Chcę odejść, ale nie wiem jak

30.12.07, 11:37
Już od dawna chcę odejść od męża, ale nie wiem za co się zabrać.
Grozi mi, i nie wiem, czy mam w tym tkwić, czy zabierać walizki i
uciec do mamy 820 km dalej, porzucić pracę. A najgorsze jest to, że
chce mi odebrać dzieci. Nie mam swoich środków finansowych, chociaż
pracuję. W domu wszystko jest jego, dom też. Poniża mnie bez
przerwy, jestem wrakiem, szmatą, i nic nie wniosłam do domu. Tak
jest od co najmniej dwóch lat. Jak się za to zabrać? Proszę ze mnie
nie drwić.
    • kamyk-zielony Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 11:45
      Tu znajdziesz fachową pomoc, takich fundacji w Polsce jst całkiem
      sporo. Gwarantują pomoc prawną, psychologiczną itp.

      www.cpk.org.pl/pl.php5/on/home
    • listekklonu Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 12:03
      Jak to możliwe, że nie masz swoich środków finansowych, skoro pracujesz?
      • orellanina Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 12:12
        listekklonu napisała:

        > Jak to możliwe, że nie masz swoich środków finansowych, skoro
        pracujesz?

        rozne sytuacje sa mozliwe, jesli masz do czynienia z psychopatą.
        ja,to juz nawet nie pamietam i nie chce sobie przypominac, jak to
        bylo.
        Wlasnie jestem po telefonicznej rozmowie z eks. Do dzisiaj kurcze
        sie na dzwiek jego glosu.
    • orellanina Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 12:35
      oczywiscie fundacje, ktos z zewnatrz - moga pomoc. Twoim problemem
      jest to, ze uleglas terrorowi. Musisz sama znalezc wyjscie z tej
      sytuacji. Idz do doswiadczonego prawnika z dobra reputacja. On
      poradzi, co mozesz zrobic w kwestiach majatkowych. Bezwzglednie nie
      jestes w sytuacji beznadziejnej, nawet jesli tak myslisz.
    • naprawdetrzezwy Groźby zgłasz się policji/prokuraturze. 30.12.07, 13:01
      A podział majątki załatwia z adwokatem.


      (820 km? to juź nie w Polsce?)
      • arabella7 Re: Groźby zgłasz się policji/prokuraturze. 30.12.07, 14:04
        szczecin-Chełm (lubelskie)
    • modliszka24 Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 14:12
      ja miałam znajomą było głośno o tym w TV groził jej no i 8,12 zabił ją nożem nie
      wiem już teraz jak radzić takim kobietą są ośrodki dla maltretowanych kobiet tam
      się udac po poradę przecież ty też wniosłaś dużo nawet to że sprzątasz gotujesz
      chowasz jego dzieci on ma cię spłacić za to i podzielić się wszystkim jak on
      jest taki to nie daruj Jeżeli mozesz wracać do rodziny to dobrze ale walcz o
      swoje pokaż mu co możesz zrobić nawet staraj się o alimenty dla siebie NIE DAJ SIę
    • li_lah Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 14:26
      przede wszystkim spokojnie. nie okazuj strachu, bo wtedy w jego oczach jestes
      słaba, a on straszy Cie ze zabierze dzieci, bo wie ze je kochasz i na nich Ci
      zalezy. nie zawracaj sobie glowy jego groźbami, nie sadze zeby jakikolwiek sąd
      przyznal opieke takiemu psycholowi.
      zacznij zbierac dowody na jego zachowanie. uderzy-obdukcja, krzyczy, wyzywa,
      grozi-swiadkowie(sasiedzi, dzieci)albo dyktafon, teraz mozna kupic takie male,
      ze nikt nawet nie zauwazy, ze go masz w kieszeni.

      jesli dom zostal kupiony w trakcie waszego malzenstwa, nie macie rozdzielnosci
      majatkowej to zostanie podzielony na poł. nie martw sie. a w pzypadku gdy nawt
      nie, to bedzzie placil alimenty. z kazdej sytuacji jest wyjscie. w tym wypadku
      bedzie Ci troche ciezko, bo nie masz swojego mieszkania....ale pomysl o tym co
      napisalam wyzej.,jesli macie wspolnote to znaczy ze on sie tego boi i dlatego
      straszy
      • orellanina Re: Chcę odejść, ale nie wiem jak 30.12.07, 14:48
        a moje rady sa zupelnie przeciwne.
        przekonaj go, ze bardzo sie boisz i we wszystkim sie poddalas.
        zdobadz sie na chlodne dzialanie. Jezeli straszy, ze zabierze ci
        dzieci, oznacza to, ze jest pewien swoich szans, ze byc moze
        wygladacie jak ukladne malzenstwo. I dla dzieci i dla znajomych.
        Wyroki procesow sadowych sa nieprzeiwdywalne. Na kogo mozesz liczyc,
        ze stanie po twojej stronie? Nie wlaczaj w sprawe dzieci! wbrew
        radom li-lah. Nawet jesli widza sytuacje miedzy wami.
        Nie podnos glosu, by nie slyszeli ciebie sasiedzi. Nagrywaj,
        otwieraj drzwi mieszkania, kiedy tylko on wrzeszczy. Obdukcje - jak
        najbardziej. ALe w tajemnicy.
        Jesli zdecydujesz sie zglosic grozby na policji, ryzykujesz, ze on
        zrobi z ciebie histeryczke. I bedziesz miala jeszcze trudniej.

        Poczytaj cos o istocie terroru. Z terrorem nie walczy sie otwarcie.
        Wspolczuje ci bardzo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja