Dodaj do ulubionych

kobieta mnie bije!

11.06.03, 11:13
Moja żona w awanturach, gdy sie wscieknie rzuca sie z pięściami na mnie
i wali na oślep. Jest straszna choleryczką, a poza tym naprawdę złoty
człowiek. Miała bardzo cięzkie dziecinstwo: alkoholizm rodziców, była
porzucana, krzywdzona
Nigdy jej nie oddaję, bo chyba bym ja zabił swoim ciosem, rozmawiam z nią,
ona przeprasza, wie, że nie powinna- po czym znowu to sie zdarza.
Może to brzmi śmieszne- ale to powazny problem, powoli konczy się moja
tolerancja. Co zrobić, gdzie szukać pomocy? Żona zraziła się do psychologa,
uważa że w niczym jej nie pomógł. Ja sie czuję bezradny.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 11:25
      can_arek napisał:

      > Moja żona w awanturach, gdy sie wscieknie rzuca sie z pięściami na mnie
      > i wali na oślep. Jest straszna choleryczką, a poza tym naprawdę złoty
      > człowiek. Miała bardzo cięzkie dziecinstwo: alkoholizm rodziców, była
      > porzucana, krzywdzona
      > Nigdy jej nie oddaję, bo chyba bym ja zabił swoim ciosem, rozmawiam z nią,
      > ona przeprasza, wie, że nie powinna- po czym znowu to sie zdarza.
      > Może to brzmi śmieszne- ale to powazny problem, powoli konczy się moja
      > tolerancja. Co zrobić, gdzie szukać pomocy? Żona zraziła się do psychologa,
      > uważa że w niczym jej nie pomógł. Ja sie czuję bezradny.

      To idź zrób obdukcję. A masz w ogóle jakieś śladu po jej pobiciu? Jeśli nie, to
      o czym mowa?
      • can_arek Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 11:32
        pajdeczka napisała:


        > To idź zrób obdukcję. A masz w ogóle jakieś śladu po jej pobiciu? Jeśli nie,
        to
        >
        > o czym mowa?

        Problem nie w tym, ze ja chce iść do sądu i oskarżyć żone o stosowanie przemocy
        tylko chcę, żeby zona przestała reagować agresją i biciem. I nie wiem jak sobie
        z tym poradzić, bo ona nic z tym nie robi.

        • oberver To chyba jednak tylko ... 11.06.03, 11:42
          can_arek napisał:
          > Problem nie w tym, ze ja chce iść do sądu i oskarżyć żone o stosowanie
          przemocy tylko chcę, żeby zona przestała reagować agresją i biciem. I nie wiem
          jak sobie z tym poradzić, bo ona nic z tym nie robi.
          >

          dobry psycholog pomoże. Musi inaczej rozładowywac swoje emocje. Celowo nie
          pisze negatywne, poprostu różne.
          Może seks, żeby tak pozostać w dzisiejszym klimacie? :-)))))
        • Gość: anE Re: kobieta mnie bije! IP: *.chello.pl 11.06.03, 11:43
          moze jednak sprobowac poszukac dobrego psychologa (popytac znajomych, moze ktos
          doradzi jakiegos sprawdzonego specjaliste).. i probowac przekonac zone - razem
          isc, wspierac na duchu
          razem razniej, domyslam sie, ze pozbycie sie takiego 'nawyku' zajmie troche
          czasu!!! pozdr. i zycze powodzenia
        • pajdeczka Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 11:48
          can_arek napisał:

          > Problem nie w tym, ze ja chce iść do sądu i oskarżyć żone o stosowanie
          przemocy> tylko chcę, żeby zona przestała reagować agresją i biciem. I nie wiem
          jak sobie> z tym poradzić, bo ona nic z tym nie robi.
          >
          Musi iść do lekarza. Nie wiem czy od razu może pójść do psychiatry (chyba że
          prywatnie), czy musi mieć skierowanie od rejonowego. Dostanie leki na
          wyciszenie. I nie ma co się tu wstydzić. Ona ma problem z emocjami, a właściwie
          z powstrzymywaniem ich. To jest jedyne wyjście. Agresja jest chorobą, która się
          pleni w społeczeństwie bez względu na okoliczności. Twoja żona jest ofiarą
          agresywnych, pijących rodziców, jest poszkodowana. Nie poradzi sobie sama, ani
          Ty jej nie poradzisz, będzie tylko gorzej. Niech idzie do lekarza i spokojnie
          opowie o sobie. Może wystarczy wizyta w rejonie. Jeśli się okaże, że te leki,
          które otrzyma jej nie służą, lekarz dobierze jej takie, które jej pomogą. Mma w
          najbliższym otoczeniu osobę ze skomplikowanym dzieciństwem, która agresję
          przenosiła na soebie, tzn, w chwili ataku gryzła sobie ręce. Od wrześnie ub.
          roku jest inną osobą. Wyciszona, opanowana, można z nią normalnie porozmawiać.
          Jeśli żona tego nie zrobi zniszczy siebie i to, co wspólnie zbudowaliście.
          Przejmij inicjatywę i jeszcze dziś zadzwoń do przychodni i ją zarejestruj.
          Będzie dobrze!
          • olek_m Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 12:09
            Najdurniejsza mozliwe rada! Dostanie psychotropy i przestanie byc cudowna,
            energiczna osoba, zostanie chora na lekach, ktore powoli zabijaja jej mozg i
            reszte ciala.

            To bardzo trudny problem, ale trzeba ja pokonac psychoterapia np. grupowa
            a nie chemia!
            • Gość: anE Re: kobieta mnie bije! IP: *.chello.pl 11.06.03, 12:25
              jezeli psychiatra przepisze nieodpowiednie psychotropy, to moze byc jeszcze
              gorzej niz bylo, ale dobry specjalista nie zrobi krzywdy pacjentowi. dlatego
              trzeba najpierw znalezc dobrego lekarza.

              pozdr.
            • Gość: Lena Re: kobieta mnie bije! IP: 80.48.96.* 11.06.03, 12:27
              olek_m napisał:

              > Najdurniejsza mozliwe rada! Dostanie psychotropy i przestanie byc cudowna,
              > energiczna osoba, zostanie chora na lekach, ktore powoli zabijaja jej mozg i
              > reszte ciala.
              >
              > To bardzo trudny problem, ale trzeba ja pokonac psychoterapia np. grupowa
              > a nie chemia!

              Masz rację moim zdaniem, leki uspakajające przytłumiają problem. Ona problem
              musi z siebie wyrzucić, musi przeżyć ponownie, zrozumieć niezasłużoną krzywdę i
              odłożyć ją na bok. Obawiam sie, że bedziesz musiał szukac pomocy u lekarzy
              prywatnych. Mój kolega, który miał podobny problem ze sobą po jednej rozmowie z
              psychiatrą został skierowany do szpitala. Liczył na terapię grupową a oni
              faszerowali go lekami /w szpitalu bez leków nie mogą "trzymać" bo w takiej
              sytuacji nie ma uzasadnienia pobyt w szpitalu/.
              Ty również musisz rozmawiac ze swoją żoną i choć to pewnie trudne dawać jej się
              wygadać z całego życia. Dobrze,że Ona trafiła na takiego mężczyznę jak Ty.
              • pajdeczka Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 13:42
                Gość portalu: Lena napisał(a):

                >>> Ty również musisz rozmawiac ze swoją żoną i choć to pewnie trudne dawać jej
                się> wygadać z całego życia. Dobrze,że Ona trafiła na takiego mężczyznę jak Ty.

                Ja już tak gadam 14 lat i jest tylko gorzej. Właśnie się zastanawiam nad
                lekami, bo pogłebia mi się depresja. Bez specjalisty dla jego żony się nie
                obędzie.
                • fenek6 Samozwancza pani psycholog pajdeczka radzi: 11.06.03, 21:38
                  Kobieto plytka! , nie zabieraj glosu w nieznanej dla siebie materii!! Wszyscy
                  douczenie wiedza dobrze, ze najlepsza jest psychoterapia , ewentualnie
                  podparta farmakologia. Bredzisz mowiac takie pieroly , ze spotkania z
                  psychologiem to duzy kaliber, niektorym to bardziej pomaga!!! Zajmij sie
                  lepiej w tym czym jestes najlepsza, sianiu fermentu, wiedzmo!!!!
            • pajdeczka To ty jesteś dureń 11.06.03, 13:39
              olek_m napisał:

              > Najdurniejsza mozliwe rada! Dostanie psychotropy i przestanie byc cudowna,
              > energiczna osoba, zostanie chora na lekach, ktore powoli zabijaja jej mozg i
              > reszte ciala.
              >
              > To bardzo trudny problem, ale trzeba ja pokonac psychoterapia np. grupowa
              > a nie chemia!

              Mam osoby w najbliższym otoczeniu, które biorą leki i na depresję i na agresję
              i są wesołe i mają chęć do życia. To Ty swoją niewiedzą wprowadzasz ferment.
              Lekarz dobierze leki tak, aby w żaden nie zaburzały funkcjonowania tej osoby.
              Piszesz o sytuacjach, w których stosuje się najcięższy kaliber.
    • chooligan Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 12:54
      Jak juz sie wyczerpie twoja cierpliwość to jej oddasz. Wtedy powinna sie
      uspokoić. Problem w tym żeby przekierowac agresje zony w kierunku ich źródła.
      Idę o zakład że służysz jej jako misio-przytulanka, misio-wyładowywanka. Ona
      musi czuc strach przed tobą. Innej rady nie ma. Z wiekiem kiedy poziom hormonów
      u was spadnie będziecie miłymi staruszkami.
      • pajdeczka Chooligan, ale bredzisz 11.06.03, 13:43
        chooligan napisał:

        > Jak juz sie wyczerpie twoja cierpliwość to jej oddasz. Wtedy powinna sie
        > uspokoić. Problem w tym żeby przekierowac agresje zony w kierunku ich źródła.
        > Idę o zakład że służysz jej jako misio-przytulanka, misio-wyładowywanka. Ona
        > musi czuc strach przed tobą. Innej rady nie ma. Z wiekiem kiedy poziom
        hormonów
        >
        > u was spadnie będziecie miłymi staruszkami.

        Ona się bała już kiedyś, w dzieciństwie. Proponujesz jej powrót "do korzeni"?
        Fajnie.
      • Gość: lolyta Re: kobieta mnie bije! IP: *.bct.bellsouth.net 11.06.03, 21:07
        chooligan napisał:

        Ona
        > musi czuc strach przed tobą. Innej rady nie ma.

        A co to, kurs tresury psow obronnych? Chyba ci sie forum pomylilo.
    • remo29 Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 12:55
      Heh, moja żona miała 2 ciężkie okresy. Na koncie był m.in. rzut telefonem (nie
      komórkowym! Takim solidnym z ciężkiego plastiku jakie produkowano w latach 60-
      tych) w moim kierunku; w wyniku uniku mego ucierpiał "tylko" telewizor; cios a
      la Bruce Lee w szybę, za którą stałem ja - zdążyłem zamknąć oczy zanim kawałki
      szkła do nich doleciały; wiązanki łaciny jakich nie powstydziłby się stały
      członek klubu kibica "Żylety"; że o drobnych duperelkach jak tłuczone naczynia
      czy ciosy w korpus nie wspominam, bo to "pieszczoty". Nie jesteśmy rodziną
      patologiczną, zwykle jest "ą" i "ę", "proszę", "dziękuję", "Misiu" i "ach-ech",
      więc z zwykle byłem zaskoczony tymi napadami agresji. Przyczyną w pierwszym
      przyp. były tabletki hormonalne (nazwy nie pamiętam, coś na "M") przepisane
      przez ginekologa. Po odstawieniu ich wszystko wróciło do normalności; ten
      drugi "raz" to końcówka ciąży. Szyby postanowiłem nie wstawiać ku pamięci mojej
      męki ;)
      • Gość: lolyta Re: kobieta mnie bije! IP: *.bct.bellsouth.net 11.06.03, 21:09
        Remo, tak nie a propos watku, powiedz mi bo mnie to zawsze strasznie ciekawilo:
        co sie stanie jak sie czyms ciezkim rzuci w telewizor?
    • megxx Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 13:04
      can_arek napisał:

      > Moja żona w awanturach, gdy sie wscieknie rzuca sie z pięściami na mnie
      > i wali na oślep.

      O co się awanturujecie? To powód takich zachowań? Usunąć powód.
      A ja czasem też miałabym ochotę czymś rzucić, dla uspokojenia. Nie robie tego,
      bo nie nawykłam, ale myślę sobie, że czasem by się przydało.Co ja pisze:),
      trzeba usunąć ten mój ulubiony wazon , bo jeszcze się przejmę i zrobię to.
    • Gość: go100 Re: kobieta mnie bije! IP: 212.122.206.* 11.06.03, 15:25
      jeśli chcesz z nią być to jedyny sposób namówić ją na terapię, tak aby poznała
      i nauczyła się rozwiązywać problemy bez użycia siły.poszukaj specjalisty od
      przemocy psychologa, psychiatra to błąd on leczy objawy a nie przyczynę.Zrób
      to we własnym interesie, a szczególnie w interesie dzieci jeśli zamierzacie je
      mieć. j.chcesz poszukać psychologa to spróbuj www.niebieskalinia.pl, ale TO
      ŻONA MUSI MIEĆ MOTYWACJĘ DO ZMIANY pozdrowienia
      • can_arek Re: kobieta mnie bije! 11.06.03, 15:36
        Dziekuje wszystkim za zainteresowanie i mądre słowa. Dochodzę do wniosku, że
        tylko psychoterapia, chyba nic innego nie da się zrobić. Będe musiał postawić
        sprawę na ostrzu noża bo źle sie to wszystko może skonczyć. Jesli chodzi o
        awantury to sa to zwykłe małżenskie jak u wszystkich o jakies duperele, ale
        zona strasznie szybko wpada w szał- czego potem sama nie potrafi zrozumieć
        skąd taka gwałtowna reakcja. Na pewno nigdy jej nie uderzę bo to żadne
        rozwiazanie tego problemu- zaczniemy sie tylko regularnie tłuc.
        pozdrawiam.
        Arek
        • moniorek1 Drogi Arku. 11.06.03, 19:38
          Z twojego postu wnioskuje ,ze jestes silnym fizycznie mezczyzna,i z latwoscia
          jestes w stanie sie obronic przed atakiem zony.Proponuje ci zatem jeden
          sposob,ktory moze sie okazac skuteczniejszy niz jakis niedouczony psycholog
          lub psychotropy.
          Mianowicie kiedy twoja zona rzuci sie na ciebie z piesciami,przytrzymaj jej
          rece i zwyczajnie przytul do siebie i powiedz ,ze ja kochasz i nie wypuszczaj
          jej ze swoich ramion dopoki ona sie nie uspokoi.
          Agresja rodzi agresje,ale jesli ty na jej agresje zareagujesz miloscia wtedy
          sytuacja diametralnie sie zmieni.
          Wiem ,ze moze to byc trudne dla ciebie przytulac zone i mowic jej ,ze ja
          kochasz w chwili gdy ona ma ochote cie "zabic",ale wnioskuje ,ze ci na niej
          bardzo zalezy wiec powinno ci sie to udac.
          Zycze powodzenia
          (ex agresor)
        • Gość: mjabol Re: kobieta mnie bije! IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 19:48
          can_arek napisał:

          > Na pewno nigdy jej nie uderzę bo to żadne
          > rozwiazanie tego problemu- zaczniemy sie tylko regularnie tłuc.
          > pozdrawiam.
          > Arek

          A to czemu - Kobiety są jak drzwi - jak się nie trzaśnie to sie nie zamkną !
          • Gość: lolyta Re: kobieta mnie bije! IP: *.bct.bellsouth.net 11.06.03, 21:12
            Gość portalu: mjabol napisał(a):

            >
            > A to czemu - Kobiety są jak drzwi - jak się nie trzaśnie to sie nie zamkną !

            Taaa.... moznaby tez rzec, ze faceci sa jak woda w kiblu - nadaja sie tylko do
            spuszczania... masz wiecej takich madrosci?
    • snow.white Moim zdaniem... 11.06.03, 21:33
      ...najlepsza rade dostales od Moniorka-sprobuj tak zrobic,mysle,ze moze pomoc.

      Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka