klaryska
14.06.03, 05:43
przyjezdzajac do Polski zawsze boje sie sytuacji w ktorej mozemy byc
napadnieci w srodkach publ. komunikacji. Maz jest rozsadny ale boje sie o
niego. Wydaje mi sie ze jako Polka jestem mniej zagrozona niz On. Maz jest
Europejczykiem-bialej rasy ale z latwoscia odroznia sie na ulicy. teraz
planujemy wedrowke z plecakami po Polsce. I nie wiem co ja mam robic w
sytuacji napadu, mam tlumaczyc prosic zeby zostawili meza , uciekac .