Dodaj do ulubionych

Lubie dzikie samce...

12.04.08, 22:59
takie umięśnione, 180 cm minimum, włosy na klacie i na reszcie tez...

pachnące facetem....


z konkretnym....


a wy jak?


Taki koleś metroseksualny z długimi włosami na głowie, w skórzanym
płaszczu...i pachnący adidasem w przedbiegach odpada...
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:00
      To ja nieśmiało dodam, ze też tak mam...
      • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:05
        To mnie pocieszyłaś:))))

        Bo mój gust uznawany jest za dyskusyjny...

        I te mięśnie jak sie prężą pod ...:)

        Miodzio!
        • gapuchna Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:34
          To znów nieśmiało.... piękne pośladki, ale owłosione! No matko jedyna, taką mnie
          natura pokręconą stworzyła ...:)
    • milleniusz Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:03

      > Taki koleś metroseksualny z długimi włosami na głowie, w skórzanym
      > płaszczu...i pachnący adidasem w przedbiegach odpada...

      W kwestii formalnej - metroseksualny to raczej nie długie włosy i skóra, tylko
      wymodelowana fryzurka, solar na gębie i dłonie od kosmetyczki. Długie włosy i
      skóra, to może być twardziel na motorze. Zapach adidasa pasuje do dresu, więc
      już trzeci typ.

      Zdecyduj się. :P
      • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:10
        Tu bym polemizowała, metroseksualność to raczej dusza niż konkretny typ....

        To prawda picuś w ciuchach z salonu tez jest metro...ale ja ostatnio widzę cale
        stada...kolesi, miernego wzrostu z długa kita...pomykających z mp3 na uszach../.
        z metra...;)

        "Żenua" kompletne....wzrost to wzrost mamy mały wpływ na to...ale te kity i te
        rachityczne ogolone ciałka, jak śledzie normalnie...chłop musi być chłop....a
        nie długowłosy śledź...
        • zeberdee24 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:12
          Chłop musi być śląski - w barach szeroki w dupie wąski.
        • milleniusz Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:17
          kozica111 napisała:

          > Tu bym polemizowała, metroseksualność to raczej dusza niż konkretny typ....

          No to polemizuj, ale lepiej, bo mówisz, że "dusza", ale opisujesz wygląd. :)

          Co wy ciągle z tymi duszami. I jeszcze, żeby się ocierały! Jak ktoś kiedyś
          zobaczy ocierające się dusze, to proszę o pilną wiadomość. Chciałbym wierzyć, że
          dusza w ogóle istnieje! :))

          > ale ja ostatnio widzę cale stada...kolesi, miernego wzrostu z długa
          > kita...pomykających z mp3 na uszach../

          Mogę być ciutkę złośliwy? Mogę? Bo myślałem, że widzisz tylko stada babć
          przemykających atakujących skrzyżowania ze wszystkich możliwych kierunków. A
          teraz mamy inwazję babć i młodzieńców z kitą, pachnących adidasem i z wygolonymi
          klatami (nota bene, jak to stwierdzasz?). :)

          No dobrze, już przestaję.

          :]
          • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:20
            > Co wy ciągle z tymi duszami. I jeszcze, żeby się ocierały! Jak ktoś kiedyś
            zobaczy ocierające się dusze, to proszę o pilną wiadomość. Chciałbym wierzyć, że
            dusza w ogóle istnieje! :))

            Tego się nie widzi. To się czuje. :)
            • milleniusz Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:23

              > Tego się nie widzi. To się czuje. :)

              Że się ociera? No nie! Nawet nie będę próbował dociekać gdzie masz duszę...

              :)))))
              • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:29
                Całą sobą się czuje i tam też. Nawet jak ta osoba jest daleko to wystarczy, że
                jest i czuje tak samo. Czasem można czuć jej emocje, myśli. Najpiękniejsze
                uczucie na świecie.
                • milleniusz Och 12.04.08, 23:32
                  avital84 napisała:

                  > Całą sobą się czuje i tam też.

                  Och, nie musisz rozwijać czegoś, co tak sympatycznie spłyciłem. :) Droczę się, a
                  na płytkiej wodzie lepiej rybki widać. :))
                  • avital84 Re: Och 12.04.08, 23:34
                    Nie umiem opisać o co mi chodzi.
                    Jeżeli mimo wszystko nie wiesz to życzę Ci abyś się kiedyś sam przekonał o co
                    kaman. :)
                    • milleniusz Re: Och 12.04.08, 23:37

                      > Jeżeli mimo wszystko nie wiesz to życzę Ci abyś się kiedyś
                      > sam przekonał o co kaman. :)

                      Za płytki jestem na to. :D
                      • avital84 Re: Och 12.04.08, 23:40
                        Jak się zakochasz, ale tak prawdziwie to poczujesz, że coś w Tobie ociera się o
                        coś w tej kobiecie. Łobaczysz. :)
                        • milleniusz Re: Och 12.04.08, 23:44
                          avital84 napisała:

                          > Łobaczysz. :)

                          Dziękuję za instruktarz. Jak się nie będzie ocierało, to poproszę o pomoc w
                          ustaleniu przyczyny i poprawieniu stanu rzeczy. Umowa stoi? :)
                          • avital84 Re: Och 12.04.08, 23:47
                            I podpisałeś właśnie umowę z diabłem. ;)
            • zeberdee24 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:23
              Oj czuje...
              Ale to nie jest moje oficjalne stanowisko:) Dobrej nocy :)
              • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:28
                Dobrej nocy. :)
          • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:33
            Millek a ty mnie na wszystkich forach śledzisz?;)

            No babcie gnaja, dziś jedna taka skrót robiła i juz miałam śmierć w oczach bo
            samochód odbił na przystanek...mniejsza,,,,

            co ja poradzę ze moje obserwacje drogowo-metrowe są?:)

            • milleniusz Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:35
              kozica111 napisała:

              > Millek a ty mnie na wszystkich forach śledzisz?;)

              Przy całym szacunku (bo napewno jesteś miła, fajna, sympatyczna i w ogóle), ale
              nie śledzę Cię, to czysty przypadek. Po prostu mam dobrą pamięć, to jedna z
              moich większych wad. :D
              • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:57
                "Przy całym szacunku (bo napewno jesteś miła, fajna, sympatyczna i w ogóle), ale
                > nie śledzę Cię, to czysty przypadek. Po prostu mam dobrą pamięć, to jedna z
                > moich większych wad. :D"

                Jak będziesz pod Wolumenem machnij kita , pogadamy :)))))
                • milleniusz Re: Lubie dzikie samce... 13.04.08, 00:14

                  > Jak będziesz pod Wolumenem machnij kita , pogadamy :)))))

                  Nie mam kity (no chyba, że mówimy o ogonku, ale to na zawołanie nie macham),
                  jestem podłego wzrostu i chodzę w skórze (choć niezbyt często). :]

                  A swego czasu nawet tamtędy przejechałem, i nawet miałem Ci odpowiedzieć w innym
                  wątku (oczywiście się nie zgadzając), ale potem jakoś zapomniałem. Ale jadąc
                  myślałem, o wygadującej banialuki Kozicy, tak. :D
                  • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 13.04.08, 00:16
                    Tak czułam ;))))
    • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:03
      A ja szczerze, bez ściemy lubię jak czyjaś dusza ociera się o moją i nieważne
      wtedy czy jest super męski czy raczej metro.
      • zeberdee24 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:06
        Co wy z tymi duszami... Dusze wyszły z mody - teraz żelazka grzeją się od razu.
        • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:07
          Ja jestem niedzisiejsza i nie podążam za modą.
          Jak zagrzeję żelazko od razu to nie mam z tego żadnej
          satysfakcji. ;P
    • kontik_71 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:07
      A co znaczy pachnacy facetem? Masz na mysli niemyta pache i
      tygodniowe majtki :)?
      • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:17
        O Jezu, uwielbiam wąchać pachę prawdziwego faceta!

        Ales mnie nakręcił!
        • kontik_71 Nie skomentuje tego.. fuuujjjj nt :( 12.04.08, 23:23
          • milleniusz No. Tu mamy fetyszystkę. :) n/t 12.04.08, 23:28
    • 2szarozielone Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:13
      Lubię jak facet nosi skórę.
      Lubię jak facet używa fajnego zapachu.
      Lubię długowłosych - i łysych albo bardzo krótko ogolonych.
      Nie lubię przepakowanych, ale lubię ładnie zaznaczone bicepsy i szerokie bary, i
      ładną klatę.
      A czy jest dzikim samcem - to i tak wychodzi dopiero w łóżku :)
      • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:16
        > A czy jest dzikim samcem - to i tak wychodzi dopiero w łóżku :)

        Dokładnie. Ewentualnie na jakimś innym meblu lub w miejscu publicznym. ;)
        • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:18
          Ale pewne symptomy widać już na 1 rzut oka...

          Nie zniosłabym jakby mnie kita po plecach smyrała...
          • zeberdee24 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:20
            > Nie zniosłabym jakby mnie kita po plecach smyrała...
            Uuu widzę że już smyrała, bad luck.
            • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:27
              O zebys wiedział...i miałam wtedy taka retrospekcje dziwna ze mi
              kumpela...warkocze plecie...fuj!!!!!Zebreede, utnij kite!!!!!
          • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:21
            A moim zdaniem pozory często mylą.
            Niby taki super męski koleś może być całkiem cienki,
            a jakiś niepozorny może być demonem. ;P
            • 2szarozielone Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:33
              To dokładnie tak samo, jak z kobietami. Ja na przykład wyglądam na dziewczę
              subtelne i delikatne - a w piwnicy już z 5 poćwiartowanych męskich trupów leży :)
              • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:38
                Ale to chodzi o ten dziki, świński, męski żar w oczach to widać na 1 rzut
                oka...a kita dyskwalifikuje!
                • 2szarozielone Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:43
                  No u mnie nie dyskwalifikuje :)A najlepszy kochanek z jakim byłam, w oczach miał
                  dobro i ciepło, i spokój - a w łóżku był bestią nie do zdarcia.
                  • avital84 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:45
                    Ehhh...rozmarzyłam się. ;)
                    • 2szarozielone Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:46
                      Ja niestety też :)
    • a.part ja myślałam że 12.04.08, 23:36
      dzikie to takie niecywilizowane jakieś :)))
      • kozica111 Re: ja myślałam że 12.04.08, 23:43
        To tez; łysy= wysoki poziom testosteronu....mniam, mniam....
        • a.part Re: ja myślałam że 12.04.08, 23:44
          ja myślałam raczej o typie jaskiniowca :DDD za włosy i do jaskini :)
    • poecia1 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:46
      A ja lubię sadystów, takich prawdziwych i kto mnie przebije:D
      • 2szarozielone Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:47
        poczytałam de Sade'a i mi się odechciało. nie licytuję :) pas.
        • poecia1 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:49
          Jak czytałam takie treści też mi się odechciewało o doła łapałam,
          ale to jednak siedzi gdzieś głeboko we mnie:)
          • 2szarozielone Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:58
            No lekką masochistką jestem. Ale lekką. Żadnej krwi i łez :)
            • poecia1 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:59
              Łzy są z emocji nie z bólu.
    • eluch_a Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:49
      Najwspanialszy facet, który mi jeszcze nie "minął", miał (o rany,
      ma!)długie, zawsze umyte, puszyste włosy. Ma piękną cerę,
      gładziutką, naprawdę. A jest przy tym bardzo męski. Pięknie pachnie,
      nie wiem jaką wodą toaletową, ale takim fajnym korzennym zapachem,
      świeżym. Pachnie gałką muszkatołową. Chodzi tak fajnie, zamaszyście.
      I uśmiecha się najpiękniej na świecie. I ma piękny głos. I ma piękne
      dłonie. I nigdy nie wypiorę tego swetra, przez który mnie dotykał ;)
      I wiecie co, wcale nie miał pomalowanych oczu ;)
      • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 12.04.08, 23:55
        On potem pachnie kobieto!


        A te włosy to tylko mały defekt!:)
        • eluch_a Re: Lubie dzikie samce... 13.04.08, 00:01
          Co potem pachnie? Ja mam nadzieję, że ty mówisz o swetrze, a nie
          facecie?
          • kozica111 Re: Lubie dzikie samce... 13.04.08, 00:10
            Huk ze swetrem, na co nam sweter?

            Facet pachnący facetem a nie Luksja....
            • eluch_a Re: Lubie dzikie samce... 13.04.08, 00:31
              Sweter po to, żeby się przytulić, gdy jest nam źle i wywąchać tego
              głupka... Chociaż już nie pachnie.
              Ło, rany, a ja wciskam ludziom, że mało kochliwa jestem. A jak się
              już zakochałam, to poza tymże jednym wszyscy faceci mogliby nie
              istnieć. I tak przez ostatnie trzy lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka