Dodaj do ulubionych

eucharystia neokatechumenalna

27.10.07, 22:25
poznalam chlopaka ktory mi wyznal ze uczestniczy w tych
eucharystiach. Chlopak jest cudowny,swietna osobowosc,naprawde
bardzo ulozony...ale jak uslyszalam to....to sie przerazilam...:(
wiecie cos o ludziach ktorzy uczesczaja na tego typu
eucharystiach.To jest chyba bardzo rygorystyczne, zero lozka do
slubu, oni zyja w pzreswiadczeniu ze wszystko co robia jest
gzrechem. Taki fajny chlopak kurcze...... obawiam sie tylko skutkow
bycia z kims takim.Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami bardzo
prosze...bo nei wiem czy mam sie w to pakowac.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:36
      Zapytaj sie go wprost... I to im wczesniej tym lepiej.
      • iberia.pl Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:52
        gdzie zes Ty bywal czarny baranie? :-P
        • kontik_71 Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:54
          Nie pytaj... niecala godzine temu wrocilem od klienta. :(
    • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:44
      www.antyk.org.pl/wiara/neokatechumenat.htm
      pl.wikipedia.org/wiki/Droga_Neokatechumenalna
      www.sekty.net/?n_id=168&pk=s1275
      myślę, że to zależy od jego łatwości ulegania wpływom - jak jest na
      to odporny to nigdy nie stanie się fanatykiem
      • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:48
        zajrzyj przede wszystkim do ostatniego linka - tam sporo ludzi
        wypowiada się na temat neokatechumenatu
      • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:54
        akurat pierwszy z linków to moherowe wydawnictwo "antyk", z którym
        swego czasu mądrzy ludzie prowadzil boje o usunięcie obrzydliwie
        antysemickiej księgarni przy placu grzybowskim w warszawie.

        ostatni to jakieś wzajemne straszenie się, napędzanie i ogólna
        paranoja. plotki typu "baby w maglu powiedziały"... neo nie ma
        znamion sekty, to rozbijanie się drogimi samochodami to jakieś
        bajki...
        • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:57
          linkuje tylko to co znalazłem w necie - nie chodzę do kościoła więc
          nie wiem jacy ci ludzie są na co dzień.. miałem kolegów należących
          do tej wspólnoty i w moim odczuciu byli nieco 'nawiedzeni' ale osoba
          wierząca pewnie inaczej ich odbiera
          • kontik_71 Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:58
            Podobnie nawiedzieni jak pewne ex zakonnice?
            • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:03
              przekonani głęboko, że tylko wybrana przez nich droga życiowa jest
              jedyną słuszną.. osobiście nie lubię jak ktoś usiłuje mi narzucać
              swoje poglądy - każdy ma prawo żyć jak chce
              • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:07
                tak, to jedyna rzecz która czasem wkurza. jak jesteś w tej
                wspólnocie już jakiś czas, można wpaść w pułapkę patrzenia z góry na
                zwykłych niedzielnych dreptaczy do kościoła.
                • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:20
                  raczej wpadają w pułapkę oceniania.. przecież inny nie znaczy
                  gorszy - osoba niewierząca też może miec głęboko zakorzenione zasady
                  moralne, a nawet żyć w bardziej przykładny od nich sposób
          • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:59
            okej, rozumiem.

            jesli chcecie informacji o neokatechumenacie, zapytajcie
            dominikanów. z tego co wiem to oni prowadzą w Kościele działalność
            przeciwko sektom i z reguły nie są nawiedzeni.
            • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:08
              praktyki modlitewne Odnowy w Duchu Świętym też coponiektórych
              przerażają (również katolików).. kiedyś zostałem zaproszony
              na 'modlitwe o uzdrowienie' - dziwaczne rzeczy się tam działy:
              ksiądz strząsł się niczym w malignie, wierni rownież w transie
              tanczyli i spiewali, cos bełkotali (to miał być niby dar języków),
              krzyczeli, że Jezus ich kocha itd - niestety były to zachowania
              sekciarstwem trącące
              • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:10
                nie wiem, nie byłam na odnowie. chociaż chciałbym ich zobaczyć w
                akcji. podobno rzeczy związane z Duchem Świętym bywają spektakularne.

                chociaż na mojej top ten plasują pod neokatechumenatem. za
                egzaltację.
                • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:12
                  najlepiej udać się na nabożeństwo Zielonoświątkowców - w koncu to na
                  nich Odnowa się wzoruje
              • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:10
                aha, i na koniec padali na ziemię i leżeli krzyżem przed ołtarzem,
                na niektórych nakładano ręce, jeszcze innych ksiądz trzymał za głowę
                i coś szeptał - dziwnie to wszystko wyglądało (cos w rodzaju
                religijnego szoł)
                • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:11
                  no widzisz - kwestia wiary. więcej osób pewnie uwierzyłoby w
                  egzorcyzmy, a wygląda to podobnie.
                  • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:15
                    i na koniec była zabawna sytuacja - ktoś padł krzyżem i za chwilę
                    zaczął chrapać.. ksiądz to skomentował: 'spoczął w Panu' :D
        • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:58
          zawsze znajdą się ludzie, którzy uznają msze tylko w obrządku
          trydenckim, na Novus Ordo Missae patrzą z niesmakiem a na
          neokatechumenat wysyłają inkwizycję...
    • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 22:47
      No bez przesady. Sama nie jestem w neo ale znam sporo osób które są
      i wierz mi, nie klęczą na grochu przez całą dobę.
      To nie jest żadna sekta, to po prostu religijni katolicy. Fakt, że
      nie pójdzie z Tobą do łóżka, ale jeśli dla ciebie to taki dramat to
      chyba faktycznie do sebie nie pasujecie.
      Z tego co wiem, oni stawiają na rozwój duchowy, czyli religijność
      nierydzykowa i niemoherowa, wiedzą w co wierzą i nie traktują wiary
      w sposób przedmiotowy.

      Dla mnie to wartościowi ludzie, fakt - nie mieszczą się w
      kanony "cosmo" ani "sex in the city", ale niektórzy mają inne
      priorytety.
      • madziuuunia Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:21
        Sex nie jest dla mnie priorytetem,chcialam tylko szybciutko
        nakreslic jak to moze wygladac.Generalnie nie ma tam alkoholu,nie ma
        imprez,zabaw....nie ma takich rzcezy - wszystko jest grzechem,to
        mnie przeraza .Wszystko jest zle,wszystko jest grzechem....nawet
        zbytnia praca jest gzrechem,osiagniecia sa gzrechem...no masakra
        • napoleo Re: eucharystia neokatechumenalna 27.10.07, 23:27
          myślę, że to czy macie szansę na udany związek uzaleznione jest od
          Twojej i jego tolerancyjnosci.. pogadaj z nim otwarcie i spytaj czy
          byłby w stanie zaakceptować Ciebie taką jaka jestes (nie usiłował na
          siłę upodobnic do siebie) i zastanów się czy Ty potrafiłabyś
          pogodzić się z tym, że seksu przed slubem i hucznych imprez nie
          bedzie (bo jakies pewnie są)
        • weathlehow Re: eucharystia neokatechumenalna 28.10.07, 12:06
          Myślę że upraszczasz.
          Nie wiem dokładnie jak to jest z alkoholem w neo, ale nie sądzę żeby
          oni żyli wiecznym postem typu "zabaw hucznych nie urządzać". Jeśli
          nie pije alkoholu to być może przyzwyczaił się do zabawy
          bezalkoholowej, co nie znaczy że bawi się gorzej niż Ty. Kto wie,
          może nawet lepiej bo ma wyostrzone zmysły.
          Zbytnia praca i osiągnięcia... cóż, spytaj go, według mnie chodzi o
          to zeby zachować odpowiednią kolejność, jeśli za dużo pracujesz i
          dajesz się wciągnąć w wir tzw "sukcesu" i "kariery" to mogą ci
          umknąć ważne rzeczy i wtedy nie jest fajnie. To chyba dobrze że jest
          coś zewnętrznego, pomagającego zachować w życiu priorytety.
          Ja w każdym razie znam ludzi z neokatechumenatu którzy do biednych
          się nie zaliczają, mają osiągnięcia zawodowe, jeżdżą na fajne
          wakacje... znam też takich co są biedni - reguły nie ma, a
          neokatechumenat się w to chyba akurat nie miesza.
    • pszekora Re: eucharystia neokatechumenalna 28.10.07, 00:23
      Tak, a po ślubie też zero łóżka, ino brewiarz przed spaniem odmawiać.
    • nutopia Re: eucharystia neokatechumenalna 28.10.07, 00:38
      znam parę która się tak poznala (będąc w tym) . oboje byli
      tak "swięci" że uważali że antykoncepcja to grzech więc dorobili się
      dzieciaka jeszcze przed ślubem:/
    • spragnienie jasne, dobre ściemnianie... 28.10.07, 01:09
      Kuzyn mojego męża... Wita, wita...
      Miał dziewczynę przez 10 lat, zero seksu, msza, msza, eucharystia... Zdradzał
      ją, non stop!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Wiara??? Spoko, ale nie wierzę!!!

      Może są tacy ludzie, ja ich nie poznałam...
    • spragnienie Re: eucharystia neokatechumenalna 28.10.07, 01:10
      W 95 % to przekłamanie....
    • lychee-online nie polecam 28.10.07, 11:50
      Jesli Ty jestes z innego swiata, to nie polecam takiej relacji, w ktorej
      prawdopodobnie musialabys sie podporzadkowac albo przezywac ciagly stres. seks
      jest dla ludzi i seks powinien byc dobry, lepiej sprawdzic go przed podjeciem
      stalego zobowiazania jakim jest malzenstwo. nie wiadomo co kieruje takimi
      osobami (bedacymi w tej orgaznizacji) - moze kompleksy?
      generalnie uwazam, ze kazda skrajnosc jest negatywna, a ludzie tkwiacy w niej sa
      dogmatyczni. znajdz innego chlopaka, nie musisz sie meczyc
      • weathlehow Re: nie polecam 28.10.07, 12:07
        nie wiesz o czym mówisz.
    • symulacrum Re: eucharystia neokatechumenalna 28.10.07, 15:27
      Przestrzegają w sposób konkretny przykazań po prostu, tak jak inni
      katolicy, którzy starają się traktowac wiarę poważnie. Nie jest to
      sekta, statuty są zatwierdzone przez Kościół. Nie są egzaltowani i
      fanatyczni. Tzn. jednostki zawsze wszędzie się trafiają. Bawić się
      lubią:) Parę znanych osób działa w neo, między innymi Malejonek,
      Litza, Michał Lorenz.
    • kari_t5 Re: eucharystia neokatechumenalna 29.10.07, 09:52
      Jeśli poznałaś takiego chłopaka i jesteście oboje sobą
      zainteresowani to naprawdę pownnaś się tylko cieszyć. Sama należę do
      neo i nie jest to jakaś sekta jak to niektórzy mówią, czy nawiedzone
      osoby itp. Po prostu śmiać mi się chce jak ktoś mówi coś takiego.
      Przy kościele istnieją różne wspólnoty np. oaza, odnowa, przymierze
      rodzin itp. a neokatechumenat jest jedną z nich. Co mogę powiedzieć
      o naszej wspólnocie. No więc jakby na nowo uczymy się co to jest
      wiara, bo można chodzić do kościoła ale z tradycji itp a tutaj we
      wspólnocie jakby na nowo odkrywa się wiarę w Boga. We wspólnotach są
      ludzie w różnym wieku od 14-letnich dzieckiaków do emerytów.
      Małżeństwa, młodzież. Dla małżeństw nieraz wejście do wspólnoty
      okazywało się czymś co uratowało te małżeństwo, bo dopiero we
      wspólnocie tych dwoje ludzi naprawdę zaczynało ze sobą rozmawiać.
      Nie chodzi o to, że do wspólnot należą sami świętoszkowaci ludzie.
      Wszyscy grzeszymy, ale we wspólnocie jakby uczymy się co jest
      grzechem. Jeśli ten chłopak nie będzie chciał współżyć z Tobą przed
      ślubem to powinnaś się cieszyć, bo to znaczy że nie traktuje Cię jak
      przedmiot ale jak osobę z duszy i ciała. Powinnaś szczerze na ten
      temat z nim porozmawiać. Jeśli zaprosi Cię za Eucharystię to idź.
      Zobaczysz, że jest to normalna Msza Św ale w mniejszym gronie i
      jakby bardziej uroczysta. Ja z mężem należymy do wspólnoty i nie
      wyobrażam sobie żeby zrezygnować. Uczymy się prawdziwej miłości do
      siebie nawzajem tzn takiej która niczego nie wymaga w zamian. To
      jest oczywiście ideał małżeństwa ale oboje chcemy taki stan
      osiągnać, kiedy nie będę chciała zmieniać mojego męża (i nawzajem),
      tylko będziemy siebie kochać takimi jakimi jesteśmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka