Dodaj do ulubionych

Mam rację, prawda?

19.03.08, 23:34
Rozstałam sie z facetem, bo dużo pił. Nie chcę wiązać sie z kimś kto
pije. Moja matka ma problem z alkoholem, dosyć się w domu
naoglądałam. Wiem, czuję, ze zrobiłam dobrze kończąc związek, ale
potrzebuję by mnie ktoś jeszcze upewnił w słuszności mojej decyzji.

Stąd apel do Was, czy ktoś mnie przytuli i napisze, że zrobiłam to
co powinnam była zrobic? :)
Obserwuj wątek
    • palya Re: Mam rację, prawda? 19.03.08, 23:37
      nie chcesz powtarzac juz przezytych w dziecinstwie histori...
      mysle, ze zrobilas dobrze.. jesli pił za duzo, to dla osoby z takimi
      przejsciami moze byc problem, nawet, jesli inni go w tym nie widzą..
      słuchaj siebie i rob to, co dla ciebie dobre.
      przytulam :)
    • xtrin Re: Mam rację, prawda? 19.03.08, 23:41
      Masz. Zrobiłaś to co powinnaś zarówno dla siebie jak i dla niego. Ty zasługujesz
      na kogoś, kto nie będzie nad Ciebie przedkładał kieliszka. O jemu może coś się w
      głowie rozjaśni gdy pojmie dlaczego Cię stracił.

      Przytulam.
    • widokzmarsa Re: Mam rację, prawda? 19.03.08, 23:56
      ciekawe co to znaczy za dużo pił? Ale jeśli ci to przeszkadzało, to decyzja
      dobra. Pijak jest niereformowalny. Chyba że na starość.
    • suflerka_blond Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 00:02
      Przytulam tez:)
      Na pewno dobrze zrobilas. W takiej sytuacji to albo rozstanie albo
      leczenie(konsekwentne) osoby pijącej. Innej opcji nie ma, trwac w
      czyms takim nie ma sensu.
    • vera_uno Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 00:10
      Przez "za dużo pił" rozumiem
      a. za często, prawie codziennie
      b. ilość zawsze była "imponująca" alkohole w każdej ilości
      potrafił/potrafi pochłonąć

      Codziennie oglądam podpitą matkę, czasami jest to jedno piwo,
      czasami więcej, niby chodzi na terapię, ale ona nic z niej nie
      wynosi, pije dalej. Nie chce sie zmienić. Dlatego ja teraz
      zwątpiłam, że on kiedykolwiek sie zmieni. Wiedział jakie mam
      problemy w domu, jak bardzo boli mnie widok pijanej matki, a i tak
      nie potrafił, nie chciał przestać. Byłam z nim 5,5 roku, w ciągu
      tego czasu wiele widziałam, nic nie zapowiadało, że nastąpi poprawa.

      Mamy sobie nie wybrałam, ale chłopaka na szczęście mogę, nie chcę
      poźniej płakać, tak jak płaczę od zawsze przez mamę.

      Powiem nieskromnie, że jestem z siebie dumna, w końcu klapki spadły
      mi z oczu :)
      • wielo-kropek Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 00:21
        Skoro podjelas taka decyzje, to raczej slusznie. Inaczej bys tak
        nie zrobila. Uwazam, ze jesli ktos potrafi pic z glowa, to
        wszystko powinno byc dobrze. Liczy sie czlowiek w koncu, a
        alkohol jest dla ludzi. Odnosze wrazenie ze ty mocno uprzedzona
        jestes do alkoholu, co moge rozumiec. Pamietaj ze bez alkoholu
        tez sie czasem kotluje w malzenstwach, ale alkohol, jego naduzycie,
        zazwyczaj pogarsza sprawe. Czasem pomaga, naprawia, lagodzi, czyli
        ludzie po wypiciu potrafia sie dogadac, wybaczyc, itp. Tez
        przytulam, mocno.
        • vera_uno Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 00:24
          Bardzo mądre słowa, wezmę je sobie do serca, dziękuję :*

          Odwzajemniam Wam wszystkim przytulanie :)
        • malutka_kropka82 Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:26
          Wielo-kropku, dziewczyna pochodzi z rodziny z problemem alkoholowym.
          Pamiętaj, że takie osoby bardzo często wybierają sobie za partnerów
          osoby uzależnione, albo same popadają w nałóg. Alkohol jest dla
          ludzi, zgadzam się, ale w przypadku autorki to jest zupełnie inna
          sprawa. Autorce postu gratuluję świadomości i wyboru.
          • vera_uno Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 16:21
            To prawda. Z reguły osoby, które wychowywane były w rodzinie gdzie
            jedno z rodziców lub oboje mieli problem z piciem, mają tendencję do
            popełniania tych samych błędów i za partnerów wybierają osoby, które
            piją. Wiem kim jestem i znam swoją wartość, nigdy nie będę osobą
            uzależnioną. Do alkoholu nigdy mnie nie ciągnęło, nie lubię pić, mam
            uraz. Nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie jak to jest, gdy to
            własnie matka, kobieta, które ma być dla dziewczynki wzorem upija
            się, kłamie, nie uczy kompletnie niczego. Zrozumieją tylko Ci co
            takie widoki jak ja mają codziennie. Na szczęście mam wspaniałego
            tatę, którego mocno kocham, jest dla mnie autorytetem, pracowity,
            nie pije wcale :) Tyle dobrze.

            Przyznam sie, ze do decyzji o zerwaniu musiałam dojrzeć, nie było to
            łatwe, ale teraz czuję nawet ulgę, koniec zamartwiania się,
            pilnowania, by kolejny raz facet sie nie upił, nie denerwuję się
            tłumaczeniami w stylu "o co ci chodzi? ja nie mam problemu!"

            Mam tylko nadzieję, ze z czasem poznam kogoś dla mnie, z kim będę
            szczęśliwa. Dzięki jeszcze raz za wsparcie :* :)
    • 2szarozielone Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 00:38
      Dobrze zrobiłaś. I na pewno to było trudne bardzo... Więc przytulam ciepło i
      podziwiam :)
    • poecia1 Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 00:43
      Zrobiłaś bardzo dobrze i życzę Ci wytrwałość w postanowieniu (żeby
      nigdy nie wrócić). Przytulam i przesyłam dużo ciepła:)
      • marzeka1 Re: Masz 100% racji nt/. 20.03.08, 08:17
    • jakas_kobietka Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:02
      jasne, że dobrze! żula będziesz w domu chodować? będziesz patrzeć, jak rzyga na
      dywan i wraca o trzeciej w nocy? to było jedyne dobre wyjście..
    • minasz Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:04
      tylko teraz uwazxaj zeby znow pijaka nie znalesc
      • malutka_kropka82 Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:28
        Pijaka, albo uzależnionego od czegoś innego.
        • vera_uno Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 16:24
          Spokojnie, jestem świadoma zagrożeń :)
    • menk.a Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:09
      Bardzo xle zrobiłaś. Jak mogłaś zostawić człowieka w potrzebie?
      Biedak będzie teraz pił do lustra. Niedobra Ty. :D
      • irygatorr Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:43

        > Biedak będzie teraz pił do lustra. Niedobra Ty. :D

        Ja tam, bedę pił do Ciebie. Dobra jesteś?
        • menk.a Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 11:06
          irygatorr napisał:

          >
          > > Biedak będzie teraz pił do lustra. Niedobra Ty. :D
          >
          > Ja tam, bedę pił do Ciebie. Dobra jesteś?

          Nie. Nie jestem dobra.;)
          • irygatorr Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 16:28
            > >
            > > Ja tam, bedę pił do Ciebie. Dobra jesteś?
            >
            > Nie. Nie jestem dobra.;)

            W niczym? :((
            • menk.a Re: Mam rację, prawda? 24.03.08, 19:13
              irygatorr napisał:

              > > >
              > > > Ja tam, bedę pił do Ciebie. Dobra jesteś?
              > >
              > > Nie. Nie jestem dobra.;)
              >
              > W niczym? :((

              A co Cię interesuje najbardziej?;)
    • mini_kks Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:29
      Oczywiście, że masz rację. Na świecie jest dużo mężczyzn niepijących, a wśród
      nich na pewno taki którego jeszcze pokochasz :) [tuli]
    • naprawdetrzezwy Tak. 20.03.08, 10:55
      Z tym, że powinnaś zapamiętać, iż KAŻDY nałóg świadczy o słabej woli i jest
      zwiastunem przykrości i rozczarowań.
      • menk.a Re: Tak. 20.03.08, 11:07
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Z tym, że powinnaś zapamiętać, iż KAŻDY nałóg świadczy o słabej
        woli i jest
        > zwiastunem przykrości i rozczarowań.
        >
        >

        Mam słabą silną wolę. I zastanawiam się co robię nałogowo, z czym
        trudno miałabym zerwać... Trudno znaleźć.;)
      • bupu Re: Tak. 24.03.08, 19:07
        Uzależnienie nie ma nic wspólnego z siłą/słabością woli. To choroba.
    • kama.net Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 10:57
      Bardzo dobrze, mądrze i dojrzale postąpiłaś. Z czasem byłoby tylko gorzej,
      zafundowałabyś sobie (kiedyś być może dzieciom)gehennę a nie życie gdybyś
      została z alkoholikiem. Alkoholicy niszczą wszystko wokół łącznie z sobą, gdybyś
      z nim została po latach pozostałby tylko żal do siebie że miałas w odpowiednim
      momencie szansę ułożyć sobie życie na nowo a nie wykorzystałas jej. Całe
      szczęście że nigdy sie nie dowiesz "jakby to było gdyby było". Życzę powodzenia!
    • disa Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 11:07
      Bardzo dobrze zrobilas ;]
      wiekszosc kobiet sie oklamuje "zmienie go" albo "po slubie on sie zmieni" a pozniej maja patologie w domu i placza bo je los skrzywdzil

      Madra decyzja ;]
    • irygatorr Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 16:29
      prawda jest inna
    • bupu Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 18:16
      <przytula> Mądra dziewczyna jesteś, podjęłaś słuszną decyzję.
    • rarely jestes DDA 20.03.08, 18:41
      i potrzebujesz terapi w przeciwnym wypadku ciagle bedziesz przyciagac facetow z
      problemami jak nie alkoholowym to innym a to dlatego ze sama jestes poskrecana
      jak bedziesz mila dziecko z takim gosciem to łancuszek bedzie trwał nadal

      lecz sie idz na terapie
      • vera_uno Re: jestes DDA 20.03.08, 18:51
        Wiem, że mam DDA, jestem na socjologii. Dużo czytam na ten temat,
        potrafię sama sobie pomóc, poważnie. Nie wydaje mi się żebym
        przyciągała do siebie facetów z problemami jakimikolwiek. Ten był
        jedyny. Ale jak widać powiedziałam mu, że to koniec, że go nie chcę,
        więc chyba nie straciłam resztek rozumu.
        Ale fakt faktem, że chciałabym pójść na jakąś terapię, choćby z
        ciekawości.
        • rarely Re: jestes DDA 23.03.08, 21:16
          Wiem, że mam DDA, jestem na socjologii. Dużo czytam na ten temat,
          > potrafię sama sobie pomóc, poważnie.

          nie nie jestes to jeden z mechanizmow DDA dam rade sama itp
          Nie wydaje mi się żebym
          > przyciągała do siebie facetów z problemami jakimikolwiek. Ten był
          > jedyny
          nie, jedna z cech DDA jest wiazanie sie z "problemowymi" ludźmi poniewaz sama
          jestes problemowa moze jestes jeszcze za mloda na kilka powaznych zwiazkow ale
          tak wlasnie bedzie bez terapii kazdy nastepny bedzie kalka poprzedniego

          Ale fakt faktem, że chciałabym pójść na jakąś terapię, choćby z
          > ciekawości.

          idz DDA to bardzo powazne zaburzenie ktore rujnuje zycie i o ile zawodowo czasem
          mozna zaisc nawet wysoko to koszty sa ogromne a zycie prywatne szczegolnie
          zwiazki to katastrofa
    • modliszka24 Re: Mam rację, prawda? 20.03.08, 18:46
      Dziewczyno zrobiłaś coś wspaniałego ,jesteś mądrą dziewczynką .Najgorsza to jest
      rzecz jak facet pije i niszczy rodzinę Gratuluję !!!
    • iberia.pl Re: Mam rację, prawda?MASZ!!! 20.03.08, 19:24
      skoro facet nie chcial sie leczyc to dobrze zrobilas.
    • diablica20 Re: Mam rację, prawda? 24.03.08, 19:10
      Dobrze xzrobilas ze juz teraz potrafilas sie od tego uwolnic:) ja cie podziwiam :)
    • flemingi Re: Mam rację, prawda? 24.03.08, 19:46
      Dobrze zrobiłaś! Możesz być z siebie dumna. Przytulam mocno i życzę abyś dbała o
      siebie tak dalej :))
    • pani.misiowa TAK TAK TAK 24.03.08, 21:07
      Tak, bardzo dobrze zrobilas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka