Dodaj do ulubionych

Mówi się że...

13.01.08, 21:57
dla faceta zawsze wszystko jest proste, a to kobieta niepotrzebnie
komplikuje. A tymczasem u mnie jest na odwrót: to dla mnie jest
oczywiste i proste, iż skoro jesteśmy sobą zainteresowani (bo widzę
że on również czuje podobnie do mnie) to trzeba normalnie pogadać,
spotkać się i zacząć. Nie mówie że od razu z grubej rury i
spontanicznie, bo tak nie wszyscy lubią. Ale tak zwyczajnie, powoli.
Tylko że on niestety wszystko komplikuje. Męczy mnie na gg, pisze
tam poważne rzeczy a jak chcę się spotkać to cisza. Potem znowu
zaczynają się dziwne teksty i aluzje, a potem znowu nic. I bardzo
niekulturalne "olewanie" mnie. Potem znowu to samo i znowu i znowu.
Ostatnio parę dni temu tak się wkurzyłam po jednej z tych "olewek",
że teraz jak już się odezwie to chyba ze złości po prostu powiem że
nie mam czasu ani ochoty z nim rozmawiać, i też będę taka zimna jak
on momentami, w przerwach między byciem "czułym i cudownym
romantykiem". Problem w tym że ja go kocham. Nie wiem już co robić,
dlaczego on się zachowuje jak dziecko? Facet ma 25 lat...
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: Mówi się że... 13.01.08, 21:59
      ale poznaliscie sie przez net? tylko rozmowy na gg?
      uj to moze byc ciezko
      a jak dlugo to trwa?
      pewnie cos ukrywa i boi sie zdemaskowania przy osobistym spotkaniu
      faceci potrafia grac, bawia sie swietnie w taki sposob i wiek nie ma
      tu nic do rzeczy
      • wielo-kropek Re: Mówi się że... 13.01.08, 22:07
        Moze on jeszcze ni probowal. A moze boi sie ze go w maliny
        wyprowadzisz. On nic nie komplikuje. Tobie sie tylko tak wydaje.
        On poprostu jest skomplikowany. Moze kazdy z nas na swoj sposob
        jest. Nie wiem dlaczego on ciebie olewa. On pewnie tez o tym nie
        wie. Byc moze uwaza ze robi dobrze.Moze ma inna dziewczyne, stad
        nie chce sie spotykac z toba. A rozmowy na odleglosc z toba
        uwaza za nieszkodliwe wcale.
      • anna1478 Re: Mówi się że... 13.01.08, 22:08
        Nie nie, znamy się już od wielu lat i były czasy kiedy spotykaliśmy
        się bardzo czesto, rozmawialiśmy, przytulaliśmy się i zawsze byliśmy
        sobie bliscy. Potem to zacząło się potegować, ale później jakos
        przestaliśmy się widywać, nie było czasu ani specjalnyej okazji. Od
        jakiegos pol roku sa teraz te rozmowy tylko. Facet mnie podrywa i to
        już tak naprawdę nieźle, ale potem wszystko ucina czymś głupim i
        myślę że specjalnym. A pozniej od nowa. Co jest do cholery?
        • cala_w_kwiatkach Re: Mówi się że... 13.01.08, 22:13
          pewnie zna cie dobrze i sie nie myli sadzac ze moze owinac cie wokol
          palca, potem puscic a jak skinie to znow przejmiesz paleczke
          utrzyj mu nosa, to zobaczy ze tobie to nie odpowiada
          jesli wczesniej nic mu nie mowilas ze ci taki uklad nie pasuje to
          nie ma co sie dziwie ze facet bedzie robil tak dalej, bo tak mu
          najwidoczniej wygodnie
        • wielo-kropek Re: Mówi się że... 13.01.08, 22:20
          Od wielu lat spotyka sie z toba i nic? Ja tego pojac nie moge. Cos
          z nim naprawde jest nie tak. A moze z toba wczesniej bylo cos
          nie tak, czyli ze on chcial ale ty nie chcialas za nic. Teraz moze
          odgryza sie za to, czego tez nie rozumiem, bo w koncu on traci,
          jak by na to nie patrzec.
          • anna1478 Re: Mówi się że... 13.01.08, 22:34
            Ale spotykaliśmy się na stopie tylko i wyłącznie koleżenskiej, to
            była taka studencka znajomość, potem dobra przyjaźn, a potem więcej
            ale nigdy do niczego nie doszlo, bo tak właściwie nie z naszej woli
            kontakty sie osłabily. Ale teraz sie wzmogły znowu i to w
            charakterze czegos innego niż tylko koleżenstwa czy nawet przyjaźni.
            Z tym że obecnie są to kontakty tylko niestety wirtualne. Od dawna
            możemy się spotkać ale nic z tego nie wychodzi. Kolejnego spotkania
            nie zaproponuję, bo on się znowu wykręci. Mam momenty kiedy myślę że
            się mną bawi, z tym że po pierwsze on nigdy nie był takim typem
            lovelasa, tylko zamkniętym w sobie skromnym chłopakiem, a po drugie
            to byłabym chyba ostatnią osobą którą mógłby chcieć skrzywdzić albo
            się nią zabawić. Dlatego mam taki mętlik w głowie....
            • widokzmarsa Re: Mówi się że... 13.01.08, 23:20
              może gej, z nimi kobiety czują się jak w niebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka