Dodaj do ulubionych

Single Party.

25.02.08, 09:39
Trochę oszukany tytuł. ;)

Czy ktoś z Was był długo singlem, potem ten stan zmienił i teraz żałuje?
Singlowanie ma wiele zalet. Z czasem nie tęskni się za nimi?
No i czy nie jest tak, że single, które się decydują późno na związki prędko
są rozczarowane nowym stanem rzeczy?

I drugie pytanie. Czy zdarzyło Wam się być bardziej samotnym w związku niż
będąc samemu? Chyba nie po to się jest z kimś by być osobno, więc dziwią mnie
takie układy i osobiście nie dałabym rady, bo to musi być psychiczny
dyskomfort być zawsze gdzieś na entym miejscu.
Obserwuj wątek
    • mala_mee Re: Single Party. 25.02.08, 09:43
      Nie znam zalet bycia samemu.
      • nutopia Re: Single Party. 25.02.08, 09:44
        mala_mee napisała:

        > Nie znam zalet bycia samemu.


        no jak to??
        • literka102 Re: Single Party. 25.02.08, 09:52
          Jeżeli okresowe bycie słomianą wdową można zaliczyć do singlowania,
          to ja zdecydowanie jestem za byciem w związku - nie podoba mi się,
          że muszę sama wynosić śmieci.
          • nutopia Re: Single Party. 25.02.08, 10:06
            literka102 napisała:

            > Jeżeli okresowe bycie słomianą wdową można zaliczyć do
            singlowania,
            > to ja zdecydowanie jestem za byciem w związku - nie podoba mi się,
            > że muszę sama wynosić śmieci.


            :D
            • doloresa Re: Single Party. 25.02.08, 10:08
              Sie zgadzam!
              Bycie słomianą wdową jest gorsze od singlowania - żadnych, kurna,
              plusów nie widzę...
              • literka102 Re: Single Party. 25.02.08, 10:11
                Sie zgadzam!
                > Bycie słomianą wdową jest gorsze od singlowania - żadnych, kurna,
                > plusów nie widzę...

                Nie muszę nóg depilować przez najbliższy miesiąc!W ogóle mogę wannę
                olać!;0)
                • nutopia Re: Single Party. 25.02.08, 10:12
                  literka102 napisała:

                  > Sie zgadzam!
                  > > Bycie słomianą wdową jest gorsze od singlowania - żadnych,
                  kurna,
                  > > plusów nie widzę...
                  >
                  > Nie muszę nóg depilować przez najbliższy miesiąc!W ogóle mogę
                  wannę
                  > olać!;0)


                  ja przez najbliższy miesiąc też będę sama
                  ale jakoś potrafię dostrzec plusy;D
                  • mala_mee Re: Single Party. 25.02.08, 10:14
                    Ale masz świadomość tego, że jest to sna przejściowy. I że sama
                    faktycznie nie jesteś.
                    A to co innego.
                • doloresa Re: Single Party. 25.02.08, 10:14
                  Nie no, z wanny nie zrezygnuję! :)
                  A z depilacją to u mnie różnie bywa, przyznam szczerze, i nie ma tu
                  znaczenia, czy mój luby jest akurat w domu czy go nie ma ;)
                  Ale jak go nie ma to mogę chodzić po domu i głośno śpiewać (czytaj:
                  wyć ;)). Mój luby tego nie trawi :)
                  • literka102 Re: Single Party. 25.02.08, 10:23
                    O widzisz!Jeszcze jeden plus!;0)))
        • mala_mee Re: Single Party. 25.02.08, 10:12
          No normalnie.
          Szitowo jest jak dla mnie.
    • doloresa Re: Single Party. 25.02.08, 09:52
      Hmmm, mnie do głowy przychodzi mnóstwo zalet bycia samemu, ale chyba
      nie jestem obiektywna - chyba zawsze choć troszeczkę tęskni się za
      tym, czego się nie ma ;)
      Ja od 17 roku życia byłam sama przez 3 miesiące, i to baaaardzo
      dawno temu :)
      • kitek_maly Re: Single Party. 25.02.08, 09:56

        > Ja od 17 roku życia byłam sama przez 3 miesiące, i to baaaardzo
        > dawno temu :)

        Łeeee to Twoja odpowiedź się nie liczy. :-P
        • doloresa Re: Single Party. 25.02.08, 10:01
          Buuuu, i znowu zamyka mnie się usta ;(
          Okropne jesteście ;)
          • kitek_maly Re: Single Party. 25.02.08, 10:05

            Taki lajf. ;-)
            • doloresa Re: Single Party. 25.02.08, 10:06
              No tak, lajf is brutal ;)
              • kotwbuciorach Re: Single Party. 25.02.08, 12:19
                Ja tam widze mnostwo zalet. Mozna godzinami siedziec w lazience i nikt nie
                marudzi pod drzwiami "no kiedy wyjdziesz", mozna suchac muzyki ( do ktorej
                bysmy sie nikomu nie przyznaly), mozna miec balagan (jestem strasznym
                balaganiarzem,ale przy kims innym mi strasznie tego wstyd!), mozna isc to
                kina, na koncert itd wtedy kiedy sie chce, i nie pytac go - masz ochote gdzies
                isc? I dlaczego znowu nigdzie nie chcesz isc? A ze spraw powazniejszych - nie
                jest sie za nikogo odpowiedzialnym i mozna podejmowac powazne dezyzje (na
                przylad przeprowadzka to innego kraju) nie martwiac sie o partnera.
                • doloresa Re: Single Party. 25.02.08, 12:24
                  Prawie wszystko to, o czym napisałaś, ja mam będąc w związku :)
                  Potrafię siedzieć w wannie ponad godzinę - mój po prostu włazi, jak
                  musi, bez krępacji ;)
                  Słucham muzyki jakiej chcę, jedynie głośno śpiewać mi nie wolno :)
                  Bałagan w domu jest wiecznie i mąż jakoś nie robi mi z tego powodu
                  wyrzutów - a plus posiadania faceta jest taki, że jak już trzeba
                  zrobić porządek, to ma się kogoś do pomocy ;)
                  Chodzę do kina czy na tańce kiedy chcę - z nim albo bez niego, w
                  zależności od jego i mojego nastroju.
                  To, że się nie jest za nikogo odpowiedzialnym, może być miłe. Ale
                  też nikt nie pomaga Ci w codziennych, poważnych sprawach, kiedy bywa
                  ciężko...
                  Słowem, ciężko mi się jakoś przekonać do twierdzeń, że bycie
                  samotnym jest takie fajne.
    • prom_do_szwecji Re: Single Party. 25.02.08, 14:09
      Ja byłam i zmieniłam. Czy załuje? Na ogół nie, chyba, ze sie na
      niego wkurze i myślę, po co mi to było. Czy tesknię za byciem
      singtlem? czasami tak. najbardziej brakuje mi luzu i pełnej
      wolności. Nie musiałam nic do nikogo dopasowywać.
      Bycie singlem jest fajne. Nie zmieniłabym tego, gdybym się nie
      zakochała. Dla samego bycia w zwiazku bez większych uczuć nie warto
      z tego rezygnować
    • ansag Re: Single Party. 25.02.08, 21:57
      > Czy ktoś z Was był długo singlem, potem ten stan zmienił i teraz żałuje?

      Nie, ale Avi, nie przejmuj się, jak kogoś odpowiedniego znajdziesz, to nie
      będziesz żałować :P

      > Singlowanie ma wiele zalet. Z czasem nie tęskni się za nimi?

      Chyba tylko za tym, że za każdym razem randka jest z innym, a nie tym samym i
      zawsze się jest podekscytowanym, a jak się ma stałego faceta, to już wiadomo o
      co loko :P

      > I drugie pytanie.

      Chyba druga seria ;)

      >Czy zdarzyło Wam się być bardziej samotnym w związku niż
      > będąc samemu? Chyba nie po to się jest z kimś by być osobno, więc dziwią mnie
      > takie układy i osobiście nie dałabym rady, bo to musi być psychiczny
      > dyskomfort być zawsze gdzieś na entym miejscu.

      Mi się zdarzyło, to jest cholernie bolesne...
    • kontik_71 10 lat 25.02.08, 21:58
      I nigdy nie udalo mi sie z tam zatesknic...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka