Dodaj do ulubionych

mysl tygodnia

11.04.08, 21:03
przeszla mi do glowy bo niektorzy (niektore) utrzymuja ze rozmiar
jest rzecza drugorzedna, najwazniejsza jest technika.

no niby tak, ale przeloze to na sztuki walki: mowiono ze dzudo np,
to taka walka ze maly moze wygac z duzym. rzeczywistosc
zweryfikowala to; owszem maly zwinny i techniczny moze wygrac z
duzym sztywnym i nieporadnym. ale nie ma szans z duzym i zwinnym.

czego wam zycze na piatek wieczor.

rzeklem.

krish the peasant philosopher.
Obserwuj wątek
    • polla.k Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:05
      :)
    • 2szarozielone Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:14
      oczywiście. półśrodki nie zadowalają nas :)
    • iberia.pl Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:20
      rozmiar(y) sie liczy i technika tez:-P
    • nangaparbat3 Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:26
      Są podobno mistrzowie tai chi, ktorzy jednym nieznacznym gestem powalają
      nawiekszych, najsilniejszych, najzwinniejszych, najlepiej wytrenowanych.
      Siłą ducha.
      W przelozeniu by to bylo, ze jednak najwazniejsza jest miłośc (w tym kontekscie
      - wzajemna).
      Stare i znane, co nie musi znaczyc, ze nieaktualne.
      • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:27
        sa podobno. tylko nie ma nikogo kto to widzial...
        • nangaparbat3 Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:17
          Mój mistrz opowiada, ze widzial.
          Ja mu wierze - poki co wszystko co mowił sie potwierdza.
          • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:20
            opowiada. ok.

            nawet jesli to prawda, zalozmy, do dostepna tylko dla nielicznych
            wybranych jednostek, liczonych na sztuki w skali swiatowej.

            rzecz pomijalna, wrecz nieistniejaca, jezeli chodzi o statystyke.
            • nangaparbat3 Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:29
              hsirk napisał:

              > opowiada. ok.
              >
              > nawet jesli to prawda, zalozmy, do dostepna tylko dla nielicznych
              > wybranych jednostek, liczonych na sztuki w skali swiatowej.
              >
              > rzecz pomijalna, wrecz nieistniejaca, jezeli chodzi o statystyke.

              No tak.
              ale ja mogę miec nadzieje - powiedziano mi kiedyś, ze jestem błedem statystycznym ;)
              • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:34
                pewnie ze tak, ale nie powinnas uzywac tego jako argumentu, bo nie
                jest niczym poparty.
                • nangaparbat3 Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:47
                  hsirk napisał:

                  > pewnie ze tak, ale nie powinnas uzywac tego jako argumentu, bo nie
                  > jest niczym poparty.

                  Jesli ograniszysz sie do logiki Arystotelesowskiej, to na pewno. Ale na
                  szczęście swiat jest o wiele ciekawszy i bardziej zlozony.
                  Dobranoc:)
                  • hsirk Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:20
                    w dyskusji na argumenty tylko taka sie liczy, albo bedziesz musiala
                    zupelnie szczerze zgodzic sie ze mna ze moje kapcie gadaja do mnie
                    co rano i sa madrzejsze od wszystkich twoich znajomych.
    • bertrada Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:36
      Dogłębne przemyślenia i błyskotliwe wnioski. Jak zwykle.

      Jak najszybciej opublikuj swoje mądrości życiowe w kilkutomowym
      dziele: "Złote myśli Krzysztofa Krisha-Hsirka". Świat nie może już
      dłużej na to czekać.
      • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:38
        wiadomo, ma sie te klase i blyskotliwosc
    • funny_game Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:39
      Pominąłeś jedną ważną rzecz, jeśli można.
      Przypadek.
      • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:41
        alez oczywiscie. ale w lozku trzeba wygrywac stale a nie raz na
        olimpiadzie.
        • funny_game Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:44
          Ale przełożenie łóżka na sport wydaje mi się dość niefortunne.
          • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:48
            coz. jak uwazasz.
            • funny_game Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:55
              Tak, wiem, ze takie "coz. jak uwazasz." kończy temat, ale ja jeszcze nie
              skończyłam :P
              Wszelkie porównania są chwilowe. Bo zaraz znajdzie się lepsze porównanie i
              później jeszcze lepsze, jeszcze później się wraca do pierwszego itd. I w końcu
              wychodzi na to, że niektóre "rzeczy" są nieporównywalne, co najwyżej do nich
              można coś mniejszej wagi porównywać.
              • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:56
                wy, funny, naprawde macie mnie za debila :(((
                • funny_game Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:01
                  Grrrr.
                  Bzdura.
            • bura.kocica Re: mysl tygodnia 11.04.08, 21:56
              Ilośc i jakoś idą w parze:)
    • kitek_maly Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:35

      Mówisz czasem kobietom, że są zabawne? :-)
      • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:36
        nigdy
        • kitek_maly Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:37

          Masz rację.
          Mówienie kobietom, że są zabawne to błąd. :-)
          • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:38
            nie wiem. ja w ogole malo mowie kobietom. za schaby i jazda :)))
            • kitek_maly Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:39

              Ehhh.
              Z Wami to właśnie tak jest.
              • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:40
                znaczy jak ?
                • kitek_maly Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:41

                  Znaczy jesteście bardziej pokręceni niż my.
                  A niby tacy prości.
                  • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:53
                    ku.. wszyscy mi przypisuja jakies skomplikowanie, a ja naprawde
                    prostej konstrukcji chlop
                    • kitek_maly Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:45

                      Tak, tak prostej konstrukcji, że raz twierdzisz, że nie masz z kim a
                      potem coś o schabach mówisz. :->
                      • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:49
                        oj, sorry. nigdy nie twierdzilem ze nie mam z kim. twierdzilem ze
                        tego nie robie.
                        • kitek_maly Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:52

                          Ehh nie chce mi się szukać, ale faktycznie dopuszczam możliwość
                          nadinterpretacji.
                          Ale skoro masz z kim, to czemu tego nie robisz? :->
                          • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 23:59
                            to nie tak. potencjalnie to pewnie bym znalazl, chociazby za
                            pieniadze. ale ja juz taki jakis wrazliwy jestem... <chlip> :)))
                            • kitek_maly Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:02

                              Oj wieeem i ciągle o tej miłości marzysz. ;-)
                              • hsirk Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:05
                                bhe. nie wspominaj nawet o tym paskudstwie.
                                • kitek_maly Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:06

                                  A miałeś z nią kiedyś do czynienia?
                                  To musiała być jakaś podróba skoro masz taką traumę. ;-)
                                  • hsirk Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:17
                                    nie mialem. ale duzo czytalem.
                                    • bertrada Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:23
                                      Czytywałeś romanse?
                                      • hsirk Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:25
                                        pewnie. nawet harlequiny.
            • bertrada Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:48
              > nie wiem. ja w ogole malo mowie kobietom. za schaby i jazda :)))

              Nie godzi sie tak traktować dziewic z unijnym certyfikatem ISO i
              hacapem.
              • hsirk Re: mysl tygodnia 11.04.08, 22:52
                no, moze nie od razy. najpierw postawie kawe i pogmyram
    • avital84 Re: mysl tygodnia 12.04.08, 00:24
      A jednak David pokonał Goliata. ;)
      Liczy się spryt i wyobraźnia. ;)

      No i rozmiar chyba też moim skromnym zdaniem.
      A może raczej dopasowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka