the_dzidka
04.08.03, 09:04
Kto jeszcze to pamięta? Grało sie o to, czyj koral pierwszy wpadnie do dołka.
Taka szlachetna odmiana minigolfa ;-)
W rankingu najwyżej stały tzw. kule duńskie - jak już ktoś zdecydował sie
taką wystawić do gry, to znaczyło, że jest mistrzem, skoro aż tak ryzykuje
:-) Dzisiaj tych kulek pełno w kazdym sklepie, ale wtedy na nadmiar nikt nie
cierpiał.
Następne w kolejności były inne 'szklaniaki" - sprawdzało się ich
autentyczność stukając koralem o zęby.
Ech, a kiedyś jakiś łajdak ukradł mi cały słoiczek (po kremie) szklaniaków,
które dostałam od uczniów mojej mamy... Do dzis dnia pamietam moją rozpacz...