obecna_xyz
13.04.08, 19:54
Witam! Własnie odkryłam Wasze forum: bardzo się cieszę.
Mam 50-tkę i już pewne dolegliwości (najgorsze jest podsikiwanie-
ćwiczę).
Dokucza mi też zmęczenie. Czy wiecie coś pewnego, czy to mija po
menopauzie?
Z powodu mięsniaka wykrwawiam się bez sensu co miesiąc, zatem z
niecierpliwością czekam na ostatnią miesiączkę.
Ale do rzeczy...
Menopauzę kocham, bo to pewien etap życia, który ma pewne zalety.
Mam ustabilizowaną sytuację zawodową i rodzinną.
Odpadają mi zaloty i niepewność serca.
Nie biorę też już udziału w wyścigu szczurów.
Mam za sobą 30 lat udanego małżeństwa.
Dzieci odchowane- kawał dobrej roboty odpracowany.
Wszystkiego miałam dotąd w życiu dość m.in. seksu. Ze spokojem i
zadowoleniem pożegnałam amory (krępujące odkąd pokazały mi się siwe
włoski).
Liczę jeszcze na 30 lat życia,to jest tyle ile minęło od osiągnięcia
dorosłości. A zatem to jakby druga połowa dojrzałego życia.
Sport i dyscyplina zapewniły mi dobrą sylwetkę, twarz też nie
najgorsza.
Wszystko co najlepsze jeszcze przede mną. Czekam na pełną wolność,
która nastąpi za ok.15 lat. Mam masę pomysłów na życie.