Dodaj do ulubionych

Nie chcę mieć dzieci

22.04.08, 16:32
Witam,
Do kiedy kompromisy w związku są możliwe?

Nie mamy wielkiego stażu związku, ale mieszkamy razem i myślimy o sobie
poważnie. On chce mieć dzieci. Mówi o tym coraz częściej. Ja nie. Nie czuję
najmniejszej potrzeby, zewu instynktu, ochoty. Jeszcze nie przeprowadzaliśmy
żadnych fundamentalnych rozmów, ale zastanawiam się czy warto to kontynuować?
Kocham go, ale nie dam mu dziecka. Wiem, że on ma trochę nadzieję, że mi się
zmieni....

Jest sens czekać na to, aż on zrozumie, że nic z tego? Jestem prawie pewna,
że nie zaakceptuje tego i w końcu odejdzie, aby z kimś chętnym założyć
rodzinę... Przeprowadzić rozmowę, sprawdzić i odejśc mimo miłości, jeśli on
tego nie zaakceptuje..? Zastanawiam się cóż z tym fantem zrobić.

A nie urodzę przecież dziecka, ktorego nie chcę, aby tylko zatrzymać faceta.

Obserwuj wątek
    • jakub_234 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 16:34
      pytanie brzmi: Dlaczego?
      dla mnie to nie jest wytlumaczenie:

      Nie czuję
      > najmniejszej potrzeby, zewu instynktu, ochoty
      • enith Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 17:32
        jakub_234 napisał:

        > pytanie brzmi: Dlaczego?
        > dla mnie to nie jest wytlumaczenie:

        Czego nie rozumiesz? Wytłumaczenie dobre, jak każde inne. Nie każda kobieta musi mieć dzieci, tak jak nie każda musi robić karierę. Dziewczyna jest przynajmniej szczera i nie zrobi sobie dziecka, bo ktoś tam chce.
        Do autorki: postaw sprawę jasno w rozmowie z partnerem i przyjmij z godnością konsekwencje swojej decyzji(np. odejście partnera). NIE ISTNIEJE kompromis w takiej, jak twoja sytuacji: nie da się mieć i zarazem nie mieć dziecka, więc lepiej załatwić sprawę teraz, niż niepotrzebnie dawać partnerowi nadzieję na to, że ci się "odmieni".
      • iberia.pl Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 18:43
        jakub_234 napisał:

        > pytanie brzmi: Dlaczego?
        > dla mnie to nie jest wytlumaczenie:
        >
        > Nie czuję
        > > najmniejszej potrzeby, zewu instynktu, ochoty
        >

        dlaczego to nie jest wytlumaczenie?I czy koniecznie musi byc
        wytlumaczenie? Czy KAZDA kobieta MUSI byc matka? NIE MUSI, jak ma
        byc zla matka to lepiej zeby nia nie byla w ogole.
      • scalla Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 23:20
        > pytanie brzmi: Dlaczego?
        > dla mnie to nie jest wytlumaczenie:
        > Nie czuję
        > > najmniejszej potrzeby, zewu instynktu, ochoty

        a czy wytłumaczeniem, mogłoby być, ze robi mi się niedobrze na widok
        uślinionego bachora, nie znoszę ich pisków, są upierdliwe, wredne,
        męczące i staram sie trzymać jak najdalej od tego paskudztwa?
        • jakub_234 Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 09:39
          no doooobra. Ale spojrzcie na kontekst. Ona mowi o partnerze,
          ktorego kocha, szanuje itp. Ja nie rozumiem czegos takiego. Nie dam
          ci dziecka bo co? Bo nie mam ochoty? Paranoja. To zal mi czlowieka w
          tym razie, bo partnerka nie bierze go na powaznie, tylko traktuje
          jak przedmiot i ma gdzies jego potrzeby.
          • jita Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 19:51
            jakub_234 napisał:

            > Ona mowi o partnerze,
            > ktorego kocha, szanuje itp. Ja nie rozumiem czegos takiego. Nie dam
            > ci dziecka bo co? Bo nie mam ochoty? Paranoja. To zal mi czlowieka w
            > tym razie, bo partnerka nie bierze go na powaznie, tylko traktuje
            > jak przedmiot i ma gdzies jego potrzeby.

            A jej potrzeby?
          • songo3000 Re: Nie chcę mieć dzieci 24.04.08, 00:12
            Jak na razie to Ty potraktowałeś autorkę wątku jak klacz rozpłodową. Ma się 'poświęcić' czy jak?
        • maretina Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 09:56
          rozumiem, ze nie chcesz miec dzieci, ale moglabys zachowac ludzka
          twarz prezentujac jakikolwiek poziom kultury i poszanowania dla
          drugiego malego CZLOWIEKA.
          • songo3000 Re: Nie chcę mieć dzieci 24.04.08, 00:10
            Przecież opisała tylko JEJ subiektywne odczucia wobec dzieci. Dlaczego ma tu słodzić???
            • maretina Re: Nie chcę mieć dzieci 24.04.08, 07:22
              nie domagam sie slodzenia, ale dziecko to dziecko a nie bachor.
              rozumiem, ze niektorzy tak byli nazywani przez rodzicow, ale sa tez
              dzieci szanowane przez swoje rodziny.
    • jita Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 17:41
      Podstawą związku jest rozmowa ;-)
      Przede wszystkim należy postawić sprawę jasno. Wobec siebie i partnera.

      W jakim jesteś wieku? Może jeszcze instynkt macierzyński się pojawi?
      Brak instynktu rzeczywiście nie jest wystarczającym powodem - może on pojawić
      się dopiero po urodzeniu dziecka.

      Czasem podejście partnera (nieodpowiedzialność/małe zaangażowanie) zniechęca
      kobietę do decyzji o dziecku - czyli możliwe, że to nie ten facet ;-) Ale bywa i
      tak, że nie chce dziecka bo:
      - boi się odpowiedzialności
      - nie czuje się na siłach wychować w dzisiejszych czasach
      - ma inny system wartości, przedkłada podróże/samotność nade wszystko
      - dzieci ją drażnią
      - nie ma po prostu na dzieci czasu (CZAS jest dla dziecka najważniejszy
      - rozumie, że dziecko nie jest naszą własnością, jest osobną istotą, którą
      należy wychować i puścić w świat - WOLNO, a przychodzi jej to z trudem
      - ma tak wstrętny charakter, że nie chce powielać swoich genów ;-)

      I to są normalne i wystarczające powody.

      Co do kontynuacji związku. Postaw sprawę jasno - nie dawaj nadziei partnerowi.
      Nie zrywaj, to nie ma sensu - tak mi się przynajmniej wydaje. Chyba że boisz się
      większego zaangażowania i bólu po rozstaniu za ileś tam lat. Właściwie niczym
      poza tym nie ryzykujesz - bo przecież nie chcesz mieć dzieci, a więc zegar w
      Twoim przypadku nie tyka ;-)
      • enith Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 17:59
        > Brak instynktu rzeczywiście nie jest wystarczającym powodem - może on pojawić
        > się dopiero po urodzeniu dziecka.

        Ponury żart :( A jak się nie pojawi, to co jej doradzisz? Żeby zajęła się dzieckiem, którego od początku nie chciała, ale urodziła, bo "może pojawiłby się instynkt macierzyński"? Daj spokój z takimi radami. Dziewczyna NIE CHCE mieć dziecka, ma do tego prawo, tak jak ty masz prawo urodzić piątkę dzieci, jeśli taka twoja wola. Nie wmawiaj dziewczynie, że po porodzie się jej odwidzi, bo urodzenie niechcianego dziecka będzie tragedią dla obojga, dziecka i matki.
        • jita Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 21:03
          Radzę przeczytać cały mój post, a nie wyciągać zdanie z kontekstu.
          Zwracam uwagę na to, że zwykle pod "brakiem instynktu macierzyńskiego" kryje się
          coś jeszcze. Czasem może człowiek tego sobie nie uświadamia. I nikogo nie
          zmuszam do rodzenia - sama też nie chcę mieć dzieci.
          • enith Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 21:34
            > Zwracam uwagę na to, że zwykle pod "brakiem instynktu macierzyńskiego" kryje się coś jeszcze.

