Dodaj do ulubionych

Zwrot kasy

07.07.03, 16:59
Wsciekla jestem na siebie i juz.Pozyczylam kumplowi kase,mialo byc na dwa
tygodnie...Sama sie po dwoch upomnialam wiec poprosil jeszcze o dwa.OK.Mialo
byc do konca miesiaca,wiec ostatniego sie Go pytam co tam z nasza
umowa.Tlumaczy sie ,ze cos tam cos tam kase musi od ludzi posciagac(ma
osiedlowa siec)i odda mi w piatek.W piatek odzywa sie sam i mowi,ze ma dla
mnie 1/3 i moze mi przywiezc bo w sobote wyjezdza,a reszte przywiezie mi
dzis.Ja mowie ze spokojnie wytrzymam do poniedzialku i poczekam na
wszystko.A teraz dowiaduje sie(nie od niego)ze siedzi sobie dalej na
wyjezdzie i chyba dzis do mego miasta nie zdazy a jezeli juz to raczej
pozno.Nie bede Was pytac czy go gnebic ,bo gnebic bede tylko jakiego tekstu
mam po raz kolejny uzyc?A i z kazdym kto napisze zem glupia zgodze sie bez
wachania:(((
Obserwuj wątek
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:01
      przed chwila go spotkałam. Bo to napewno chodzi o P.Sz.


      czarna33 napisała:

      > Wsciekla jestem na siebie i juz.Pozyczylam kumplowi kase,mialo byc na dwa
      > tygodnie...Sama sie po dwoch upomnialam wiec poprosil jeszcze o dwa.OK.Mialo
      > byc do konca miesiaca,wiec ostatniego sie Go pytam co tam z nasza
      > umowa.Tlumaczy sie ,ze cos tam cos tam kase musi od ludzi posciagac(ma
      > osiedlowa siec)i odda mi w piatek.W piatek odzywa sie sam i mowi,ze ma dla
      > mnie 1/3 i moze mi przywiezc bo w sobote wyjezdza,a reszte przywiezie mi
      > dzis.Ja mowie ze spokojnie wytrzymam do poniedzialku i poczekam na
      > wszystko.A teraz dowiaduje sie(nie od niego)ze siedzi sobie dalej na
      > wyjezdzie i chyba dzis do mego miasta nie zdazy a jezeli juz to raczej
      > pozno.Nie bede Was pytac czy go gnebic ,bo gnebic bede tylko jakiego tekstu
      > mam po raz kolejny uzyc?A i z kazdym kto napisze zem glupia zgodze sie bez
      > wachania:(((
    • czarna33 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:03
      To Go kopnij w tylek za mnie:)
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:08

        tego typa nawet kwiatkiem nie tknę.
        PS. minął mnie tak szybko, dosłownie lotem błyskawicy, a że on dżentelmen za
        dyche, to w tym locie zdążył nisko się skłonić( mimo ruptury ) i...tyle go
        widziałam.
        czarna33 napisała:

        > To Go kopnij w tylek za mnie:)
        • czarna33 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:11
          No to wychodzi na to ze to nie On.
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:14
            czarna33 napisała:

            > No to wychodzi na to ze to nie On.
            A jakżesz!!! On sam !!!
    • asma1 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:04
      Wszystko wskazuje na to,że pilnie potrzebujesz tej kasy!
      Zdradzę Ci moją receptę: pożyczm komuś tylko tyle kasy ile jestem w stanie
      stracić. I już, nawet jak ktoś nie odda ( choć to bardzo brzydko z jego strony)
      to jakoś można przeżyć.
      W Twojej obecnej sytuacji pozostaje tylko czekać, a potem...... dopadnij drania.

      • czarna33 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:05
        Pewnie ze potrzebuje,ale nadrzedna rzecza jest fakt ze ktos mnie zbywa :(
        • asma1 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:17
          czarna33 napisała:

          > Pewnie ze potrzebuje,ale nadrzedna rzecza jest fakt ze ktos mnie zbywa :(

          Oj co niektórzy to umieja korzystać z życia cudzym kosztem.
          • czarna33 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:20
            A zebys wiedziala,osobiscie obiecalam sobie ze ostatni raz pozyczylam komus
            pieniadze.Juz nie chodzi mi o fakt ze nie oddaje,bo ja to potrafie
            zrozumiec.Tylko dlaczego,kiedy przychodzi termin zwrotu to ja sie musze
            prosic,a dluznik nie poczuwa sie do rozmowy ze mna.
            • asma1 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:23
              czarna33 napisała:

              > A zebys wiedziala,osobiscie obiecalam sobie ze ostatni raz pozyczylam komus
              > pieniadze.Juz nie chodzi mi o fakt ze nie oddaje,bo ja to potrafie
              > zrozumiec.Tylko dlaczego,kiedy przychodzi termin zwrotu to ja sie musze
              > prosic,a dluznik nie poczuwa sie do rozmowy ze mna.
              Dalszy ciąg:
              Poczekaj jeszcze chwilę, a dłużnik zapomni, że pożyczał od ciebie jakąś kasę,
              krótko mówiąc bedzie rżnął głupa.
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:32
                asma1 napisała:

                > czarna33 napisała:
                >
                ,
                > krótko mówiąc bedzie rżnął głupa.

                I RŻNIE. Ale jak siebie znam, to i tak pożyczać będę. gorzej w drugą stronę.
                Gdy znalazłam się w potrzebie- nie było łatwo.
                • czarna33 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 17:33
                  He he ,czyli nie jestem sama w tej swojej ...glupocie?
            • kropeska Re: Zwrot kasy 07.07.03, 23:59
              czarna33 napisała:

              > A zebys wiedziala,osobiscie obiecalam sobie ze ostatni raz pozyczylam komus
              > pieniadze.Juz nie chodzi mi o fakt ze nie oddaje,bo ja to potrafie
              > zrozumiec.Tylko dlaczego,kiedy przychodzi termin zwrotu to ja sie musze
              > prosic,a dluznik nie poczuwa sie do rozmowy ze mna.

              dokladnie !! tez sobie powiedzialam, ze juz nikomu nie pozycze. Bo tez ile razy
              pozyczylam (nie tylko kase, ale ciuchy, jakis sprzet) tyle razy musialam biegac
              za moimi rzeczami, i jeszcze ja bylam tym "wrogiem".
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: W RZECZY SAMEJ n/t 07.07.03, 17:21
            • norma_jean Re: W RZECZY SAMEJ n/t 07.07.03, 17:43
              Przylaczam sie do klubu naiwnych (no bo zeby od razu gloopia????) Jedna moja
              kolezanka namietnie mnie wykorzystuje i ja tez zawsze sobie mowie, ze to byl
              ostatni raz....i za chwile znowu sie prosze o swoje :((((
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: W RZECZY SAMEJ n/t 07.07.03, 17:52
                norma_jean napisała:

                > Przylaczam sie do klubu naiwnych (no bo zeby od razu gloopia????) Jedna moja
                > kolezanka namietnie mnie wykorzystuje i ja tez zawsze sobie mowie, ze to byl
                > ostatni raz....i za chwile znowu sie prosze o swoje :((((
                A ten typ ( padalcowa ) tak ma, ze nawet się nie prosi. Bo padalce głupie sa -
                z uwagi na pojemność trzewioczaszki.
              • aankaa załóżmy klub pożyczaczy ;) 07.07.03, 17:53
                norma_jean napisała:

                > Przylaczam sie do klubu naiwnych (no bo zeby od razu gloopia????)

                wpisuję się :((
                • czarna33 Re: załóżmy klub pożyczaczy ;) 07.07.03, 17:55
                  Ale mi z tego powodu wcale nie jest lepiej:(
                  • aankaa mi też nie jest 07.07.03, 18:00
                    ale w kupie zawsze raźniej ...
                    • czarna33 Re: mi też nie jest 07.07.03, 18:02
                      No chyba razniej!Chyba w kupie idiotek(bez obrazy-to tylko do mej osoby)
                      • aankaa jest takie powiedzonko 07.07.03, 18:05
                        głupich nie sieją, sami się rodzą
                        (całe szczęście, że to tylko kasa)

                        a od kretynek też sobie wymyślam jak spojrzę na kartkę z długami
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: mi też nie jest 07.07.03, 18:06
                        czarna33 napisała:

                        > No chyba razniej!Chyba w kupie idiotek(bez obrazy-to tylko do mej osoby)
                        I DO MEJ !! ( osoby )
                        PS. Nauczcie mnie z tym GG. ( vide: ....kracja )
    • melinek Trzeba sobie zalozyc, ze on musi oddac. 07.07.03, 17:57
      Milalam takiego znajomego. Pozyczyl raz na miesiac.
      Oddal po trzech i to ja do niego dzownilam po
      prosbie i w koncu grozbie. Sytuacja byla juz tak
      niemila, bo mu co kilka dni za przeproszeniem mu
      trulam dupe, ze bradzo nas to do siebie zrazilo.
      Po tym fakcie probowal jeszcze raz wyprobowac nasza
      dawna znajomosc w tym samym celu, ale ja juz bylam
      madrzejsza i nie pozyczylam.

      Moja rada: zatrowac mu zycie i spokoj sumienia, ile sie da.
      Przy kazdej okazji pytac, kiedy odda i mowic o rosnacych
      odsetkach. Byc natretna jak wyglodnialy komar, niech mu
      sie sprzykrzy ta pozyczka.
    • Gość: Aisza oj ela, straciłas przyjaciela IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 17:58
      najlepszy sposób na pozbycie sie sie niechcianych znajomych, to pozyczyc im
      pieniądze
      jesli masz męża, kochanka, staranta, chłopaka, narzeczonego, brata, lepszego
      kumpla lub ojca, (a nawet dziadek może sie przydac), to wyslij któregoś jako
      windykatora - sama z facetem nie dasz rady, jesli zrezygnował już z "twarzy"
      A.
    • czarna33 Re: Zwrot kasy 07.07.03, 18:00
      Jeszcze poczekam i pognebie na GG.
    • anahella Re: Zwrot kasy 07.07.03, 21:46
      Nekac, nekac i jeszcze raz nekac. Ja pare razy olalam i nie odzyskalam
      pieniedzy, ale niedawno wynekalam dlug, ktory znajomy (hm... byly znajomy, bo
      on pozycza pieniadze i tak konczy znajomosc) zaciagnal u mnie 6 lat temu.
      Oczywiscie bez zadnych odsetek. Wtedy to byla 1/4 mojej pensji, dzis znacznie
      mniej, ale trudno.
      • aankaa dobre i to 07.07.03, 21:49
        na tusz do rzęs wystarczy :P
        • anahella Re: dobre i to 07.07.03, 22:34
          aankaa napisała:

          > na tusz do rzęs wystarczy :P

          i waciki:))))))))))
    • kasia.lomanczyk Re: Zwrot kasy 07.07.03, 22:48
      Wiesz co, ja tez juz pare razy mialam ten problem. A najgorsze, ze to ja
      wstydzilam sie poprosic o zwrot, podczas gdy dluzniczka, ktora powinna sie pod
      ziemie ze wstydu zakopac, zachowywala sie na pelnym luzie.
      • Gość: Minimum estetyki Dobry zwyczaj nie pożyczaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 01:45
        Już dawno do tego doszedłem empirycznie rzecz jasna.
        • Gość: .................. Re: Dobry zwyczaj nie pożyczaj! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 08.07.03, 03:50
          Glupia to Ty czarna nie jestes, ale szczera - tak. Sam nie wiem,
          ale chyba komplement jam Ci strzelil.
    • chooligan Re: Zwrot kasy 08.07.03, 08:47
      Pozyczaj jezeli juz "musisz" ale wczesniej podpisuj z takim delikwentem umowę
      na kwote nominalnie wyższą min. 2-krotnie od rzeczywistej. Przekroczenie daty
      spłaty jest równoznaczne z karą w wysokości np. 30% wartości pożyczki +
      uzgodnione odsetki. Koszt umowy cywilnoprawnej pokrywa pożyczkobiorca.
      Jeden mój znajomy nachapał się niezłego majątku z fantów zbieranych od frajerów
      którzy od niego pożyczali pieniądze. Zbierał nizła lichwę, bizuterię, sprzet
      RTV itp, od jednego gostka przejął nawet niewielki sklep, chociaż ten pozyczył
      sie smieszna kwotę. W łatwy sposób możesz spowodowac że ten kto pozyczy będzie
      snił po nocach uregulowanie długu.
    • pajdeczka Re: Zwrot kasy 08.07.03, 09:02
      Nie masz kolesi, którzy wezmą od niego zaliczkę typu zegarek, obrączka, albo
      oryginalne adidasy.
      • monikate Re: Zwrot kasy 08.07.03, 13:34
        Czarna! Nie pożyczaj! W życiu! Ja już się parę razy na to nacięłam, nie
        pożyczam kasy ani w jedną, ani w drugą stronę. Takoż wynękałam zwrot długu,
        ale ile nerwów mnie to kosztowało! No i koniec znajomości.
        A to Ci jeszcze powiem, czarna, że w naszym mieście (bo coś mi gdzieś mignęło,
        że mieszkasz gdzie i ja)-ludziska są wyjątkowo niesolidni w sprawach
        finansowych.
        Nie odpuść! Nękaj, aż wynękasz! A potem-na wieki wieków amen-nie pożyczaj
        nikomu. Mów, że nie masz, tak po prostu.
      • Gość: toni Re: Zwrot kasy IP: *.tvgawex.pl 08.07.03, 13:50
        pajdeczka napisała:

        > Nie masz kolesi, którzy wezmą od niego zaliczkę typu zegarek, obrączka, albo
        > oryginalne adidasy.
        Drogie panie,wstyd mi za takich "menoff". Jesli juz musicie pozyczyc to w
        stosunku do obcych nie miejcie litosci i wolajcie o zastaw !!:)
        • Gość: Iwona Re: Zwrot kasy IP: *.bmj.net.pl 08.07.03, 14:12
          Gość portalu: toni napisał(a):

          > Drogie panie,wstyd mi za takich "menoff". Jesli juz musicie pozyczyc to w
          > stosunku do obcych nie miejcie litosci i wolajcie o zastaw !!:)

          A co z "nieobcymi"? W zeszlym roku (chyba we wrzesniu czy pazdzierniku)
          pozyczylismy z mezem jego ojcu kase na samochod. Do dzis nie bylo nawet rozmowy
          o oddaniu dlugu. Kasa niedlugo bedzie nam potrzebna (kupujemy mieszkanie)a nie
          musze chyba mowic, ze zupelnie nie wiem jak sie do rozmowy o dlugu zabrac. Bo w
          koncu to rodzic, nie moj, ale zawsze, nie mozna na chama. Na dodatek wiem, ze
          tesc ma problemy finansowe, wiec calkiem prawdopodobne jest ze na zwrot
          pieniedzy bedziemy musieli czekac :-/ Nie wiem co robic, jak z nimi o tym
          rozmawiac, nie chce sie raczej posuwac to uzycia argumentu ze ponad polowa
          samochodu jest nasza i jak nie beda mieli z czego nam oddac to niech sprzedadza
          samochod i kupia sobie tanszy, bo sie rpzeciez poobrazaja. Generalnie to dobre
          stosunki z nimi mi jako tako "wisza", ale mojemu mezowi nie i jest to
          zrozumiale.
          • Gość: toni Re: Zwrot kasy IP: *.tvgawex.pl 08.07.03, 15:01
            Gość portalu: Iwona napisał(a):

            > Gość portalu: toni napisał(a):
            >
            > > Drogie panie,wstyd mi za takich "menoff". Jesli juz musicie pozyczyc to
            > w
            > > stosunku do obcych nie miejcie litosci i wolajcie o zastaw !!:)
            >
            > A co z "nieobcymi"? W zeszlym roku (chyba we wrzesniu czy pazdzierniku)
            > pozyczylismy z mezem jego ojcu kase na samochod. Do dzis nie bylo nawet
            rozmowy
            >
            > o oddaniu dlugu. Kasa niedlugo bedzie nam potrzebna (kupujemy mieszkanie)a
            nie
            > musze chyba mowic, ze zupelnie nie wiem jak sie do rozmowy o dlugu zabrac. Bo
            w
            >
            > koncu to rodzic, nie moj, ale zawsze, nie mozna na chama. Na dodatek wiem, ze
            > tesc ma problemy finansowe, wiec calkiem prawdopodobne jest ze na zwrot
            > pieniedzy bedziemy musieli czekac :-/ Nie wiem co robic, jak z nimi o tym
            > rozmawiac, nie chce sie raczej posuwac to uzycia argumentu ze ponad polowa
            > samochodu jest nasza i jak nie beda mieli z czego nam oddac to niech
            sprzedadza
            >
            > samochod i kupia sobie tanszy, bo sie rpzeciez poobrazaja. Generalnie to
            dobre
            > stosunki z nimi mi jako tako "wisza", ale mojemu mezowi nie i jest to
            > zrozumiale.
            Ufff.:(( To sa te sytuacje gdzie rece i nogi opadaja.Sprobuj subtelnie
            dzialac przez meza ,ale czy to cos .....?Nie wiem. Trzymaj sie i glowa do
            gory.Pozdrawiam :)
            • Gość: Iwona Re: Zwrot kasy IP: *.bmj.net.pl 08.07.03, 15:06
              Gość portalu: toni napisał(a):

              > Ufff.:(( To sa te sytuacje gdzie rece i nogi opadaja.Sprobuj subtelnie
              > dzialac przez meza ,ale czy to cos .....?Nie wiem. Trzymaj sie i glowa do
              > gory.Pozdrawiam :)

              Sek w tym, ze maz tez nie wie jak to ugryzc...
    • czarna33 Tadaaammamamamammmm 09.07.03, 01:59
      Odzyskalam.I jak to ja nawet nie ochrzanilam,ale solidnie sobie postanowilam
      ze nigdy wiecej.
      Czy jest ktos kto chce pozyczyc kase:)
      • Gość: .................. Re: Tadaaammamamamammmm IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 09.07.03, 04:49
        Pozyczyc znowu od Ciebie, czy tym razem juz dla Ciebie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka