zuzialukasza
21.11.07, 09:57
Mój chłopak (jesteśmy razem 3 lata i nigdy wcześniej się to nie zdarzyło)
kłócił się ze mną wczoraj. Chciał ostatecznie, żebym wyszła z pokoju, ja
chciałam z nim dłużej porozmawiać, więc mnie wypchnął z niego, tym samym
pchając mnie na ścianę. On jest spokojny raczej, opanowany, nigdy wcześniej
tego nie zrobił. Może to moja wina, bo go sprowokowałam. Mam się bać, czy nic
z tym nie robić? Zerwaliśmy wczoraj, ale to tak boli.
;(