arabella7
30.12.07, 11:37
Już od dawna chcę odejść od męża, ale nie wiem za co się zabrać.
Grozi mi, i nie wiem, czy mam w tym tkwić, czy zabierać walizki i
uciec do mamy 820 km dalej, porzucić pracę. A najgorsze jest to, że
chce mi odebrać dzieci. Nie mam swoich środków finansowych, chociaż
pracuję. W domu wszystko jest jego, dom też. Poniża mnie bez
przerwy, jestem wrakiem, szmatą, i nic nie wniosłam do domu. Tak
jest od co najmniej dwóch lat. Jak się za to zabrać? Proszę ze mnie
nie drwić.