hefalumpek5
02.03.08, 11:32
mam dylemat, zapisałam sie na angielski do szkoly jezykowej, jestem
na poziomie Intermediate i chcialabym w miare niedlugim czasie zdac
FCE. Jednak zajecia wygladaja tak ze robimy glownie podrecznik lub
cwiczenia do niego, malo jest materialu dodatkowego, to w sumie nic
bo sama sie " douczam" ale rzadko tez jestesmy sprawdzani, tzn.
nasza wiedza. Szkoła do ktorej chodzi jest podobno nalepsza w moim
jesli chodzi o angielski, chociaz wiadomo ze wszystko zalezy od
lektora. Zawsze wydawalo mi sie ze taka szkola jezykowa jest lepsza
od korepetycji bo uczenie w grupie moze bardziej motywuje, poza tym
mozna sie bardziej osluchac- tylko ze tak naprawde slucha sie
stękania innych wiec osluchac sie mozna jedynie sluchajac lektora.
Natomiast na korepetycjach mozna caly czas mowić, stawiac swoje
wymagania i prowadzic lekcje tak jak nam zalezy. W szkole do ktorej
chodze mialam grupe 14 osobowa, czyli jak dla mnie zbyt liczna,
rozdzielono nas ale na krotko bo szefowa tej szkoly stwierdzila ze
poniewaz kilka osob odeszlo to 10 osobowa grupa tez jest ok a jak
chcemy byc rozdzieleni to mamy doplacic,
chciałabym poznac Wasze opinie, co jest wedlug Was lepsze szkola czy
korki, musze dzis podjac decyzje,
z gory dzieki