Dodaj do ulubionych

Starość. ratunku!

05.06.07, 14:14
Co zrobić, zeby wyglądac młodziej? Tylko nie piszcie, ze mam sie wiecej
uśmiechać, bo usmiecham się bez przerwy. Aż mi się zmarszczki na czole
porobiły od śmiechu :-(
Papierosy palę ze trzy na miesiac, to mogę przestać. Pić w sumie też mogę
przestać. Bez sensu. Kolega mi powiedział, ze wyglądam na swoje lata i sie
załamałam. Bo myślałam, ze młodziej...
Obserwuj wątek
    • jonajona Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:15
      bo to tez genetyka duzo robi.
      ech, ja tez chjce wiedzeć, choć ja wygladam mlodziej, ale się martwię, że
      nagkle wszystko mi sie posypie :(
    • rasgeea Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:16
      ale po co???
    • ana9942 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:16
      Ja odkąd zaczęłam poważną prace zmieniłam sie nie do poznania... nie kręcą mnie
      już dyskoteki i te sprawy.... Mój nażyczony narzeka że ubieram się jak stara
      baba...a ja no cóż nie moge do pracy rozneglizowana chodzić....
      • rasgeea Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:17
        do pracy to co innego a po tez:D
        ja mam to szczescie ze ubieram sie na luzie i jest git:D choc do czynienia mam
        z waznymi osobistosciami i wazne instytucje odwiedzam:) nikt mnie nie zmusi do
        zalozenia garsonki :D
      • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:25
        Ubieram sie na luzie. Do pracy zakładam dzinsy albo bojówki, czasem spódnice,
        sukienki, buty na obcasie. Mam długie włosy. Nie mam ani jednej garsonki w domu
        • rasgeea Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:27
          hehe, ale to nie było do Ciebie:)) isałam co myslę ogólnie:))
          • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:33
            a ja tak ogólnie stwierdziłam, ze nie ubieram sie jak stara baba. Boze, to
            oznacza, ze mam taką zmiszczona twarz i dlatego wyglądam na swoje trzy dychy
            • rasgeea Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:36
              zwariowalas?? czlowiek ma tyle na ile sie czuje:)) no chyba ze zalezy Ci na
              wlasnym wygladzie do tego stopnia ze kazda nawet najmnijesz zmiana Cie
              pzreraza. Ja równiem duzo sie smieje i zauwazylam ze zaczynaja sie robic jakies
              tam zmarszki i co? mam to gdzies:))) a ubior i cala reszta zalezy tylko od nas:)
              • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:38
                czuję sie na 25 lat. Myślałam, ze tak wyglądam. Ostatnio kumpel mnie zapytał
                ile mam lat? Odpowiedziałam: Wiem, wygladam na 25. On na to: Chciałabyś,
                wyglądasz na 29.
                niefajnie mi się zrobiło
                • rasgeea Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:40
                  asia96301 napisała:

                  > czuję sie na 25 lat. Myślałam, ze tak wyglądam. Ostatnio kumpel mnie zapytał
                  > ile mam lat? Odpowiedziałam: Wiem, wygladam na 25. On na to: Chciałabyś,
                  > wyglądasz na 29.
                  > niefajnie mi się zrobiło

                  no moze nie jest to przyjemne ale da sie z tym zyc:) ja wyglądam na starszą niż
                  jestem ( co mialo w mlodosci plusy w postaci spzredawania mi piwa :D) i się nie
                  pzrejmuję:) Podchodze do tego tak, że i tak tego nie zmienię, nie mam zamairu
                  sie faszerowac, smarowac jakimis swinstwami i ciesze sie z tego co mam i z tego
                  jaka jestem. zawsze mogło być gorzej:)
                  • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:42
                    Umówmy się, ze facet kretyn. masz rację, to normalne, ze człowiek sie starzee.
                    Jak mu nie odpowiada mój wiek, to się nie musi przeciez ze mną kumplować
                    • rasgeea Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:42
                      asia96301 napisała:

                      > Umówmy się, ze facet kretyn. masz rację, to normalne, ze człowiek sie
                      starzee.
                      > Jak mu nie odpowiada mój wiek, to się nie musi przeciez ze mną kumplować

                      no własnie:))) po kufelku zdrówko :))
                • kociamama Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 23:09
                  A moze on zartowal?
                  A poza tym, 29-latki to przeciez mlode, atrakcyjne kobiety! I maja przewage nad
                  mlodszymi taka, ze sa dojrzalsze i madrzejsze, anie takie dziecinne siksy;>

                  Kazdy wiek jest git, byle byc soba. NIe ma co dazyc do bycia mlodsza niz sie
                  jest. Iweku sie i tak nie zmieni, i nie ma co podporzadkowaywac sie
                  pedofilskiej pop kulturze;)

                  Pzdr,
                  Kociamama.
    • babka.kiepska Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:17
      może spa jakieś?
    • zaskoczyl_mnie Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:38
      jestem rocznik 77 a spotykam sie aktualnie z rocznikiem 80 - baardzo dobrze sie
      dogadujemy i jest nam naprawde wesolo razem. podoba mi sie, ze moge zwrocic
      jego uwage na wiele rzeczy o ktorych nie wiedzial i to, ze moge byc przy nim
      soba i nic nie pozowac bo on ma wieksza zdolnosc akceptacji niz czesto juz
      zblazowane 30-parolatki. dodam, ze spotykamy sie od stycznia ale seksu jeszcze
      nie bylo - na razie sie zakoch..emy..jak sadze..

      ps. znajac to forum obawiam sie, ze zaraz uslysze ze seksu nie ma bo on puka
      jakas 16-tke pod bokiem...hihi...mam nadzieje, ze nie bo poki co to we mnie
      wlepie slepia ;-)
      • asia96301 Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:39
        jestem ten sam rocznik. I tez się spotykam z młodszymi. Ostatni koleś z którym
        się prowadzałam to rocznik 83. I zgadzam sie, że z młodszymi jest fajniej. Mnie
        na przykład tez jest
        • rasgeea Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:42
          asia96301 napisała:

          > jestem ten sam rocznik. I tez się spotykam z młodszymi. Ostatni koleś z
          którym
          > się prowadzałam to rocznik 83. I zgadzam sie, że z młodszymi jest fajniej.
          Mnie
          >
          > na przykład tez jest


          ale to chyba zalezy od ludzi a nie konkretnie od rocznika:) ja mam znajomych,
          ktorzy mają po 30 lat i wiecej i zajebiscie sie z nimi dopgaduje:) mam tez
          znajomych w moim pzredzaiale wikowym i tez jest fajnie:) znam i starszych i
          mlodszych, za którymi nie pzrepadam.. wiek to chyba nuie jest dobrym
          wyznacznikiem:)
          • asia96301 Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:46
            bardziej chodziło mi o różnicę wieku
            • rasgeea Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:47
              czyli co? nie zdrówko??

              mam wrażenie, że za bardzo doszukujesz sie problemu tam gdzie go nie ma.
              • rasgeea Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:49
                bo ja to wlasnie oroznicy wieku pisalam. mam 23 lata i znajomych ktoprzy maja
                powyzej 30:) i ci co mają powyzej 30 doskonale dogaduja sie z innymi 30-
                tkami:)) wiec to nie jest tak do konca..
              • asia96301 Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:50
                bo kurde nie miałam problemu aż mnie tamten nie uświadomił, ze sie sypię
                • rasgeea Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:51
                  asia96301 napisała:

                  > bo kurde nie miałam problemu aż mnie tamten nie uświadomił, ze sie sypię


                  i co? masz problem, bo jakis debil ci cos powiedzial? daj spokoj, pelno
                  dziwaków lazi po ziemi. nie ma sensu sie pzrejmowac jak ktos ci cos powie:)) on
                  ma problem nie Ty:)) debil i juz:)

                  cale szczescie nie pzrejmuje sie opinią ludzi :D
                • avital84 Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 19:16
                  Przecież trzydiestoletnia osoba to bardzo młoda osoba i to, że wyglądasz na swój
                  wiek to znaczy, że wyglądasz młodo. Mi trydziestoletnia kobieta kojarzy się z
                  najbardziej seksowną kobietą, w najpiękniejszym jej wieku. Wszystkie
                  najpiękniejsze kobiety świata są gdzieś w okolicach tego wieku właśnie i
                  wyglądają świetnie. Albo są starsze i właśnie na trzydziestkę wyglądają.
                  • asia96301 Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 19:43
                    Moze zamiast płakać trzeba sie postarać, żeby nie było gorzej. Coś mnie
                    ostatnio tknęło, ze powinnam bardziej na sioebie uważać, bo po trzydziestce to
                    już chyba trzeba. Obawiam sie tylko, ze szybko zapał mi się skończy
        • zaskoczyl_mnie Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:43
          i wiesz co mi sie w nim podoba? ze nie sciemnia, nie konfabuluje i jak sie na
          przyklad spozni to nie wciska mi kitu, ze musial w pracy zostac tylko wali
          wprost ze pogoda+obfity obiad go sciela i sie zdrzemnal godzinke aby nie byc
          sniety na randce ze mna.


          asia96301 napisała:

          > jestem ten sam rocznik. I tez się spotykam z młodszymi. Ostatni koleś z
          którym
          > się prowadzałam to rocznik 83. I zgadzam sie, że z młodszymi jest fajniej.
          Mnie
          >
          > na przykład tez jest
          • rasgeea Re: spotykac sie z mlodszymi 05.06.07, 14:44
            zaskoczyl_mnie napisała:

            > i wiesz co mi sie w nim podoba? ze nie sciemnia, nie konfabuluje i jak sie na
            > przyklad spozni to nie wciska mi kitu, ze musial w pracy zostac tylko wali
            > wprost ze pogoda+obfity obiad go sciela i sie zdrzemnal godzinke aby nie byc
            > sniety na randce ze mna.

            dokłądnie:) tylko że ja takich ludzi znam i to bardzo duzo wlasnie w waszym
            roczniku :))
    • butterflymk Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:44
      Ciekawe co powiesz jak dojdziesz do 40 50 60
      popełnisz samobójstwo?
      • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:46
        jak popełnie w wieku 40 lat, to się nijak do 50 czy 60 nie doczłapię ;-)
        • butterflymk Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:50
          aaaaaa, łapiesz mnie za słówka? tak?!
          No to żeby sie odmłodzić możesz sie ubierać
          bardziej dziecinnie :)
          • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:53
            i zostanę infantylną nimfą. Znam taką jedną panne, która jest przed 40, mówi o
            sobie królewna, nosi torebki ze snoopym i ma różowe zapalniczki w seduszka.
            Chyba wole wyglądac staro, ale nie załośnie

            nie łapię za słówka, humor próbuję odzyskać ;-) co prawda na etapie czarnego
            jestem ale zawsze lepiej niż w głębokiej depresji
            • zaskoczyl_mnie Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:55
              o rety - chcialabym ja zobaczyc ;-)



              asia96301 napisała:

              > i zostanę infantylną nimfą. Znam taką jedną panne, która jest przed 40, mówi
              o
              > sobie królewna, nosi torebki ze snoopym i ma różowe zapalniczki w seduszka.
              > Chyba wole wyglądac staro, ale nie załośnie
              >
              > nie łapię za słówka, humor próbuję odzyskać ;-) co prawda na etapie czarnego
              > jestem ale zawsze lepiej niż w głębokiej depresji
              • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:58
                nie chciałabyś, wierz mi
    • dzikoozka Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:49
      tzn. wyglądasz na 25? 35? 45?
      bo to róznica
    • zaskoczyl_mnie Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 14:59
      A teraz juz na powaznie ;-):
      - zdecydowanie rzuc palenie, to naprawde przyspiesza ruine cery;
      - unikaj mocnego opalania twarzy, stosuj filtry;
      - unikaj postarzajacego makijazu;
      - zawsze rob demakijaz na noc;
      - wysypiaj sie;
      - jedz zielenienie bo ma duzo antyrodnikowych substacji;
      - rob masaz twarzy przy nakladaniu kremu na noc;
      - ruszaj sie na maksa;
      - nie przezywac skrycie problemow - to odbija sie najbardziej,
      - mysl o sobie i ludziach przychylnie;
      - kochaj sie regularnie;
      - pij soki owocowe
      no.
      • asia96301 Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 15:03
        z regularnym seksem bedzie trudno bo się rozstałam niedawno. Prawie nie palę,
        czasami towarzysko w pubie. Filtruję buzię jak jestem na żaglach, bo opalac sie
        nie lubie.
        Zielona herbatkę sobie zrobiłam to też jakieś antywolnorodnikowe
        • sigrid.storrada Re: Starość. ratunku! 05.06.07, 22:25
          hej, jak otworzyłam ten wątek myślałam, że będzie mowa o kryzysie wieku średniego,
          syndromie pustego gniazda czy czymś w tym guście.
          Ale 29 lat to naprawdę nie starość!
          Nie ma co wpadać w dołek, bo facet Ci coś takiego powiedział.
          Jeśli czujesz silną potrzebę "zrobienia czegoś ze sobą" to może dobry fryzjer,
          który doradzi Ci jakąś fryzurę podkreślającą Twoje atuty?
          • aserka pelne zrzumienie 05.06.07, 23:00
            • aserka Re: pelne zrozumienie 05.06.07, 23:02
              mam lat mniej-a juz kremy przeciw i 'na' sie sypney
              bardzo wszystko przyywam
              do tego jestem-po ciazy!!-pisalam juz ze mam rozchybotana sylwetkei vwrocic nie
              mog
              ewiecej tego nie planuje
              zapobiegac!!
              po 30 zaczynmay sie starzec
              koniec okresu dojrzewania, dodojrzewania i ninncyh
              juznie ma mimicznych zmarszczek, pojawiaj sie te ze starosci:(

              mowia ze wygladam na 18!
              jeszcze rok temu mowili ze na 15:(
              jestem kilka lat po 20:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka