Dodaj do ulubionych

Nieśmiałe "cześć"

28.09.07, 00:00
Witam

Od przypadku do przypadku przeglądam to forum. Czasami mam ochotę dodać własny
komentarz, ale powstrzymuje mnie pewna "inność", która nie pozwala wczuć się w
pełni w atmosferę tego miejsca.
W punkcie, w którym jesteście Wy, ja byłam jakieś dwa lata temu, potem życie
pokazało pazury i porzuciłam rozwojowe lektury, warsztaty i zainteresowania.
Jestem racjonalistką, wskutek przedawkowania uczuloną na ezoterykę i szeroko
pojęty New Age. Mam też skłonność do podważania autorytetów i poddawania
wszystkiego w wątpliwość, co ostatnimi czasy zaowocowało regularnymi
odwiedzinami na forum The Order of Bards, Ovates and Druids, gdzie znalazłam
podobnych sobie ludzi rozdartych pomiędzy uwielbieniem dla nauki i dowodu, a
ukochaniem tego co mistyczne.
Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć z Wami wspólny język i wnieść coś do
prowadzonych tutaj dyskusji :) Aby trochę przybliżyć Wam moją skromną osobę,
poza wspomnianym wyżej opisem dodam, że pałam szaloną i niespełnioną miłością
do Terry'ego Pratchetta, że jedną z moich ulubionych postaci książkowych jest
Morgiana Czarodziejka, i że nade wszystko cenię sobie spokój jesiennych
wieczorów spędzonych nad kubkiem herbaty i książką lub najnowszym numerem
Zwierciadła.
Do zobaczenia przy okazji najbliższej dyskusji, miłe panie!
Obserwuj wątek
    • iokepine Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 00:34
      Witaj w klubie :)
    • skrzydlate Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 10:05
      witaj
      ja fazę ezoteryczno-mistyczną pożegnałam około 20 lat temu, gdy urodziłam
      pierwsze dziecko, potem życie rzuciło mną o ziemi i mocno utarło....
      doświadczając w ten swój fascynujący sposób, od którego nie ma ucieczki :-)
      Teraz czerpię przyjemność w oglądaniu świata i kontemplowaniu jego urody z
      rozmaitej optyki i w różnej interpretacji, Biegnącą z Wilkami uwielbiam
      podczytywać, dlatego tu jestem.
      • barwa1 Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 12:01
        Witaj,

        Choć wciąż mam skłonność do dociekania,
        szukania dowodów, potwierdzenia naukowego,
        to jednak cieszę się z powrotu do magii,
        mistycyzmu i duchowości życia.

        Blisko 10 lat temu myślałam, że tworzę związek z kimś,
        kto wiele mówił o wadze duchowości, mistycyzmu itp. w jego życiu...

        Nawet nie zdąrzyłam się obejrzeć
        jak ten "związek" sprowadził mnie na ziemię!
        Do realiów, dowodów, potwierdzeń, stereotypów itp....

        Myślałam do niedawna, że to nie był dobry czas...

        Teraz wiem, że był po to,
        bym czerpała siłę z duszy,
        i umiała żyć racjonalnie.

        Choć czasem w bólu i trudzie -
        wiem, że oba światy warto godzić.

        "Biegnąca z wilkami" uczy mnie biec dalej.
        A.
    • lubna Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 14:37
      Co Ty dannan, to nie jest aż tak jednolite środowisko :-) Ja z ezoteryką nie mam wiele wspólnego, New Age to sprawa kompletnie nie dla mnie, w zasadzie z niczym newagowskim się nie identyfikuję, nade wszystko cenię sobie rozum, wiedzę i naukę, choc nigdzie nie czuję się tak dobrze, jak w miejscach "mistycznych" i nic nie robi mi tak dobrze, jak medytacyjne wyprawy w zieloności, których nikt poza mną medytacyjnymi by nie nazywał, bo ja tem przede wszystkim biegam i nadrabiam zaległości czytelnicze, bynajmniej nie zawsze "głęboko duchowo rozwojowe" :-)

      Tym wszystkim chciałam krótko wyrazic, że jest tu dla Ciebie dużo miejsca, a pierwsze wrażenie co do odwiedzanego miejsca może byc złudne, choc z pewnością istotne.

      Zatem - witam Cię serdecznie :-)
      • iokepine Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 17:26
        Ale jesteś wege, Lubna :P


        Btw, Dannan - jak mniemam to nick od Tuatha de Dannan?

        :)
        • lubna Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 18:34
          iokepine napisała:

          > Ale jesteś wege, Lubna :P
          >

          lepszy rydz, niż nic ;-)))
    • dynamitee Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 18:37
      dannan napisała:

      > W punkcie, w którym jesteście Wy, ja byłam jakieś dwa lata temu,
      potem życie
      > pokazało pazury i porzuciłam rozwojowe lektury, warsztaty i
      zainteresowania.
      > Jestem racjonalistką, wskutek przedawkowania uczuloną na ezoterykę
      i szeroko
      > pojęty New Age. Mam też skłonność do podważania autorytetów i
      poddawania
      > wszystkiego w wątpliwość, co ostatnimi czasy zaowocowało
      regularnymi
      > odwiedzinami na forum The Order of Bards, Ovates and Druids, gdzie
      znalazłam
      > podobnych sobie ludzi rozdartych pomiędzy uwielbieniem dla nauki i
      dowodu, a
      > ukochaniem tego co mistyczne.

      chyba jednak nie do końca pożegnałaś się z ezoteryką, skoro
      czytujesz Pratchetta, zaglądasz na "druidzkie" forum i jeszcze ten
      twój nick :)
      a co do rozdarcia między racjonalizmem i mistycyzmem: tak wcale nie
      musi być. może się zdziwisz, ale ja jestem właśnie typem racjonalno-
      mistycznym :) owszem, lubię znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla
      różnych zjawisk, ale jeśli go nie znajdę, nie oznacza to, że dane
      zjawisko nie istnieje. wiedza jest względna. nie jestem na tyle
      nadęta czy głupia żeby twierdzić, że magia, ezoteryka to bujdy tylko
      dlatego, że ludzie spod typu "szkiełko i oko" nie potrafią znaleźć
      dowodów naukowych na ich istnienie. mam intuicję, instynkt i te mi
      podpowiadają, że magia życia istnieje :)

      witaj na forum :)
      • queenmaya Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 20:39
        dynamitee napisała:

        > a co do rozdarcia między racjonalizmem i mistycyzmem: tak wcale nie
        > musi być. może się zdziwisz, ale ja jestem właśnie typem racjonalno-
        > mistycznym :) owszem, lubię znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla
        > różnych zjawisk, ale jeśli go nie znajdę, nie oznacza to, że dane
        > zjawisko nie istnieje. wiedza jest względna.


        Kochana, wprost wyjęłaś mi to z ust, lepiej bym tego nie wyraziła.

        Ja nie widzę żadnej sprzeczności między racjonalizmem a mistycyzmem. Zresztą
        gołym okiem widać, że nauka w dzisiejszych czasach staje się coraz bardziej
        mistyczna: weź pod uwagę choćby fizykę czy chemię kwantową albo sztukę
        fraktalną. Jak widać "bezduszne" wzory matematyczne można przedstawić w tak
        bajecznej formie jak fraktale.

        Moim zdaniem jeszcze za życia tego pokolenia nauka i mistyka podadzą sobie ręce,
        ponieważ między nimi nie ma żadnej sprzeczności.

        A co do New Age: każda era na początku jest new, a potem staje się old i każda
        era kiedyś nieuchronnie musi się skończyć. Takie są prawa tego świata. Obecna
        era nie jest żadnym wyjątkiem, więc pożegnaj ją bez żalu i powitaj nową.

        Jeśli ktoś zalicza ezoterykę, astrologię czy hinduizm do New Age lub "nowych
        ruchów religijnych", to wystawia sobie świadectwo totalnego nieuka, ponieważ
        ezoteryka i astrologia istnieją od zawsze, a nauka od niedawna. Podobnie z
        hinduizmem - jest ton znacznie starszy od obecnie panującej u nas wiadomej
        religii. A więc to chrześcijaństwo jest "nowym ruchem religijnym".

        Mnie najbardziej śmieszy najczęściej widywany na racjonalistycznych forach
        argument: "to jest bzdura, bo nie ma na to żadnych dowodów naukowych". Dziś może
        nie ma, ale kto powiedział, że nie będzie jutro? I co to w ogóle za argument? Że
        nauka jest niedouczona i czegoś nie potrafi wyjaśnić, to żaden powód do dumy,
        raczej chyba do wstydu, prawda?

        I na zakończenie dodam, że pochodzę z rodziny ateistyczno-racjonalistycznej,
        wychowywano mnie na szkiełku i oku, ale nie zdołało mnie to uchronić przed
        studiowaniem ezoteryki. Uważam, że łączę jedno z drugim w pełni harmonijny
        sposób, co zresztą przyznają nawet osoby uczone w takich dziedzinach, jak
        fizyka. No i siedzę w tym po uszy nie od dwóch lat, lecz od zawsze, a jestem
        chyba najstarsza na tym forum.
      • dannan Re: Nieśmiałe "cześć" 01.10.07, 16:15
        Ha, czyli jednak dobrze trafiłam! :-)

        No ba, z mistycyzmem nie do końca zerwałam, bo choćbym bardzo, bardzo chciała,
        nie potrafię - a druidyzm jest mi najbliższy ze wszystkich duchowych ścieżek.
        Tyle że moje wydanie ezoteryki to siedzenie na trawie, pod niebem, i dziwowanie
        się, że ja jestem tu, na ziemi, a nade mną tylko to niebo... :p
        Wiem, że generalizuję z tą ezoteryką, ale wybaczcie mi - mogę się obiema rękami
        i nogami podpisać pod postem barwy1, bowiem przewrażliwienia na tym punkcie
        nabawiłam się dzięki dawnemu ukochanemu, tłumaczącemu każde życiowe
        niepowodzenie i własne słabości niczym innym, jak karmą, wpływami astralnymi i
        układem gwiazd. Chcąc zerwać definitywnie z błędami młodości, zerwałam ze
        wszystkim, co mi się z tamtym związkiem kojarzy. Ale powoli się budzę, układam
        bruk na własnej drodze :)
        Jeszcze raz witam i przepraszam, jeśli kogoś moje daleko posunięte generalizacje
        uraziły :)
    • turbomini Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 21:45
      Cześć, tylko nie pisz, że jesteś "inna" bo racjonalistka, bo normalnie też
      zaczynam czuć się inna :))). Pozdrawiam.
    • bene_gesserit Re: Nieśmiałe "cześć" 28.09.07, 22:20
      Nie ma zadnej sprzecznosci w tym twoim niby-rozdarciu.
      To, co racjonalne i to, co nieracjonalne to dwie czesci tej samej
      calosci. Wg mnie zdrowsze i mniej patogenne jest wlaśnie
      eksplorowanie obu tych czesci swiata. Zamkniecie sie na ktorakolwiek
      potwornie ogranicza i zubaza.
      • ewa_z_drzewa Re: Nieśmiałe "cześć" 29.09.07, 14:27
        unikamy definicji i formułek, prawda?
        jedna z nas jest taka a inna - taka
        jesteśmy po prostu Wilczycami i tyle :)
        witam cieplutko w słoneczny dzionek - Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka