Dodaj do ulubionych

co się kurczę dzieje?

30.10.07, 00:39
jestem z facetem od roku. jesteśmy około czterdziestki. bez planów
matrymonialnych. ja mam syna. kłopot jest taki: w
warunkach "miejskich" układa się dobrze. pełna harmonia, i w
codziennym życiu, w łóżku, itp. on jest humanistą, pracuje naukowo
na państwowej uczelni (nie przemęcza się), niewiele zarabia, ale mu
wystarcza. ja - po studiach ścisłych, praca w IT. zarabiam nieźle.
jak wspomniałam, w warunkach domowych dobrze funkcjonujemy (ale bez
planów o ślubie).
koszmar rozgrywa się na praktycznie wszystkich wyjazdach. dla
każdego z nas turystyka jest b. ważna.ale każde chce postawić na
swoim, nie umiemy iść na kompromisy, każdy wyjazd to seria kłótni,
negatywnych emocji (gwałtownie wyrażanych lub tłumionych), myśli o
tym że ten związek trzeba jak najszybciej skończyć. Potem wracamy do
domu, 2 dni milczenia, spotykamy się, lądujemy w łóżku, i jest
dobrze. I nie wiem co z tym zrobić.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 00:41
      misia_bela_1 napisała:

      > koszmar rozgrywa się na praktycznie wszystkich wyjazdach. dla
      > każdego z nas turystyka jest b. ważna.ale każde chce postawić na
      > swoim, nie umiemy iść na kompromisy, każdy wyjazd to seria kłótni,
      > negatywnych emocji (gwałtownie wyrażanych lub tłumionych)

      hmm dziwny przypadek.. ale że jak? np na temat tego, przy którym
      stoliku usiąć w restauracji czy co najpierw zwiedzić? :>
      • misia_bela_1 Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 00:43
        co najpierw zwiedzić, i czy wogóle wejśc do restauracji.
        • misia_bela_1 Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 00:45
          i czy bardziej zwiedzac czy bardziej się włoczyc po miescie. czy
          bardziej sie zmeczyc czy mniej. w zasadzie to chyba wszystko. ale
          wogole to jestesmy szczesliwi oboje ze wyjachalismy i ze jestesmy
          wlasnie tu a nie gdzie indziej. im wyjazd blizszy domu tym latwiej.
    • misia_bela_1 Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 00:42
      czy warto to ciągnąć? co się z nami dzieje i dlaczego, że w
      warunkach domowych (mieszkamy oddzielnie ale spotykamy się prawie
      codzienneie) jest super, a wyjazdy to taki koszmar, pomimo tego, że
      właśnie to jest dla nas obojga ważne?
      • krzysiek1042 Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 08:38
        to może powinniście zaplanować wyjazd tak że: najpierw każde z was jedzie gdzie
        tam sobie chce -osobno,a np. 2 tygodnie później idziecie na kompromis i
        celujecie palcem na mapie (z zamkniętymi oczami oczywiście-wybór musi być
        losowy) gdzie jedziecie wspólnie. Ewentualnie nie wyjeżdżać osobno a od razu
        przejść do jazdy palcem po mapie i wylosować???
    • modliszka24 Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 08:33
      morze się nie kłócić tylko jechać każdy w swoją stronę ufacie sobie jest wam
      dobrze to co więcej
    • vandikia Re: co się kurczę dzieje? 30.10.07, 09:25
      najrozsadniej by bylo, jesli raz ugielaby sie 1 osoba, a pozniej 2.
      tylko trzeba jasno okreslic reguly gry.
      na maj planuj Ty wyjazd
      on niech zaplanuje na wrzesien
      skoro tworzycie zwiazek, to tak bywa, ze urlopy spedza sie
      niekoniecznie tak, jakby sie chcialo najbardziej, trzeba wziac pod
      uwage potrzeby 2 strony. ewentualnie podrozujcie oddzielnie - tez to
      jest jakis sposob na relaks

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka