Dodaj do ulubionych

zaczełam się wstydzić

31.08.07, 19:58
za kobiety:( dzisiaj nic nie pisze na forum, tak sobie czytałam no i
stwierdziłam inwazje materialistek:(
Obserwuj wątek
    • l.ita Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:01
      A ja kiedys wierzylam w milosc, sprawiedlowosc, smoki i inne bajki. Teraz mysle,
      ze lepiej byc w zyciu rozwaznym niz romantcyznym i moze nawet dobrze byc
      materialista.
    • trusia29 Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:01
      napisz kogo masz na myśli, zeby można było ustosunkowac sie do
      twojej wypowiedzi
      • joanna207 Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:19
        nie zwracam tak szczegółowej uwagi na nicki
    • vandikia Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:06
      bez przesady.
      nie jestem materialistka, ale jesli ktos wybiera zycie konsumpcyjne,
      to dopoki robi to bez przekretow, oszustw, kradziezy itd.. ma do
      tego pelne prawo
      • joanna207 Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:26
        to zrozumiałe ze kazdy dąży do maksymalnego komfortu a z tym są
        związane pieniądze. Tylko że teraz ten świat taki materialistyczny
        jest:( stawia sie zarobki partnera na pierwszym miejscu w decyzji o
        byciu razem.
        • adam81w Re: zaczełam się wstydzić 01.09.07, 15:16

          stawia sie zarobki partnera na pierwszym miejscu w decyzji o
          > byciu razem.

          wiązać się z kimś dlatego, że dużo zarabia a nie dlatego, że się go kocha to
          głupota. Tylko potem proszę się nie dziwić jak w związku łączą was tylko
          pieniądze. Na szczęście wśród moich znajomych mam prawie same pozytywne wzorce.
    • izabellaz1 Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:21
      joanna207 napisała:

      > za kobiety:( dzisiaj nic nie pisze na forum, tak sobie czytałam no > i
      stwierdziłam inwazje materialistek:(

      A możesz rozwinąć ten termin? W czym on się przejawia u kobiet na tym forum? :)
      • joanna207 Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:23
        ciągl;e mi migaja wątki przed oczami o zarobkach mężczyzn, "3
        tys,czy to przypadkiem nie za mało?" rozumiem pięniądze szczęście
        dają ale dzisiaj jakoś chyba za bardzo:)
        • feel_fine Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:27
          Przypuszczam ze watek :
          > "3 tys,czy to przypadkiem nie za mało?" to zwyczajna podpucha i co
          do materialistek nie uwazam by sprawa dotyczyła jedynie kobiet.
          Musze przyznac, ze w dzisiejszym swiecie niewielu ludzi zwraca uwage
          na uczucia, zasady moralne itp. najwazniejsza jest pogon za kasa.
          Tacy ludzie najczesciej tlumacza sie byciem realista. Bycie realista
          nie wyklucza kierowania sie w zyciu uczuciami :)
          • ktosiaczek Re: zaczełam się wstydzić 01.09.07, 22:43
            > Musze przyznac, ze w dzisiejszym swiecie niewielu ludzi zwraca uwage
            > na uczucia, zasady moralne itp. najwazniejsza jest pogon za kasa.

            Po Twoim poscie widać, że masz syty żałądek. Ja też, mozemy rozmawiać o moralności, uczuciach, miłości, bo nic nie staje nam na przeszkodzie. Ale może za ścianą ktoś właśnie obmyśla którego rachunku tym razem nie zapłacić żeby mieć na życie, a jego małżeństwo już dawno przestało byc usłane miłością warunkową odkąd dzieciaki zachorowały na anemie, i każda ze stron nawzajem oskarża się o brak pracy.
            Syty głodnego nie zrozumie.
            W piramidzie potrzeb najważniejsze są te fizjologiczne, dopiero potem wszelkie inne. Trudno myśleć o zasadach morlanych jeśli w brzuchu burczy i głowa pęka.
            • kalina.tt Re: zaczełam się wstydzić 01.09.07, 23:50
              Problem w tym, że właśnie tym sytym ciągle mało. Ludzi ocenia się przez pryzmat
              zarobków i pracy, obowiązkowo trzeba robić karierę i się rozwijać.
              Jeśli napiszę, że zarabiam 800 zł miesięcznie i nie rozwijam się w pracy to
              większość forumowiczek nawet splunąć na mnie by nie chciała. Jeśli napiszę, że
              moj mąż tyle zarbia, to ta sama większość będzie się zastanawiała dlaczego ja
              żyję z tym nieudacznikiem.
              Owszem wątek o 3 tys był trollowaty, ale bywały tu wątki o tym, co kobiety sądzą
              o facetach zarbiającyh poniżej 1500 zł, i źle sądziły niestety.
        • iberia.pl Re: zaczełam się wstydzić 01.09.07, 15:04
          joanna207 napisała:

          > ciągl;e mi migaja wątki przed oczami o zarobkach mężczyzn, "3
          > tys,czy to przypadkiem nie za mało?" rozumiem pięniądze szczęście
          > dają ale dzisiaj jakoś chyba za bardzo:)


          proponuje, zebys z wieksza uwaga sledzila forum, wtedy z latwoscia
          odroznisz normalny watek od prowokacji.
    • paul55 Re: zaczełam się wstydzić 31.08.07, 20:32
      prawda... prawda....
    • jo.anna22 Re: zaczełam się wstydzić 01.09.07, 15:01
      A tam zaraz materialistek:) Pamietaj,ze marzyc kazdemu wolno a
      kiedy w gre wchodza uczucia to kasa nie ma znaczenia :)
    • yagiennka A propo's 01.09.07, 23:46
      tych idealistycznych wizji że nie tylko pieniądze w związku. Oczywiście że nie
      tylko ale bez nich nie da rady. Taki jest ten świat i musimy w nim żyć, nikt nam
      nie da jeść za piekny uśmiech :) Wszędzie też kuszą nowe możliwości, nowe fajne
      produkty, sprzęty, podróże. Jeśli ktoś nie może sobie na nic pozwolić ogarnia go
      frustracja. Sfrustrowany człowiek jest smutny, zły, kąśliwy i nieszczęśliwy. Nie
      za dobra to wizja prawda?
      Jednym z powdów rozwodu mojej bliskiej koleżanki był właśnie materialny.
      Stwierdziła że przez 13 lat małżeństwa nic nie osiągnęli a tylko się cofnęli.
      Jej mąż był człowiekiem bez ambicji, leniem, nieudacznikiem. Bez przerwy
      borykali się z jakimiś długami, dom się sypał i wymagał remontu, dziecaki rosły
      i też wymagały. Ideały to sobie można w kieszeń wsadzić :) A życie jest brutalne.
      • feel_fine Re: A propo's 02.09.07, 12:39
        Pozwole sobie stwierdzic ze Twoja kolezanka rozwiodla sie z mezem ze
        wzgledu na jego osobowosc i cechy charakteru a nie dlatego ze nie
        mial pieniedzy:) Mowiac o ludziach ktorzy gonią za kasą mialam na
        mysli osoby, ktore kompletnie nie przywiazuja wagi do uczuc. Mowcie
        sobie co chcecie, ale teraz kobiety chetniej umawiaja sie z facetami
        ktorzy jezdza swietnymi samochodami, zabieraja je do drogich knajp
        itd. Ja, zeby byc szczesliwa nie musze jezdzic saabem, ani jadac
        kolacji w sheratonie ;)
      • bitch.with.a.brain Re: A propo's 02.09.07, 14:50
        Zależy o czym mówimy.Bieda polegająca na tym,że ok 20 dnia miesiąca człowiek
        zastanawia się od kogo pożyczyć na jedzenie i jak sprawić,żeby trampki mogly być
        butami zimowymi jest frustrująca.Jeżeli jednak ktoś zyje normalnie,to znaczy ma
        co jeść itp to frustracja zależy od osobowości.Są tacy, którym zawsze będzie
        mało; w końcu zawsze znajdzie się ktoś, kto ma lepsze sprzęty i więcej kasy.
        Ja też nie mam na wszystko,co chciałabym sobie kupić.Oczywiście,wolałabym mieć
        tyle kasy,żeby kupić sobie każdą książkę,którą chce przeczytać.Ale nie frustruje
        mnie to,że jest inaczej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka