marmoladka33
02.12.07, 10:44
koleżankę poznałam parę lat temu - na kursie - przy okazji przypadkowych
spotkań wymieniamy parę słów, ale "za to" ona podtrzymuje korespondencję
mailową typu "prześlij to 5, 10, 15 osobom, bo jak nie to wszystkie plagi
egipskie na ciebie spadną"
dziś dostałam mail "BARDZOWAżNE" - w którym dowiaduję się, że jeśli go
zlekceważę, to znaczy, że nie mam serca - mam go przesłać dalej, bo jakiś
zrozpaczony ojciec malutkiej dziewczynki dostanie za to, że zrobię z siebie
balona (bo nie cierpię takich łańcuszków) 32 centy
pod wpływem emocji już jej odpisałam, że nie mam serca :/
ale tak myślę - czy to w ogóle możliwe - takie sprawdzenie, czy list poszedł
dalej, czy jakaś firma rzeczywiście za to może płacić...
bezsens totalny...
na szczęście to jedyna taka zmyślna koleżanka