            Pod "brakiem instynktu macierzyńskiego" nie musi się kryć nic więcej, niż zwyczajna niechęć do rozrodu. Ja po prostu osobie, która nie chce mieć dzieci, a której partner naciska na posiadanie potomka nie napisałabym, że instynkt się jej może obudzić dopiero po porodzie, bo nie chciałabym być ani w skórze tego dziecka, ani tej matki, jeśli się tak nie stanie.
            Zgadzam się natomiast z koniecznością szczerej i otwartej rozmowy z partnerem na temat oczekiwań w ich związku - bez tego daleko nie zajadą, zwłaszcza, że już uwidaczniają się drastyczne różnice w oczekiwaniach. Im prędzej tę sprawę wyjaśnią, tym lepiej.
            • jita Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 22:19
              Ale instynkt może pojawić się dopiero po porodzie.
              Co nie znaczy, że należy rodzić, bo może się pojawi ;-)
              Kiedyś nasze mamy/babki rodziły, bo taka była kolej rzeczy.
              Żadna nie zastanawiała się nad instynktem. A częstokroć te, które dzieci nie
              lubiły okazywały się wspaniałymi matkami.

              Niemniej jednak uważam, że za brakiem instynktu kryje się coś jeszcze. Może się
              mylę, ale czasem warto przeanalizować swoje życie, swój związek. Może przyczyna
              tkwi w czymś innym. I o to mi chodziło.

              Brak instynktu macierzyńskiego kojarzy Ci się z niechęcią do rozrodu?
              Czyli czym, obawą przed porodem? Czy rozwrzeszczanym dzieckiem? Zawsze są jakieś
              powody dla których chcemy czy nie chcemy mieć dzieci.
              • jita Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 22:25
                Sorki, ale niestety zawsze piszę, co myślę ;-)

                ps. no dobra, nie mam potrzeby mieć dzieci. Ale dlaczego? Skoro prawie wszystkie
                kobiety ją mają? Nie znam kobiety po 30, która nie chce mieć dzieci. A może
                jednak coś ze mną nie tak?
                • enith Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 23:13
                  jita, nie ma nic złego w twojej niechęci do rodzenia i wychowywania dzieci. Dla mnie jest to stan tak naturalny, jak dla innych chęć posiadania dziecka. Po prostu każdy ma prawo do układania sobie życia po swojemu. I wierz mi, masa jest 30-latek, którymi wstrząsają dreszcze na myśl o dziecku (jestem jedną z nich, a udzielając się na Forum Bezdzietnych z Wyboru wiem, że jest nas, kobiet, które nie chcą mieć dzieci, mnóstwo).
                  • useyourbrain Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 21:01
                    jakub_234 pisze, że dla niego to nie jest wytłumaczenie, że nie czuję najmniejszej potrzeby, instynktu.

                    A dla mnie jest to podstawowe wytłumaczenie, choc są dodatkowe rzeczy, które to dopełniają. Bo dlaczego mam chcieć? Skończyły się na szczęście czasy, gdy kobiety nie miały wyboru. Teraz presja społeczna jest mniejsza, dzieci nie trzeba miec, by zapewnić sobie wspracie na starość i dziedzica. Instynkt stracił na znaczeniu, a wzrosła rola wolnej woli. Mnie to cieszy. I nie przeszkadza mi to też byc lubianą i lubić dzieciaki.

                    jita mądrze pisze, że oczywiście niechęć może być wtórna względem innego problemu. Chyba nie tu.
                    Ja nie chcę wyłączać się z życia, które sobie cenię i lubię. Mam jeszcze dużo do zrobienia, przeżycia, uporządkowania w sobie i nie chcę, aby dziecko zmieniające życie diametralnie uniemożliwiło mi, tak może to zabrzmieć egoistycznie, rozwój osobisty i zawodowy. I nie chodzi mi tu o karierę, nie jestem typem yuppi, wykonuję tzw wolny zawód, nie chcę piąć się najwyżej i być dyrektorką. Chcę sobie wolno i szczęśliwie żyć, w dzień pracować nocą oglądać obrazki, pić wino ze znajomymi, oglądać filmy, czytać do woli, rozwija się ... Takie mam wartości. Taka jest moja droga :)


                    Ale co do meritum - mojego zwiazku :) On wie, ze nie chcę dzieci. Ale to teraz nie jest jeszcze najważniejsze choć pewnie stanie ale - zbliżam się do trzydziestki wielkimi krokami. Jesteśmy tez dla siebie wielkim wsparciem, zmieniamy się dla siebie, ostatnio mi powiedział, że dzięki mnie staje się dobrym i szczęśliwszym człowiekiem. To piękne. Tylko ciekawe czym sie okaże na szali pragnienia posiadania potomka. Zagwostka. Wiem, ze będziemy musieli kiedyś przeprowadzić 'fundamentalna rozmowę' ale czy warto się spieszyć?
                    Może im więcej dobrego w naszym życiu, tym większa szansa, ze to na szali przeważy?

                    Enith - dzięki za info o Bezdzietnych z wyboru :)
                • kora3 Mało ludzi znasz:) 24.04.08, 07:56
                  jita napisała:
                  Ale dlaczego? Skoro prawie wszystki
                  > e
                  > kobiety ją mają?

                  Bo nie każdy jest "wszystkie" - na przyklad, bo posiadanei zdiecka
                  to odpowiedzialnosc, a nie owczy pęd - "bo wszyscy mają" ...

                  Nie znam kobiety po 30, która nie chce mieć dzieci. A może
                  > jednak coś ze mną nie tak?

                  Poznaj mnie :) jestem po 30 stce - nie mam i nigdy nie chciałąm
                  mieć - co czujesz teraz? Rozczarowanie, czy zadowolenie, ze czegoś
                  nowego sie dowiedzialas o sweicie?:)
                  • jita Re: Mało ludzi znasz:) 01.05.08, 09:56
                    E tam, znam dużo, ale może niewłaściwych ;-)
                    A na forach pisze się różne rzeczy ;-)

                    > co czujesz teraz? Rozczarowanie, czy zadowolenie, ze czegoś
                    > nowego sie dowiedzialas o sweicie?:)

                    Zadowolenie, że nie jestem jedyną ;-)
                    A w poznawaniu świata dla mnie najlepsze jest pytanie "dlaczego" :-)

                    ps. było parę miesięcy kiedy może nie tyle chciałam, ale przyjęłabym wtedy
                    dziecko z dużą przyjemnością. To było wtedy, kiedy byłam zakochana. Było, na
                    szczęście minęło. Uff ;-)
      • metaxa_sunset Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 18:41
        nie ma co gdybać, bo od tego sobie życie można spieprzyć jak się zacznie eksperymentować wbrew sobie
    • metaxa_sunset Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 18:38
      Lepiej niech każde ułoży sobie życie jak chce, nawet jeśli to będzie oznaczało rozstanie.
    • iberia.pl Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 18:41
      moze oddaj faceta bardziej potrzebujacej?
    • alunia78 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 20:21
      jak nie masz zamiaru mieć dzieci to wyprowadź go z błędu nie rób mu nadziei masz
      prawo do takiej decyzji ale nie rań kogoś komu zależy na rodzinie i dzieciach
    • zoe1978 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 20:34
      zalezy chyba jak bardzo jemu zalezy- czy tylko po to by miec, bo tak byc
      powinno, czy moze stanowi to sens jego zycia (element jak najbardziej nalezacy
      do niego)
      bez rozmowy sie nie obedzie- i zaleznie od wynikow powinnas podjac decyzje...
    • aire1 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 20:45
      Dość istotna jest kwestia wieku, bo w ciągu kilku lat możesz zmienić
      decyzję diametralnie. W innym przypadku nie ma sensu kontynuowanie
      związku.
      • aire1 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 21:00
        Jeszcze jedno, kwestia instynktu jest według mnie mocno przesadzona,
        żadna z moich koleżanek nie świrowała na widok bobasów wózków, a
        jednak dzieci zaplanowały i mają. Ja też nie mam instynktu, a jednak
        przyszedł taki moment kiedy mogę sobie siebie wyobrazic jako mamę,
        zwłaszcza ze mój mąż od dawna o tym marzy.
        • zeberdee24 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 21:07
          Ale to jest ciekawe, że teraz faceci chcą dzieci, a kobiety się bronią. W sumie
          to rozumiem, nowoczesność nowoczesnością, jednakże to wy zwykle ugrzęźniecie w
          domu.
          • aire1 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 21:22
            A mnie to nie dziwi że facetowi łatwiej się zdecydować, w końcu to
            kobieta odwala całą robotę, nosi 9 miesięcy, rodzi, karmi, a ojciec
            w weekend pobawi się kolejką....:) Na sczęście coraz rzadziej tak
            jest.
            • jita Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 22:30
              To znaczy co, że teraz mężczyźni noszą 9 miesięcy, rodzą, karmią własną piersią? ;-)
              Ale fakt, zwykle to na kobietach spoczywa odpowiedzialność; mężczyzna zapewnia
              byt rodzinie i może co najwyżej powydurniać się z dzieckiem...
              I to kobiety odstrasza. Czemu mają zapinkalać żeby mężczyzna mógł pozostawić na
              świecie swój materiał genetyczny? ;-)
              No niby można wymóc różne rzeczy na mężczyźnie, ale już widzę to ciągłe
              naciskanie... A przecież dzieckiem trzeba się zająć, nie można je zostawić
              samemu sobie, tak jak gary, czekając aż je pomyje ;-)
        • maretina Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 10:02
          to prawda. cudze dzieci mnie nie wzruszaja, czasami wrecz irytuja.
          nie rozczulalam i nie rozczulam sie na widok kazdego bobasa. nigdy
          nie zagladalam w wozki innych kobiet, kiedy widzialam histeryzujace
          dzieci mowilam sobie: o nie! dziekuje bardzo... a jednak. pewnego
          dnia zapragnelam miec swoje dziecko,moje mnie wzrusza nawet wtedy
          jak broi, maluje dlugopisem po scianach, czasami miewa histerie, ale
          nalezy je olewac, nie emocjonowac sie nimi. to tylko dziecko, kiedys
          mu to przejdzie.teraz wiem, ze nie ma wiekszej frajdy jak patrzenie
          na malego czlowieka, ktory codziennie uczy sie czegos nowego a poza
          tym daje niesamowite dowody milosci. przez nikogo nie czulam sie tak
          kochana jak przez synka. milosc matki i dziecka jest absolutem, jest
          kosmosem. warto zaznac takiej milosci.
    • stokrotka.na.lace Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 21:11
      Moim zdaniem powinnaś z nim szczerze porozmawiać i im szybciej tym
      lepiej...choć może jeszcze zmienisz zdanie.
    • kora3 Nie ma sensu ani 22.04.08, 23:07
      rodzic dziecka na siłe, ani kogoś oszukiwać - masz dwa wyjścia -
      liczyć na to, z się Tobie odmieni, albo, ze jemu
    • eluch_a Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 23:14
      Ja cię doskonale rozumiem. Ja też nie chcę mieć dzieci i wydaje mi
      się, że w takich sytuacjach sprawę trzeba stawiać jasno. Trzeba
      powiedzieć wprost, bo jeśli podtrzymujesz w nim nadzieję, która jest
      zupełnie bez sensu. Niech układa sobie życie z kimś innym na swoich
      warunkach.
    • eleni80 Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 23:19
      jest cała masa facetów, którzy nie chcą mieć dzieci... to bardzo ważna kwestia w
      związku, nie wiem jaki ma być kompromis? kotek?
      • enith Re: Nie chcę mieć dzieci 22.04.08, 23:34
        > związku, nie wiem jaki ma być kompromis? kotek?

        No właśnie. Kompromis w takiej sytacji nie istnieje, no bo jak? On niech ma dziecko, a ona nie? To se ne da...
    • maretina Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 09:55
      nie ma co czekac, zabierac komus cenne lata zycia. czego innego
      oczekujecie od siebie. nawet, jesli on teraz w przyplywie milosci
      zrezygnuje z dzieci, kiedys to stanie miedzy wami. on bedzie
      zgorzkanialy, ty bedziesz czula sie winna. bez sensu. lepiej
      pocierpiec, rozstac sie i poszukac swoich prawdziwych polowek, ktore
      maja podobne cele w zyciu.
    • tiuia Re: Nie chcę mieć dzieci 23.04.08, 23:18
      Nie chcesz mieć dzieci - masz do tego prawo.

      Ale... sprawa Waszego związku jest już jak dla mnie przesądzona. Jeśli macie w tej kwestii rozbieżne zdania ze swoim partnerem, to związek nie ma szans.
    • wdeszczurosne Re: Nie chcę mieć dzieci 24.04.08, 00:30
      :)
      Tez nie chce miec dzieci wiec dobrze Ciebie rozumiem! Problem jest w
      tym, ze otoczenie tego czesto nie pojmuje albo liczy, ze noz widelec
      takie "widzimisie" przejdzie.
      Otoz nie!

      Jesli on chce dzieci a Ty nie, no to macie problem. Nie wroze tu
      przyszlosci, bo albo on bedzie niespelniony, albo Ty zrobisz z
      siebie klacz dla utrzymania faceta. Nie warto!
      • uyu Re: Nie chcę mieć dzieci 24.04.08, 00:38
        jakub_234 napisal: "no doooobra. Ale spojrzcie na kontekst. Ona
        mowi o partnerze, ktorego kocha, szanuje itp. Ja nie rozumiem czegos
        takiego. Nie dam ci dziecka bo co? Bo nie mam ochoty? Paranoja. To
        zal mi czlowieka w tym razie, bo partnerka nie bierze go na
        powaznie, tylko traktuje jak przedmiot i ma gdzies jego potrzeby."

        jakubie,
        dziecko to nie zabawka, to obowiazek na cale zycie i jesli ktos jest
        na tyle swiadomy tego, ze nie chce podejmowac tego obowiazku, to nie
        bedzie rodzil dziecka tylko dlatego zeby zrobic partnerowi
        przyjemnosc. Dlatego jest odwrotnie niz piszesz, autorka watku
        podeszla do problemu w sposob bardzo powazny i odpowiedzialny.
    • klaranyc Re: Nie chcę mieć dzieci 30.04.08, 23:44
      Useyourbrain,

      Masz ciekawy nick ;-)

      Ja mam to szczescie, ze oboje nie chcemy dziecka, ale rozumiem
      problem.

      Porozmawiaj z partnerem powaznie. Postaw sprawe jasno. Jesli jestes
      pewna, ze nie zmienisz zdania, powiedz mu o tym. Niestety, w tej
      kwestii nie ma miejsca na kompromis, bo przeciez nie da sie miec pol
      dziecka, albo troche miec, a troche nie miec. Obawiam sie, ze
      predzej czy pozniej Twoj partner bedzie musial wybierac miedzy Toba,
      a dzieckiem.

      A poki co, wejdz tutaj forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
      f=49416

      pozdrawiam

      Klara
    • demonii.larua Re: Nie chcę mieć dzieci 30.04.08, 23:50
      Nie ma czegoś takiego jak instynkt macierzyński!
      Nie każda kobieta musi być matką i nie musi się Tobie cokolwiek odmieniać,
      raczej odmienić powinno sie Twojemu facetowi - z tą nadzieją.
      > A nie urodzę przecież dziecka, ktorego nie chcę, aby tylko zatrzymać faceta.
      I tego sie trzymaj, bo to najgorszy argument za tym by jednak dziecko urodzić :)
    • zajebista.laska Re: Nie chcę mieć dzieci 01.05.08, 10:21
      Moim zdaniem w takiej sytuacji nawet jeżeli jest miłość to niemożliwe jest bycie
      razem. Z czasem zaczniecie się tylko ranić i mieć do siebie pretensje. Nie można
      nikogo zmusić do tego by zmienił swoje marznie/pragnienia lub ich brak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka