić w wieku 40 lat zastanowie się za 16 ;)
    • anahella Do Pati i Wiktorii 05.06.03, 19:25
      Jezeli nie lubicie Pajdeczki to czemu nie wygasicie sobie jej watkow i nie
      olejecie jej osoby na forum? Przeciez slabo sie robi jak czepiacie sie kazdego
      jej slowa.
      • Gość: anE a vice versa.. ?! IP: *.chello.pl 05.06.03, 19:55
        wiem, ze to nieladnie sie wtracac, ale dlaczego Twoje uwagi sa jednostronne?
        przecie Pajdeczka tez sie czepia. jezeli Twoja (ktoras) wypowiedz mialaby
        identyczna tresc jak post Pati czy Wiktorii (albo viki) - chodzi mi o te
        neutralne wypowiedzi - Pajda by Cie oszczedzila, a tylko dlatego,ze sa
        obanderowane nickiem Pati i Wiktorii - suchej nitki nie zostawi, nie jest tak?!

        jutro mnie nie ma, wiec nie przeczytam Twojej ew.wypowiedzi.

        pozdr.
        • anahella Re: a vice versa.. ?! 05.06.03, 20:48
          Gość portalu: anE napisał(a):

          > wiem, ze to nieladnie sie wtracac, ale dlaczego Twoje uwagi sa jednostronne?

          to jest publiczne forum wiec wtracanie nie jest nieladne:)))

          > przecie Pajdeczka tez sie czepia. jezeli Twoja (ktoras) wypowiedz mialaby
          > identyczna tresc jak post Pati czy Wiktorii (albo viki) - chodzi mi o te
          > neutralne wypowiedzi - Pajda by Cie oszczedzila, a tylko dlatego,ze sa
          > obanderowane nickiem Pati i Wiktorii - suchej nitki nie zostawi, nie jest
          tak?!

          Paj nie jest tak agresywna jak dziewczyny, do ktorych sie zwracam. Zreszta jak
          czytam jej potyczki slowne z innymi forumowiczami (w tym z toba) to jest to na
          zupelnie innym poziomie.

          >
          > jutro mnie nie ma, wiec nie przeczytam Twojej ew.wypowiedzi.

          Ale moze watek dotrwa do poniedzialku? Bo rozumiem, ze nie znikasz na zawsze
          tylko na weekend? Jezeli tak, to zycze udanego.
        • raszefka Re: a vice versa.. ?! 05.06.03, 22:09
          to ja też się nieładnie wtrącę. Subtelna różnica między Pajdeczką a Pati i
          Wiktorią, jest taka, że Paj istnieje tu samodzielnie, a one (popraw mnie, jeśli
          może nagle oślepłam) - właściwie dzięki niej, łażący za Pajdą ujadający cień
          • wiktoria21 Re: raszefka 06.06.03, 07:49
            raszefka napisała:

            > to ja też się nieładnie wtrącę. Subtelna różnica między Pajdeczką a Pati i
            > Wiktorią, jest taka, że Paj istnieje tu samodzielnie, a one (popraw mnie,
            jeśli
            >
            > może nagle oślepłam) - właściwie dzięki niej, łażący za Pajdą ujadający cień


            nie 'łażę' za nią bez powodu,skoro mnie atakuje odpowiadam kontratakiem i nie
            odpuszczę.
            • anahella Re: raszefka 06.06.03, 08:04
              wiktoria21 napisała:

              > nie
              > odpuszczę.

              no to wszystko jasne - koncze temat.
          • capa_negra Święta racja :-) n/t 06.06.03, 07:49
          • Gość: Pati Re: Błąd w toku rozumowania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 08:08
            raszefka napisała:

            > to ja też się nieładnie wtrącę. Subtelna różnica między
            Pajdeczką a Pati i
            > Wiktorią, jest taka, że Paj istnieje tu samodzielnie, a
            one (popraw mnie, jeśli
            >
            > może nagle oślepłam) - właściwie dzięki niej, łażący za
            Pajdą ujadający cień


            Nie ma takiej subtelnej różnicy. Chodzi o to, żeby
            pokazać jak miła jest upierdliwośc w stylu Pajdy i żeby
            mogła to sama odczuć na swojej osobie. Ot co...
            • aguszak Ochocho...! 06.06.03, 10:00
              Gość portalu: Pati napisał(a):

              > Nie ma takiej subtelnej różnicy. Chodzi o to, żeby
              > pokazać jak miła jest upierdliwośc w stylu Pajdy i żeby
              > mogła to sama odczuć na swojej osobie. Ot co...

              Znowu się rozbujałaś niemiłosiernie - do "stylu Pajdy" to Tobie nieznacznie
              (??!) brakuje jeszcze... stety...
              • Gość: Pati Re: Ochocho...! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 10:07
                aguszak napisała:

                > Gość portalu: Pati napisał(a):
                >
                > > Nie ma takiej subtelnej różnicy. Chodzi o to, żeby
                > > pokazać jak miła jest upierdliwośc w stylu Pajdy i żeby
                > > mogła to sama odczuć na swojej osobie. Ot co...
                >
                > Znowu się rozbujałaś niemiłosiernie - do "stylu Pajdy"
                to Tobie nieznacznie
                > (??!) brakuje jeszcze... stety...


                Styl Pajdy to upierdliwość ubrana tylko w ładne słówka. A
                je upierdliwości wobec Pajdy w takowe słóweczka nie ubieram.
                >
      • wiktoria21 Re: Do Anahelli 06.06.03, 07:46
        anahella napisała:

        > Jezeli nie lubicie Pajdeczki to czemu nie wygasicie sobie jej watkow i nie
        > olejecie jej osoby na forum? Przeciez slabo sie robi jak czepiacie sie
        kazdego
        > jej slowa.
        >

        Czegoś tu nie rozumiem,czemu nie zwracasz jej uwagi kiedy ona czepia się
        każdego mojego słowa?Założyłam kiedyś wątek to od razu musiała dodać od siebie
        opinię na temat mnie i mojego 'głupkowatego' jej zdaniem wątku.Nie mam zamiaru
        jej ustępować.
        • anahella Re: Do Anahelli 06.06.03, 08:03
          wiktoria21 napisała:

          > anahella napisała:
          >
          > > Jezeli nie lubicie Pajdeczki to czemu nie wygasicie sobie jej watkow i nie
          >
          > > olejecie jej osoby na forum? Przeciez slabo sie robi jak czepiacie sie
          > kazdego
          > > jej slowa.
          > >
          >
          > Czegoś tu nie rozumiem,czemu nie zwracasz jej uwagi kiedy ona czepia się
          > każdego mojego słowa?Założyłam kiedyś wątek to od razu musiała dodać od
          siebie
          > opinię na temat mnie i mojego 'głupkowatego' jej zdaniem wątku.Nie mam
          zamiaru
          > jej ustępować.

          Widzisz, patrze sie na to z boku i widze to tak. Wiekszosc twoich wypowiedzi to
          odgryzanie sie, a wiekszosc wypowiedzi Paj to dyskusja. Nie, zebym liczyla
          wasze wypowiedzi, ale takie jest moje wrazenie. Od razu przyznam: nie czytam
          wszystkich watkow, rzadko korzystam z wyszukiwarki. A odezwalam sie do ciebie i
          Pati nie po to zeby wam dogryzc, tylko naiwnie wierze, ze dacie sobie spokoj w
          imie spokoju na forum. Dochodzenie kto pierwszy zaczal i kto uwzywa bardziej
          obrazliwych slow jest w towarzystwie osob doroslych troche nie na miejscu.
          • wiktoria21 Re: Do Anahelli 06.06.03, 08:15
            anahella napisała:

            > Widzisz, patrze sie na to z boku i widze to tak. Wiekszosc twoich wypowiedzi
            to
            >
            > odgryzanie sie, a wiekszosc wypowiedzi Paj to dyskusja. Nie, zebym liczyla
            > wasze wypowiedzi, ale takie jest moje wrazenie. Od razu przyznam: nie czytam
            > wszystkich watkow, rzadko korzystam z wyszukiwarki. A odezwalam sie do ciebie
            i
            >
            > Pati nie po to zeby wam dogryzc, tylko naiwnie wierze, ze dacie sobie spokoj
            w
            > imie spokoju na forum. Dochodzenie kto pierwszy zaczal i kto uwzywa bardziej
            > obrazliwych slow jest w towarzystwie osob doroslych troche nie na miejscu.
            >

            Skieruj cały ten tekst do Pajdeczki,bardzo proszę,bo widze,że jej oczywiście
            nikt nie potrafi zarzucić jak dziecinnie ONA się zachowuje a ze względu na
            swój 'dorosły' wiek powinna się zachowywac jak dorosła.
            • anahella Re: Do Anahelli 06.06.03, 09:33
              wiktoria21 napisała:


              > Skieruj cały ten tekst do Pajdeczki,bardzo proszę,bo widze,że jej oczywiście
              > nikt nie potrafi zarzucić jak dziecinnie ONA się zachowuje a ze względu na
              > swój 'dorosły' wiek powinna się zachowywac jak dorosła.

              Nie martw sie - to co mam do powiedzenia Paj na pewno do niej skieruje
              (skierowalam). I sam sobie narzucam formy wypowiedzi.
              • anahella literowka! mialo byc "sama sobie narzucam" n/t 06.06.03, 09:35

              • wiktoria21 Re: Do Anahelli 06.06.03, 09:40
                anahella napisała:


                > Nie martw sie - to co mam do powiedzenia Paj na pewno do niej skieruje
                > (skierowalam). I sam sobie narzucam formy wypowiedzi.
                >

                ciesze się
    • anahella Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 20:57
      Mysle Pajdeczko, ze nie wolno pokazywam mezowi wszystkiego, a w szczegolnosci
      wyciagu z prywatnego konta, bo zaraz znajdzie sposob na zagospodarowanie
      naszych zaskorniakow;)
      • Gość: .................. Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.06.03, 21:05
        Nie zupelnie masz racje z tymi zaskorniakami. Ja tam bym ich nie
        zagospodarowywal (korzystam z Twoich slow, bo mi sie w tej wypowiedzi
        mocno podobaja), bo tylko na niekorzysc by mi to wyszlo, czyli
        wlezc Tobie tym za skore. Zaskorniaki bym napewno zostawil dla
        ich wlascicielki, a i nie tylko zaskorniaki. Wole juz
        zagospodarowywac zupelnie cos innego. Pozdrawiam.
        • anahella Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 21:07
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          > Wole juz
          > zagospodarowywac zupelnie cos innego.

          Masz gospodarstwo rolne?;)
          • Gość: .................. Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.06.03, 21:24
            anahella napisała:

            > Masz gospodarstwo rolne?;)
            >
            Co Ci tu bede pisal na necie. Plody rolne nie sa dla mnie az
            takie slodkie bym dla nich tracil czas na byle gospodarce. Ty
            dobrze wiesz, co ja mialem na mysli. Bez kochanego "pola" ja zaden
            chlop, bo i orki zrobic wtedy nie mozna, a sie chce i to mocno
            cos gruntownie przeorac.
            • anahella Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 05.06.03, 21:36
              Gość portalu: .................. napisał(a):

              > Co Ci tu bede pisal na necie. Plody rolne nie sa dla mnie az
              > takie slodkie bym dla nich tracil czas na byle gospodarce. Ty
              > dobrze wiesz, co ja mialem na mysli. Bez kochanego "pola" ja
              zaden
              > chlop, bo i orki zrobic wtedy nie mozna, a sie chce i to mocno
              > cos gruntownie przeorac.

              I za takie pisanie cie lubie:))))
              • Gość: .................. Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.06.03, 21:58
                anahella napisała:



                > I za takie pisanie cie lubie:))))
                >
                >
                Dziekuje. Twoje tez jest lubiane, a z nim i Ty rowniez.
        • coletta24 Odezwal sie "kanadyjczyk":) 05.06.03, 21:14
          Ciekawe czy jakbys mieszkal w Polsce to czy mialbys wspolnie z malzonka cos do
          zagospodorawoania? Mysle ,ze zasilek.
          • Gość: .................. Re: Odezwal sie 'kanadyjczyk':) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.06.03, 21:19
            Nie wiem co bym mial w Polsce. Jezeli tylko zasilek, to problem
            "zagospodarowania" by nie istnial, czyli o jeden problem mniej.
            • coletta24 Bez przesadyzmu 05.06.03, 22:16
              Z tymi pieniedzmi jednak mozna cos zrobic np. isc do burdelu albo przechlac,
              nie?
              • Gość: .................. Re: Bez przesadyzmu IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.06.03, 22:32
                Ja tu nic nie przesadzam. W koncu rozmowa nie dotyczy tu ogolnie
                pieniedzy i podejscia do nich. Anahella wspomniala o "zaskorniakach",
                dlatego napisalem tak, a nie inaczej (zreszta szczerze, kiedy chodzi o
                mnie i podejscie do pieniedzy kobiety, pomimo iz uwazam ze moje
                pieniadze sa pieniedzmi zony i odwrotnie -czyli nasze wspolne.) Ile
                zona ma "zaskorniakow" (to slowo tu raczej nie pasuje, bo ona nigdy
                sie z tym nie kryla przede mna) ja nigdy nie wiedzialem i nie chce
                wiedziec, ani tez na co je wydaje. Sam fakt, ze nie trwoni
                pieniedzy jest mi wystarczajacy. To, o czym Ty piszesz mnie raczej
                nie dotyczy. Burdel zostawiam komu innemu. Nawet gdybym z niego
                korzystal, zona i tak by nie dowiedziala sie prawdy, rozliczajac np.
                mnie z kasy, bo ja dosc czesto sam nie wiem ile pieniedzy w danym
                dniu wydalem (pomimo iz nie wydaje na byle co, i kazdego dolara
                raczej szanuje). Wypic? Jakos zadna mnie jeszcze nie zabraniala
                wypic. Skad u Ciebie ta sugestia? Alkohol jest przeciez dla nas do
                spozycia, czyz nie tak?
      • pajdeczka I z tym Anahello zgadzam się w 100%! Ja tak robię! 06.06.03, 09:52
        anahella napisała:

        > Mysle Pajdeczko, ze nie wolno pokazywam mezowi wszystkiego, a w szczegolnosci
        > wyciagu z prywatnego konta, bo zaraz znajdzie sposob na zagospodarowanie
        > naszych zaskorniakow;)
        >
    • pajdeczka No to mamy już sforę ratlerków. 06.06.03, 10:15
      O ile ratlerki w liczbie 3 można nazwać sforą.
      • ja_nek Re: No to mamy już sforę ratlerków. 06.06.03, 16:36
        Jeśli pokazywanie swych wdzięków przze kobietę nie dzieje się non-stop to z
        pewnością będzie się podobać mężczyźnie.

        janek
      • Gość: Pati Re: No to mamy już sforę ratlerków. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 17:26
        pajdeczka napisała:

        > O ile ratlerki w liczbie 3 można nazwać sforą.


        Typowa "błyskotliwa" wypowiedź Pajdy a jakże kulturalna.
    • doroszka Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 07.06.03, 20:42
      Noooo... :)))) Jaki fajny wątek. :)
      Jasne, że można. W końcu nie odkrywamy sie do końca... partner/mąż i tak nie
      odkryje, o czym sobie myślimy. ;)
      Ja bardzo często śmigam po mieszkaniu całkiem nago, Olo (mój mąż) też -
      szczególnie w upalne dni. Mieszkamy na ostatnim piętrze i przyznam, że cieszy
      nas to podwójnie, bo nie lubimy zasłon ani firanek w oknach. ;)
      Nie wiem, jak będzie za ilestam lat, kiedy się już trochę zestarzejemy, ale
      teraz jest naprawdę spoko. Myślenie w tej sytuacji o tym, żeby nie podnosić
      nieczego z podłogi...itp. ;) jest dziwne. Niejedna babka chciałabym zobaczyć
      wzrok faceta patrzącego na "podnoszenie czegośtam z podłogi" ;)
      Fakt, jesli są dzieci w domu, to sobie parka nie popląsa na golasa, ale my
      spotykamy się jedynie ze zdziwionym wzrokiem kota. Ale kot to się raczej dziwi
      temu, że nie jesteśmy porośnięci sierścią, jak on. Bo traktuje nas jak duże
      koty, które mu zapewniają jedzenie i towarzystwo.
      :))

      Ach - zapomniałam rozwiać wątpliwości - to, że śmigamy nago, nie obniża w żaden
      sposób tego szczególnego ;) zainteresowania drugą osobą - czasem nawet wręcz
      przeciwnie. To trwa juz długo, a nuda nie nadchodzi. I o to chodzi. :)
      • fe_male Schylanie się jest nie zdrowe ;) 09.06.03, 10:56
        doroszka napisała:

        Myślenie w tej sytuacji o tym, żeby nie podnosić
        > nieczego z podłogi...itp. ;) jest dziwne.

        Jak ktoś ma dylemat to zawsze może przykucnąć...

        U mnie to bywa różnie, w zależności od nastroju i temperatury.

        fe_pa
    • paw_dady zalezy ja sie wyglada ;-P n/t 09.06.03, 11:55
    • anpik Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko 18.06.03, 09:47
      Im mniej ubrania tym lepiej, chociaż "wolę bez" - ale nie zawsze.
      • Gość: marcin Re: Czy mężowi(partnerowi) można pokazać wszystko IP: Proxy.PMPoland.PL:* 18.06.03, 13:06
        Tylko w stringach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka