justnew
18.07.07, 11:58
Mamy w pracy koleżankę (ok. 40), która na okrągło zwraca się do innych osób
zdrabniając ich imienia (Jacuś to, Robuś tamto, Pawełku owamto). Dotyczy to
właściwie tylko facetów. Żeby nie było, że zazdrosny jestem - moje imię też
zdrabnia :-))
Skąd to się bierze? Chęć przypodobania się, infantylizm jakiś, czy co?
Takie problemy przychodzą do głowy, gdy w parcy ukrop bo nie ma klimy.