Dodaj do ulubionych

Kultura wobec ciężarnych kobiet.

22.04.08, 09:27
Jestem w szoku!
Na uczelni ustawiła się długa kolejka po wpisy z jednego z przedmiotów.Moja
ciężarna koleżanka, która rodzi za 2 tygodnie stała na jej końcu. Powiedziałam
jej żeby przeszła na początek, bo przecież nie powinna tyle stać. Ona
powiedziała, że jest przyzwyczajona, bo podczas tych dziewięciu miesięcy tylko
jedna osoba, pewien mężczyzna w autobusie, ustąpił jej miejsca. Ludzie w
kolejkach na poczcie, w banku, w sklepie udają, że jej nie widzą, podnoszą
wzrok w kierunku sufitu, odwracają głowy albo spuszczają je w dół.
Zdziwiło mnie to bardzo i zmartwiło. Również spotkałyście się z takimi brakami
w podstawach dobrego wychowania? Może same macie podobne doświadczenia albo to
Wy odwracacie głowy?
Obserwuj wątek
    • m.nikla Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:32
      Ja w 9tym mies. jechałam autobusem , tłok, najblizej mnie siedza dwie panienki
      ok 18 lat i dziadek ok. 80 lat...miejsca ustapił mi dziadek....a poza tym miałam
      podobnie jak twoja koleżanka....ludzie są fajni.... :/
      • avital84 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:35
        Ja w autobusie byłam dwa razy świadkiem tego, że jakaś stereotypowo moherowa
        starsza Pani zjechała kobietę w ciąży za to, że nie ustąpiła jej miejsca. Kiedy
        tamta powiedziała jej o tym fakcie to się tłumaczyła, że nie zauważyła.

        Z tego co opisujesz wynika, że panuje u nas straszna ignorancja.
        Straszne to.
      • tatusja Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:43
        m.nikla napisała:

        > Ja w 9tym mies. jechałam autobusem , tłok, najblizej mnie siedza
        dwie panienk
        > i
        > ok 18 lat i dziadek ok. 80 lat...miejsca ustapił mi dziadek....a
        poza tym miała
        > m
        > podobnie jak twoja koleżanka....ludzie są fajni.... :/

        I usiadłas na miejscu dziadka... Tak, ludzie są fajni, a ciężarnym i
        tym z małymi dziećmi wydaje się, że są pępkiem świata.
        • m.nikla Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:43
          usiadłam bo wyobraz sobie,ze prawie zemdlałam w tym autobusie! tak ciezarne sa
          uprzywilejowane. A Ty chyba nie byłas w ciazy, nie wiesz o czym mowisz.
    • stokrotka.na.lace Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:33
      U mnie na uczelni to wykladowcy na samym poczatku wpisow mowili, ze
      kobiety w ciazy maja pierwszenstwo choc przyznam, ze znalezli sie i
      tacy co musieli wtracic swoje 5 groszy ze sa przeciwko. W wiekszych
      sklepach sa rowniez kasy, w ktorych kobiety w ciazy i
      niepelnosprawni maja pierwszenstwo. Rowniez jak moja siostra byla w
      ciazy to zdarzalo sie ze ktos chcial jej miejsce w autobusie
      ustapic. Takze chyba nie ma tak zle.
      • avital84 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:38
        Widocznie to zależy od ludzi, na których się trafi. Ten wykładowca nic nie
        powiedział, a widział, że ona stoi w kolejce. Co dziwniejsze on był Niemcem, ale
        była też obok niego polska wykładowczyni.
        Czasem się zastanawiam czy to chamstwo czy zwyczajna bezmyślność.
        • stokrotka.na.lace Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:41
          Normalnie to powinni ludzie w kolejce po wpis zareagowac a nie
          czekac az wykladowca cos powie. A z drugiej stroby gdybym byla w
          ciazy to chyba sama bym poszla i spytala czy moge miec wpis
          wczesniej ze wzgledu na moj stan.
          • tatusja Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:45
            stokrotka.na.lace napisała:

            > Normalnie to powinni ludzie w kolejce po wpis zareagowac a nie
            > czekac az wykladowca cos powie. A z drugiej stroby gdybym byla w
            > ciazy to chyba sama bym poszla i spytala czy moge miec wpis
            > wczesniej ze wzgledu na moj stan.

            A cóż to za stan? Nie naturalny?
            • stokrotka.na.lace Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:46
              Stan bardzo naturalny ale wyjatkowy.
            • avital84 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:47
              Byłaś kiedyś w ciąży? Bo ja nie byłam, ale wyobrażam sobie to tak,że na pewno z
              kilku kilogramowym brzuchem jest ciężej wystać w tej kolejce. Poza tym w takim
              autobusie, ewentualny upadek albo dostanie z łokcia jest dość niebezpieczne dla
              dziecka.
              • stokrotka.na.lace Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:54
                Ale przeciez nie napisalam, ze mam cos przeciwko kobietom w ciazy.
                Nie bylam nigdy w ciazy i wiem tylko jak sie kobieta czuje z
                opowiadan kolezanek. I jestem za kazdymi udogodnieniami dla nich:)
                • aquira Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 12:15
                  Avital mówiła chyba to tatusja...
          • avital84 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:45
            Zaproponowałam, ale jej było głupio, bo zwyczajnie nie była przyzwyczajona do tego.
    • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:41
      Owszem, zdarzają się takie sytuacje. Ale również takie, że pani z wózkiem chce
      mnie staranować, bo chyba powinnam się wczepić pazurami w sufit i na nim
      zawisnąć, żeby jej przejście zrobić, jak ona wchodzi, a ja wychodzę.
      • avital84 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:45
        Z tymi wózkami to różnie bywa. Z drugiej strony co ma zrobić taka kobieta z
        wózkiem? Nie wsiąść. Kiedyś przy mnie ktoś taką kobietę ochrzanił, że niby z
        jakiej racji ona w ogóle do autobusu wózek wprowadza. Prawda, było ciasno, ale
        czy miała nocować na tym przystanku?
        • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:54
          A ja mam nie wysiąść? Jeśli da ludziom wysiąść, będzie miała przynajmniej miejsce :)

          Zresztą bardziej przerażają mnie panie, które najpierw wpychają wózek na
          jezdnię, a dopiero później sprawdzają, czy coś jedzie...
        • 81mermaid Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 17:20
          Kochane nie przejmujcie sie.Ja uwazam ze kobietom w ciazy owszem naleza sie
          dodatkowe udogodnienia ale tez bylam swiadkiem sytuacji jak w tramwaju gdzie byl
          scisk straszny(godziny szczytu) wpakowala sie rodzinka z 5(policzylam)wozkami w
          taki sposob ze jak chcialam wysiasc to nie chcieli mnie przepuscic!!Czekalam
          cierpliwie ale jak zauwazylam ze mnie nie przepuszcza to zwrocilam im grzecznie
          uwage ze szanuje ze maja dzieci ale warto by bylo pomyslec o innych co sa w
          tramwaju.Jak widac zdarzaja sie zle zachowania z obu stron.Rzecz dziala sie w
          Poznaniu przy Parku Wilsona wiec wcale to nie byly jakies peryferia.Pozdro.
          • eluch_a Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 19.05.08, 02:23
            O, to ten Park Wilsona to takie charakterystyczne miejsce :) Ja tam
            dostałam wózkiem po nogach :) Chłopak stojący koło mnie mówił do
            mnie: "Proszę się nie przejmować, k..., ja bym te wszystkie wózki
            wyjeb....". Najzabawniejsze, ze ponieważ był łysym poznańskim tejem,
            ja się go bardziej przestraszyłam niż baba z wózkiem :)
      • panna.w.paski Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 10:02
        Ja zawsze ustępuję miejsca, pomagam wtaszczyć wózek do tramwaju etc.
        Dla mnie to naturalne, choć obok stoi złota warszawska młodzież, która ani
        palcem nie kiwnie widząc jak dwie kobiety mordują się z wózkiem.
        Pamiętam kiedyś pewną sytuację w tramwaju: jadę i widzę wchodzącą kobietę z
        małym dzieckiem na ręku. Wstaję, żeby zaproponować jej miejsce,przechodzę metr i
        zaczynam rozmowę. Widać WYRAZNIE, że nie wychodzę tylko ustępuję miejsca
        konkretnej osobie.Matka uśmiecha się, dziękuje,ja się odwracam..a moje miejsce
        zajął jakiś facet z chichoczącą młodą partnerką. Matka zatrzymuje się
        zrezygnowana, ale mnie ogarnęła taka k...ca, że podchodzę do gościa i mówię
        twardo: bardzo przepraszam, ale ja ustępowałam miejsca tej pani z dzieckiem. On
        bąka,że nie zauważył i się wycofuje.
        Myślę,że jeśli czasem nie zawalczy się o swoje i nie tupnie nóżką, to nie ma
        szans na to, żeby ktoś Cię dostrzegł.Smutne, ale prawdziwe.
        Najczęściej matki są mile zaskoczone chęcią pomocy, jakby na zasadzie, że nie
        nastawiają się na nic i w związku z tym nic już ich nie rozczarowuje.Szkoda,że
        zachowanie, które uważam powinno być normą, nią nie jest. Ale,jak to się mówi -
        brzuch matki jest święty jeśli jest tematem dyskusji o aborcji, wtedy mówi się o
        owocu miłości noszonym pod sercem,nowym życiu etc.Kiedy jednak ciężarna kobieta
        czeka pół godziny w kolejce i nowe życie w niej boleśnie daje się we znaki, to
        jakoś wtedy głosy zwolenników życia milkną, zastępowane znieczulicą.
        Co do matek,z postawą roszczeniową które terroryzują otoczenie na zasadzie: Ja
        mam brzuch/wózek i nie zawaham się go użyć - z pewnością takie są, nie przeczę.
        O ile na chamstwo i ton głosu nieznoszący sprzeciwu reaguję alergicznie, to w
        tym przypadku jestem w stanie być bardziej tolerancyjna. Ja mogę być
        zła,niewyspana,z dodupnym dniem etc. a ta kobieta ma dodatkowy faktor
        stresogenny czyli dziecko w podróży :)
        • 8n Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 22:24
          kocham słowo taszczyć.
        • mozambique Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 11:22
          no jelsi w XXI wieku, w cywilizowanym kraju, pismienna kobieta uwaza
          ze ciaze nosi sie "pod sercem" a nie w macicy, i nie wie gdzie sie
          ta macica znajduje ,to tu juz nie ma czego komentowac
          • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 11:31
            No, jeśli w XXI wieku, w cywilizowanym kraju piśmienna kobieta nie wie, co to
            jest metafora i raz stawia spacje przed przecinkiem, a raz nie, to też nie
            bardzo jest co komentować.
          • modiolus Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 18.05.08, 23:20
            tak czy siak to macica jest i tak pod sercem wiec sie zgadza, szkoda ze Ty nie
            wiesz co jest wyzej a co niżej to dopiero przypał
    • izabellaz1 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:56
      Zależy na jakich ludzi się trafi. Ja zawsze ustępuję bo wiem, że z dużym
      brzuszkiem znacznie bardziej męczy się kręgosłup a nie każda kobieta jest
      wysportowana i może ustać. Poza tym dochodzą niektórym opuchnięte nogi,
      uderzenia gorąca, moim koleżankom było słabo. Stan niby naturalny ale jednak
      wymaga odrobinę wyrozumiałości ze strony osób trzecich:)
      Ale to samo tyczy się rodziców z małymi dziećmi na rękach itd.
      Mnie raczej nie zdarzało się w ciąży żeby nie ustępowano mi miejsca. Raz tylko
      poprosiłam sama dziewczynę żeby wstała ale dlatego, że słabo się poczułam a poza
      tym nie miałam jeszcze widocznego brzuszka. Raz na mnie "napadła" starsza babka
      (ale nie staruszka wymagająca miejsca) - widząc, że jestem w ciąży - że jej nie
      ustępuję ale jak zobaczyła morderczy wzrok reszty pasażerów szybciutko zaszyła
      się gdzieś w kąt ze wstydu.
      Poza tym myślę, że kobieta w ciąży, z dzieckiem na ręku, jeśli chce usiąść
      powinna iść do miejsca przeznaczonego dla tych osób i poprosić o ustąpienie
      miejsca. Ja nie mam z tym problemu, choć tak jak zaznaczam - nie muszę bo
      trafiałam do tej pory na osoby, które miejsca ustępują:)
    • dzikoozka Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 09:59
      Jakoś w ciaży nie miałam z tym problemu, z reguły ludzie ustępowali
      mi miejsca. Czasami sama prosiłam o ustąpienie, bez jakeijs żenady i
      bez wyrzutów w spojrzeniu ani bez pretensji w głosie. Ludzie maja
      prawo nie zauważyć, zwłaszcza że nie przypominałam monstrum w ciąży.
      Wolałam siedzieć bo trudno mi było utrzymać równowagę w tramwaju,
      środek cieżkości mi sie przesunął.
      W aptece panie amgister same zapraszały mnie przed innych.
      • izabellaz1 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 10:12
        dzikoozka napisała:

        > Ludzie maja
        > prawo nie zauważyć

        Jestem tego samego zdania. Zdarza się, że jadąc metrem zamykam oczy. Też nie
        uważam, że prośba o ustąpienie miejsca wywoła jakiś grymas zniesmaczenia na
        twarzach ludzi. Zresztą nigdy sie z nim nie spotkałam:)
      • tiuia Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:30
        Dokładnie: zamiast narzekać, czasami warto poprosić o ustąpienie miejsca, czy o wpuszczenie do kolejki. Naprawdę rzadko kiedy dostaje się odmowę.
    • tatusja Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 10:05
      kobiety ciężarne powinny być noszone na rękach szczęśliwego małżonka
      lub w lektyce na uczelni przez studentów, którym...
      • iberia.pl Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 10:08
        tatusja napisała:

        > kobiety ciężarne powinny być noszone na rękach szczęśliwego
        małżonka
        > lub w lektyce na uczelni przez studentów, którym...



        pogielo cie???
        • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 10:10
          Najwyraźniej.
          Szkoda, że jeszcze to, co pogięło nie dołożyło kilku solidnych kilogramów na
          brzuchu, opuchniętych nóg i bolącego kręgosłupa...
          • mozambique Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 14:27
            fanny , a dlaczego kogos maja obchodzic twoje popuchniete nogi ?
            i bolacy kregosłup ?
            i dodatkowe kilogramy ?

            twoja macica , twoje zapłodnienie, tówj problem

            jak mi gruchnął kregosłup. chodziłam w kołniezru ortopedycznym i
            byłam mocno obolała to tez nikt mnie na rekach nie nosił, stałam w
            autobusie rzezc jasna i nikt mi miejsca nie ustąpił.
            jak juz nie mogłam chodizc to brałąm taksówkę

            ciaza to nie kalectwo ani niepelnopsrawnosc
            jak juz nie mozesz stac ani isc to wez sobie taksówkie albo
            limuzyne z kierowca i nie marudź. nastepna Matka POlka sie znalazła
            • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 14:48
              Nie jestem w ciąży i nie jestem matką.

              Ale mam coś takiego, co się nazywa empatia i dodatkowo wiem, że nie każdego stać
              na taksówkę albo latający dywan.

              Starszym też nie ustępujesz, bo starość to nie choroba?

              Czytaj, proszę, ze zrozumieniem i nie wyciągaj przedziwnych wniosków o moim
              światopoglądzie z odpowiedzi, z której wynika jedynie to, że ludziom brakuje
              empatii.
            • kochanica-francuza taksówkie? fanny? limuzyne? 22.04.08, 15:42
              • funny_game Hę? Ja? 22.04.08, 15:46
                Gdzieście Wy powyczytywały, że ja piszę gdzieś o sobie bądź o swoich
                doświadczeniach?
                Pewnych doświadczeń nie trzeba mieć, żeby móc domniemywać przynajmniej jak to jest.
                Limuzynę poproszę!
                • kochanica-francuza z szoferem koniecznie! nt 22.04.08, 15:50
                  • funny_game Pożycz stówę ;) 22.04.08, 15:54

                    • kochanica-francuza Stówę czego i w jakiej walucie? 22.04.08, 16:06
                      Bo 100 pln na limuzynę nie starczy.
                      • funny_game Oj, to musisz mnie chyba zanieść 22.04.08, 16:11
                        do domu na barana :P

                        Bo ja chcę, żądam, wymagam i jak tego nie zrobisz, to będę nad Tobą stać i sapać
                        i trącać Cię torebką, a później dołożę parę słów o niewychowanej młodzieży :D
                        • kochanica-francuza Nawet bym cię zaniosła, ale mam jaskrę 22.04.08, 16:16
                          i nie wolno mi nosić ciężarów. ;-)

                          Spytam okulisty, do ilu kg mogę dźwigać, ale obawiam się, że się nie zmieścisz w
                          limicie. ;-)
                          • funny_game To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 20:52
                            a ja za nią wypożyczę taczkę. Na taczce dasz radę, a ja będę się głośno
                            upominać, że przechodnie mają nam zejść z drogi, bo nam się to na-le-ży! I jakoś
                            to będzie. ;)
                            • kochanica-francuza Re: To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 23:06
                              funny_game napisała:

                              > a ja za nią wypożyczę taczkę. Na taczce dasz radę, a ja będę się głośno
                              > upominać, że przechodnie mają nam zejść z drogi, bo nam się to na-le-ży! I jako
                              > ś
                              > to będzie. ;)


                              No, to jest do zrobienia.

                              A może po prostu nabyć taczkę?
                              >
                              • funny_game Re: To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 23:18
                                A może spacerek i wytykanie przechodniom, co robią nie tak? :P
                                • kochanica-francuza Re: To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 23:27
                                  funny_game napisała:

                                  > A może spacerek i wytykanie przechodniom, co robią nie tak? :P

                                  Na to często mam ochotę, zwłaszcza jak ktoś na ulicy bluzga albo uprawia
                                  zaawansowane pieszczoty.
                                  • funny_game Re: To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 23:29
                                    To ja będę zwracała uwagę tylko na głupi chód, bo mi żadne z powyższych spokoju
                                    nie zakłóca...
                                    • kochanica-francuza Re: To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 23:42
                                      funny_game napisała:

                                      > To ja będę zwracała uwagę tylko na głupi chód, bo mi żadne z powyższych spokoju
                                      > nie zakłóca...

                                      Jaki to jest głupi chód?
                                      • funny_game Re: To jednak pożycz tą stówę, 22.04.08, 23:51
                                        Gugiel->Ministerstwo Głupich Kroków.
            • justysialek Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 16:52
              Skoro myślisz w ten sposób to od razu zagazuj wszystkich starszych
              ludzi, niepełnosprawnych , upośledzonych umysłowo, chorych itd - co
              ci mają miejsce w autobusie zabierać jak TY jedziesz...

              Ciąża bywa niepełnosprawnością - w ostatnich miesiącach ciężko się
              schylić by buty zawiązać, szybko wstać z łóżka, chodzić po górach
              itp - jest to brak pełnej sprawności. Poza tym bywają ciąże
              zagrożone, kiedy to kobieta ma wiele ograniczeń.

              Rozumiem, że mścisz się za to, że nie jesteś asertywna i nie
              potrafiłaś poprosić o ustąpienie miejsca, gdy byłaś chora. No cóż,
              jak zajdziesz w ciążę to może zmienisz zdanie.
              Aha - ja też nie jestem w ciąży i nie byłam, mam po prostu
              wyobraźnię i trochę kultury.
              • mozambique Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 11:10
                a do kogo to ?

                sobie a muzom ?

                czy zeby sie troche polansować ?
          • leptosom Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 16:05
            funny_game napisała:

            > Najwyraźniej.
            > Szkoda, że jeszcze to, co pogięło nie dołożyło kilku solidnych
            kilogramów na
            > brzuchu, opuchniętych nóg i bolącego kręgosłupa...
            >
            Para dużego cyca bardziej obciąża kręgosłup, jak ciąża!! Czy to
            następny obiekt specjalnego traktowania? Qżwa, wszyscy wokół chcą
            być bardziej uprzywilejowani.
            • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 16:10
              Momencik...
              Jakie znowu CHCĄ?

              Avi napisała wątek nie o tym, że Jej koleżanka czegoś chciała.
              A ja piszę o tym, że ja ustępuję czy miejsca, czy przepuszczam w kolejce, bo
              takie mam widzimisię. Robię to z egoizmu, bo wierzę, że wszystko, co robimy do
              nas wraca.

              Czy Wy nie potraficie przeczytać dwóch zdań, żeby do nich nie dołożyć
              siedemnastu interpretacji z kosmosu?
              • leptosom Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 16:20
                funny_game napisała:

                > Momencik...
                > Jakie znowu CHCĄ?
                >
                > Avi napisała wątek nie o tym, że Jej koleżanka czegoś chciała.
                > A ja piszę o tym, że ja ustępuję czy miejsca, czy przepuszczam w
                kolejce, bo
                > takie mam widzimisię. Robię to z egoizmu, bo wierzę, że wszystko,
                co robimy do
                > nas wraca.
                >
                więc nie reaguj tak gwałtownie. :DD

                > Czy Wy nie potraficie przeczytać dwóch zdań, żeby do nich nie
                dołożyć
                > siedemnastu interpretacji z kosmosu?
                >
                :DD widocznie my nie potrawicie.
                • funny_game Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 20:55
                  leptosom napisał:

                  > więc nie reaguj tak gwałtownie. :DD

                  Masz rację. Ale teraz sam sie śmiejesz, a trzeba było od razu podejść do tematu
                  pozytywnie.
                  Nie, że ktoś wymaga, tylko spróbować zrozumieć, że z różnych powodów kobiety w
                  ciąży, osoby starsze, chore, niepełnosprawne albo z chwilową niedyspozycja
                  korzystają z komunikacji miejskiej i dlaczego nie wykonać nic, kompletnie nic,
                  niekosztującego gestu pomocy, jakim jest to głupie ustąpienie miejsca.
                  Albo postać 5 minut dłużej w kolejce, no.

                  >
                  > > Czy Wy nie potraficie przeczytać dwóch zdań, żeby do nich nie
                  > dołożyć
                  > > siedemnastu interpretacji z kosmosu?
                  > >
                  > :DD widocznie my nie potrawicie.

                  A bo wcześniej niejaka Mozambique poczyniła podobną nadinterpretację moich słów :)
            • aquira Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 12:23
              Na duży cyc pomoże dobrze dobrany stanik. Więc daruj sobie...
              • leptosom Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 15:48
                aquira napisała:

                > Na duży cyc pomoże dobrze dobrany stanik. Więc daruj sobie...

                Pomoże lub niekoniecznie. Moze ciążę ubrać w szeleczki?
    • mnop2 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 10:23
      Ha ha! Mnie to nie dziwi, bo sama przeszłam przez różne sytuacje.
      Przede wszystkiem, kobieta w ciąży budzi emocje: najróżniejsze, od
      euforii, przez sympatię, niechęć do nienawiści.
      Raz była taka sytuacja, że wyszłam sobie na spacer, przeliczyłm się
      jeśli idzie o moje siły i postanowilam podjechać 3 przystanki
      tramwajem. Oczywiście nikt nie chcial mi ustąpić miejsca, wampirze
      babcie patrzyly pogardliwie, usłyszałam za plecami : to już
      nastolatki w ciążę zachodzo! ( nie byłam nastolatką), ale poprosilam
      o ustąpienie miejsca i poderwała się mloda dziewczyna, której
      obiecałam też ustąpić jak będzie w ciąży :D. Potem spotkałam ją
      przypadkowo już z wózkiem i było b.miło.
      A poza tym generalnie jednak ludzie reagują baaardzo pozytywnie,
      uśmiechją się, zagadują, hihi, a solidarność babeczek w ciąży jest
      super, od razu każda to koleżanka:)
    • tiuia Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:28
      A to ciekawe... Bo jak ja byłam w ciąży, to wiele osób ustępowało mi miejsca. Często właśnie panie 40-50-letnie. Tyle, że częściej ustępowały kobiety niż mężczyźni.
      • desdemona987 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:42
        A ja właśnie jestem w ciązy. Trochę już widać (5 m-c). I tylko raz w
        aptece zdarzyło mi się kupić coś poza kolejką. I to raczej była
        incjatywa farmaceutki niż moja.
        Poza tym starm się nie jeździć komunikacją publiczną (wolę swój
        samochód). Jeśli się to zdarzy, to raczej nie zdarzyło mi się rzeby
        ktos ustąpił, ale też nikogo brzuchem nie terroryzuję. Może dlatego,
        że jadę 1-2 przystanki. W sklepie też szukam raczej najkrótszej
        kolejki do kasy i czekam tak jak wszyscy. Na razie daję radę ;-),
        jak przestanę to będę wysyłać faceta po zakupy i tyle.

        Poza tym a propos ustępowania ciężarnym miejsca w tramwaju: zdarzyła
        mi się kiedyś śmieszna sytuacja - jechałam tramwajem, grzecznie
        siedziałam. Na następnym przystanku wsiada dziewczyna z dośc
        pokaźnym brzuszkiem. No to wstałam i ustąpiłam jej miejsca. Ona mnie
        spiorunowała wzrokiem i nie usiadła. Okazało się że to nie ciąża,
        tylko dziewczyna taka otyła była. Było mi głupio ale jej chyba
        jeszcze bardziej.
      • krv16 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 23:04
        >Tyle, że częściej ustępowały kobiety niż mężc
        > zyźni.

        bo same wiedziały, ile się trzeba nadźwigać
        • tiuia Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 23.04.08, 11:05
          Tak właśnie podejrzewam;)
    • amidala Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:38
      Nie wiem, szczerze mówiąc, o co te pretensje. Gdy chodziłam w ciąży i gorzej się
      czułam, chciałam usiąść, albo przejść na początek kolejki, to z uśmiechem na
      ustach prosiłam ładnie o przepuszczenie. Zapewniam, że nikt nie protestował, gdy
      prosiłam: "Przepraszam bardzo, ale trochę mi dzisiaj maluch daje popalić, czy
      może pan/pani mnie przepuścić?"
      Nie czekałam pełna pretensji, aż ktoś sam na to wpadnie i nie miałam z góry za
      złe, że na pewno tego nie zrobi. Po prostu, trzeba komunikować swoje potrzeby i
      robić to w sposób miły i uprzejmy. Działa.
    • a.part Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:43
      norma
      i niekoniecznie celowo odwracają wzrok, niektórzy nie zwracają uwagi na osoby
      postronne mnie sie kilka razy zdarzyło nagle obrócić i zostałam przyparta duuzym
      brzuszkiem w autobusie :)
      Raz mi sie zdarzyło ze pani mi ustąpiła miejsce ale za to na cały autobus
      wyraziła swe oburzenie mówiąc: no jak tak można, pani nie powinna stać, proszę
      sobie usiąść.
      Co do kolejek na studiach to tam jest taka walka o przetrwanie ze nie ma
      sentymentów
    • bertrada Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:44
      Ale kobieta w ciąży nie jest ani upośledzona ani niepełnosprawna,
      żeby nie być w stanie poprosić o ustąpienie miejsca, czy
      przepuszczenie w kolejce. Jak nie umie zadbać o swoje interesy to
      jak będzie dbała o interesy dziecka? Ciąże trzeba potraktować jak
      trening asertywności. ;P
      Ludzie są zagonieni i zajęci swoimi sprawami i nie mają obowiązku
      rozglądać się wokół i zgadywać co komu potrzeba. Bo jeden jest w
      ciąży, drugi stary, trzeci wraca ze szpitala, czwartemu jest słabo
      itd. Każdy potrzebuje pomocy tylko musi się o nią zwrócić.

      Moja koleżanka też była w ciąży i jakoś nie miała problemu z
      wchodzeniem do dziekanatu poza kolejką. Mówiła, że jest w ciąży, źle
      sie czuje i nie jest w staniw stać w kolejce a musi iść do
      dziekanatu. Nikt się nie sprzeciwił, nawet jej miejsce zrobili.
      • seth.destructor Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 12:02
        Popieram te słowa.
      • a.part Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 13:27
        > Ale kobieta w ciąży nie jest ani upośledzona ani niepełnosprawna,
        > żeby nie być w stanie poprosić o ustąpienie miejsca, czy
        > przepuszczenie w kolejce. Jak nie umie zadbać o swoje interesy to
        > jak będzie dbała o interesy dziecka? Ciąże trzeba potraktować jak
        > trening asertywności. ;P

        Jakoś nie przekonuje mnie to że taka kobieta będzie umiała zadbać o interesy
        dziecka

        proponuje kury dla kobiet w ciazy zamiast szkoły rodzenia - szkła przetrwania
        czyli jak sie wcisnąc do kolejki <lol>

    • demonii.larua Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:52
      Ciąża ciąży nierówna :) O ile dawałam radę stać w kolejce czy autobusie to
      stałam, a jak nie dawałam rady to z uśmiechem na ryjcu prosiłam o wpuszczenie
      mię przed lub ustapienie miejsca :) Nie wszyscy muszą wiedzieć, że stanie w
      długiej kolejce z obciążeniem brzusznym trudności sprawiać może :) Że też ciąża
      na plecach umiejscowiona nie jest - łatwiej by było :))
    • speedymika moje obserwacje w stolicy 22.04.08, 11:58
      za niecaly miesiac rodze, codziennie jezdze do pracy tramwajem, tudziez czasami
      po miescie, staram sie jeszcze w miare samopoczucia, korzystac z wyjsc do
      knajpki, kina bo pozniej to juz dluugo bede uziemiona :)
      wyglada to tak:
      mieszkam i pracuje na Pradze - i tutaj praktycznie NIE ZDARZA sie, abym stala w
      tramwaju. nie upieram sie zeby siedziec, mam 4 przystanki, to nie jest ponad
      moje sily postac te 7 minut, ale ZAWSZE ktos mi ustapi miejsca nawet na zasadzie
      dopadniecia mnie z drugiego konca tramwaju "bo Pani powinna siedziec".

      Zas wyjazdy na druga strone Wisly ...coz...
      praktycznie nie zdarza sie zeby ktos ustapil, kiedy tam wsiadam do
      tramwaju/autobusu.
      nie czepiam sie starszych, tez im ciezko, ale bardzo czesto jest akcja ze mloda
      babka/facet patrz na moj brzuch, mina pt. 'eee, nic jej nie bedzie jak postoi'
      - i odwrocenie w strone okna...
      w kinie Femina ostatnio czekajac na seans stalam na korytarzu - wszystkie sofy
      zajete przez mlode pary, kazdy na mnie sie gapil ale nikt nie ruszyl zadka...
      w kolejce w carefurze, niby jest jak byk kasa 'dla ciezarnych' - ostatnio jak
      podeszlam bez kolejki w tej kasie, to nawet nie pytajcie jakie gromy sie na mnie
      posypaly...oczywiscie wszystkie panie bez brzuszka...
      a to nie jest kilka kilo wiecej, tylko kilkanascie, wszystkim tym co uwazaja ze
      to naturalny stan i stanie w kolejce/tramwaju itp to sama przyjemnosc dla
      ciezarnej - polecam przywiazanie sobie 10 kg pilki lekarskiej i podroz autobusem
      na stojaco...
      do tego: opuchniete obolale nogi, problemy z krazeniem, dusznosci, itp.
      pocieszam sie ze kazda dziewczyna co uwaza ze ciezarne nie musza siedziec i moga
      stac w kolejkach - kiedys tez bedzie w ciazy i zobaczy jak to jest fajnie...
    • seth.destructor Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 11:59
      Jeżeli ciężarna kobieta o nic nie prosi, znaczy się nie chce tego
      dostać. Dlaczego mam ustępować miejsca etc. komuś, kto tego sobie
      nie życzy?
      • m.nikla Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 12:05
        Jakby do zatłoczonego autobusu weszła osoba o kulach -i nie odezwała sie ,ze
        chce usiaść-tez bys nie ustapiła???
      • izabellaz1 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 12:11
        seth.destructor napisał:

        > Jeżeli ciężarna kobieta o nic nie prosi, znaczy się nie chce tego
        > dostać. Dlaczego mam ustępować miejsca etc. komuś, kto tego sobie
        > nie życzy?

        No. W dodatku ja się czasem zastanawiam czy to kurtka się jakoś ułożyła czy to
        czyjś brzuch z otyłości:)
        • eluch_a Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 19.05.08, 14:16
          Mnie kiedyś w pociągu ustapili :) Zaraz potem przeszłam na dietę ;)
      • a.part Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 13:28
        co dostali po ryju też sie na pewno o to sami prosili <lol>
    • akkknes Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 12:04
      przeczytalam caly watek i az mnie zatkalo...!

      naokolo mnie naprawde sporo jest tych 2w1 :) i na palcach jednej
      reki moge wymienic te, ktore w ciazy nie mogly normalnie
      funkcjonowac... laska 2tyg przed porodem leciala po schodach na 5te
      pietro, bo na winde jej nie chcialo sie czekac. wiec tak duzym
      problemem jest usiasc na krzeselku obok i poczekac nawet i do konca
      kolejki?? a czy mi ktos ustepuje miejsca, bo jade z pracy do szkoly,
      pol nocy rzygalam, spalam dwie godziny i jestem chora??
      moje kuzynki jak musialy gdzies podjechac w ciazy to wiedzialy, ze w
      godzinach szczytu palca w tramwaj nie da sie wetknac.
      pewnie ze jak widze laske 2w1 ze zbolala mina to wstaje, ale jak
      widze, ze trzyma torebeczki z zakupami i ma banana na twarzy i ma
      gleboko w d.. czy stoi czy siedzi...
      najgorsze co moze byc to nadgorliwcy, ktorzy potrafia przegonic
      czlowieka, bo tam na poczatku stoi pani - a pani odpowiada ze nie
      oplaca sie jej siadac, bo tylko jeden przystanek.
      • justysialek Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 17:06
        Jedno mnie tylko zastanawia - tak się dużo mówi o tym, że ciężarne
        mają tyle siły, że to taki naturalny, wręcz przyjemny stan itp i że
        mogą sobie spokojnie postać. Mam tylko jedno pytanie do ciebie:
        skoro nie jesteś w ciąży, przewlekle chora, umierająca, kalek itp to
        czemu tak bronisz miejsca w autobusie? Czemu lubisz siedzieć? Czy ty
        nie możesz sobie spokojnie postać? Przecież jako zdrowa powinnaś
        lecieć z bananem na twarzy do domu na pieszo! ;-P
    • happy_time Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 12:15
      Spotkałam się z podobną sytuacją na uczelni. W kolejce po wpisy ponad sto osób.
      Przyszła dziewczyna, co prawda nie w ciąży, ale z malutkim dzieckiem na rękach.
      Kiedy zapytała czy może wejść bez kolejki niektórzy zaczęli się oburzać, że oni
      już czekają 15 minut i jeszcze mają kogoś przepuszczać, itp. Nie wiem dlaczego,
      ale zawsze w kolejce po wpisy spotykam się z okropnym chamstwem :/
      • mozambique Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 14:33
        i słusznie ,
        kazdy ma sowje priorytety
        dla kogos wazniejsze jest kwadrans zaoszzedzony w galopadzie miedzy
        jedna pracą, drugą , chorą matką i czekającą zoną a nie czyjs
        bachor
    • marta715 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 12:54
      Gdy byłam w ciąży miejsca ustepowały mi głównie mode dziewczyny i
      starsi panowie. Panie w wieku ok. 45-50 lat widząc mój brzuch ( a
      był spory) przeważnie zaczynały dyskusje jak to one miały ciężko,
      musiały stac w kolejkach itd.(ale nie przepuszczały w kolejce). Ja
      ogólnie czułam sie dobrze, ale często mdlałam (w domu, w sklepie, w
      autobusie). Raz jechałam do pracy autobusem, było ciepło (maj),
      zrobiło mi się słabo, wiedziałam że jeszcze chwila i zemdleję,
      poprosiłam pana siedzącego obok czy może mi ustapić miejsca bo mi
      slabo. Pan zaczął coś mruczeć pod nosem, ale sie nie ruszył,
      ustąpiła mi jakaś pani. Przy wyjściu z autobusu stwierdziła, że ten
      pan to był BHP-owiec z mojej pracy. Miłego dnia
    • madzior84 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 13:26
      To ja miałam ciekawiej - zemdlałam w autobusie, po prostu pacnęłam sobie na
      samym środku. Z podłogi pozbierał mnie starszy pan stojący obok, miejsca nie
      ustąpił mi nikt, a siedzieli sami faceci między dwudziestką a trzydziestką.
      Wszyscy odwracali wzrok i nie słyszeli prośby dziadka o ustąpienie mi miejsca.
      Usiadłam dopiero wtedy, kiedy ktoś wysiadł na jednym z kolejnych przystanków.
      Oczywiście wolne miejsce próbował zająć pewien stojący młodzian, ale starszy pan
      go zrugał i mnie tam usadził.;)
      • mysz.koscielna Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 13:46
        Oj, skąd ja to znam....
        niestety skazana jestem na komunikację miejską (w Gdańsku)- i to co
        moge stwierdzić, to fakt, że chłopacy/panowie/faceci/mężczyźni NIE
        USTĘPUJĄ miejsca wcale! Nikomu: ani babci starej, ani dziadkowi, ani
        kobietom ogólnie (z siatami zakupow np.), a kobiecie w ciąży, to juz
        w ogóle... - po co, przecież jest młoda, czyż nie?
        Po prostu siedzą i nic nie widzą.
        Zaobserwowałam, ze najczęsciej ustępują komuś miejsca młode
        dziewczyny.
        Co do udzielania pomocy przy wynoszeniu wózka, to tutaj parę razy
        widziałam jak jakiś młody chłopak pomógł takiej matce. Ale 30 - 50
        latkowie - nigdy.
    • mmaupa Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 15:05
      Straszne to co piszecie. Nie bylam nigdy w ciazy, ale mysle ze musi byc ciezko
      (te omdlenia, brzuch, krazenie itd). Nie wyobrazam sobie nie ustapic miejsca
      komus, kto na takie przyjemnosci jet narazony codziennie.
      Tak samo zawsze pomagam przy wnoszeniu wozkow, nawet jesli mam stroj nie bardzo
      odpowiedni do podnoszenia czegokolwiek (np. szpilki). O dziwo rzadko kiedy
      ktorys z przechodzacych obok silnych mezczyzn sie zainteresuje mloda mama
      probujaca wciagnac wozek do tramwaju. Przykre.
    • ania.silenter Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 15:21
      W ciąży do szpitala na ktg (od 30 tc do końca ciąży) jeździłam albo
      taksówką albo tramwajem na stojąco. Nie prosiłam o ustąpowanie
      miejsca bo nie chciałam się narażać na chamskie odzywki typu: "nie
      ja robiłem tego bachora więc nie mam obowiązku ustępowania" lub "w
      ciąży to się w domu siedzi" (w moim przypadku ktg było obowiązkowe
      od 30 tc bo w pierwszej ciąży urodziłam wcześniaka i lekarze musieli
      monitorować dziecko). Raz jeden jedyny ustąpiła mi miejsca w
      tramwaju kobieta ok. 40 - 45 lat.
    • fakara Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 15:42
      Ja komu jak komu, ale ciężarnym i ludziom z malutkimi dziećmi zawsze ustępuję
      miejsca. I miałam kiedyś zabawną sytuację - do tramwaju wsiadł chłopak, koło
      20stki, z na oko 1,5roczną, może 2letnią dziewczynką na ręku. W tramwaju tłok,
      takiego małego dziecka się nie postawi - więc wstaję, pukam go w ramię, żeby
      sobie usiadł z dzieckiem. A ten się zrobił cały czerwony, coś wymamrotał pod
      nosem, że dziękuje, ludzie się na mnie patrzą jak na idiotkę. I stał biedak z 5
      przystanków, ja bym się bała o małą na jego miejscu.
    • listekklonu Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 17:25
      Ja muszę powiedzieć w obronie tych nie zawsze ustępujących, że nie po każdej
      kobiecie widać ciążę, szczególnie kiedy jest w obszernych ubraniach. Starszym
      osobom ustępuję zawsze, natomiast kobiety w ciąży zdarzyło mi się zwyczajnie nie
      zauważyć.
      • mala_mujer Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 17:46
        właśnie, jak widzę kobietę w zaawansowanej ciąży to wyobraźnia zaczyna mi pracować - co będzie jak się uderzy, przewróci, itp. - zawsze ustępuję
        ale często nie wiem, czy ona we wczesnej ciąży i może chce usiąść, czy może ma nadwagę lub obszerną kurtkę i się nie ucieszy ze zwolnionego miejsca :)
        • sabriel Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 17:56
          Z tego co obserwuje to w komunikacji miejskiej ciężarne raczej nie stoją.Nie
          zauważyłam przynajmniej aby jakaś ciężarówka stała,zawsze ktoś się podniesie i
          miejsce ustąpi.
          Gorzej jest w sklepach i urzędach(zwłaszcza tych ostatnich).Wiadomo w jakich
          godzinach pracują urzędy i ile czasu zajmuje załatwienie prostej sprawy.Często
          ludzie spieszą się do pracy lub sie zwalniają,dlatego niechętnie kogokolwiek się
          przepuszcza.
          • kempy1 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 20:38
            a ja po przeczytaniu całego wątku jestem w szoku, że kobiety dla
            kobiet sa takie niezyczliwe.
            Za niecałe 2 m-ce rodzę, sporo jeżdżę komunikacją miejską i tylko
            raz! ktoś mi ustąpił miejsca mimo, że brzuch mam pokaźny i nie
            dopinam się w żadnej kurtce/płaszczu
            • rosa_de_vratislavia Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 21:00
              kempy1 napisała:

              > a ja po przeczytaniu całego wątku jestem w szoku, że kobiety dla
              > kobiet sa takie niezyczliwe.
              > Za niecałe 2 m-ce rodzę, sporo jeżdżę komunikacją miejską i tylko
              > raz! ktoś mi ustąpił miejsca.

              Tak, też mnie dziwi ta wzajemna nieżyczliwość kobiet...nie możemy
              być dla siebie miłe? Empatyczne?
              Mam wrażenie,że nieustąpienie miejsca (a niech sobie ciężarna/z
              dzieckiem/staruszka postoi!) daje niektórym złośliwą satysfakcję :(
        • krv16 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 23:12
          > ale często nie wiem, czy ona we wczesnej ciąży i może chce usiąść, czy może ma
          > nadwagę lub obszerną kurtkę i się nie ucieszy ze zwolnionego miejsca :)
          właśnie miałam taką sytuację w autobusie- dziewczyna wyglądała albo na 3-4
          miesiąc albo na za duzą ilość słodyczy i głupio by było, jaby się okazało, że
          ona po prostu bardziej okrągła jest sama z siebie. Z drugiej strony do tej pory
          mi trochę wstyd, że jej nie ustąpiłam, ja taka jakaś dziwna jestem...
    • forumowicz_pospolity Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 20:45
      to jest niewłasciwe i staram sie tak nie robić
      niezły miernik naszego poziomu cywilizacyjnego
      Mariolka
    • veeto1 Re: Kultura wobec ciężarnych kobiet. 22.04.08, 20:59
      Gdy to czytałam doszłam do wniosku, ze jestem bardzo zadowolona, ze
      w ciąż chodziłam 25 lat temu. Wtedy nie zdarzało się, by ktoś
      ciężarnej nie zauważył. Albo osoby starszej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka