martajoanna84
14.07.07, 23:17
Może moje pytanie jest dość banalne, ale mimo to spytam :) Właśnie wróciłam z
wieczornego "biegania". W ciemnej zadrzewionej alejce zaczepiło mnie dwóch
podpitych mężczyzn i dość długo nie chcieli sie odczepić. Trochę się
przestrzaszyłam. Chciałabym sie spytać, co powinna kobieta robić w takiej
sytuacji? Jak sie zachowywać? Ignorować? Ale wtedy mogą stać sie agresywni,
lekcewazenie może ich sprowokować, ale znowu wchodzenie w dyskusję
i "łagodzenie" sytuacji co ja zrobiłam, tez okazało sie mało skuteczna w
pozbyciu się "towarzyszy" joggingu. "Uratowała" mnie para z pieskiem, którą
przyuważyłam i szybko ulotniłam się w ich stronę. Nie jest to sytuacja jakaś
super niebezpieczna, ale chciałabym na wszelki wypadek na przyszłość
wiedzieć, jak mam sie zachowywać w podobnych sytuacjach, by nie stać sie
ofiarą. Różnie moze być, ci akurat dali spobie spokój, ale moogłam trafić na
jakichś bardziej agresywnych. Jak powinnam sie zachowywać, oprócz oczywiście
unikania takich sytuacji (przestawiam się na bieganie ranne:)