Dodaj do ulubionych

Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdrosną

04.03.08, 17:39
żone ....a jednoczesnie proponuje mały romansik.
Czy to ma sens???Czy gdyby ona byla taka zazdrosna i
zaborcza ..ryzykowalby romansem..?? ze sie wyda itd/?
A moze mowi tak kochance zeby "bała" sie zony albo zbytnio mu sie
nie narzucala????CZyli wymysla ???
Obserwuj wątek
    • listekklonu Ile jeszcze można na ten temat? n/t 04.03.08, 17:41
    • mala_mee Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:41
      A co to za różnica jaki jest bajer???
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:43
        czyli kłamie.
        • kontik_71 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:44
          Najpewniej opowiada o faktych.. takie zony potrafia byc trucizna..
          same twierdzicie, ze jesli facet sie czepia i jest zazdrosny bez
          powodu to powoduje to chec dania mu w konce tego powodu
          • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:50
            albo sie przechwala ze zona tak sie boi o niego ze kazda na niego
            leci
            ????????????
            albo....boi sie kochanki (zemsty) i straszy wredną żoną:)???
            • kontik_71 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:53
              Z ta zemsta jest nielogiczne... Jesli mam taka zone to daje
              kochance "bron" do reki.. moze mi powiedziec "powiem zonie a wiesz,
              ze jest wredna i bedziezs mial problem"
              • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 13:18
                wszytskie wypowiedzi przekonaly mnie raczej jednak ze taki facet
                wymysla zazdrosną zonę zeby potencjalna kochanka tez taka nie byla i
                siedziala cicho....O kurde co to za facet.
          • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:52
            najpewniej nie opowiada o fucktach - gdyby fuckty się tak miały, nie ryzykowałby
            prowokowaniem awanturującej się żony
            • kontik_71 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:53
              a moze potrzebuje ucieczki od takiej wlasnie zony?
              • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 18:00
                ucieczki "ad hoc" - owszem, najwyraźniej, ale nie trwałej ucieczki...
        • mala_mee Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:47
          Czyli ma cel i swoje metody do osiągnięcia tego celu.
          Bez filizofii żadnej.
    • kontik_71 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:43
      A czego mialaby by sie badz kandydatka na kochanke? To nie jest jej
      zona..
      • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:53
        uuuuu, kontik, z tego wynika, że nie miałeś nigdy do czynienia ze zdradzaną
        żoną-awanturnicą...
        • kontik_71 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:54
          faktycznie nie mialem tej przyjemnosci.
          • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 18:02
            zapomniałeś nadmienić - "wątpliwej" - do masochistów się chyba nie zaliczasz
            • kontik_71 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 18:08
              umknelo mi.. mogl byc jeszcze eventualnie "" :)
    • prom_do_szwecji Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:46
      ale romansik proponuje wprost. Bo ja gadam o zazdrosnym facecie,
      kiedy chce byc miła i w ten sposób próbuje powiedzieć kolesiowi,
      żeby spadał. O dziwo faceci jakoś akceptuja taka odpowiedź. poza
      jednym
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:49
      ma sens - z góry określa jasno ramy układu ("żebyś nigdy nie liczyła na nic
      więcej"). to, że żona jest rzekomo zaborcza i zazdrosna jest najprawdopodobniej
      ściemą mającą na celu odstraszenie potencjalnej kochanki od robienia scen w
      razie zerwania, które wcześniej czy później nastapi. tyle w temacie
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:53
        No wlasnie a zona tak na prawde jest spoko.A moze to on jest
        zazdrosny??????
        No bo ktory facet mając w domu zaborczą (założmy mściwą) zonę
        poglębial by problem romansując z inną........?????
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 18:05
          skoro ma zaborczą żonę w domu, to i tak ma awantury, prawda? w takim razie woli
          mieć romans na boku i awantury za coś, niż za nic. a w razie czego, tzn. wydania
          się, żona w przypływie skumulowanej furii najprawdopodobniej weźmie w obroty
          kochankę - jak by nie spojrzeć, same korzyści dla faceta :-)
          • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 13:19
            a jego nie wezmie w obroty?? w sumie moze nie bo takie kobiety nie
            sa chyba jak psy ogrodnika
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 17:56
        ksieni....;) masz zabawny i orginalny nick, ciagle jak go widze to
        sie usmiecham:) zajebisty
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 18:05
          na zdrowie :-)
          • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 18:32
            :)
    • kochanica-francuza A na czym polega problem autorki wątku? 04.03.08, 17:55
      Chcesz się z nim przespać i boisz się, że cię żona dopadnie?

      Robi się na nieszczęsną ofiarę wrednej megiery, żebyś go tym łacniej do serca (
      i nie tylko) przytuliła.
      • anu-lla Re: A na czym polega problem autorki wątku? 04.03.08, 17:58
        Niewazne.
        Ale moze poczytają to naiwne kobiety i sie czegos nauczą.
        • kochanica-francuza Re: A na czym polega problem autorki wątku? 04.03.08, 17:59
          anu-lla napisała:

          > Niewazne.

          O, a to dlaczego?


          > Ale moze poczytają to naiwne kobiety i sie czegos nauczą.
      • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: A na czym polega problem autorki wątku? 04.03.08, 18:01
        przeżywa konflikt dążenie-unikanie
    • kochanica-francuza To znaczy, że żona nie akceptuje romansików 04.03.08, 17:57
      i biedak nie może powiedzieć wprost: "Kochanie, dziś wieczór skoczę do kochanki,
      więc może do knajpy pójdziemy jutro..."?
      • nie.grzeczna.kobieta to znaczy 04.03.08, 18:05
        że chce żebys myslała, ze zona jest zła, a Ty dobra:) żeby Cie mile
        połechtac;))) Poza tym daje Ci do zrozumienia, ze zona jest na
        pierwszym miejscu i zrobi wszystko aby ona się o Tobie nie
        dowiedziała. Czyli zona jest na pierwszym miejscu, Ty ewentualnie
        gdzies na drugim, pokazał Ci Twoje miejsce w szeregu.
        wspólczuje..
        • anu-lla Re: to znaczy 04.03.08, 18:13
          To nie tak.
          A co do wypowiedzi to są jednak podzielone. jedni mowią ze wciska
          kity jedni ze moze mowi prawde..........
          • kochanica-francuza Re: to znaczy 04.03.08, 18:19
            anu-lla napisała:

            > To nie tak.
            > A co do wypowiedzi to są jednak podzielone. jedni mowią ze wciska
            > kity jedni ze moze mowi prawde..........

            A co kogo obchodzi żona cudzego chłopa?
            • anu-lla Re: to znaczy 04.03.08, 18:40
              ok nie musisz mi odpowiadac
              • kochanica-francuza Re: to znaczy 04.03.08, 18:51
                anu-lla napisała:

                > ok nie musisz mi odpowiadac

                Już ci odpowiedziałam. Nie sądzę, żebyś miała na uwadze dobro "naiwnych kobiet",
                ten chłop proponuje ci romans, a ty nie wiesz, co robić.

                Żałosne.
                • anu-lla Re: to znaczy 04.03.08, 18:53
                  Nie. To spojrz na wątek laski ktora sie pyta "Czy to juz romans"
                  pozdrawiam. To nie jest zalosne
      • anu-lla Re: To znaczy, że żona nie akceptuje romansików 05.03.08, 20:39
        :)
    • sabriel Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 18:45
      Nie ma sensu kiedy chce się poważnego związku.
      Ma sens gdy chodzi jedynie o seks bez zobowiązań i nie chce się wiązać.
    • simon_r Nie wymyśla!!... 04.03.08, 19:00
      Przecież wszystkie jesteście zaborcze i zazdrosne :))

      -------------------
      Straszny grubas..
      • kochanica-francuza Simon, to masz na myśli? 04.03.08, 19:05
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=76548488&a=76549278
      • kochanica-francuza Simon, chrzanisz. Straszny grubas to jest tu: 04.03.08, 19:06
        freakytrigger.co.uk/share/tub_cat.jpg
        • simon_r Re: Simon, chrzanisz. Straszny grubas to jest tu: 05.03.08, 16:33
          ło matko!!... jemu to juz nic nie pomoże..

          -------------------
          Straszny grubas..
          • kochanica-francuza Re: Simon, chrzanisz. Straszny grubas to jest tu: 05.03.08, 22:14
            simon_r napisał:

            > ło matko!!... jemu to juz nic nie pomoże..
            >
            > Prawda? Biedny kocio.
      • anu-lla Re: Nie wymyśla!!... 04.03.08, 19:15
        Wszystkie taaaaaaaaaaaaaaaa akurat
    • kora20 Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 20:57
      > Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdrżone ....a
      jednoczesnie proponuje mały romansik.
      > Czy to ma sens???

      jasne, że ma sens
      on w ten sposób mówi Ci, żebyś nie była zaborcza i zazdrosna, bo
      wtedy znajdzie sobie kolejną kochankę, która nie będzie ani zaborcza
      ani zazdrosna
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 04.03.08, 21:05
        ok ale to nie do mnie. ale chcialas napisac ze jego zona wcale taka
        nie jest tak??
    • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 05.03.08, 15:36
      czyli zdania nadal podzielone..hhmmm
    • menk.a Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy pretekst 05.03.08, 15:41
      Oczywiście, że kłamczuch. Zresztą czy można bezgranicznie ufać
      zdrajcy?))
      • anu-lla Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 05.03.08, 16:24
        no to cwana bestia z takiego faceta:)
      • anu-lla Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 05.03.08, 16:43
        jakos im te zony ufają...ale chyba nie wiedzą z kim zyją pod dachem.
        Tylko pytanie czy zona jest naiwna i malo pewna siebie ..czy to
        raczej zdrajca jest w domu chodzacym idealem.
        BO skoro zdradzający facet to dupek i kretyn to chyba tak samo
        zachowuje sie w domu....???
        • menk.a Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 13:33
          anu-lla napisała:

          > BO skoro zdradzający facet to dupek i kretyn to chyba tak samo
          > zachowuje sie w domu....???

          Poza domem jedno, a w domu jest miodem-maliną. Żona ufa i niczego
          nie zauważa. ;)
          • anu-lla Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 14:03
            Wiec tak na prawdę być żoną takiego dupka wcale nie jest tak
            zle..logicznie myśląc. No nie???
            • menk.a Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 14:05
              Nieświadomość jest słodka. I ma się spokój.
              Kłopoty dla takiej żony (i zdrajcy) zaczynają się wtedy, kiedy ta
              pierwsza dowiaduje się o wszystkim (najczęściej jako ostatnia).;)
              • anu-lla Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 14:07
                To fakt. A ja zawsze bylam przekonana ze jak kretyn to kretyn
                wszędzie. A z drugiej strony jak taki slodzio miodzio to czemu zona
                mu nie daje i szuka na boku??
                • menk.a Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 14:17
                  Skoro facet się nie skarży czy też przestał nalegać, to żona se
                  cwano myśli: mnie dobrze, jemu dobrze, zn wszystkim dobrze, to czemu
                  cokolwiek zmieniać?;)
                  • anu-lla Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 14:26
                    A taki facet moze byc kiepski w lozku...albo wymaga jakis
                    perwersyjnych rzeczy, na ktore zona nie chce sie zgodzic????????
                    Stad ona nie daje?
                    • menk.a Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 14:45
                      Pojęcie perwersji może znaczyć coś innego dla nich. Prawda. Facet
                      mógły takiej kochance powiedzieć: z żoną jest wszystko świetnie, ale
                      nie chce się pzremóc i zrobić mi loda. Dlatego szukam kochanki. Żeby
                      mieć lodziarnię na stałe.
                      Tak, może tak być;)))))))))
                      • anu-lla Re:nie wysilił się, by wymyślić ciekawszy preteks 06.03.08, 15:04
                        no tak :)
    • dzikoozka Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 14:12
      anu-lla napisała:

      > żone ....a jednoczesnie proponuje mały romansik.

      Oczywiście ze to jest logiczne,
      widac romanse są u niego na porządku dziennym,
      kiedys miał wpadke, żona jest teraz czujna,
      Ale on się nie zmienił i nadal romansuje
      stąd propozycja
      a mówi Ci o tym, żebys zgodziła się na życie w podziemiu :))
      Czyli bedzie miło o ile nie zażyczysz sobie jakichś wyjsc na miasto
      czy do kina, gdzie ktoś może was zobaczyć.
      Maz go przyjnowac w chałupie, za darmo ;)))
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 14:16
        albo chociaz flirty ....ale on nie wygląda na kobieciarza
        jest niski, grubawy i nieladny
        • dzikoozka Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 14:20
          to nie kwestia wygladu, to kwestia charakteru :)
          • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 14:24
            tzn bajeru dobrego???:):):)
    • kitek_maly Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 14:46

      Ty masz obsesję nt. zdrady.
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 15:37
        o wypraszam sobie
        • kitek_maly Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 18:47

          A wypraszaj sobie. :-P
          To jest jedyny temat, który poddajesz do dyskusji. :-)
          • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 18:51
            to nie komentuj i nie czytaj jak ci nie pasuje
    • mr.elam Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 15:01
      Mam jedyną odpowiedź. Skorzystaj z tej propozycji lub ją odrzuć.
      W pierwszym wypadku nie licz na nic poza tym co między wami
      powstanie i będzie się działo. Miłe miłosne chwile i tyle. Żadnych
      zobowiązań. Żonaci to desperaci. Nuda wzmaga apetyt na zakazany
      owoc. Daj mu tylko do zrozumeinia że nie wierzysz w te jego
      opowieści ale spotykasz się z nim dla swojej satysfakcji i tyle.
      Żeby nie mysłał że te te jego głupie kity Cie wzięły tylko
      ewentualnie jego atrakcyjność na tym czy innym polu czy coś tam
      innego. Będzie wiedział, że nie jesteś głupia i że masz mocno
      ugruntowane poczucie własnej warotści.
      A w drugm wpadku rozejrzyj się za innym facetem jeśli romanse cie
      nie interesują. Bo to relacje trudne jesli się w kimś zakocha.
      • anu-lla Re: Żonaty facet twierdzi, że ma zaborczą i zazdr 06.03.08, 15:03
        Ale jaka nuda????Chyba raczej brak im seksu prawda??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka