2szarozielone
13.02.08, 23:49
nie, nie to, co myślicie :)
tak sobie czytam listy Witkacego... i oglądam film - dokument o pewnym
artyście wielkim... i tak sobie myślę, że nie ma większego spustoszenia niż
jest w stanie dokonać naprawdę genialny mężczyzna o wyjątkowej osobowości i
charyzmie - w mądrej i wrażliwej kobiecie, która w nim te wszystkie zalety
dostrzeże, doceni i pokocha. Płoną jak ćmy lecące w ogień... tylko mniej
spektakularnie. smutne to.