Dodaj do ulubionych

Postawa mojej dziewczyny.

25.06.07, 15:02
Witam.
Miałem wypadek samochodowy. Mam słtuczony kark i kręgosłup, i jak najawięcej
odpoczywać.
Przez 2 pierwsze dni moja dziewczyna była przy mnie, i dbała o wszystko i
rozmawiała ze mną.
Niestety wczoraj musiała jechać do domu, mieszka 35 km ode mnie.
Przyjedzie jescze na chwilę pojutrze i pozniej znowu jedzie do domu, bo...
musi mamie pomóc w gospodarstwie, zbierać truskawki.

I trochę mam z tego powodu do Niej lekki żal. Była przy mnie super przez te
pierwsze godziny po wypadku. Ale to , że waznijesze jest pomóc mamie przy
zbieraniu truskawek, niż pomoc chlopakowi, który wymaga i wsparcia trochę
fizcyznego trochę psychicnzego, to Ona "musi" jechać pomagac mamie.


Ja, gdyby Ona była w moim stanie, to naprawdę przeprisł bym Matkę i rzuciłbym
wszystko żeby być jak nadłużej przy Kochanej Osobie.

Mam przez to lekki żal :( . A czy według Was słuszny?
Obserwuj wątek
    • mloda.kobietka23 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:06
      Kochany chlopczyku a Ty to ile masz lat??dorosnij, nie Ty jedyny jestes chory i
      po wypadku, ona ma swoj dom i mame ktorej musi pomagac...zastanow sie troszke
      nad tym...i przestan byc pepkiem swiata bo nie jestes, jezeli Ty juz z tego
      robisz problem to zastanow sie lepiej czy chcesz skrzywdzic ta dziewczyne swoja
      dziwna zazdroscia o truskawki...
      • tezromantyczka Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:22
        No wiesz, ja akurat go rozumiem, bo SWÓJ dom, to ja mam ze swoim partnerem, a
        nie z mamusią.
    • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:08
      wiec kolego nie skacz za nia pod popciag bo jak ci nogi odetnie kiedy bedziesz
      ja ratował to nic jej na dłuzej niz 3 dni nie zatrzyma przy tobike
    • izawawa Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:09
      Dziewczyna jest doroślejsza od Ciebie, jest odpowiedzialma i rozdwaja się żeby
      pomóc i Tobie i mamie. Nie bądź dziecko, masz potłuczone gnaty ale nie
      połamane;) Będziesz żył ;)
      • justynnka Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:10
        dorosnij,chłopczyku;)
      • sijena Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:10
        Niewdziecznym jesteś egoistą! Pomyśl i o niej a nie tylko o własnym obolałym
        tyłku...
      • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:10
        ciekawe co bys napisała gdyby autorem tego watku była dziewczyna -zakłamane babsko
        • mloda.kobietka23 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:12
          gdyby to byla kobieta ...to samo bym napisala:)
          • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:13
            a gdybys to ty lezała?
            • mloda.kobietka23 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:39
              gdybym to ja lezala to wolalambym mies swiety spokoj niz zeby ktos latal kolo
              mnie i wszystko pod nos podstawial, do cholery jasnej nie sa malzenstwem, to
              chlopak i dziewczyna, nie mieszkaja razem i ona ma tez inne obowiazki w zyciu
              niz nadskakiwanie swojemu facetowi...
        • sijena Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:13
          Dziewczyna by takich bzdur nie wypisywała i nie użalała się nad sobą. Wczytaj
          się w to co ten DOROSŁY mężczyzna wypisuje, i dopiero później nazywaj kogoś
          zakłamanym babskiem!
          • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:18
            ucz sie facet ucz jak przyinaczaja babsztyle i bronia swoje
    • kinia901 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:10
      Ale jestes slaby. Przeciez musi pomoc rodzicom. W czym ci pomoze jak bedzie przy
      tobie siedziec? Bedziesz sie lepiej czul? Jestes egoistom.
      • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:12
        facet ucz sie :)
        patrz co te kretynki pisza i tak je traktuj a na drugi raz dokładnie sprawdz
        laske zanim sie z nia zadasz bo jak bedzie cos od ciebie miała to bedzie ci
        du--pe lizała a jak sie skonczy to cie oleje
        • mloda.kobietka23 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:13
          a co facet powinnien robic dla swojej kobiety??tez dupe lizac??
        • kinia901 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:22
          gupia jestes
          • mloda.kobietka23 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:46
            czemu tak uwazasz??
            • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 19:19
              po prostu jestes i tyle :) itak ci sie nie wyjasni bo jestes głupia :)
              • joannawo Re: Postawa mojej dziewczyny. 26.06.07, 16:42
                Oj minasz, minasz argumenty masz bardzo "przekonujące". Postawa dziewczyny
                świadczy o jej dojrzałości i odpowiedzialności. Przecież nie zostawiła go na
                pastwę losu i nie poszła szaleć tylko pomóc matce, a w najbliższym czasie
                chłpaka odwiedzi. Nie mieszakją razem i podejrzewam, że chłpak w domu też ma
                jakąś rodzinę, która ewentualnie mu pomoże w codziennych czynnościach. Nie
                dajmy się zwariować! A gdyby nawet byli małżeństwem, to uważasz że powinna
                rzucić pracę, usiąść koło niego, razem zalewać się łazami i klepać słodką
                biedę. Strasznie romantyczne...
                • minasz Re: Postawa mojej dziewczyny. 26.06.07, 16:47
                  jemu taka laska nie pasuje wiec niech ja kopnie w duu--pe i znajdzie sobie inna
    • kontik_71 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:11
      Nie badzcie takie okropne dla niego.. pewnie lezy w lozku (lezysz prawda??) i
      nie dziwie mu sie, ze jest smutny. Pamietajcie, ze wlasne problemy u bole sa
      najwazniejsze (takze dla kobiet).
      masz dobra dziewczyne bo stara sie rozdwoic... podziekuj jej ladnie :)
    • maretina nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 15:15
      moglbys chociaz dojenie krow wymyslic a nie truskawki:)
      • sijena Re: nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 15:19
        hehe, te truskawki tez mnie troche rozsmieszyly, ale to taki kontrast do jego
        cierpienia jest chyba:)
        • kia861 Re: nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 18:50
          A czy wy nie wiecie ze wiele rodzin utrzymuje sie własnie z chodowania
          truskawek i innych owoców,jak nie maja innych pracownikow to musza sobie sami
          radzic i nie dziwie sie jej-przeciez go pocieszła ale co? ma całe dnie u niego
          spedzac i olewac prace w domu..no bez przesady
          • pani.misiowa Re: nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 19:18
            zwlaszcza ze truskawki nie poczeakja az kawaler wydobrzeje
      • bonz07 Re: nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 15:30
        Gdyby było tak:

        "Ehh ja sama po wypadku, bolą mnie wszystkie kości cieżko mi wstawać. Mój M.
        był przy mnie przez pierwsze 2 dni za co mu dziękuje, ale dziś kiedy mi
        naprawde jest ciężko psychicznie i fizycznie wpadł tylko na chwile i pojechał
        do mamy na działkę, pomóc jej wyrywać chwasty bo poletko pietruszki bardzo
        zarosło".

        Odzew ?? - byłby większy. Tak ze 200 postów.
        Cham....
        Maminsynek...
        Daj sobie z nim spokój...
        Widać jak ciągnie do mamuśki...
        Zaslugujesz na kogoś lepszego...
        .....

        :))
        • red_blue123 Re: nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 15:37
          Też tak myślę ;)

        • zoofka Re: nie bawi mnie ta podpucha 25.06.07, 16:01
          hehe coś w tym jest
    • grogreg Biedny misio...... 25.06.07, 15:16
      ..... nie moze sobie kawusi sam zrobic.

      A ja ze zwichnietym barkiem ciezarowke prowadzic musialem. Nie jeczalem. Wylem,
      ale nie jeczalem .
    • tezromantyczka Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:21
      Ja też bym się wkurzyła na Twoim miejscu, ale ocena sytuacji zależy również od
      Waszej sytuacji - jak długo ze sobą jesteście, czy razem mieszkacie itd.
      Może po prostu nie jesteście jeszcze na etapie, kiedy to partner jest tą
      najważniejszą osobą.
    • akkknes Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:35
      sluchaj, ty mozesz teraz tak mowic ze bylbys przy niej - ale jakby bylo tego
      nie wiesz.
      a moze ona naprawde musi pomoc przy tych truskawkach?
      ja tez czasami mam tak ze rzucam wszystko i pomagam rodzicom...
      zal zalem - ale pewnie nie raz pomagala przy tych truskawkach, nie? mysle ze u
      ciebie teraz jeszcze dyskomfort wypadku - presja psychiczna problemy w
      poruszaniu sie itd - maja znaczenie. bo pewnie gdyby nic nie bylo, tylko np
      milibyscie w planach kino, a ona musialaby jechac do tych truskawek to nie
      mialbys zalu, nie?
      tak mi sie wydaje...
    • butterflymk Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:48
      KOlego, nie rozumiesz że narazie jestes nieprzydatny dla niej ;D
      przekonała się że żyjesz, 2 dni posiedziała
      i teraz musisz szybko dojśc do siebie
      bo nie ma ciebie zbyt dużo pożytku dla dziewczyny :P
    • jszhc Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 15:50
      uwazasz, ze swiat sie tylko wokol ciebie kreci...ze dziewczyna nie ma innych
      obowiazkow, rodziny.....ze zbieranie na kleczkach truskawek w taki upalc jest
      takie latwe dla jej mamy....egoista
      • 83kimi Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 17:38
        Skoro możesz siedzieć na forum - nie jest tak z Tobą źle. Nie przesadzaj!
        Gdy mój facet był w szpitalu (miał operację) - akurat miałam sesję, ciężkie
        egzaminy i odwiedzałam go codziennie, ale siedziałam maksymalnie 3 h i jakoś
        nie jęczał, że resztę dnia musi siedzieć sam.
        • e1982 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 17:43
          czyżby czyżyk ? :)
          • feenstra Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 17:53
            A ja rozumiem chłopaka. Jeśli to poważny związek to partner (po wypadku!) jest
            priorytetem. Nie zostawiłabym swojego chłopaka w takiej sytuacji (zakładam że
            obrażenia sa poważne i chłopak potrzebuje pomocy)
    • asia96301 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 17:57
      stary, truskawki im zgniją. I z czego będą żyć? Bedziesz ich utrzymywał?
      Wyobrażasz sobie, ze twoja dziewczyna jest w szpitalu i nie ma zagrożenia
      życia, a ty zostawiasz na dwa tygodnie swoja firme i siedzisz w szpitalu?
      Uważasz, ze ona by ci na to pozwoliła?
    • ania.silenter dla mnie to bylby okropny dylemat 25.06.07, 17:59
      i chyba jednak siedziałabym u wezgłowia mojego potłuczonego (!) męża. A gdyby
      tylko przestał mnie potrzebować (poczułby się lepiej) pojechałabym pomóc mamusi.
    • red_blue123 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 19:11
      To jest poważny związek.
      Wprawdzie nie narzeczeństwo ani małżenstwo,ale

      za tydzień ma się wprowadzić do mojego mieszkania (wg wcześniejszych planów).
      • pani.misiowa Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 19:24
        ok, ale jaki jest naprawde twoj stan?

        masz zalozony gips? nie jestes w stanie sie sam umyc/ isc do lazienki/ zrobic
        sobie kanapke?

        jesli kregoslup jest stluczony to nie jest az tak zle
        moj 82- letni dziadek stlukl sobie kregoslup i byl w stanie sie saodzielnie
        poruszac
        a ty jestes na bank mlodszy od niego

        pomysl tylko ze jesli jej rodzice faktycznie maja truskawki to potrzebuja jej
        pomocy bardziej niz ty
        teraz jest okropny problem z osobami do zbioru owocow a truskawki nie beda
        czekac

        moim zdaniem wiekszosc mezczyzn podczas choroby wymaga by kobieta caly czas
        przy nich chodzila, poduszke poprawila, herbate podstawila

        a ona po prostu nie moze byc z toba przez caly czas
        przeciez sie stara byc i u ciebie i pomoc rodzicom
        moglbys miec pretensje gdyby na ten czas pojechala sobie z kolezankami na
        tydzien nad morze zostawiajac ciebie samego

        sprobuj wczuc sie w jej sytuacje
    • kotkaaaa Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 19:23
      te truskawki to dla jej mamy zrodlo utrzymania?
    • tracja4 wez sie w garsc mazgaju 25.06.07, 22:55
      Byla z Toba 2 dni, ale ona tez ma swoje zycie i obowiazki. Pewnie zaraz znowu
      przyjedzie. Rzucilbys prace jakby ona sie potlukla? Nie jestescie dziecmi,
      macie zobowiazania.

      Moglbys sie skarzyc, gdyby po wypadku zadzwonila i powiedziala ze przyjedzie,
      jak pozbiera truskawki. Albo gdyby tylko na Ciebie spojrzala i zaraz uciekla. A
      ona byla, a potem musiala pojsc. Takie jest zycie, chlopczyku.
    • finezja34 Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 23:34
      Tak , żal masz słuszny.Są w zyciu sprawy wazne i ważniejsze .Ty to wiesz i ja to
      wiem, ze pewne zachowania są oczywiste.A bardzo latwo jest mowic o egoizmie i
      krytykowac nie bedąc w takiej sytuacji.
    • cala_w_kwiatkach Re: Postawa mojej dziewczyny. 25.06.07, 23:48
      wedlug mnie sluszny zal
      przykro mi by bylo jakby facet zostawil mnie sama w trudnych dla mnie chwilach
      ale zrozumialabym jesli systuacja by go zmusila do wyjazdu, ale tylko cos
      powaznego i nie cierpiacego zwloki a zbieranie truskawek to chyba
      nie_koniec_swiata
      • panigazeta Re: Postawa mojej dziewczyny. 26.06.07, 16:22
        A ja uwazam ze niesluszny ten zal facet jests poprostu facetem ktory to lezy i
        wymaga i co go obchodza obowiazki innych wiesz nie tylko wokol ciebie siwat sie
        kreci a dziewczyna jest moim skromnym zdaniem powazna i odpowiedzialna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka