05.03.08, 11:25
Spytam Was moje Drogie, czy byłyście kąsane? Nie chodzi mi przez
wiewiórki, żmije, czy inne zwierzątka. Czy byłyście kąsane, może
kąsałyście w miłosnym zapale? Czy kręci Was takie zaangażowanie? Nie
miałyście powikłań z tego powodu? ;-*
Obserwuj wątek
    • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:28
      mam specjalny zestaw wampira podręcznego "mały nosferatu" i kąsam po
      nocach!
      • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:31
        mam specjalny zestaw wampira podręcznego "mały nosferatu" i kąsam po
        nocach!

        Rzeczywiście, :) nie wspomniałam o wampirach. Dzięki za
        poszerzenie :)
        • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:33
          ale podobno naprawdę na świecie żyją ludzie wampiry...
          • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:35
            > ale podobno naprawdę na świecie żyją ludzie wampiry...

            Na pewno. Wczoraj nawet śpiewał o nich czeski zespół. Niestety nazwy
            zapomniałam.
    • poecia1 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:30
      Uwielbiam i kąsać i być kąsana, mieć od tego ślady na ciele. Mmmm
      • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:33
        Uwielbiam i kąsać i być kąsana, mieć od tego ślady na ciele. Mmmm

        Czy skrywasz je raczej, czy wręcz przeciwnie - jesteś z
        nich "dumna"?
        • poecia1 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:36
          Gdybym żyła w normalnym kraju, albo chociaż w mniej zasciankowym
          mieście to pewnie nosiłabym je jak ordery. A tak to pozostaje golf:))
          • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:43
            > Gdybym żyła w normalnym kraju, albo chociaż w mniej zasciankowym
            > mieście to pewnie nosiłabym je jak ordery. A tak to pozostaje
            golf:))

            I tak latem w Twoim mieście w golfach spacerujecie? Macie chociaż
            dokąd pójść?
            • poecia1 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:45
              Wiesz nie bawimy się tak codziennie tylko raczej okazjonalnie:)
              • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:51
                > Wiesz nie bawimy się tak codziennie tylko raczej okazjonalnie:)

                No tak, bo ja zostałam pokąsana pierwszy raz :)
                >
                • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:52
                  jakieś powikłania są?
                  • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 12:08
                    jakieś powikłania są?

                    są strupki i lekki obrzęk w jednym miejscu.
                    • poecia1 Re: Kąsanie 05.03.08, 12:10
                      Siniak najpierw zmieni kolor a następnie zniknie. Jednym słowem
                      będziesz żyć:)
                      • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 12:16
                        Nie wiem tylko, czy nie zniechęcę się do tego wszystkiego. Golf mnie
                        gryzie. :))
                        • poecia1 Re: Kąsanie 05.03.08, 12:19
                          Zamiast golfa można jakoś fantazyjnie zawiązać apaszkę:)
                    • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 12:11
                      O rany! To pierwsze stadium przemiany! Leć do lustra kły oglądać i
                      czy sierść już wyrasta! :DDDDDDDDD
                      • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 12:17
                        > O rany! To pierwsze stadium przemiany! Leć do lustra kły oglądać i
                        > czy sierść już wyrasta! :DDDDDDDDD

                        Nie żartuj. Sierść to nie mój problem ;)
                        • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 12:29
                          Przemiany nie da się zatrzymać...
                          Nie razi Cię światlo dzienne?
                          • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 12:37

                            Nie razi Cię światlo dzienne?

                            Razi mnie od kilku lat. Muszę bardzo zwężać źrenice.
    • funny_game Re: Kąsanie 05.03.08, 11:35
      Ale kąsane w co, że powikłania miałyby być?
      • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:36
        Kąśnie Cię wampir, a tam bąbel taki
      • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:36
        > Ale kąsane w co, że powikłania miałyby być?

        No w mięsko
        • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:38
          tzn trzeba się przebić przez skórę, podściółkę tluszczową aż do
          mięsa? w którym fragmencie?
          • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:46
            mnop2 napisała:

            > tzn trzeba się przebić przez skórę, podściółkę tluszczową aż do
            > mięsa? w którym fragmencie?

            W dowolnym miejscu. Przecież nie chodzi mi o wątrobę, czy trzustkę.
        • funny_game Re: Kąsanie 05.03.08, 11:40
          Ale pisz prosto z mostu, bo nie kumam.
          • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:47
            funny_game napisała:

            > Ale pisz prosto z mostu, bo nie kumam.

            Wydaje mi się, że zrozumiale wypowiadam się.
            • funny_game Re: Kąsanie 05.03.08, 11:56
              Zrozumiale, ale niejednoznacznie :)
    • nutopia Re: Kąsanie 05.03.08, 11:43
      ja nie, ale niektóre zostały ukąszone i teraz myslą, że są
      wampirami:/
      • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:44
        a ci co przez komara, że komarami
        • jijotka Re: Kąsanie 05.03.08, 11:48
          > a ci co przez komara, że komarami

          Czułam, że na wampirach nie skończysz :)
          • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 11:58
            Słuchaj się swojej intuicji...
            • nutopia Re: Kąsanie 05.03.08, 22:04
              mnop2 napisała:

              > Słuchaj się swojej intuicji...


              i mamuni
        • tartu.fe Re: Kąsanie 05.03.08, 12:13
          Komarem jestem, aa

          sory motylem ^^ ^^
          • mnop2 Re: Kąsanie 05.03.08, 12:14
            zdecyduj się!D
            • tartu.fe Re: Kąsanie 05.03.08, 12:21
              > zdecyduj się!D

              Na osę nie zdecyduję się, na pewno ,)
              • nutopia Re: Kąsanie 05.03.08, 22:04
                tartu.fe napisał:

                > > zdecyduj się!D
                >
                > Na osę nie zdecyduję się, na pewno ,)


                na trutnia?
                • tartu.fe Re: Kąsanie 05.03.08, 22:49
                  na trutnia?

                  wolałbym na jeźdźca :)
                  • nutopia Re: Kąsanie 05.03.08, 22:56
                    tartu.fe napisał:

                    > na trutnia?
                    >
                    > wolałbym na jeźdźca :)


                    ja wolałabym na pączka
                    dostać
                    • tartu.fe Re: Kąsanie 05.03.08, 23:10
                      > ja wolałabym na pączka
                      > dostać

                      na pączka powinna dostać jijotka i jej mamunia :)
                      • nutopia Re: Kąsanie 05.03.08, 23:14
                        tartu.fe napisał:

                        > > ja wolałabym na pączka
                        > > dostać
                        >
                        > na pączka powinna dostać jijotka i jej mamunia :)


                        i bilecik w jedną stronę
                        • tartu.fe Re: Kąsanie 05.03.08, 23:25
                          > > na pączka powinna dostać jijotka i jej mamunia :)
                          >
                          > i bilecik w jedną stronę

                          do disneylandu, czy legolandu?
                          • nutopia Re: Kąsanie 05.03.08, 23:27
                            nie chciałabym zostawiać im wyboru:)
    • modliszka24 Re: Kąsanie 05.03.08, 18:48
      mnie to nie kreci
    • i.nes Re: Kąsanie 05.03.08, 22:08
      jijotka napisała:

      > Nie miałyście powikłań z tego powodu?

      mhm
      ciężki zespół jidjotki ;P

      sori, nie mogłam się powstrzymać :D

      • tartu.fe Re: Kąsanie 05.03.08, 22:53
        > > Nie miałyście powikłań z tego powodu?
        >
        > mhm
        > ciężki zespół jidjotki ;P
        > sori, nie mogłam się powstrzymać :D

        :)))))))) też nie powstrzymałem :(
        Odpowiedź kwartału!!!


    • vandikia Re: Kąsanie 05.03.08, 22:59
      dziekuje za ten post, naprawde
      mysle tez, ze znaczek :-* jest tu okolicznością łagodzącą i wskazuje
      na + - 15.
      utrzymane w konwencji.. pzdr :)
    • kai_30 Re: Kąsanie 05.03.08, 23:09
      Mhm. Ale wściekliznę można podobno wyleczyć, a i zastrzyków już się w brzuch nie
      robi. Tak słyszałam.

      A żeby mieć stuprocentową pewność, że się obejdzie bez powikłań, lepiej będzie
      zaszczepić partnera, na wszelki wypadek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka