mloda.kobietka23 18.06.07, 14:26 czy gdyby wasz maz spytal sie "Gdybys wiedziala to co wiesz teraz o naszym zyciu, o naszym malzenstwie, o tym co nas laczy i dzieli, czy wyszlabys za mnie jeszcze raz??" co byscie odpowiedzialy?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
butterflymk Re: Kochane panie... 18.06.07, 14:28 że coś kombinuje i zażądałabym rozwodu :D powiedziałabym żeby się wyloozował i zrobił mi masaż i zaniósł na rękach do sypialni :D Odpowiedz Link Zgłoś
angie3101 Re: Kochane panie... 18.06.07, 14:33 Odpowiedziałabym: oczywiście kochanie..;) i na dowód prawdziwości swoich słów zaprowadziłabym mężusia do sypialni..;D Odpowiedz Link Zgłoś
mloda.kobietka23 Re: Kochane panie... 18.06.07, 14:37 Pytam bo wiele kobiet ktore pytalam odp ze nie, ze teraz wiedza ze na swojej drodze zyciowej spotkaly o wiele bardziej interesujace osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
angie3101 Re: Kochane panie... 18.06.07, 14:42 Nasuwa się pytanie: po co w takim razie wychodziły za mąż? Zostały zmuszone? Czy nie trfił im sie nikt "lepszy"? Osobiście uważam, że nie należy nic robić na siłe, a małżeństwo należy zawierać wtedy, gdy jest się tego pewnym, pewnym swoich uczuć i uczuć partnera... Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kochane panie... 18.06.07, 14:45 Właśnie tak. I dlatego ja jeżeli kiedyś zostanę o to zapytana odpowiem, że nie zmieniłabym nic. Bo jeżeli za kogoś wyjdę to za osobę, którą uważam za bardziej interesującą od całej reszty. No i oczywiście to słowo ze znanego serialu też się liczy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mloda.kobietka23 Re: Kochane panie... 18.06.07, 14:46 Tak malzenstow powinne byc zawierane gdy mamy pewnosc ze tego naprawde chcemy z ta dana osoba, ale jak to w zyciu pelno jest takich zwiazkow ktore pobieraja sie z milosci a rozchodza sie w nienawisci...i co wtedy??? Odpowiedz Link Zgłoś