Dodaj do ulubionych

Zdrada.....

02.10.07, 14:41
Tyle piszemy o zdradzie i o tym, jaka jest zła, ale muszę Wam
powiedzieć, że jakiś czas temu ledwo, ledwo się wybroniłam od tego...
Spotkałam świetnego faceta, który był idealny dla mnie w momencie,
kiedy strasznie kłóciłam się z mężem....-spotkaliśmy się jeden raz
na kawie.., więcej nie chciałam.
Dzisiaj on jest mi obojętny (dzwoni do mnie-traktuję go jak kumpla),
ale jeszcze niedawno byłam zauroczona..
Miałyście takie momenty?
Boicie się ich?
Gwarantuję, że nie jest wtedy łatwo się od zdrady powstrzymać.Mnie
się udało:)))
Obserwuj wątek
    • rosa_de_vratislavia Re: Zdrada..... 02.10.07, 14:52
      sprezyna23 napisała:

      > Dzisiaj on jest mi obojętny (dzwoni do mnie-traktuję go jak
      kumpla),ale jeszcze niedawno byłam zauroczona..
      > Miałyście takie momenty?

      Tak
      > Boicie się ich?

      Tak...
    • iberia.pl Re: Zdrada..... 02.10.07, 14:53
      na szczescie nie bylam nigdy w takiej sytuacji i mam nadzieje, ze
      nie bede.Chwala Ci za to, ze sie wybronilas-dzielna dziewczyna
      :-).
      Ale jak sama zauwazylas akurat to sie zdarzylo w "podatnym" czasie-
      klopoty w malzenstwie i to jest dosc istotny czynnik, o ktorym warto
      pamietac.
      • sprezyna23 Re: Zdrada..... 02.10.07, 14:55
        No właśnie, spotkałam go w złym momencie, ale zdałam sobie sprawę z
        tego, że bardzo łatwo jest zdradzić, że zauroczenie przyćmiewa
        wszystkie inne uczucia i co najważniejsze prawie całkowicie zdrowy
        rozsądek.....
        Człowiek nie myśli logicznie-to taki stan...."wczesnego zakochania
        się"-jest cudowny:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka