Dodaj do ulubionych

Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butlera?

08.08.03, 19:13
Kto mi wytłumaczy ten paradoks?
Ona silna i zaradna kobieta, on cwaniak i cham.
Czyżby to sprawił jesgo kuszący uśmiech?
A może Scarlett miała coś z głową (dowod: zauroczenie fajtłapą Ashleyem)?
Obserwuj wątek
    • betty-bt eee tam.. my wszyscy mamy zle w glowach 08.08.03, 19:16
    • nawiedzona_baba Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle 08.08.03, 19:38
      ten wąsik
      ach,
      ten wąsik
    • aise no to wyjasniam 08.08.03, 19:55
      po pierwsze:
      scarlett nie kochala rhetta, a przynajmniej tak jej sıe wydawalo na poczatku
      po drugıe:
      on nıe byl anı cwanıakıem anı chamem tylko czlowıekıem ktory wıedzıal czego
      chce ı jak zdobyc to czego chce
      po trzecıe:
      to rhett kochal scarlett
      po czwarte:
      scarlett defınıtywnıe mıala cos z glowa

      pozdrawıam serdeczenıe

      a.

      delirium2 napisała:

      > Kto mi wytłumaczy ten paradoks?
      > Ona silna i zaradna kobieta, on cwaniak i cham.
      > Czyżby to sprawił jego kuszący uśmiech?
      > A może Scarlett miała coś z głową (dowod: zauroczenie fajtłapą Ashleyem)?
      • delirium2 Re: no to wyjasniam 08.08.03, 21:09
        aise napisała:

        > po pierwsze:
        > scarlett nie kochala rhetta, a przynajmniej tak jej sıe wydawalo na poczat
        > ku

        Oj, kochała
        Gdyby nie kochała, nie mogłaby go tak nienawidzić ;-)

        > po drugıe:
        > on nıe byl anı cwanıakıem anı chamem tylko czlowı
        > ekıem ktory wıedzıal czego
        > chce ı jak zdobyc to czego chce

        Ok, pijakiem i brutalem, który czasem potrafił nad sobą zapanować ;-)

        > po trzecıe:
        > to rhett kochal scarlett
        > po czwarte:
        > scarlett defınıtywnıe mıala cos z glowa

        Rhett też ;-))

        Oboje się kochali, oboje mieli coś z głową i nic z tego nie wyszło.
        To już zupełnie nie rozumiem ;-)

        Niemniej dziękuję za dotychczasowe wyjaśnienia.
    • Gość: Dzidka Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 21:13
      delirium2 napisała:

      > Kto mi wytłumaczy ten paradoks?
      > Ona silna i zaradna kobieta, on cwaniak i cham.
      > Czyżby to sprawił jesgo kuszący uśmiech?
      > A może Scarlett miała coś z głową (dowod: zauroczenie fajtłapą Ashleyem)?

      Z dwóch powodów:
      Nie będę cytować, bo aż tak nie pamiętam, ale: Scarlett miała za sobą
      małżeństwo najpierw z chłopcem, potem - ze starcem (no, to przesada). No i w
      końcu trafił się jej Prawdziwy Mężczyzna...
      A po drugie: Rhett był taki jak ona. Kierował się w życiu tymi samymi zasadami
      co ona, postępował podobnie jak ona, był tak samo cyniczny i zepsuty. I właśnie
      dlatego przejrzał ją na wylot i znał ją jak zły szeląg!!
      A jednak... I on nie dał sobie z nią rady.
      Nie zgadzam się z tym, że to był cham. Tak naprawdę był większym dżentelmenem
      niż Ashley!!!! A to, że można sie było zakochać w Ashley'u, do dziś dnia
      stanowi dla mnie zagadkę.
    • filroska Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle 08.08.03, 21:23
      Czyzbym była masochistką?? Bo ja nie zauważyłam chamstwa u Rhetta...
      Powiedzuiałabym wręcz, że jako młodsze dziewczę, byłam tym panem mocno
      zauroczona ;) Ale widocznie już wtedy ujawniały się moje skłonności do
      cynicznych brutali z lekką nutką dekadencji ;)
    • Gość: Wpisz cokolwiek Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: 80.51.242.* 08.08.03, 21:31
      Po prostu Scarlet była feministką. Twardą feministką, która wierzy, że poradzi
      sobie sama, bez mężczyzny. Taka kobieta pragnie kochac mazgaja, jakim był
      Ashley (te jego kamizelki w różyczki!).To typ faceta, którego dzisiaj żona
      wysyła z dzieckiem do lekarza na kartce zapisując mu numer pokoju, nazwisko
      lekarki i zapewne jeszcze ich własne. Przy nim czuje się silna. Rettowi
      Scartet musiałaby sie podporzadkować,przyznac do tego, że jest słaba i
      potrzebuje czasem, by jej ktoś gile powycierał. Ale niestety, gdy zrozumiała,
      ze "Chce Retta, potrzebuje Retta", było juz za poźno.Rett odszedł, bodajże z
      tą szlachetna b...mamą.
      • Gość: Dzidka A skąd!!!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 21:39
        > Po prostu Scarlet była feministką. Twardą feministką, która wierzy, że
        poradzi
        > sobie sama, bez mężczyzny.

        Chyba raczej która wierzy, ze wydoi mężczyznę dla swoich celów!!! Po co
        manipulowała zakochanym Karolkiem? Po co wyszła za Franka Kennedy?! Po co
        odstawiała przedstawienie w więzieniu u Rhetta, w sukience z zasłon? Nie,
        Scarlett bynajmniej nie chciala radzić sobie bez mężczyzny. Ona była na to za
        mądra!!!!
    • Gość: Wpisz cokolwiek Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: 80.51.242.* 08.08.03, 21:48
      O nie, Skarlet nie potrzebowala męża, ukochanego, ona męzczyznami manipulowała
      dla własnych celów.
      Za Karolka wyszła na złośc Ashleyowi, za Franka dla pieniędzy, z miłości do
      rodzinnego majatku, a nie z miłosci do faceta.
      Za retta wyszła prawdopodobnie dlatego, ze miała po smierci Franka silne
      poczucie winy, była w depresji. Zauważ, ze po raz pierwszy sie załamała. Nie
      wpędziła jej w depresję śmierć matki,wojna ruina finansowa.Dzieci rodziła lekko
      jak kocica.
      A Ashleya potrzebowała, żeby go podziwiac, a później sie nim opiekować. To
      takie zyciowe !
      • Gość: Dzidka Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 21:56
        > Za Karolka wyszła na złośc Ashleyowi, za Franka dla pieniędzy, z miłości do
        > rodzinnego majatku, a nie z miłosci do faceta.

        Toż własnie powiedziałam - wykorzystała ich do swoich celów. Poza tym zauważ,
        że zdecydowała się zdobyć Franka po tym, jak Rhett PRZEJRZAŁ JEJ GIERKĘ w
        więzieniu!! Gdyby mógł dać jej pieniądze, Frank ożeniłby się z Suellen i nawet
        przez myśl mu by nie przeszło, że mógłby żywić namiętność (a w każdym razie tak
        mu się zdawało) wobec Scarlett....

        > Za retta wyszła prawdopodobnie dlatego, ze miała po smierci Franka silne
        > poczucie winy, była w depresji.

        Blah, moim zdaniem to Rhett wykorzystał pociąg fizyczny w momencie jej
        (dyskusyjnego) załamania. Poczucie winy? Scarlett miała to w nosie. To chyba po
        śmierci Franka (poniekąd z jej winy) następuje ta scena z pięknym kapeluszem?
        Rhett przywozi jej zielony kapelusz z wstążkami, a ona martwi się co prawda, że
        musi przefarbować go na czarno, bo jest wdową, ale szybko z tego pomysłu
        rezygnuje...
    • Gość: WCokolwiek Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: 80.51.242.* 09.08.03, 00:25
      Tak, masz rację.
      A wiesz, że ja czytałam chyba w innym tłumaczeniu, tym starszym "Przmineło
      (wiem, ze było nowe i jakis dalszy ciąg, którym juz głowy sobie nie chciałam
      zasmiecać). W moim siostry Scarett nazywały sie Zuela i Karina.
      • Gość: Dzidka Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 09:13
        > A wiesz, że ja czytałam chyba w innym tłumaczeniu, tym starszym "Przmineło
        > (wiem, ze było nowe i jakis dalszy ciąg, którym juz głowy sobie nie chciałam
        > zasmiecać). W moim siostry Scarett nazywały sie Zuela i Karina.

        W moim też tak miały na imię, ale to były spolszczone wersje ich imion, a ja
        tego nie znoszę ("Karolek Hamilton brzmi dla mnie strasznie), poza tym
        spolszczano niekonsekwentnie (np. Franka już nie), dlatego zazwyczaj używam
        imion oryginalnych, czyli Suellen i Careen.
        A dlaszy ciąg nazywa się "Scarlett" i przeczytać go, owszem, można. TYlko że
        klimaty nijak się mają do oryginalu.
        • Gość: Wpisz Cokowiek Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: 80.51.242.* 09.08.03, 16:42
          Wiesz, nie masz racji z ta depresją. Miała ją, nie taką znowu starszna.
          Popijala przecież w samotności ! A Rett, ten znawca kobiet, wiedział co jej
          przywieźć. Kapelusz z Paryża! Na szczęscie znał sie na modzie i kobietach. Bo
          wpadłabym w gorsza jeszcze depresję, gdyby mi konkurent do reki przywióżł z
          Paryża, cos nie mym guście. Ale jemu sie udało, nie nie udało, on sie znał na
          modzie.

          Mysle ze Skarlett długo sie upierała, że nikogo nie pokocha (po co sie
          uzależniać), dopiero smierc dziecka ją złamała.

          A co do imion, czytałam PzW w LO i nigdy nie zaakceptuje tych angielskich
          wersji imion, mnie sie i Karolek podoba (pasuje do niego) i Zuela i Melania...
          (nie Melanie)
        • raszefka Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle 10.08.03, 22:42
          Gość portalu: Dzidka napisał(a):


          > A dlaszy ciąg nazywa się "Scarlett" i przeczytać go, owszem, można. TYlko że
          > klimaty nijak się mają do oryginalu.
          Nie czytałam , tylko oglądałam cd. Fuuuj :(((
    • Gość: Alla Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle IP: *.a2000.nl 09.08.03, 05:23
      Scarlet kochala Rhetta, a on ja bo psychologicznie byli do siebie bardzo
      podobni - dwie silne osobowosci, ktore daza ostro do wytyczonego celu. Podobne
      przyciaga podobne. A ze pare razy scarlett wychodzila za innych facetow - to z
      urazonej dumy, ambicji, dla pieniedzy, z rozpaczy, bo i tak z Ashleyem nie
      wyszlo. Zauroczenie Ashleyem to przyciaganie przeciwienstwa, ale to nie moglo
      sie udac.
      • delirium2 Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle 09.08.03, 08:26
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        Zauroczenie Ashleyem to przyciaganie przeciwienstwa, ale to nie moglo
        > sie udac.

        Wychodząc poza książkę- częściej udaje się, gdy podobne z podobnym się łączy?
        O ile się to w ogóle może udać!

        Bo jest przecież też teoria, że dobieramy się szukając tego, czego nam brakuje?
        I wg tej teorii łączą się przeciwieństwa (facet pantoflarz i żona głowa
        rodziny).
      • melitele Re: Dlaczego Scarlett O'Hara kochała Rhetta Butle 10.08.03, 22:21
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Scarlet kochala Rhetta, a on ja bo psychologicznie byli do siebie bardzo
        > podobni - dwie silne osobowosci, ktore daza ostro do wytyczonego celu. Podobne
        > przyciaga podobne. A ze pare razy scarlett wychodzila za innych facetow - to z
        > urazonej dumy, ambicji, dla pieniedzy, z rozpaczy, bo i tak z Ashleyem nie
        > wyszlo. Zauroczenie Ashleyem to przyciaganie przeciwienstwa, ale to nie moglo
        > sie udac.

        Zgadzam się, oni byli bardzo podobni, i uznali małżeństwo za to, czym ono jest
        naprawdę: za kontrakt. Byli sobie bardzo potrzebni emocjonalnie i gdyby nie dali się
        jednak ponieść emocjom - i ambicjom - mogli by stworzyć związek idealny (ale związki
        idealne możliwe są chyba tylko w literaturze i w kinie:))
    • Gość: Aisza a kochała??? n/t IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 10:48
    • jackie.brown stad wniosek, ze 09.08.03, 20:37
      • jackie.brown Re: stad wniosek, ze 09.08.03, 20:38
        silni faceci, tacy jak rett moga sie zakochac tylko w takich kobietach jak
        scarlett- silnych, podazajacych do celu po trupach.
        sila przyciaga sile.
        • delirium2 Re: stad wniosek, ze 09.08.03, 22:10
          jackie.brown napisała:

          > silni faceci, tacy jak rett moga sie zakochac tylko w takich kobietach jak
          > scarlett- silnych, podazajacych do celu po trupach.
          > sila przyciaga sile.


          Stąd wniosek, że silne kobiety mogą zapomnieć o romantycznej, delikatnej
          miłości, spokojnym życiu bez tragicznych dołów u boku czułego, wiernego, stale
          czekającego i tęskniącego męża.
          Skoro Bozia kobietom dała siłę, będzie ona niezbędna do przetrwania.
          Delikatna i słabiutka kobietka znajdzie miłego fajtłapę i bez żadnych
          szczególnych wzniesień i upadków, w zgodzie i harmonii doczeka późnych lat z
          gromadką uśmiechniętych bachorków, jeśli fajtłapa radę da ;-)
          A co z parą mieszną? Jedno zniszczy psychicznie lub też i fizycznie drugie w
          jednej z pierwszych bitew, bez krwi, bez satysfakcji? A może to słabsze podda
          sie bez walki... oj, to by było strasznie nieciekawe i wpędziłoby zwycięzcę w
          depresję.
          Ale okropne uogólnienia ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka